Wiedza, świadomość i koniec determinizmu - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Wiedza, świadomość i koniec determinizmu

Zima 2014/15

Poznanie rzeczywistości pozbawione doświadczenia, wyłącznie na drodze rozumowej, nie jest możliwe. Tym bardziej poznanie samego siebie może się odbyć tylko w interakcji z otoczeniem.

Nieświadomy Stwórca rozdzielił się na dwa pierwiastki (Logika) aby poprzez ich wzajemne interakcje (walkę przeciwieństw) doprowadzić siebie samego do poznania i  już świadomego ponownego  zespolenia (Umysłu).

1.Stwórcą  jest:  Logiczny Umysł, Logos, Nieświadomość, Pusty Umysł, Nic, Zero, Nieświadomy Twórca, Pustka, Niewiedza, Nie-Byt.

2.Stwórca ze strachu, że zginie bezpowrotnie tworzy Umysł Podzielony czyli  Logikę.

3.Pierwszymi elementami Logiki są: Idea (Informacja, Energia) oraz Materia.

4.Stwórca ewoluuje pod wpływem wytworzonej rzez siebie Logiki .

5.Ewolucja to zdeterminowany proces przechodzenia Stwórcy ze stanu nieświadomości do stanu samoświadomości. Dokonuje się przez powolne zmiany w kolejnych pokoleniach i interakcje przeszłości z przyszłością.

6.Celem aktywności zdeterminowanego Stwórcy jest samopoznanie.

7.Czynnikiem podtrzymującym trwanie i ewolucję jest życie seksualne.

8.Poznanie wymaga Doświadczenia.

9.Dziecko może posiąść wiedzę o życiu tylko doświadczając z rodzicami.

10.Doświadczenie inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców jest aktem poznania dzięki któremu:
   a.następuje zjednoczenie przyszłości z przeszłością,
   b.w osobniku potomnym następuje zjednoczenie psyche kobiety z psyche mężczyzny i powstaje androgyniczny Umysł Zespolony (męsko-żeński, bez określonej płci),
   c.znajduje zaspokojenie podświadome dążenie dziecka do poznania swojego Stwórcy przez doświadczenie i emocjonalne zrównanie się z nim.

11.Po poznaniu Stwórca staje się:  Świadomością, Pełnym Umysłem, Wszystkim, Jednością, Świadomym Twórcą, Pełnią,  Wiedzą, Umysłem Androgynicznym, Androgynem, Umysłem Zespolonym, Bytem.

12.Osiągnięcie przez Stwórcę pełni Wiedzy (poznanie samego siebie)powoduje odejście od determinizmu i uwolnienie Wolnej Woli.

LeoTar



Data: Fri, 27 Feb 2015 21:30:14 +0100
Nadawca: Jacek Maciejewski <jacmac@go2.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Dnia Fri, 27 Feb 2015 21:12:35 +0100, LeoTar napisał(a):

> 12

Ale cię porąbało. Zresztą nie pierwszy raz to mówię.

Jacek



Data: Fri, 27 Feb 2015 13:03:34 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Leo
To co opisujesz to dialektyka Heglowska, ale żeby z tego rozwoju świadomości przez doświadczanie i wchodzenie na wyższe etapy samoświadomości, zrobić pochwałę pedofili, to mnie to już rozbawiło. Następnym tematem będzie fizyka kwantowa i pochwała pedofili. A może oni wszyscy nie o pedofili pisali tylko ty szukasz wszędzie potwierdzenia zboczenia, no pomyśl to wskoczysz przez doświadczenie ( glob) na wyższy poziom samoświadomości i ciebie oświeci, odkryjesz że jesteś zboczeńcem.



Data: Fri, 27 Feb 2015 22:39:51 +0100
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

W dniu 27.02.2015 o 21:12, LeoTar pisze:

>[...]

Trzeba działać. Zjednoczone siły rynku i nowego średniowiecza nie za
długo obrócą ten świat w perzynę:

http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20150226/grexitu-nie-bedzie-syriza-nie-dla-pieknych-dusz

Podoba mi się te 12 postulatów. Piękna rekapitulacja nauczania Pana
Tarnawskiego

CookieM



Data: Sat, 28 Feb 2015 09:38:04 +0100
Nadawca: Trybun <ilih@jachu.ru>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

W dniu 2015-02-27 o 21:12, LeoTar pisze:

> Poznanie rzeczywistości pozbawione doświadczenia, wyłącznie na drodze
> rozumowej, nie jest możliwe. Tym bardziej poznanie samego siebie może
> się odbyć tylko w interakcji z otoczeniem.
>
> Nieświadomy Stwórca rozdzielił się na dwa pierwiastki (Logika) aby
> poprzez ich wzajemne interakcje (walkę przeciwieństw) doprowadzić
> siebie samego do poznania i  już świadomego ponownego  zespolenia
> (Umysłu).
>
> 1.Stwórcą  jest:  Logiczny Umysł, Logos, Nieświadomość, Pusty Umysł,
> Nic, Zero, Nieświadomy Twórca, Pustka, Niewiedza, Nie-Byt.
>
> 2.Stwórca ze strachu, że zginie bezpowrotnie tworzy Umysł Podzielony
> czyli  Logikę.
>
> 3.Pierwszymi elementami Logiki są: Idea (Informacja, Energia) oraz
> Materia.
>
> 4.Stwórca ewoluuje pod wpływem wytworzonej rzez siebie Logiki .
>
> 5.Ewolucja to zdeterminowany proces przechodzenia Stwórcy ze stanu
> nieświadomości do stanu samoświadomości. Dokonuje się przez powolne
> zmiany w kolejnych pokoleniach i interakcje przeszłości z przyszłością.
>
> 6.Celem aktywności zdeterminowanego Stwórcy jest samopoznanie.
>
> 7.Czynnikiem podtrzymującym trwanie i ewolucję jest życie seksualne.
>
> 8.Poznanie wymaga Doświadczenia.
>
> 9.Dziecko może posiąść wiedzę o życiu tylko doświadczając z rodzicami.
>
> 10.Doświadczenie inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców jest
> aktem poznania dzięki któremu:
>     a.następuje zjednoczenie przyszłości z przeszłością,
>     b.w osobniku potomnym następuje zjednoczenie psyche kobiety z
> psyche mężczyzny i powstaje androgyniczny Umysł Zespolony
> (męsko-żeński, bez określonej płci),
>     c.znajduje zaspokojenie podświadome dążenie dziecka do poznania
> swojego Stwórcy przez doświadczenie i emocjonalne zrównanie się z nim.
>
> 11.Po poznaniu Stwórca staje się:  Świadomością, Pełnym Umysłem,
> Wszystkim, Jednością, Świadomym Twórcą, Pełnią,  Wiedzą, Umysłem
> Androgynicznym, Androgynem, Umysłem Zespolonym, Bytem.
>
> 12.Osiągnięcie przez Stwórcę pełni Wiedzy (poznanie samego
> siebie)powoduje odejście od determinizmu i uwolnienie Wolnej Woli.

Zamiast zajmować się motywami Stwórcy lepiej napisz jaka jest nasza rola
w tym  Jego spektaklu?

Trybun



Data: Sat, 28 Feb 2015 10:55:48 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Trybun pisze:

> Zamiast zajmować się motywami Stwórcy lepiej napisz jaka jest nasza rola
> w tym  Jego spektaklu?

Jesteśmy Nim. Każdy z nas. Każdy z nas powiela przechodzenie od stanu
całkowitej nieświadomości do, chciałoby się powiedzieć pełnej
świadomości. Tyle tylko, że jeszcze nie pokonaliśmy w naszym rozwoju
ostatniej przeszkody broniącej nam dostępu do pełnej świadomości
(Wiedzy). Tą zaporą, według mnie, jest ZAKAZ poznania z "drzewa wiedzy",
czyli zakaz inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców. Ten zakaz
uniemożliwia nam uwolnienie naszego umysłu od blokad spowodowanych przez
ograniczenie naszej wolności przez naszą własną nieświadomość. Zakaz
narzucony nieświadomie przez nieświadomego Stwórcę spowodował ewolucję
samego Stwórcy i poszerzanie horyzontu wiedzy; wywołał rozwój Stwórcy,
wywołał nasz rozwój. Ale Stwórca (my sami) nie jest jeszcze całkowicie
świadomy samego siebie dlatego, że nie pokonał zakazu, który sam sobie
nieświadomie narzucił.

Jesteśmy wyrobnikami wolności, każdy z nas musi wykonać jakąś pracę i
musi się podzielić owocami swojego życiowego doświadczenia z innymi po
to by ktoś wreszcie odważył się złamać zakaz i otworzył przed ludzkością
nowe horyzonty. Jesteśmy eksperymentatorami, twórcami idei i
doświadczeń, których celem jest pokonanie ukrytego w nas nieświadomego
pragnienia. Metodą kolejnych przybliżeń zbliżamy się do przełomu,
którego rezultatem będzie uwolnienie nieskończonej mocy ludzkiego
umysłu, a zarazem Umysłu jedynego Twórcy. Każdy z nas odtwarza historię
stwarzania, przechodzenia od nieświadomego do świadomego od poczęcia po
śmierć, która istnieje tylko dlatego by umożliwić obumarcie starego i
niereformowalnego i by popchnąć do przodu ewolucję Stwórcy ku pełni
Wiedzy. Myślę, że pokonanie ZAKAZu, osiągnięcie Świadomości, pełni
Wiedzy i uwolnienie Wolnej Woli oznacza dla nas Nieśmiertelność.

LeoTar



Data: Sat, 28 Feb 2015 16:47:58 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Trybun pisze:
> W dniu 2015-02-28 o 10:55, LeoTar pisze:

>>> Zamiast zajmować się motywami Stwórcy lepiej napisz jaka jest nasza rola
>>> w tym  Jego spektaklu?

>> Jesteśmy Nim. Każdy z nas. Każdy z nas powiela przechodzenie od stanu
>> całkowitej nieświadomości do, chciałoby się powiedzieć pełnej
>> świadomości. Tyle tylko, że jeszcze nie pokonaliśmy w naszym rozwoju
>> ostatniej przeszkody broniącej nam dostępu do pełnej świadomości
>> (Wiedzy). Tą zaporą, według mnie, jest ZAKAZ poznania z "drzewa
>> wiedzy", czyli zakaz inicjacji seksualnej dzieci wśród rodziców. Ten
>> zakaz uniemożliwia nam uwolnienie naszego umysłu od blokad
>> spowodowanych przez ograniczenie naszej wolności przez naszą własną
>> nieświadomość. Zakaz narzucony nieświadomie przez nieświadomego
>> Stwórcę spowodował ewolucję samego Stwórcy i poszerzanie horyzontu
>> wiedzy; wywołał rozwój Stwórcy, wywołał nasz rozwój. Ale Stwórca (my
>> sami) nie jest jeszcze całkowicie świadomy samego siebie dlatego, że
>> nie pokonał zakazu, który sam sobie nieświadomie narzucił.
>>
>> Jesteśmy wyrobnikami wolności, każdy z nas musi wykonać jakąś pracę i
>> musi się podzielić owocami swojego życiowego doświadczenia z innymi po
>> to by ktoś wreszcie odważył się złamać zakaz i otworzył przed
>> ludzkością nowe horyzonty. Jesteśmy eksperymentatorami, twórcami idei
>> i doświadczeń, których celem jest pokonanie ukrytego w nas
>> nieświadomego pragnienia. Metodą kolejnych przybliżeń zbliżamy się do
>> przełomu, którego rezultatem będzie uwolnienie nieskończonej mocy
>> ludzkiego umysłu, a zarazem Umysłu jedynego Twórcy. Każdy z nas
>> odtwarza historię stwarzania, przechodzenia od nieświadomego do
>> świadomego od poczęcia po śmierć, która istnieje tylko dlatego by
>> umożliwić obumarcie starego i niereformowalnego i by popchnąć do
>> przodu ewolucję Stwórcy ku pełni Wiedzy. Myślę, że pokonanie ZAKAZu,
>> osiągnięcie Świadomości, pełni Wiedzy i uwolnienie Wolnej Woli oznacza
>> dla nas Nieśmiertelność.

> W całej koncepcji trudno znaleźć jakieś elementy do zakwestionowania,
> jednak czy zbyt dużej wagi nie przywiązujesz w takich sprawach do
> sposobu inicjacji seksualnej jednego z elementów układanki, w tej
> teorii istnienia ?  A na dodatek tematem tabu takie inicjacje seksualne
> to stały się od stosunkowo niedawna.

Może Tobie są znane takie inicjacje seksualne ale ja nigdzie nie
spotkałem się z taką formą, w której uczestniczą oboje rodzice i w
której dziecko jest podmiotem a nie przedmiotem. Poprzez wcześniejsze
wychowanie seksualne dziecko powinno zostać przez rodziców/opiekunów
przygotowane na taką opcję ale to ono a nie oni inicjują sam akt. Akt
inicjacji dziecka jest dla niego emocjonalnym zrównaniem się z rodzicem
tej samej płci na co zgodę wyraził sam rodzic akceptując akt seksualny
swojego potomka ze swoim partnerem seksualnym. Jest również ten akt
wyrazem wolnej woli oraz szacunku dziecka okazanym rodzicielowi  -
dziecko wprawdzie doświadcza z partnerem rodzica ale nie odbiera tego
partnera rodzicowi. Realizuje więc zasadę: "szanuj bliźniego swego jak
siebie samego". Jeżeli dziecko chciałoby przejąć jednego z rodziców na
swojego partnera to oznacza, że wcześniej miała miejsce relacja kazirodcza.

Jak już wcześniej wielokrotnie wyjaśniałem jeżeli w funkcjonującej,
pełnej rodzinie (matka, ojciec, dziecko) dochodzi do powstania diady
rodzic-dziecko to jest to relacja niepoprawna, relacja kazirodcza, w
której dziecko staje jest przedmiotem na którym rodzic zaspokaja swoje
potrzeby emocjonalne niekoniecznie poprzez fizyczne obcowanie z
dzieckiem. Rolą rodziców jest wykarmienie i opiekowanie się dzieckiem
oraz służenie mu przykładem i doświadczeniem, bycie źródłem wzorców do
naśladowania szczególnie w relacjach kobieta-mężczyzna.

Akt seksualny nie tylko że jest potencjalnie aktem tworzenia świata
potomnego ale jest przede wszystkim obrazem rzeczywistych relacji
emocjonalnych między kobietą i mężczyzną, ich kwintesencją, które w
życiu codziennym mogą być maskowane. Właśnie wtedy bystry obserwator
może dostrzec prawdę lub fałsz występujące w tych relacjach. Dlatego
dotychczasowy zakaz inicjacji dzieci, w sposób postulowany przez mnie,
miał sens gdyż wszystkie relacje męsko-żeńskie zbudowane na nieświadomym
zakazie są fałszywe a zatem ich przejęcie przez dziecko prowadziłoby do
totalnego wypaczenia jego psychiki. Równocześnie zakaz uniemożliwia
dziecku osiągnięcie Świadomości Stwórcy. Tworzy się błędna kwadratura
koła, którą można rozwikłać intelektualnie przez jej uświadomienie sobie
ale problem zostanie w ten sposób rozwiązany tylko częściowo ponieważ do
potwierdzenia Prawdy (pozytywnych relacji między rodzicami/opiekunami)
potrzebne jest dziecku Doświadczenie.

LeoTar



Data: Sat, 28 Feb 2015 17:26:00 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

CookieM pisze:
> W dniu 28.02.2015 o 16:47, LeoTar pisze:

>> [...] Tworzy się błędna kwadratura koła, którą można rozwikłać
>> intelektualnie przez jej uświadomienie sobie ale problem zostanie w
>> ten sposób rozwiązany tylko częściowo ponieważ do potwierdzenia
>> Prawdy (pozytywnych relacji między rodzicami/opiekunami) potrzebne
>> jest dziecku Doświadczenie.

> No właśnie, bez Doświadczenia nie można poznać Prawdy, intelektualne
>  poznanie jest tylko częściowe. Cały plan bierze w łeb.
> Konserwatyści : rewolucjoniści 1 : 0 XL-e i globy tańczą w ekstazie

Jeżeli plan zostanie zrealizowany zniknie przemoc i świat ludzi zostanie
zachowany. Jeżeli plan nie zostanie zrealizowany nasz świat ulegnie
zagładzie. Wybór jest prosty: plan musi zostać wprowadzony przemocą przy
użyciu dostępnych sił i środków. I to się dzieje. I nie ma znaczenia,
czy plan wprowadzają w życie konserwatyści czy też rewolucjoniści, czy
czynią to świadomie czy nieświadomie. Na tym etapie historia jest
zdeterminowana.

A jeżeli mimo wszystko ludzkość nie przetrwa to proces samouświadamiania
Bytu rozpocznie się od początku i pewnie kiedyś zakończy się sukcesem.

LeoTar



Data: Sat, 28 Feb 2015 08:26:00 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

CookieM
W dniu 28.02.2015 o 16:47, LeoTar pisze:

> [...] Tworzy się błędna kwadratura
> koła, którą można rozwikłać intelektualnie przez jej uświadomienie sobie
> ale problem zostanie w ten sposób rozwiązany tylko częściowo ponieważ do
> potwierdzenia Prawdy (pozytywnych relacji między rodzicami/opiekunami)
> potrzebne jest dziecku Doświadczenie.

No właśnie, bez Doświadczenia nie można poznać Prawdy, intelektualne
poznanie jest tylko częściowe. Cały plan bierze w łeb.
Konserwatyści:rewolucjoniści 1:0
XL-e i globy tańczą w ekstazie


Głupi jesteś, w tej filozofi chodzi o naoczność, świadomość i powiedzmy kwiatek, bez tego kwiatka świadomość nie zaistnieje, bo jest właśnie.....Uświadamianiem sobie czegoś.... i im więcej postrzega ta świadomość tym większe jej zdolności pojmowania świata. Tu zboczeniec Teo, z opowiedzieniu dziecku czym jest seks, by jego świadomość przestała być nieświadoma, przeskoczył na spenetrowanie dziecka, bo jest zboczeńcem. I jego świadomość jest zaburzona, bo glob jest właśnie tym doświadczeniem, tym kwiatkiem, którego jego świadomość nie koleruje i nie dociera że jest zboczeńcem, pozostaje w nieświadomości.

glob



Data: Sat, 28 Feb 2015 08:45:36 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chociaż jak ktoś jest takim wodogłowiem że aby stwierdzić że są gwiazdy są na niebie, musi ich dotykać, to już syndrom ala debil i jeszcze uważa że da radę bić świadomością ściany, to już syndrom megaarcydebilizm.

glob



Data: Sat, 28 Feb 2015 09:21:41 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

CookieM napisał:
>W dniu 28.02.2015 o 17:26, glob pisze:

>> [...]
>> Głupi jesteś, w tej filozofi (sic!) chodzi o naoczność, świadomość i powiedzmy kwiatek, bez tego >>kwiatka świadomość nie zaistnieje, bo jest właśnie.....Uświadamianiem sobie czegoś.... i im więcej >>postrzega ta świadomość tym większe jej zdolności pojmowania świata. Tu zboczeniec Teo, z >>opowiedzieniu dziecku czym jest seks, by jego świadomość przestała być nieświadoma, przeskoczył >>na spenetrowanie dziecka, bo jest zboczeńcem. I jego świadomość jest zaburzona, bo glob jest >>właśnie tym doświadczeniem, tym kwiatkiem, którego jego świadomość nie koleruje (chyba >>koreluje) i nie dociera że jest zboczeńcem, pozostaje w nieświadomości.  (glob)

>Oto cały glob: zakompleksiony bałwan i prostak udający mądralę i
>'nowoczesnego' i 'wykształconego'. Piszący posty na psychologii z
>prędkością karabinu maszynowego, nie mający nic do powiedzenia oprócz
>steku wyzwisk do swoich adwersarzy czy dyskutantów. LeoTar nakreślił
>pewien istotny problem w realizacji jego teorii, którego wcześniej nie
>ujawniał. Globek poczuł się wzburzony, że jest ignorowany, więc
>przekręcił wszystko, stawiając siebie na piedestale.
>CookieM

Co ja ci na to poradzę że jesteś kretynem i stwierdziłeś za zboczeńcem Leo że trzeba dzieci jebać w odbyty. Bo ja uważam że edukować bo na tym polega " doświadczanie  świadomości "

glob



Data: Sat, 28 Feb 2015 19:14:51 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services

glob pisze:
> CookieM W dniu 28.02.2015 o 17:26,
>> glob pisze:

>>> [...] Głupi jesteś, w tej filozofi (sic!) chodzi o naoczność,
>>> świadomość i powiedzmy kwiatek, bez tego kwiatka świadomość nie
>>> zaistnieje, bo jest właśnie.....Uświadamianiem sobie czegoś.... i
>>> im więcej postrzega ta świadomość tym większe jej zdolności
>>> pojmowania świata. Tu zboczeniec Teo, z opowiedzieniu dziecku czym
>>> jest seks, by jego świadomość przestała być nieświadoma,
>>> przeskoczył na spenetrowanie dziecka, bo jest zboczeńcem. I jego
>>> świadomość jest zaburzona, bo glob jest właśnie tym doświadczeniem,
>>> tym kwiatkiem, którego jego świadomość nie koleruje (chyba
>>> koreluje) i nie dociera że jest zboczeńcem, pozostaje w
>>> nieświadomości.

>> Oto cały glob: zakompleksiony bałwan i prostak udający mądralę i
>> 'nowoczesnego' i 'wykształconego'. Piszący posty na psychologii z
>> prędkością karabinu maszynowego, nie mający nic do powiedzenia
>> oprócz steku wyzwisk do swoich adwersarzy czy dyskutantów. LeoTar
>> nakreślił pewien istotny problem w realizacji jego teorii, którego
>> wcześniej nie ujawniał. Globek poczuł się wzburzony, że jest
>> ignorowany, więc przekręcił wszystko, stawiając siebie na
>> piedestale.

> Co ja ci na to poradzę że jesteś kretynem i stwierdziłeś za
> zboczeńcem Leo że trzeba dzieci jebać w odbyty. Bo ja uważam że
> edukować bo na tym polega " doświadczanie  świadomości "

Oj, globku, dlaczego w Twoich postach zawsze mamy do czynienia z seksem
analnym? Wygląda na to, że stosunki seksualne kojarzą Ci się wyłącznie z
męskimi relacjami homoseksualnymi i gwałceniem chłopców przez pedofilów.
Może jest to wynik przeżytej przez Ciebie traumy, z której sam nie
potrafisz się uwolnić wskazując na tego kogoś, kto tę traumę u Ciebie
spowodował.

A wracając do edukacji seksualnej jak wyobrażasz sobie "doświadczanie
świadomości"? Na czym takie doświadczanie miałoby polegać i co miałoby w
dziecku wywołać, jakie miałyby być skutki tego doświadczenia? Czy
dostępne byłoby tylko chłopcom lub dziewczynkom czy też dzieciom płci
obojga?

Ja opiszę Ci w jaki sposób ja wyobrażam sobie doświadczenie inicjacji
seksualnej dziecka z rodzicami a potem Ty przedstawisz mi swoja wersję.
No więc po pierwsze w doświadczeniu inicjacji biorą udział oboje
rodzice, którzy wraz z dzieckiem tworzą trójkąt, triadę. Rodzic płci
przeciwnej niż dziecko jest "wagą" na której dziecko porównuje się z
rodzicem tej samej co i ono płci. "Waga" stanowi bierne połączenie
narządów płciowych dziecka i rodzica tej samej płci co dziecko, a
dziecko z tym rodzicem połączeni są wzrokiem. Wzrok jest "zwierciadłem
duszy", i ze wzroku swego rodzica dziecko odczytuje jedną prostą
informację: czy ten rodzic jest gotów oddać dziecku wszystko, nawet
swego partnera seksualnego a w chwili próby nawet i własne życie.
Takiego przekazu nie da się dokonać werbalnie a jedynie emocjonalnie w
doświadczeniu.

No to na razie wystarczy; a teraz Ty globku.

LeoTar



Data: Sat, 28 Feb 2015 18:39:51 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:
> CookieM W dniu 28.02.2015 o 16:47, LeoTar pisze:

>>> [...] Tworzy się błędna kwadratura koła, którą można rozwikłać
>>> intelektualnie przez jej uświadomienie sobie ale problem zostanie w
>>> ten sposób rozwiązany tylko częściowo ponieważ do potwierdzenia
>>> Prawdy (pozytywnych relacji między rodzicami/opiekunami) potrzebne
>>> jest dziecku Doświadczenie.

>> No właśnie, bez Doświadczenia nie można poznać Prawdy, intelektualne
>> poznanie jest tylko częściowe. Cały plan bierze w łeb.
>> Konserwatyści:rewolucjoniści 1:0 XL-e i globy tańczą w ekstazie

> Głupi jesteś, w tej filozofii chodzi o naoczność, świadomość i
> powiedzmy kwiatek, bez tego kwiatka świadomość nie zaistnieje, bo
> jest właśnie.....  Uświadamianiem sobie czegoś.... i im więcej
> postrzega ta świadomość tym większe jej zdolności pojmowania świata.

W ten sposób możesz globku poznawać, poznawać, poznawać w nieskończoność
i nigdy nie poznać wszystkiego do końca, nigdy nie uzyskać Wolnej Woli
by móc tworzyć dowolnie i by sięgnąć gwiazd korzystając bezpośrednio z
potęgi Umysłu a nie tylko potęgi Materii, jego produktu.


> Tu zboczeniec Teo, z opowiedzieniu dziecku czym jest seks, by jego
> świadomość przestała być nieświadoma, przeskoczył na spenetrowanie
> dziecka, bo jest zboczeńcem. I jego świadomość jest zaburzona, bo
> glob jest właśnie tym doświadczeniem, tym kwiatkiem, którego jego
> świadomość nie koleruje i nie dociera że jest zboczeńcem, pozostaje w
> nieświadomości.

Chcesz utrzymywać dziecko w nieświadomości by było Twoim niewolnikiem i
byś mógł nad nim sprawować kontrolę? Brakuje Ci poczucia własnej
wartości i chcesz mieć kogoś od kogo będziesz czuł się lepszym, byś w
ten sposób kompensował sobie swoje poczucie niższości pozostałe z
relacji z Twoim ojcem (kompleks Edypa), którego to problemu on z takich
czy innych powodów nie był w stanie pomóc Ci rozwiązać. Wolisz obrzucać
mnie niewybrednymi epitetami aniżeli przyjrzeć się swojej relacji z
Twoim ojcem. Jesteś hipokryta globku, który trwa wiernie przy swoich
rodzicach mimo iż ci nieświadomie go skrzywdzili.

LeoTar



Data: Sat, 28 Feb 2015 19:19:05 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 2015-02-28 o 18:39, LeoTar pisze:

>> Twoim ojcem. Jesteś hipokryta globku, który trwa wiernie przy swoich
>> rodzicach mimo iż ci nieświadomie go skrzywdzili.

> Dopiero by skrzywdzili, gdyby uprawiali seks, jak postulujesz

Odciąłeś wszystko co logicznie mogłoby dotyczyć Twojego stwierdzenia i
gdzie zawarte było wyjaśnienie. Rzucasz twierdzenie, którego nie raczysz
podeprzeć żadnym wyjaśnieniem. Na takich "dyskutantow" szkoda strzępić
języka.

LeoTar



Data: Sat, 28 Feb 2015 19:23:11 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo Proponuje abyś włożył ręce do piekarnika i doświadczał, ciekawe
> czy po obudzeniu w szpitalu twoja świadomość wyjdzie z nieświadomości
> iż ogień parzy? Normalni ludzie nie muszą wkładać rąk do piekarnika
> ani kutasów do odbytu dzieci, bo wyszli z nieświadomości przez
> edukacje która jest " doświadczeniem świadomości, tak więc długa
> droga przed tobą.

Ja chociaż próbuję wyjaśnić zjawisko panoszącej się powszechnie
przemocy, społecznych, biologicznych i psychicznych patologii a Ty
jednym stwierdzeniem, nota bene niczym nie popartym, odrzucasz wszelkie
moje wysiłki. Albo zaczniesz rzetelnie dyskutować albo się pożegnamy globku.

LeoTar



Data: Sun, 01 Mar 2015 05:06:30 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> leo Każdy twój temat sprowadza się do jebania dzieci, a nie mój. W
> tym twierdzisz że edukacja , czym jest pedofilia, odbywa się przez
> odbyt, tym samym wszyscy musiliby wyruchiwać dzieci, oddać się w ręce
> kata aby zrozumieć karę śmierci, ciekawe że rozumieją bez
> doświadczania empirycznego, bo świadomość to rozumienie, czego no nie
> pojmujesz.

Zaprzeczasz wszystkim osiągnięciom nauk pedagogicznych,które już dawno
wykazały, że rozwój dziecka odbywa się przez interakcję z otoczeniem a
nie sam z siebie. Rozwój świadomości nie bierze się znikąd lecz jest
wynikiem procesu doświadczania i dokonywania wyborów.

LeoTar



Data: Sat, 28 Feb 2015 22:36:00 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Leo
To wkładaj łapę w ogień bo przecież nie wiesz że parzy, a aby wiedzieć musisz doświadczyć, empirycznie. Od tych co mają rozum się odwal, a o to idzie w tej filozofii, o świadomość czyli to co rozumne. O masz gniazdko, to sprawdź czy kopie, bo osoby bez rozumu muszą doświadczalnie....kopie?

glob



Data: Sat, 28 Feb 2015 22:47:45 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Leo
A tak to wygląda w oryginale i dziwny trafem nic o jebaniu dzieci;

Fundamentalna teza Hegla brzmi; to, co rozumne, jest rzeczywiste; to
co rzeczywiste, jest rozumne.
Nie jest to takie trudne. Ideą główną jest to, że podmiot jest
skorelowany z przedmiotem / jest od niego zależny / i jeden nie może
istnieć bez drugiego. Wyobraźcie sobie, że istnieje tylko jedna rzecz.
Jeśli nie ma świadomości, ta rzecz nie istnieje. Na tej właśnie
podstawie Hegel formułuje swą teorię, co rzeczywiste.
Świat jest rzeczą, którą poznajemy na tyle, o ile przyswaja go rozum,
świadomość rozumna. Hegel daje pełen rozmachu obraz tego procesu.
Wyobraźmy sobie, że wszedłem do katedry. Z początku nie widzę nic
oprócz wejścia, fragmentów murów, detali architektonicznych o sensie
bynajmniej nie oczywistym. Wreszczie widzę katedrę, lecz w sposób
fragmentaryczny. Idę dalej. W miarę, jak się posuwam, coraz lepiej
dostrzegam katedrę; wreszcie docieram do jej drugiego końca i widzę ją
w całości. Okrywam sens każdego fragmentu. Katedra przenikneła do
mojego ROZUMU, ONA JEST. Tak właśnie wygląda proces naszego rozwijania
się w świecie. Co dnia lepiej rozumiemy świat, lepiej uświadamiamy
sobie rację każdego zjawiska. Tak więc za każdym razem świat istnieje
dla nas trochę więcej. Nadejdzie chwila, ostateczny moment naszych
dziejów i rodzaju ludzkiego, gdy świat zostanie w pełni przyswojony.
W  tym dniu  czas i przestrzeń znikną, a przedmiot połączony z podmiotem
przekształci się w absolut. Poza czasem i przestrzenią. Nie będzie już
ruchu. Wtedy- pstryk. ABSOLUT.
Jak widzicie, tego rodzaju metafizyczne systemy mają strukturę dość
fantastyczną. Ale dzięki systemom, nawet jak się walą, rozumiemy
trochę lepiej rzeczywistość i świat. U Hegla ta idea postępów rozumu
urzeczywistnia się w dialektyce, która obecnie nabiera ogromnego
znaczenia i przedstawia się mniej więcej tak; Każda teza ma swoją
antytezę na poziomie wyższym. Ich synteza znów występuje jako teza
znajdując swoje przeciwieństwo, itd. Jest to więc prawo rozwoju
oparte  na sprzeczności.

(glob)



Data: Sun, 01 Mar 2015 09:09:35 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

glob pisze:

> Leo
> A tak to wygląda w oryginale i dziwny trafem nic o jebaniu dzieci;

Bo za czasów Hegla nie było jeszcze Freuda i psychoanalizy z jej różnymi
odcieniami.


> Fundamentalna teza Hegla brzmi; to, co rozumne, jest rzeczywiste; to
> co rzeczywiste, jest rozumne.

Masło maślane. :-)


> Nie jest to takie trudne. Ideą główną jest to, że podmiot jest
> skorelowany z przedmiotem / jest od niego zależny / i jeden nie może
> istnieć bez drugiego. Wyobraźcie sobie, że istnieje tylko jedna rzecz.
> Jeśli nie ma świadomości, ta rzecz nie istnieje. Na tej właśnie
> podstawie Hegel formułuje swą teorię, co rzeczywiste.
> Świat jest rzeczą, którą poznajemy na tyle, o ile przyswaja go rozum,

By coś przyswoić wpierw trzeba tego czegoś doświadczyć. Nie ma
doświadczenia dopóty dopóki pierwotna Idea nie zmaterializuje się w swym
pierwszym doświadczeniu.


>   świadomość rozumna.

A co to takiego "świadomość rozumna"?

Świadomość jest bezrozumna a rozum rozwija się gdy przedmiot doświadcza
świata. Nieświadomy Absolut wymusza powstanie przeciwieństw: Ducha i
Materii, Idei(Rozumu) i Doświadczenia, które walcząc i rywalizując ze
sobą wymuszają rozwój i postęp aby zakończyć cykl swoją syntezą, którą
jest Świadomy Absolut (Świadomy Stwórca).


> Hegel daje pełen rozmachu obraz tego procesu.
> Wyobraźmy sobie, że wszedłem do katedry. Z początku nie widzę nic
> oprócz wejścia, fragmentów murów, detali architektonicznych o sensie
> bynajmniej nie oczywistym. Wreszcie widzę katedrę, lecz w sposób
> fragmentaryczny. Idę dalej. W miarę, jak się posuwam, coraz lepiej
> dostrzegam katedrę; wreszcie docieram do jej drugiego końca i widzę ją
> w całości. Okrywam sens każdego fragmentu. Katedra przeniknęła do
> mojego ROZUMU, ONA JEST. Tak właśnie wygląda proces naszego rozwijania
> się w świecie. Co dnia lepiej rozumiemy świat, lepiej uświadamiamy
> sobie rację każdego zjawiska. Tak więc za każdym razem świat istnieje
> dla nas trochę więcej.

Bo   d o ś w i a d c z a m y  świata gdyby nie istniał nie mógłbyś go
doświadczyć. By go stworzyć najpierw musiałbyś stworzyć Ideę, następnie
musiałbyś ją zmaterializować by z kolei doświadczyć owoców swojego
tworzenia. A rozmach w opisie wcale nie świadczy o słuszności tezy.


A jednak:

> Nadejdzie chwila, ostateczny moment naszych
> dziejów i rodzaju ludzkiego, gdy świat zostanie w pełni przyswojony.
> W tym dniu  czas i przestrzeń znikną, a przedmiot połączony z
> podmiotem przekształci się w absolut. Poza czasem i przestrzenią.
> Nie będzie już ruchu. Wtedy- pstryk. ABSOLUT.

"(...)Rozbicie przez Kanta bytu na zjawisko poznawalne i na
niepoznawalną rzecz samą w sobie wywołało sprzeciw w systemach
absolutnych Fichtego, Schellinga i Hegla. Myślicielom tym chodzi o
nawiązanie realnego poznawalnego związku z absolutem.(...)"

źródło:  http://pl.wikipedia.org/wiki/Georg_Wilhelm_Friedrich_Hegel

Świat realny można poznać tylko przez Doświadczenie. Podobnie jest z
Absolutem, którym dla Dziecka są Rodzice, może on zostać poznany tylko
przez Doświadczenie z Nim/i. I chodzi o poznanie w akcie potencjalnego
stwarzania/przekazywania potencjału Absolutu przedmiotowi, którym było
Dziecko. Dziecko ma stać się Absolutem, następcą swoich Rodziców.


> Jak widzicie, tego rodzaju metafizyczne systemy mają strukturę dość
> fantastyczną. Ale dzięki systemom, nawet jak się walą, rozumiemy
> trochę lepiej rzeczywistość i świat. U Hegla ta idea postępów rozumu
> urzeczywistnia się w dialektyce, która obecnie nabiera ogromnego
> znaczenia i przedstawia się mniej więcej tak; Każda teza ma swoją
> antytezę na poziomie wyższym. Ich synteza znów występuje jako teza
> znajdując swoje przeciwieństwo, itd. Jest to więc prawo rozwoju
> oparte na sprzeczności.

Ale w takim nieskończonym ciągu tez i syntez nie ma miejsca na Absolut
czyli na Świadomego Stwórcę. No chyba, że zaakceptujesz poznanie
Rodziców przez Dziecko w bezpośrednim Doświadczeniu. Ale dla Ciebie jest
to zdaje się nieosiągalne.

LeoTar



Data: Sun, 01 Mar 2015 12:46:24 +0100
Nadawca: Trybun <ilih@jachu.ru>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

W dniu 2015-02-28 o 17:09, CookieM pisze:
> W dniu 28.02.2015 o 16:47, LeoTar pisze:

>> [...] Tworzy się błędna kwadratura
>> koła, którą można rozwikłać intelektualnie przez jej uświadomienie sobie
>> ale problem zostanie w ten sposób rozwiązany tylko częściowo ponieważ do
>> potwierdzenia Prawdy (pozytywnych relacji między rodzicami/opiekunami)
>> potrzebne jest dziecku Doświadczenie.

> No właśnie, bez Doświadczenia nie można poznać Prawdy, intelektualne
> poznanie jest tylko częściowe. Cały plan bierze w łeb.
> Konserwatyści : rewolucjoniści  1:0
> XL-e i globy tańczą w ekstazie

A tym Doświadczeniem mającym na celu poznanie Prawdy ma być seks
rodziców ze swoimi dziećmi, ew. dzieciom z rodzicami??

Trybun



Data: Sun, 01 Mar 2015 16:41:57 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Trybun pisze:
> W dniu 2015-02-28 o 16:47, LeoTar pisze:

>>> W calej koncepcji trudno znaleźć jakieś elementy do zakwestionowania,
>>> jednak czy zbyt dużej wagi nie przywiazujesz w takich sprawach do
>>> sposobu innicjacji seksualnej jednego z elementów układanki, w tej
>>> teorii istnienia ?  A na dodatek tematem tabu takie inicjacje seksualne
>>> to stały się od stosunkowo niedawna.

>> Może Tobie są znane takie inicjacje seksualne ale ja nigdzie nie
>> spotkałem się z taką formą, w której uczestniczą oboje rodzice i w
>> której dziecko jest podmiotem a nie przedmiotem. Poprzez wcześniejsze
>> wychowanie seksualne dziecko powinno zostać przez rodziców/opiekunów
>> przygotowane na taką opcję ale to ono a nie oni inicjują sam akt. Akt
>> inicjacji dziecka jest dla niego emocjonalnym zrównaniem się z
>> rodzicem tej samej płci na co zgodę wyraził sam rodzic akceptując akt
>> seksualny swojego potomka ze swoim partnerem seksualnym. Jest również
>> ten akt wyrazem wolnej woli oraz szacunku dziecka okazanym
>> rodzicielowi  - dziecko wprawdzie doświadcza z partnerem rodzica ale
>> nie odbiera tego partnera rodzicowi. Realizuje więc zasadę: "szanuj
>> bliźniego swego jak siebie samego". Jeżeli dziecko chciałoby przejąć
>> jednego z rodziców na swojego partnera to oznacza, że wcześniej miała
>> miejsce relacja kazirodcza.
>>
>> Jak już wcześniej wielokrotnie wyjaśniałem jeżeli w funkcjonującej,
>> pełnej rodzinie (matka, ojciec, dziecko) dochodzi do powstania diady
>> rodzic-dziecko to jest to relacja niepoprawna, relacja kazirodcza, w
>> której dziecko staje jest przedmiotem na którym rodzic zaspokaja swoje
>> potrzeby emocjonalne niekoniecznie poprzez fizyczne obcowanie z
>> dzieckiem. Rolą rodziców jest wykarmienie i opiekowanie się dzieckiem
>> oraz służenie mu przykładem i doświadczeniem, bycie źródłem wzorców do
>> naśladowania szczególnie w relacjach kobieta-mężczyzna.
>>
>> Akt seksualny nie tylko że jest potencjalnie aktem tworzenia świata
>> potomnego ale jest przede wszystkim obrazem rzeczywistych relacji
>> emocjonalnych między kobietą i mężczyzną, ich kwintesencją, które w
>> życiu codziennym mogą być maskowane. Właśnie wtedy bystry obserwator
>> może dostrzec prawdę lub fałsz występujące w tych relacjach. Dlatego
>> dotychczasowy zakaz inicjacji dzieci, w sposób postulowany przez mnie,
>> miał sens gdyż wszystkie relacje męsko-żeńskie zbudowane na
>> nieświadomym zakazie są fałszywe a zatem ich przejęcie przez dziecko
>> prowadziłoby do totalnego wypaczenia jego psychiki. Równocześnie zakaz
>> uniemożliwia dziecku osiągnięcie Świadomości Stwórcy. Tworzy się
>> błędna kwadratura koła, którą można rozwikłać intelektualnie przez jej
>> uświadomienie sobie ale problem zostanie w ten sposób rozwiązany tylko
>> częściowo ponieważ do potwierdzenia Prawdy (pozytywnych relacji między
>> rodzicami/opiekunami) potrzebne jest dziecku Doświadczenie.

> Nie, nie są mi znane, tylko błędnie zinterpretowałem to co napisałeś pod
> kazirodztwo a nie pod tzw pedofilię kazirodczą. Oczywiście mowa jest tu
> o seksie służącym prokreacji, a nie tylko przyjemności.
>
> A ja myślę że Stwórca w swojej nieskończonej mądrości wprowadził w
> każdej formie życia hamulce zapobiegające właśnie takim praktykom. Tu
> lepiej sie opierać na instynkcie, na uwarunkowaniach w które wyposażyła
> każde żywe stworzenie Natura/Stwórca, niż na własnych, no i co tu dużo
> gadać - dość odosobnionych, powiedziałbym marginalnych w stosunku do
> ogółu,  upodobaniach . Niektóre stworzenia są wyposażone przez swojego
> Stwórcę w wręcz fizyczną blokadę,

Jakieś przykłady...?


> a inne tylko mentalną. Weźmy chociażby
> mnie, mnie naprawdę nie trzeba straszyć karami, czy odstraszaniem w
> jakikolwiek inny sposób abym nie interesował się seksem z swoimi
> dziećmi... z żadnymi dziećmi.

Ty NIE jesteś dla mnie żadnym argumentem. Za to zachowanie moich dzieci
TAK. Jesteś widocznie zbyt mało otwartym ojcem swoich dzieci skoro nie
otworzyły się przed Tobą i nie pokazały Ci swoich pragnień. A może tylko
jesteś zadufanym w sobie ślepcem.


> Nie zrozum mnie źle, ja nikogo nie krytykuję za jego upodobania i sposób
> widzenia świata, które są tak różne od moich, ale raczej nawet
> goebbelsowska propaganda nie sprawi że i ja się stanę tego zwolennikiem.

Mylisz się - nie mam żadnych upodobań seksualnych w stosunku do dzieci,
ani swoich ani cudzych. Natomiast wiem, że mam w stosunku do dzieci
obowiązki jako świadomy opiekun, wychowawca i połowa źródła wiedzy
(drugą połową jest Kobieta) o relacjach i uczuciach pary
Kobieta-Mężczyzna. Zabezpieczyć byt, bezpieczeństwo i dostarczyć wiedzy
oto jak potraktowałbym każde dziecko, które znalazłoby się w moim
zasięgu. Bo urząd rodzicielski - a właściwie urząd opiekuna - to urząd
nauczycielski będący potencjalnie przepustką w przyszłość w zamian za
przyjemność stwarzania.

Każde dziecko jest niezależnym bytem, któremu opiekunowie poprzez
wychowanie powinni zapewnić absolutną niezależność emocjonalną czego w
obowiązującym, zakazowym systemie wychowawczym nie czynią. Dzieci
opuszczają domy rodzinne pozornie wolne, a w rzeczywistości uzależnione
od rodziców niedoborem wiedzy, której rodzice dzieciom nie dostarczyli,
zgodnie zresztą z obowiązującą tradycją.

Zakaz ograniczający dziecku dostęp do wiedzy o życiu seksualnym rodziców
i nie dopuszczający inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców jest
przemocą, jest poniżeniem dziecka przez rodziców, i jest źródłem
przemocy dla następnego pokolenia, które w analogiczny sposób będzie
poniżać swoich następców zakazując im poznania. Ten uniwersalny zakaz
jest napędem postępu w rozwoju ale i przyczyną powstawania wszelkich
patologii, które w końcu zniszczą Życie. Chyba, że któraś forma Życia
odważy się ten zakaz pokonać i przetrwa eliminując źródło przemocy z
własnego istnienia.

LeoTar



Data: Sun, 01 Mar 2015 18:18:39 +0100
Nadawca: bartekltg <bartekltg@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

On 01.03.2015 16:41, LeoTar wrote:

>> a inne tylko mentalną. Weźmy chociażby
>> mnie, mnie naprawdę nie trzeba straszyć karami, czy odstraszaniem w
>> jakikolwiek inny sposób abym nie interesował się seksem z swoimi
>> dziećmi... z żadnymi dziećmi.

> Ty NIE jesteś dla mnie żadnym argumentem. Za to zachowanie moich dzieci
> TAK. Jesteś widocznie zbyt mało otwartym ojcem swoich dzieci skoro nie
> otworzyły się przed Tobą i nie pokazały Ci swoich pragnień.

Tatuś cie bardzo i często kochał i teraz przelewasz to na swoje
dzieci i szukasz akceptacji tego w necie.

Weźcie zróbcie porządek z tym pedofilem spamerem,
powyższy fragment powinien wystarczyć, zeby się
nim służby zainteresowały.

bartekltg



Data: Sun, 1 Mar 2015 19:43:15 +0100
Nadawca: Ikselka <ikselk@gazeta.pl>
Odpowiedź-Do: ikselk@gazeta.pl
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

Dnia Sun, 01 Mar 2015 18:18:39 +0100, bartekltg napisał(a):

> Weźcie zróbcie porządek z tym pedofilem spamerem,
> powyższy fragment powinien wystarczyć, zeby się
> nim służby zainteresowały.

Spoko, gdyby był groźny, już by został wychwycony, nie ma wątpliwości.
Skoro jednak tu pisze, znaczy JAJA SOBIE ROBI, a wy się temu poddajecie :-D

XL



Data: Sun, 1 Mar 2015 11:40:30 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Leo
A to teraz z Freude robisz zboczeńca, że trzeba dzieci ruchać, bo jakoś nie uważał że trzeba dzieci ruchać, a cytowałeś Hegla w poście wprowadzającym , czyli nie rozumiesz co powtarzasz. Świadomość fizycznie nie doświadcza, bo to jest rozum, doświadcza przez to że jest skorelowana z światem zewnętrznym, bo jest uświadamianiem sobie tego świata. Tym samym na zasadzie sprzeczności ta świadomość widzi więcej, rozumie więcej. Tak więc chodzi o edukacje z czego ty zrobiłeś ruchanie dzieci w odbyta empirycznie. Czyli twój chory zboczony gnijący mózg po prostu napisał;  Rucham świadomością dzieci. Teraz fizykę kwantową też sprowadzisz do pedofili jak psychologie czy filozofie, bo jesteś zboczeńcem, w twoim zboczonym świecie nawet świadomością można ruchać co jest skrajnie absurdalne.

glob



Data: Mon, 02 Mar 2015 09:19:09 +0100
Nadawca: Trybun <ilih@jachu.ru>
Firma/Organizacja: Telekomunikacja Polska
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

W dniu 2015-03-01 o 16:41, LeoTar pisze:

>> Nie, nie są mi znane, tylko błędnie zinterpretowałem to co napisałeś pod
>> kazirodztwo a nie pod tzw pedofilię kazirodczą. Oczywiście mowa jest tu
>> o seksie służącym prokreacji, a nie tylko przyjemności.
>>
>> A ja myślę że Stwórca w swojej nieskończonej mądrości wprowadził w
>> każdej formie życia hamulce zapobiegające właśnie takim praktykom. Tu
>> lepiej sie opierać na instynkcie, na uwarunkowaniach w które wyposażyła
>> każde żywe stworzenie Natura/Stwórca, niż na własnych, no i co tu dużo
>> gadać - dość odosobnionych, powiedziałbym marginalnych w stosunku do
>> ogółu,  upodobaniach . Niektóre stworzenia są wyposażone przez swojego
>> Stwórcę w wręcz fizyczną blokadę,

> Jakieś przykłady...?

Sporo tego jest w świecie roślin.


>> a inne tylko mentalną. Weźmy chociażby
>> mnie, mnie naprawdę nie trzeba straszyć karami, czy odstraszaniem w
>> jakikolwiek inny sposób abym nie interesował się seksem z swoimi
>> dziećmi... z żadnymi dziećmi.

> Ty NIE jesteś dla mnie żadnym argumentem. Za to zachowanie moich
> dzieci TAK. Jesteś widocznie zbyt mało otwartym ojcem swoich dzieci
> skoro nie otworzyły się przed Tobą i nie pokazały Ci swoich pragnień.
> A może tylko jesteś zadufanym w sobie ślepcem.

Wiem że jeden przypadek to jeszcze nie czas aby mówić o regule. Jednak i
nie rób tego Ty, twój przypadek to także nie reguła. Ślepcem raczej
chyba nie jestem, nic nigdy z góry nie odrzucam ani niczego nie
przyjmuje w ciemno, zwłaszcza gdy to tylko  ktoś mi mówi że to jest dla
mnie dobre lub złe,.


>> Nie zrozum mnie źle, ja nikogo nie krytykuję za jego upodobania i sposób
>> widzenia świata, które są tak różne od moich, ale raczej nawet
>> goebbelsowska propaganda nie sprawi że i ja się stanę tego zwolennikiem.

> Mylisz się - nie mam żadnych upodobań seksualnych w stosunku do
> dzieci, ani swoich ani cudzych. Natomiast wiem, że mam w stosunku do
> dzieci obowiązki jako świadomy opiekun, wychowawca i połowa źródła
> wiedzy (drugą połową jest Kobieta) o relacjach i uczuciach pary
> Kobieta-Mężczyzna. Zabezpieczyć byt, bezpieczeństwo i dostarczyć
> wiedzy oto jak potraktowałbym każde dziecko, które znalazłoby się w
> moim zasięgu. Bo urząd rodzicielski - a właściwie urząd opiekuna - to
> urząd nauczycielski będący potencjalnie przepustką w przyszłość w
> zamian za przyjemność stwarzania.
>
> Każde dziecko jest niezależnym bytem, któremu opiekunowie poprzez
> wychowanie powinni zapewnić absolutną niezależność emocjonalną czego w
> obowiązującym, zakazowym systemie wychowawczym nie czynią. Dzieci
> opuszczają domy rodzinne pozornie wolne, a w rzeczywistości
> uzależnione od rodziców niedoborem wiedzy, której rodzice dzieciom nie
> dostarczyli, zgodnie zresztą z obowiązującą tradycją.
>
> Zakaz ograniczający dziecku dostęp do wiedzy o życiu seksualnym
> rodziców i nie dopuszczający inicjacji seksualnej dziecka wśród
> rodziców jest przemocą, jest poniżeniem dziecka przez rodziców, i jest
> źródłem przemocy dla następnego pokolenia, które w analogiczny sposób
> będzie poniżać swoich następców zakazując im poznania. Ten uniwersalny
> zakaz jest napędem postępu w rozwoju ale i przyczyną powstawania
> wszelkich patologii, które w końcu zniszczą Życie. Chyba, że któraś
> forma Życia odważy się ten zakaz pokonać i przetrwa eliminując źródło
> przemocy z własnego istnienia.

I naprawdę sądzisz że one bez tych Twoich nauk ścisłych będą w życiu
jakoś zubożone? Naprawdę sądzisz że zachiwania w stosunkach
damsko-męskich można się nauczyć od kogoś, albo z książek?
Wiesz co ja o tym myślę - takie zaszczepianie dziecku swoich upodobań
czy sposobu na życie jest tylko zubożaniem jego osobowości, własnej
swobody i wolności osobistej. Naprawdę chcesz powiedzieć że tędy droga
do Prawdy?? Przecież to wpędzanie w okowy swojego, często zaściankowego  
myślenia, tatusia czy mamusi którzy tak naprawdę g*wno wiedzą o
wszystkim. A może nieprawda, może my dorośli, mający się za wychowawców
wiemy coś ponad to co ma każdy człowiek w sobie za sprawą Natury choćby
o wspomnianym seksie?

Trybun



Data: Tue, 03 Mar 2015 07:07:37 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Trybun pisze:
> W dniu 2015-03-01 o 16:41, LeoTar pisze:

>>> A ja myślę że Stwórca w swojej nieskończonej mądrości wprowadził w
>>> każdej formie życia hamulce zapobiegające właśnie takim praktykom. Tu
>>> lepiej się opierać na instynkcie, na uwarunkowaniach w które wyposażyła
>>> każde żywe stworzenie Natura/Stwórca, niż na własnych, no i co tu dużo
>>> gadać - dość odosobnionych, powiedziałbym marginalnych w stosunku do
>>> ogółu,  upodobaniach . Niektóre stworzenia są wyposażone przez swojego
>>> Stwórcę w wręcz fizyczną blokadę,

>> Jakieś przykłady...?

> Sporo tego jest w świecie roślin.

A czy masz tego przykłady w świecie zwierząt? Bo chyba świat zwierząt
jest światem bardziej zaawansowanym w ewolucji od świata roślin. Skoro
ewolucja zrezygnowała z kontynuowania fizycznych zabezpieczeń przed
relacjami krewniaczymi w świecie zwierząt to znaczy że okazały się one z
jakichś względów niepożądane, nieefektywne dla rozwoju Życia.


>>> a inne tylko mentalną. Weźmy chociażby
>>> mnie, mnie naprawdę nie trzeba straszyć karami, czy odstraszaniem w
>>> jakikolwiek inny sposób abym nie interesował się seksem z swoimi
>>> dziećmi... z żadnymi dziećmi.

>> Ty NIE jesteś dla mnie żadnym argumentem. Za to zachowanie moich
>> dzieci TAK. Jesteś widocznie zbyt mało otwartym ojcem swoich dzieci
>> skoro nie otworzyły się przed Tobą i nie pokazały Ci swoich pragnień.
>> A może tylko jesteś zadufanym w sobie ślepcem.

> Wiem że jeden przypadek to jeszcze nie czas aby mówić o regule. Jednak i
> nie rób tego Ty, twój przypadek to także nie reguła. Ślepcem raczej
> chyba nie jestem, nic nigdy z góry nie odrzucam ani niczego nie
> przyjmuje w ciemno, zwłaszcza gdy to tylko  ktoś mi mówi że to jest dla
> mnie dobre lub złe.

Zgadzam się z Tobą w zupełności co do tego, że jedna jaskółka wiosny nie
czyni. I chociaż jestem przekonany o słuszności mojej tezy to sam nie
posunąłem się do zrealizowania mojego postulatu, ale nie dlatego bym
miał jakiekolwiek wątpliwości co do jego słuszności lecz dlatego, że do
jego praktycznej realizacji jest potrzebna rodzicielska para, wolna od
wszelkich uzależnień emocjonalnych a moja partnerka okazała się do tego
nieprzygotowana. I chociaż nie całkowicie otworzyłem drzwi ku wolności
to uważam, że jednak uchyliłem je trochę bardziej prowokując innych
rodziców do nieco innego spojrzenia na edukowanie swoich dzieci.

A co do praktykowania inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców to
każda para wychowawców musi samodzielnie odpowiedzieć sobie na pytanie
czy jest do czegoś takiego przygotowana, to znaczy czy przypadkiem
zamiast uwolnić swoje dziecko z emocjonalnej uwięzi nie pogłębi czasem
tego uzależnienia i by całkowite uniezależnienie dziecka (taki jest cel
inicjacji) nie zamieniło się w totalne zniewolenie (kazirodztwo).
Rodzice muszą być świadomą jednością.


>>> Nie zrozum mnie źle, ja nikogo nie krytykuję za jego upodobania i sposób
>>> widzenia świata, które są tak różne od moich, ale raczej nawet
>>> goebelsowska propaganda nie sprawi że i ja się stanę tego zwolennikiem.

>> Mylisz się - nie mam żadnych upodobań seksualnych w stosunku do
>> dzieci, ani swoich ani cudzych. Natomiast wiem, że mam w stosunku do
>> dzieci obowiązki jako świadomy opiekun, wychowawca i połowa źródła
>> wiedzy (drugą połową jest Kobieta) o relacjach i uczuciach pary
>> Kobieta-Mężczyzna. Zabezpieczyć byt, bezpieczeństwo i dostarczyć
>> wiedzy oto jak potraktowałbym każde dziecko, które znalazłoby się w
>> moim zasięgu. Bo urząd rodzicielski - a właściwie urząd opiekuna - to
>> urząd nauczycielski będący potencjalnie przepustką w przyszłość w
>> zamian za przyjemność stwarzania.
>>
>> Każde dziecko jest niezależnym bytem, któremu opiekunowie poprzez
>> wychowanie powinni zapewnić absolutną niezależność emocjonalną czego w
>> obowiązującym, zakazowym systemie wychowawczym nie czynią. Dzieci
>> opuszczają domy rodzinne pozornie wolne, a w rzeczywistości
>> uzależnione od rodziców niedoborem wiedzy, której rodzice dzieciom nie
>> dostarczyli, zgodnie zresztą z obowiązującą tradycją.
>>
>> Zakaz ograniczający dziecku dostęp do wiedzy o życiu seksualnym
>> rodziców i nie dopuszczający inicjacji seksualnej dziecka wśród
>> rodziców jest przemocą, jest poniżeniem dziecka przez rodziców, i jest
>> źródłem przemocy dla następnego pokolenia, które w analogiczny sposób
>> będzie poniżać swoich następców zakazując im poznania. Ten uniwersalny
>> zakaz jest napędem postępu w rozwoju ale i przyczyną powstawania
>> wszelkich patologii, które w końcu zniszczą Życie. Chyba, że któraś
>> forma Życia odważy się ten zakaz pokonać i przetrwa eliminując źródło
>> przemocy z własnego istnienia.

> I naprawdę sądzisz że one bez tych Twoich nauk ścisłych będą w życiu
> jakoś zubożone? Naprawdę sądzisz że zachowania w stosunkach
> damsko-męskich można się nauczyć od kogoś, albo z książek?

Z książek, istotnie, dzieci życia się nie nauczą, ale chyba nie
zaprzeczysz, że z doświadczeń rodziców czerpią ile tylko się da bo
rodzice są dla dziecka wzorcami, autorytetami i bezpiecznym źródłem
doświadczeń w okresie wychowywania dziecka. A wychowanie dziecka to
przygotowywanie go do samodzielnego, dorosłego życia, w które powinno
ono wkroczyć będąc już autorytetem dla samego siebie by mogło podejmować
samodzielne decyzje, wolne od wszelkich nieuświadamianych ograniczeń.
Uważam akt inicjacji za taki właśnie moment przełomowy, kamień milowy w
edukacji dziecka kiedy staje się ono jednostką całkowicie niezależną od
zewnętrznych autorytetów zdolną do podejmowania odpowiedzialnych decyzji
dzięki temu, że stało się równe swoim bogom-rodzicom.


> Wiesz co ja o tym myślę - takie zaszczepianie dziecku swoich upodobań
> czy sposobu na życie jest tylko zubożaniem jego osobowości, własnej
> swobody i wolności osobistej.

Czyli odrzucasz całkowicie sens i cele rodzicielstwa? Przecież dziecko
od samego zarania czerpie ze skarbnicy doświadczeń swoich przodków, nie
tylko rodziców. Wchodząc w swoje dorosłe życie wzbogaca skarbnicę wiedzy
rodziny ludzkiej, ale dokonując wyborów musi postępować świadomie i
odpowiedzialnie, tak, by nie krzywdzić innych ludzi. Dobre przygotowanie
dziecka do tej roli w domu rodzinnym nie ma nic wspólnego z jego
zubażaniem a wręcz przeciwnie. Nie rozumiem w ogóle skąd Ci taki pomysł
przyszedł do głowy - może wyjaśnisz.
A co do wolności osobistej to jest ona możliwa tylko wówczas gdy
człowiek jest świadomy swej odpowiedzialności za swoje czyny.


> Naprawdę chcesz powiedzieć że tędy droga do Prawdy??

Może bliżej określisz swoje pojmowanie Prawdy. Bo słowo to zaiste
wielkie i bywa różnie interpretowane.


> Przecież to wpędzanie w okowy swojego, często zaściankowego myślenia,
> tatusia czy mamusi którzy tak naprawdę g*wno wiedzą o wszystkim.

Ja myślę, że Ty mówisz o tym co jest i co było, a co nie przystaje do
wolności i przyszłości.


> A może nieprawda, może my dorośli, mający się za wychowawców
> wiemy coś ponad to co ma każdy człowiek w sobie za sprawą Natury choćby
> o wspomnianym seksie?

Tak, wiemy coś czego się nie da opisać słowami a można przekazać jedynie
emocjami, przez doświadczenie.

LeoTar



Data: Mon, 02 Mar 2015 09:20:33 +0100
Nadawca: Trybun <ilih@jachu.ru>
Firma/Organizacja: Telekomunikacja Polska
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

W dniu 2015-03-01 o 20:48, Jacek Maciejewski pisze:

> Kończ waść, wstydu oszczędź... facet nie zasługuje na dyskusję.

No ale od tego jest usenet. Można sobie porozmawiać o tym o czym w realu
nawet by się nie pomyślało.

Trybun



Data: Mon, 2 Mar 2015 09:54:41 +0100
Nadawca: Jacek Maciejewski <jacmac@go2.pl>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.fizyka

Dnia Mon, 02 Mar 2015 09:20:33 +0100, Trybun napisał(a):

> W dniu 2015-03-01 o 20:48, Jacek Maciejewski pisze:

>> Kończ waść, wstydu oszczędź... facet nie zasługuje na dyskusję.

> No ale od tego jest usenet. Można sobie porozmawiać o tym o czym w realu
> nawet by się nie pomyślało.

Jasne, ale facet produkuje się kolejny raz i dyskutowane już było, poszukaj : )
IMO razu starczy a jemu nawet jakby gorzej tym razem.

Jacek



Data: Sat, 28 Feb 2015 08:00:40 -0800 (PST)
Nadawca: glob <robert.pawlowski4@gmail.com>
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Trybun

>W calej koncepcji trudno znaleźć jakieś elementy do zakwestionowania,
>jednak czy zbyt dużej wagi nie przywiazujesz w takich sprawach do
>sposobu inicjacji seksualnej jednego z elementów układanki, w tej
>teorii istnienia ?  A na dodatek tematem tabu takie inicjacje seksualne
>to stały się od stosunkowo niedawna.

Dzieci w Biblii stanowią własność rodziców tak samo jak osły, kozy i reszta dobytku. Jako takie są przez starszych dowolnie wydawane za mąż, a nawet oddelegowywane do uczestniczenia w zbiorowym gwałcie (Rdz 19:1-8). I to bez możliwości najmniejszego utyskiwania na swój los, bo karą za złorzeczenie rodzicom (choćby skarżenie się na nich) była śmierć. Poza tym z rachuby biblijnej wynika, że 40-letni Izaak poślubił Rebekę, gdy dziewczynka miała lat... 3. Trochę wcześnie. Ale tradycja na poły pedofilskich małżeństw do dzisiaj ma się dobrze w tej części świata i w takiej na przykład Arabii Saudyjskiej wciąż za mąż wydawane są dzieci - nie ma tam żadnych prawnych wymogów odnośnie minimalnego wieku.

glob

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego