Wychowanie seksualne a społeczeństwo egalitarne. - Rocznik 2015

Idź do spisu treści

Menu główne:

Wychowanie seksualne a społeczeństwo egalitarne.

Jesień 2015
Data: Wed, 9 Dec 2015 19:04:07 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Wszystkie dotychczasowe próby zbudowania społeczeństwa egalitarnego
kończyły się fiaskiem nie dlatego, że cel był niewłaściwy lecz dlatego,
że zostały podjęte bez zdiagnozowania przyczyny nierówności między
ludźmi. Nie przeczę, że istnienie nierówności między ludźmi jest
uzasadnione dla uzyskania postępów w rozwoju materialnym ludzkości, gdyż
pobudza rywalizację. W skrajnych przypadkach ta rzekomo „zdrowa”
rywalizacja ucieka spod kontroli niczym faszyzm będący zdegenerowana
formą demokracji. Ukrytym i rzekomo niezamierzonym efektem rywalizacji
jest dominacja i przemoc, której skrajną postacią jest pozbawianie życia
drugiego osobnika lub całych grup. Wynika stąd prosty wniosek, że
nierówność między ludźmi jest ze wszech miar niekorzystna a równość jest
stanem pożądanym, ku któremu powinniśmy dążyć by w końcu go osiągnąć.

Trzeba określić jakiego rodzaju nierówność jest bardziej niebezpieczna:
czy chodzi o nierówności materialne czy też o poczucie nierówności na
płaszczyźnie psychologicznej, emocjonalnej? Trzeba też odpowiedzieć
sobie na pytanie czy nierówności materialne są konsekwencją nierówności
emocjonalnych czy tez jest na odwrót? Czy byt kształtuje świadomość czy
też jest odwrotnie? Według religii abrahamicznych „na początku było
słowo”, a więc idea (informacja, myśl, energia, pierwotna świadomość) z
której wyłoniła się jej materialna replika skąd wniosek, że Świadomość
poprzedza Materię. Do takiego samego wniosku doprowadziło mnie moje
doświadczenie w roli wychowawcy moich dzieci oraz poszukiwania przyczyn
manipulacji i przemocy w relacjach kobieta-mężczyzna.

Wracając z chmur na ziemię warto się zastanowić jakie są konsekwencje
nierówności między synem i ojcem oraz między córką i matką, gdyż to w
tych układach dopatrzyłem się. Brak poczucia równości w relacjach
rodzic-dziecko to poczucie niższości syna w stosunku do ojca i córki w
stosunku do matki. W konsekwencji rodzi się brak poczucia własnej
wartości dziecka który Freud nazwał kompleksem Edypa (z relacji syna z
ojcem) a Jung dopisał kompleks Elektry jako paralelną relację
emocjonalną córki z matką. Ale nie jest to pra-przyczyna poczucia
niższości w relacji dziecko-rodzic. Pra-przyczyną jest nieświadomy zakaz
rodzica w stosunku do dziecka, który jest emocjonalnym poniżeniem
dziecka przez rodzica. Dziecko z urodzenia jest równe swemu rodzicowi a
różnica między nimi polega jedynie na tym, że rodzic ma być opiekunem i
edukatorem dziecka. Rodzic ma dziecko wykarmić i przekazać mu poprzez
doświadczenie całą wiedzę, którą zgromadził przez swoje życie.
Jakikolwiek rodzicielski zakaz, nieważne jakimi pobudkami podyktowany,
jest okazaniem dziecku braku zaufania i szacunku, a więc poniżaniem go.
Jest więc przemocą, która najpierw przejawia się w psychicznym
manipulowaniu dzieckiem by następnie – w razie oporu dziecka –
przerodzić się w przemoc fizyczną. Zamiast współpracować z dzieckiem
rodzic nieświadomie poniża dziecko czyniąc z dziecka swego niewolnika.

Szczególnie wrażliwą sferą, w której rodzice – zgodnie z tradycją -
powszechnie ograniczają dziecku dostęp do wiedzy, którą sami posiadają,
i której doświadczają, jest ich życie seksualne. Ta sfera naszego życia
jest tak ważna gdyż dotyczy kwestii podtrzymania życia gatunku (i życia
w ogóle) a rodzice powinni przekazać dziecku całą posiadaną przez siebie
- w tej materii – wiedzę przygotowując dziecko do życia. W braku tej
edukacji „do życia” postrzegam przyczynę wszelkiej przemocy – jej
źródłem jest seksualne tabu a jego eliminacja jest warunkiem koniecznym
i dostatecznym do zbudowania globalnego społeczeństwa egalitarnego.
Inaczej nasz gatunek nie przetrwa przemocy pleniącej się w różnych formach.

LeoTar 

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego