Do LeoTara 2. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Do LeoTara 2.

Wiosna
Data: Fri, 15 Apr 2016 13:15:49 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

CookieM pisze:

> Podejmowanie dyskusji ze spamerami/trollami, które chcą tylko wydrwić
> rozmówcę, jest wbrew pozorom prostsze niż podjęcie rzeczowej debaty.
> Czytając Twoje batalie na grupach z lat 90., natknąłem się na pewien
> wątek, kiedy ktoś zadał Ci konkretne pytanie i wydaje mi się, że
> uchyliłeś się od odpowiedzi (wątek się urwał). Chodziło o Twoją teorię
> „wychowania dziecka bez zakazów”. Ktoś zadał Ci pytanie, jak to
> zrealizować w praktyce, biorąc pod uwagę poszczególne etapy rozwoju
> osobniczego dziecka. Google Groups ma praktykę „rwania” wątków na części
> a ja czytałem to na androidowym czytniku ale niestety nie znalazłem
> Twojej odpowiedzi na to pytanie.

Rzeczywiście, zdarzały się kiedyś pytania, które sprawiały mi kiedyś
pewną trudność. Np. jak wychowywać dziecko bez zakazów żeby nie pchało
palców do kontaktu z prądem elektrycznym lub do piecyka gazowego?
Odpowiem więc teraz tym wszystkim, którzy czuli/ją niedosyt.

Dzieci uczą się przez obserwowanie, naśladowanie i doświadczanie z
rodzicami, w pierwszym okresie a następnie uzupełniają "braki" w
edukacji czyniąc to samo z bliższym i dalszym otoczeniem. Co do kuchenki
i kontaktu, które są koronnymi zapytaniami wątpiących w sensowność i
fizyczną możliwość wychowywania bez zakazów odpowiem w ten sposób.
Jeżeli już dziecko sięga do kontaktu by zaspokoić swoją ciekawość to
robi to by zaspokoić swoją ciekawość albo na przekór rodzicowi, który
zakazał czegoś innego. Najprostszym sposobem uniknięcia zagrożenia
unikając dalszego zakazywania jest zabezpieczenie kontaktów a w
przypadku piecyka wyprzedzające pokazanie dziecku, że zbliżając się do
pieca będzie samo odczuwało coraz wyższą temperaturę by w końcu zaczęło
się samo obawiać następstwa kontaktu z piecem.

Zbudowaliśmy niebezpieczny świat, świat pełen zagrożeń by uczyć się
pokonywać... strach. Strach wynikający z nieświadomości i
nieodpowiedzialnego dążenia do ułatwiania sobie życia. Przykład dziecka
poznającego ten świat to wskazówka na przyszłość, że powinniśmy coraz
bardziej myśleć o bezpiecznym (a więc i wolnym od przemocy) urządzaniu
tego naszego świata.

LeoTar



Data: Fri, 15 Apr 2016 14:04:12 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 15 Apr 2016 13:15:49 +0200, LeoTar napisał(a):

>> pokazanie dziecku, że zbliżając się do
>> pieca będzie samo odczuwało coraz wyższą temperaturę by w końcu zaczęło
>> się samo obawiać następstwa kontaktu z piecem.

> Bzdura niestety. Póki dziecko nie dotknie gorącego pieca i nie odczuje bólu
> czy dyskomfortu, nie jest w stanie zrozumieć, czym to grozi. Należy
> pozwolić dziecku na dotknięcie - pilnując, aby temperatura nie była na tyle
> wysoka, aby wyrządziła szkodę, a tylko zadała trochę bólu.


A więc jednak doświadczenie a nie bezproduktywne gadanie. :-)

LeoTar




Data: Fri, 15 Apr 2016 14:57:10 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 15 Apr 2016 14:04:12 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 15 Apr 2016 13:15:49 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> pokazanie dziecku, że zbliżając się do
>>>> pieca będzie samo odczuwało coraz wyższą temperaturę by w końcu zaczęło
>>>> się samo obawiać następstwa kontaktu z piecem.

>>> Bzdura niestety. Póki dziecko nie dotknie gorącego pieca i nie odczuje bólu
>>> czy dyskomfortu, nie jest w stanie zrozumieć, czym to grozi. Należy
>>> pozwolić dziecku na dotknięcie - pilnując, aby temperatura nie była na tyle
>>> wysoka, aby wyrządziła szkodę, a tylko zadała trochę bólu.

>> A więc jednak doświadczenie a nie bezproduktywne gadanie. :-)

> To się na pewno nie tyczy seksu z rodzicami :->


Jeżeli ludzie nie zrezygnują z tego zakazu (inicjacji seksualnej dziecka
wśród rodziców) to cała władza nad rozwojem dziecka pozostanie w domenie
kobiet, tak jak to się dzieje dotychczas. W obowiązującym,
matriarchalnym systemie wychowawczym kobiety kształtują we wszystkich
dzieciach przekonanie, że są krzywdzone przez mężczyzn bo są zmuszane do
uprawiania prostytucji małżeńskiej. Ale to nie mężczyźni doprowadzili do
takiej sytuacji lecz same kobiety, które nie szanując samych siebie i
nie ufając partnerowi wykorzystywały seks w celu merkantylnym by, we
własnym przekonaniu, zabezpieczyć bezpośrednio siebie a pośrednio
potomstwo. A przyczyna braku szacunku dla samej siebie i w konsekwencji
braku wiary we własne siły bierze się u kobiety z poniżania ją przez jej
matkę, w tym z niedopuszczenia do rozwiązania kompleksu Elektry. Kobieta
nie ufa więc mężczyźnie, a nie ufając stara się go sobie podporządkować
do czego używa najłatwiej dostępnego jej narzędzia czyli seksu, którego
psychofizjologia sprawia, że może ona manipulować poczuciem własnej
wartości mężczyzny, który z analogicznej przyczyny co kobieta nie ufa we
własne siły (nie ufa sobie) i staje się w oczach kobiety godnym tego by
potraktowała go jak równoprawnego partnera w dziele zabezpieczenia
potomstwa. Seksualna manipulacja to w efekcie kobieca dominacja nad
mężczyzną, czyli krótko mówiąc przemoc. By mogła mu zaufać musiałby on
odzyskać (albo nie stracić w tzw. procesie wychowawczym) poczucia
własnej wartości by w efekcie stać się zdolnym do podejmowania
odpowiedzialnych, i godnych zaufania, decyzji.

Paradoks tego błędnego koła polega na tym, że narzędzie (metoda)
wychowawcza, która spowodowałaby trwałe poczucie własnej wartości tak
kobiet jak i mężczyzn, nigdy nie została uświadomiona i jest traktowana
jako coś niedopuszczalnego, jako coś barbarzyńskiego. Uważa się - i
tutaj znowu bez żadnego dowodu - że jej zastosowanie stałoby się
przyczyną degradacji rodzaju ludzkiego. Podczas gdy teraz, jeżeli
spojrzymy na społeczeństwa bez jakichkolwiek ograniczeń i kulturowo
narzuconych zakazów, to właśnie ten odwieczny zakaz jest przyczyną
patologii psychicznych uzewnętrznianych w biologii oraz patologii
społecznych od przestępstw po wojny i rzezie.

Był ten zakaz stymulatorem rozwoju Życia, w tym ludzi, ale na obecnym
etapie staje się zagrożeniem dla trwania cywilizacji przez to właśnie,
że zbudowana została na przemocy.

LeoTar




Data: Fri, 15 Apr 2016 15:56:17 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "CookieM" <tomek@do.not.spam> napisał w wiadomości
> news:5710c6c3$0$700$65785112@news.neostrada.pl...

>> Podejmowanie dyskusji ze spamerami/trollami, które chcą tylko wydrwić
>> rozmówcę, jest wbrew pozorom prostsze niż podjęcie rzeczowej debaty.
>> Czytając Twoje batalie na grupach z lat 90., natknąłem się na pewien
>> wątek, kiedy ktoś zadał Ci konkretne pytanie i wydaje mi się, że
>> uchyliłeś się od odpowiedzi (wątek się urwał). Chodziło o Twoją teorię
>> „wychowania dziecka bez zakazów”. Ktoś zadał Ci pytanie, jak to
>> zrealizować w praktyce, biorąc pod uwagę poszczególne etapy rozwoju
>> osobniczego dziecka. Google Groups ma praktykę „rwania” wątków na
>> części a ja czytałem to na androidowym czytniku ale niestety nie
>> znalazłem Twojej odpowiedzi na to pytanie.

> Zauważyłem to samo. Zobacz jego odpowiedź poniżej na moje pytanie -
> dokładnie uchyla się od odpowiedzi. Ja także mam wrażenie, że dobrze mu
> się dyskutuje z trollami - ale jak przychodzi do konkretów - to go nie ma


Zadaj konkretne pytanie a dostaniesz konkretną odpowiedź.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego