Dlaczego nie możecie żyć bez Szatana. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Dlaczego nie możecie żyć bez Szatana.

Lato
Data: Sun, 24 Jul 2016 16:27:17 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Nie kompromituje zadnego boga. Chce tylko wiedziec skad sie wzial.
> Dokad sie nie dowiem bedzie dla mnie takim samym folklorem jak pewien
> czajniczek i rozowy jednorozec.

Pusta Świadomość istniała od zawsze. Zaczęła stwarzać świat materialny
gdy przestraszyła się, że zniknie bezpowrotnie.

LeoTar




Data: Sun, 24 Jul 2016 18:25:51 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Zdefiniuj pusta swiadomosc.

Aksjomatów się nie definiuje.

Ale jakbyś się bardzo upierał to wyobraź sobie coś całkowicie
przeciwnego do Absolutu, czyli stanu kompletnej wiedzy tejże
Świadomości. Jak stany Alfa i Omega.

LeoTar




Data: Sun, 24 Jul 2016 21:28:56 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Pusta swiadomosc to nie aksjomat. To wymyslona na potrzeby chwili bzdura.

A potrafisz dowieść słuszności swego stwierdzenia?

Jak myślisz, czy najpierw było COŚ czy też najpierw było NIC ?

Czy najpierw była idea a dopiero potem pojawiła się materia czy też może
było na odwrót?

Czy byt myśl kształtuje materię czy też materia kształtuje myśl?

LeoTar




Data: Sun, 24 Jul 2016 22:30:28 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Nie mam zamiaru dowodzic ze bzdura jest bzdura.

Jesteś gołosłowny, jak zwykle zresztą ostatnio. ;-)

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 06:04:33 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Nie jestem goloslowy bo nigdy nie twierdzilem ze bede udowadnial bzdury.

Stwierdziłeś, że:

"Pusta swiadomosc to nie aksjomat. To wymyślona na potrzeby chwili bzdura."

Postawiłeś tezę o bzdurności mojego twierdzenia, a więc zanegowałeś je.
Nie przeprowadziłeś jednak dowodu tego, że nie mam racji. Nie było więc
Twoim celem dociekanie Prawdy lecz... No co takiego było Twoim celem...?

A ponadto nie odpowiedziałeś na pozostałe postawione przeze mnie pytania.

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 15:08:16 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> nikt normalny nie jest w stanie odpowiedziec na Twoje pytania.

To podstawowe pytania egzystencjalne i tylko umysłowe leniwce nie
próbują, chociażby, na nie odpowiedzieć.


> Nie ma odpowiedzi na pytania sekciarza, chyba ze pyta o to czy tym
> tramwajem gdzies dojedzie.


Rzeczywiście, w Twoich oczach ateisty, czyli osoby jak najbardziej
wierzącej, mogę wyglądać na sekciarza. Ale nim nie jestem. Moją
"religią" jest natomiast humanizm a celem Świadomy Człowiek.

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 17:29:10 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Podstawowe pytanie, jesli idzie o bogow, brzmi skad sie wzieli.

Bogów nie ma. Jest tylko jeden Stwórca: nasza Świadomość stanowiąca
część a zarazem będąca całością przedwiecznego bytu (Logosu).

Bogowie osobowi zostali wymyśleni przez ludzi, którzy nie potrafili
sobie poradzić z problemem własnej niesamodzielności, która była/jest
następstwem kompleksu Edypa/Elektry wbudowanego w ludzką psychikę 
przez zakaz...

LeoTar



Data: Mon, 25 Jul 2016 19:09:20 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Czyli zadnego boga nie ma?

Nie, nie ma. Poza Umysłem (Logosem) ewoluującym od stanu całkowitej
nieświadomości (stan Alfa) do stanu pełnej świadomości (stan Omega albo
Absolut). Przechodzenie Umysłu z jednego stanu do kolejnego jest
procesem ciągłym odwzorowywanym w ciągle zmieniającejsię (ewoluującej)
Rzeczywistości. A my, twory materialne, jesteśmy wyrobnikami Umysłu
dążącego do uwolnienia się (wyzwolenia) ze stanu nieświadomości.

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 19:14:41 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin.................................................. pisze:
> W dniu 2016-07-25 o 18:40, Zenek Kapelinder pisze:

>> Czyli zadnego boga nie ma?

> A przed kim zdasz sprawozdanie ze swego życia.
> Boisz się, że to będzie kiedyś trzeba zrobić.
> I stąd ta Twoja strusia polityka - nie przyjmowania
> prawd ostatecznych.


W każdej chwili zdaję relację ze swego życia przed własnym sumieniem.
Nie muszę mieć nad sobą nadzorcy, który by mnie, świadomego, oceniał.

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 21:45:33 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin.................................................. pisze:
> W dniu 2016-07-25 o 19:14, LeoTar pisze:
>> Klin pisze:
>>> W dniu 2016-07-25 o 18:40, Zenek Kapelinder pisze:

>>>> Czyli zadnego boga nie ma?

>>> A przed kim zdasz sprawozdanie ze swego życia.
>>> Boisz się, że to będzie kiedyś trzeba zrobić.
>>> I stąd ta Twoja strusia polityka - nie przyjmowania
>>> prawd ostatecznych.

>> W każdej chwili zdaję relację ze swego życia przedwłasnym sumieniem.
>> Nie muszę mieć nad sobą nadzorcy, który by mnie, świadomego, oceniał.

> Skąd wiesz, że Twoje sumienie Cię właściwie pokieruje.
> Autorytet - nadzorca jest tu konieczny - nie sądzisz?


Czy nie wyraziłem się wystarczająco jasno i muszę powtórzyć?

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 08:04:19 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin pisze:
> W dniu 2016-07-25 o 21:45, LeoTar pisze:
>> Klin pisze:
>>> LeoTar pisze:
>>>> Klin pisze:
>>>>> W dniu 2016-07-25 o 18:40, Zenek Kapelinder pisze:

>>>>>> Czyli zadnego boga nie ma?

>>>>> A przed kim zdasz sprawozdanie ze swego życia.
>>>>> Boisz się, że to będzie kiedyś trzeba zrobić.
>>>>> I stąd ta Twoja strusia polityka - nie przyjmowania
>>>>> prawd ostatecznych.

>>>> W każdej chwili zdaję relację ze swego życia przed własnym sumieniem.
>>>> Nie muszę mieć nad sobą nadzorcy, który by mnie świadomego oceniał.

>>> Skąd wiesz, że Twoje sumienie Cię właściwie pokieruje.
>>> Autorytet - nadzorca jest tu konieczny - nie sądzisz?

>> Czy nie wyraziłem się wystarczająco jasno i muszę powórzyć?

> O to samo i ja mógłbym zapytać!


A to przeczytałeś:

>> W każdej chwili zdaję relację ze swego życia przed własnym sumieniem.
Nie muszę mieć nad sobą nadzorcy, który by mnie, !świadomego!, oceniał. <<

A może mam jeszcze raz powtórzyć?

Ty musisz mieć boga-pomagiera ja nie muszę. Ty jesteś niewolnikiem
swoich bogów-rodziców a ja nie.

Taka drobna jest między nami różnica.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 11:15:27 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin pisze:
> W dniu 2016-07-26 o 08:04, LeoTar pisze:
>> Klin pisze:
>>> W dniu 2016-07-25 o 21:45, LeoTar pisze:
>>>> Klin pisze:
>>>>> LeoTar pisze:
>>>>>> Klin pisze:
>>>>>>> W dniu 2016-07-25 o 18:40, Zenek Kapelinder pisze:

>>>>>>>> Czyli zadnego boga nie ma?

>>>>>>> A przed kim zdasz sprawozdanie ze swego życia.
>>>>>>> Boisz się, że to będzie kiedyś trzeba zrobić.
>>>>>>> I stąd ta Twoja strusia polityka - nie przyjmowania
>>>>>>> prawd ostatecznych.

>>>>>> W każdej chwili zdaję relację ze swego życia przed własnym sumieniem.
>>>>>> Nie muszę mieć nad sobą nadzorcy, który by mnie, !świadomego!, oceniał.

>>>>> Skąd wiesz, że Twoje sumienie Cię właściwie pokieruje.
>>>>> Autorytet - nadzorca jest tu konieczny - nie sądzisz?

>>>> Czy nie wyraziłem się wystarczająco jasno i muszępowórzyć?

>>> O to samo i ja mógłbym zapytać!

>> A to przeczytałeś:

>> W każdej chwili zdaję relację ze swego życia przedwłasnym sumieniem.
>> Nie muszę mieć nad sobą nadzorcy, który by mnie, !świadomego! , oceniał.
>>
>> A może mam jeszcze raz powtórzyć?
>>
>> Ty musisz mieć boga-pomagiera ja nie muszę. Ty jesteś niewolnikiem
>> swoich bogów-rodziców a ja nie.
>>
>> Taka drobna jest między nami różnica.

> Więc i ja Ci powtórzę skąd wiesz, że sumienie masz właściwie
> ukształtowane dlaczego wierzysz, że się nie mylisz - na jakim
> autorytecie się opierasz.

Przeżyłem dezintegracje pozytywną i od tego momentu zawsze mam ogląd
rzeczy i spraw z dwu punktów widzenia: od strony Dobra (Prawdy) i Zła
(Fałszu). Dzięki temu biorę Rzeczywistość taką jaką ona jest, ani dobrą
ani złą, tak jak dziecko, którego rodzice nie zdążyli jeszcze wystarczająco 
upokorzyć i zmusić do zaakceptowania ich nieufnego sposobu widzenia świata. 
Żyję tak jak żyją dzieci - nie oceniam lecz bezwarunkowo akceptuję.

A osiągnąłem to wszystko zrozumiawszy w jaki sposób doszło do
rozpowszechnienia degenerującego, nieufnego sposobu postrzegania przez
ludzi ich wzajemnych relacji oraz relacji z samym sobą. Stało się to
dzięki temu, że zrozumiałem jak doszło (i nadal dochodzi) do upokorzenia
dziecka przez rodziców skutkiem czego jest brak poczucia własnej
wartości u dzieci i ludzi dorosłych. Zrozumiałem dlaczego tzw. "dorosłość" nie
oznacza dojrzałości emocjonalnej i społecznej. To stało się zalążkiem
mojej hipotezy o tym w jaki sposób wychować dziecko na człowieka
czującego własną wartość, ufnego we własne siły i szanującego samego
siebie oraz innych.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 13:20:37 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin.................................................. pisze:
> W dniu 2016-07-26 o 11:15, LeoTar pisze:
>> Klin pisze:

>>> Więc i ja Ci powtórzę skąd wiesz, że sumienie masz właściwie
>>> ukształtowane dlaczego wierzysz, że się nie mylisz - na jakim

>>> autorytecie się opierasz.

>> Przeżyłem dezintegracje pozytywną...

> No to się teraz zintegruj pozytywnie. Aby to zrobić potrzebny Ci
> będzie autorytet.
> Pisma Święte mogą Ci w tym pomóc wielu korzysta z tego autorytetu
> i sam też z niego na razie zdaje się tylko podświadomie również
> korzystasz.


Nie przeczę, że Pismo Święte zawiera cenne wskazówki co do tego jak żyć.
Nie przeczę też, że w wielu sytuacjach postępuję dokładnie tak jak
wynika to z przepisów Pisma. Ale to, że tak postępuj wynika z moich
wewnętrznych przekonań do których dotarłem dzięki dzieciom i własnym
doświadczeniom życiowym a nie dlatego, że ślepo uwierzyłem w zawartość
Pisma Świętego. Dlatego mój punkt odniesienia, mój bóg-stwórca jest we
mnie. Głęboko osadzony i nie do ruszenia.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 18:06:23 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin.................................................. pisze:
> W dniu 2016-07-26 o 13:20, LeoTar pisze:

>> Nie przeczę, że Pismo Święte zawiera cenne wskazówki co do tego jak
>> zyć. Nie przeczę też, że w wielu sytuacjach postępuję dokładnie
>> tak jak wynika to z przepisów Pisma. Ale to, że tak postępuję
>> wynika z moich wewnętrznych przekonań do których dotarłem dzięki
>> dzieciom i własnym doświadczeniom życiowym a nie dlatego, że ślepo
>> uwierzyłem w zawartość Pisma Świętego. Dlatego mój punkt
>> odniesienia, mój bóg-stwórca jest we mnie. Głęboko osadzony i nie
>> do ruszenia.

> Mimo wszystko, gdyby nie istniał Bóg - prawo moralne byłoby chwiejne
> zależne od naszego widzimisię, tylko On ocenia ostatecznie czy
> postępujemy właściwie i tylko Stwórca ma prawo ostatecznej oceny.
> "Według woli Twojej dałeś moc ozdobie mojej odwróciłeś oblicze Swe
> ode mnie i stałem się zatrwożony" te słowa 30 psalmu pod rozwagę
> jeśli Ci się niezbyt rozsądnie wydaje, żeś niedo ruszenia.


Przestań w kółko powtarzać to samo. Mój bógto moja Świadomość. Możesz
to zaakceptować lub nie - Twoja sprawa. Ja wiem, że dziękiwierze w
samego siebie przestałem krzywdzić innych i siebie, i że stałem się
człowiekiem bezwzględnie uczciwym. Gdyby wszyscy zdołali kierować się
tymi co ja zasadami nasz świat stałby się doskonały. Ale ja nie gadam o
Dekalogu lecz sie nim posługuję na co dzień.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 19:55:38 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin.................................................. pisze:
> W dniu 2016-07-26 o 18:06, LeoTar pisze:

> Może lepiej Ty przestań w kółko powtarzać to samo. Mój bóg to moja
> Świadomość - bo to czyste zarozumialstwo!


Ja Ci tego nie próbuję wciskać tak jak Ty mnie próbujesz wciskać Pismo
Święte. Nikogo do niczego nie zmuszam tylko mówię czego sam
doświadczyłem i doświadczam - tego mi zabronić nie możesz zabronić.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 22:06:36 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Klin.................................................. pisze:
> W dniu 2016-07-26 o 19:55, LeoTar pisze:
>> Klin pisze:

>>> Może lepiej Ty przestań w kółko powtarzać tosamo. Mój bóg to
>>> moja Świadomość - bo to czyste zarozumialstwo!

>> Ja Ci tego nie próbuję wciskać tak jak Ty mnie próbujesz wciskać
>> Pismo Święte. Nikogo do niczego nie zmuszam tylko mówię czego sam
>> doświadczyłem i doświadczam - tego mi zabronić niemożesz
>> zabronić.

> Staram Ci się pokazać, że nie jesteś pępkiem świata i
> samowystarczalny jak zdajesz się uważać. Wszyscy tworzymy wspólnotę
> egocentryzm jaki tu propagujesz to nie to na co można się godzić bez
> oporu.Zabronić Ci niczego nie mogę to prawda każdy z nasjednak za
> swoje słowa, decyzje będzie odpowiadał i to nie tylko przed sobą.


Wskaż w moich wywodach miejsce, w którym propaguję egocentryzm, egoizm,
czy też pochwalam indywidualizm. Nigdzie i nigdy nie twierdziłem, że
jestem samowystarczalny; wbrew przeciwnie zawsze pokazuję, że jedyną
szansą by ludzkość przetrwała jest dobrowolna współpraca. Przeczytaj
sobie Piotra Kropotkina "Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju" z mojej
biblioteczki a być może zastanowisz się nad tym co propaguję.

Gdybym był egoistą to nie rozpowszechniałbym darmo wiedzy dzięki której
mój umysł stał się całkowicie niezależny odbożków i wątpliwych
autorytetów. Niczego do końca objaśnić nie potrafią ale bezwzględnie
budują sobie ołtarzyki na cudzych grzbietach próbującodzyskać utracone
poczucie własnej wartości. Wyzyskują innych, podobnie jak oni
nieświadomych, by poprzez władzę i zajęcie wysokiej pozycji w
hierarchicznym społeczeństwie uwolnić się od przekleństwa kompleksu
Edypa/Elektry. Gdybym uważał się za pępek światato zachowałbym tę
wiedzę dla siebie gdyż za jej pomocą mógłbym bezkarnie manipulować nie
Tobą, nie grupą ale całym światem.

Nie musisz mi przypominać o obowiązku odpowiedzialności zato co robię -
zdaję sobie z tego sprawę i bez Twojego przypominania. Ale radzęć byś Ty
nie próbował manipulować moim poczuciem własnej wartości i byś nie
próbował mnie obciążać poczuciem za Twoje własne wątpliwości. Każdy
niech będzie odpowiedzialny za to co głosi i czyni.

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 06:38:41 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Teoretycznie i praktycznie co by ktos nie robil to wedlug religiantow
> roznych zostalo to zaprojektowano przez nie istniejaca w realu istote
> nadrzedna. Nawet to ze w niego nie wierze zaplanowal. To za co mialby
> mnie karac. Za co mialby karac zbrodniarzy wojenych. Tak jak ja
> realizowali i realizuja jego plan. Mozesz mi wytlumaczyc dlaczego
> najwiekszym skurwysynom z reguly nie dzieje sie krzywda? Rzadza
> innymi, przewalaja kase, wykanczaja nic nie lepsza konkurencje. Jak
> to ten Twoj bog Bog urzadzil ze ktos ma 30 miliardow dolarow a tam
> gdzie sie dorobil nie ma pieniedzy na szczepionki dla dzieci.


Nikt niczego nie zaprojektował ani nie zaplanował. Decyzje o kolejnych
krokach (ewolucja) są podejmowane 'na bieżąco' w miarę rozwoju
Świadomości, w miarę jak zmienia się stan naszej Świadomości. Jasno
został określony jedynie CEL, czyli zdobycie Wiedzy o samym sobie,
przejście od stanu całkowitej nieświadomości do stanu Absolutu czyli
zdobycie kompletnej Wiedzy o samym sobie. Taki jest CEL działania Stwórcy.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego