Ciocia Hunia ma trzeci zawał. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Ciocia Hunia ma trzeci zawał.

Jesień
Data: Sun, 18 Dec 2016 12:45:14 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 18 grudnia 2016 11:43:47 UTC+1 użytkownik V napisał:
>> W dniu 2016-12-17 o 23:32, Ikselka pisze:
>>> V <fhotnc@hotmail.com> wrote:

>>>> Państwu Islamskiemu chodzi o sprowokowanie nas -poprzez zamachy- do
>>>> rękoczynów na coraz większą skalę, a w rezultacie o wywołanie kalifatu,

>>> Konfliktu.


>>>> który - już bez udziału ekstremistów, a z udziałem ludności
>>>> muzułmańskiej - rzeczywiście - jak słusznie sięobawiasz - przegralibyśmy.

>>> Choćby liczebnie, ale to później, później, kiedy już się rozmnożą - rodząc
>>> się i ściągając liczne rodziny już jako obywatele Europy. Przy niskim
>>> przyroście naturalnym Europejczyków i na skutek ideologii gender i homo
>>> stanie się to bardzo szybko. Wystarczy prześledzić geometryczne tempo
>>> wzrostu liczby muzułmanów we Francji od pierwszych 500 osób około roku 1967
>>> do już ponad 2000000 dwadzieścia lat później. Coś gdzieś mi się takiego
>>> przewinęło. A była to przecież "tylko" zwykła imigracja, nie lawina jak
>>> teraz.
>>> Nie piszę "obywatele Unii", bo ta musi się rozpaśći spodziewam się tego w
>>> ciągu najbliższych kilku lat. Konkretnie - w ciągu max czterech.


>>>> My jednak wiemy o tym zagrożeniu i dlatego zbudujemy nowe meczety.
>>>> Sfinansujemy ich funkcjonowanie, a w zamian, we wszystkich tak
>>>> powstałych meczetach, będziemy mieli pełny nadzór nad naukami mułły, tak
>>>> żeby jego przekaz był wolny od indoktrynacji i najmniejszych znamion
>>>> ekstremizmu. Meczety dotychczasowe, zwłaszcza te o nieznanych,
>>>> zagranicznych źródłach finansowania, zamkniemy.

>>> Oni. Nie my. Naszą siłą jest wiara katolicka. Meczety niech budują
>>> muzułmanom ci, co ich zaprosili, my się od tego powinniśmy trzymać z
>>> daleka.


>>>> Co do niewolników, no cóż, słabszy niesie silniejszego od kiedy bogini
>>>> Matka Ziemia przegrała z bogami z Olimpu.

>>> Cesarstwo Rzymskie padło, choć było silniejsze od Hunów i Germanów...


>>>> Zatem raczej matriarchat już się nie wróci, chociaż kto wie :)

>>> Kto wie. Nie bydź taki pewien. ZSRR i komunizm padł jednak,choć nikt nie
>>> wierzył, że kiedykolwiek może.

>> Rozumiem Twoje stanowisko, chcesz wyciszyć obawy, a pojęcie _kalifat_
>> przecież temu nie służy, jest czymś nowym i obcym,więc tylko je pogłębia.
>>
>> Świadomie użyłem słowa _kalifat_, jego znaczenie jest bardzo ważne,
>> paradoksalnie jest ono istotne właśnie dla wspólnego bezpieczeństwa i
>> też dlatego, żeby dobrze zdemaskować cel ISIS. Kalifat nie jest
>> "konfliktem" w znanym nam, publicystycznym znaczeniu tego słowa. Kalifat
>> to nie pozostawiające wyboru i nie dające nadziei wojny _religijne_.
>> Konflikt natomiast, zwłaszcza zbrojny i dobrze żeby był gdzieś daaaaleko
>> od nas, ze względów technologicznych daje nam nadzieję na wygraną.
>> Niestety, chowanie się za fasadą "przyjaznego" nam - bo znanego w naszej
>> kulturze - konfliktu, a przy tym okopywanie się na skrajnych pozycjach
>> religijnych, czyni z nas pożytecznych idiotów, darmowych bojowników ISIS.
>>
>> Z prowokacją ISIS tak sobie poradzimy:
>>
>> >> My jednak wiemy o tym zagrożeniu i dlatego zbudujemy nowe meczety.
>> >> Sfinansujemy ich funkcjonowanie, a w zamian, we wszystkich tak
>> >> powstałych meczetach, będziemy mieli pełny nadzór nad naukami mułły,
>> >> tak żeby jego przekaz był wolny od indoktrynacji i najmniejszych znamion
>> >> ekstremizmu. Meczety dotychczasowe, zwłaszcza te o nieznanych,
>> >> zagranicznych źródłach finansowania, zamkniemy.
>>
>> Co do szybkiego rozmnażania się, to wartość sama wsobie. Są takie
>> miejsca na świecie gdzie, jeśli państwa cywilizacji zachodu chcą
>> przetrwać, muszą natychmiast zatrzymać pogłębiający się dramat
>> demograficzny.
>>
>> Cesarstwo Rzymskie to dobry przykład. Padło właśnie na tle konfliktów
>> religijnych. Koniec nastąpił gdy biskupi z centrali w Rzymie chwycili
>> się za bary z biskupami z centrali w Konstantynopolu. Wyklęli się
>> wzajemnie, doprowadzili do schizmy i tym sposobem utworzyli dwie wielkie
>> dziś religie/ich odłamy. Oczywiście, jak to zawsze bywa przy okazji
>> konfliktów religijnych, zamienili w perzynę dotychczasowy ład.
>>
>> Gdy spojrzysz na dzieje ludzkości, to dostrzeżesz, że dźwiga ona
>> doświadczenia, z których wynika, że nasza naturalna wędrówka odbywa się
>> od małych, zamkniętych grup społecznych, band, sekt, plemion, wiosek,
>> miast, landów, państw poprzez grupy państw, unie gospodarcze, ideowe,
>> światopoglądowe aż do wymagających wciąż jeszcze ciągłego porządkowania
>> struktur o planetarnym (globalnym) zasięgu, gdzie ścierają się interesy
>> o globalnym, planetarnym zasięgu. Bez względu na nierzadkie trudności,
>> ludzkość na tej prawidłowości korzysta i nic nie wskazuje na to, żeby
>> pojawiały się składowe, które miałyby ten marsz zarócić.
>>
>> Wiesz dobrze, że od chwili, gdy zaczęliśmy zasłaniać genitalia, ludzkość
>> nie może ani na krok cofnąć się w kierunku raju tak, jak każdy z nas,
>> ani o krok nie może cofnąć się do łona matki :)
>>
>> V.

> ÓÓÓ, a taki np. Leo tego nie rozumie.

To raczej Ty nie rozumiesz mojego zamysłu. A bez jego realizacji
ludzkość odejdzie na śmietnik historii tak jak szczury w eksperymencie
Calhouna. Jesteś przykładem jednego z takich właśnie szczurów i bronisz
się przed uświadomieniem sobie tego.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego