Hagioterapia czyli leczenie świętością. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Hagioterapia czyli leczenie świętością.

Wiosna
Data: Fri, 1 Apr 2016 14:07:25 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 31 marca 2016 20:28:28 UTC+2 użytkownik silvio
> balconetti napisał:

>> To tak nie calkiem. Pan Tomislav Ivančić uwaza, ze choroby
>> somatyczne jak i psychiczne maja czesto wymiar duchowy i wyleczenie
>> czlowieka nastepuje poprzez wyleczenie jego ducha. W tzw. terapii
>> Eirene czlowiek ma sie wyzwolic z agresji. Na leczenie ma duzy
>> wplyw udzial osoby duchownej, ktory wspiera sily ludzkiego ducha
>> sila Ducha Swietego. Jednostka dotyka duchowo transcendencji dzieki
>> łasce, modlitwom, sakramentom, pokucie i gloszeniu slowa bozego.
>>
>> Tak mniej wiecej pisze nasza Wikipedia. No coz, to ze choroby maja
>> rowniez wymiar duchowy, to zadne odkrycie, a reszta to ... de
>> gustibus ... Mam nadzieje, ze hagioterapeuci nie trudnia sie
>> egzorcyzmami. ;-)

> Egzorcyzm jako forma urealniania psychiki (poprzez wybijanie z głowy
> błędnych schematów mentalnych za pomocą personalizowanej superwizji)
> calkiem dobrze sie nadaje na terapie psychologiczną, a jak organizm
> ma już urealniony umysł to i wraca do zdowia somatycznego przez
> poprawne z naturą gatunku decyzje funkcjonalne. Więc egzorcyzm dzlała
> tak samo jak przekonywanie ze Normalność, Swiadomość i Wrażliwość to
> synonimy pojęcia Świetość, na czym w koncu polega owa hagioterapia
> ;)

Zdrowie psychiczne rujnują jednostce (dziecku) jego nieświadomi rodzice,
którzy dopuszczają się w stosunku do dziecka przemocy psychicznej. A
następnie cała banda im (rodzicom) podobnych bałwanów znajduje sobie
zajęcie by wyciągać zdeprawowanego osobnika z dolka psychicznego. Ci
którzy "wychowują" maja satysfakcję ze sprawowania władzy nad dziećmi a
następnie ci, którzy wyciągają osobnika z dołka mają satysfakcję z tego
jak bardzo są niezbędni. Syf!

LeoTar




Data: Fri, 1 Apr 2016 22:10:21 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu piątek, 1 kwietnia 2016 14:07:30 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:

>>> Egzorcyzm jako forma urealniania psychiki (poprzez wybijanie z
>>> głowy błędnych schematów mentalnych za pomocą personalizowanej
>>> superwizji) całkiem dobrze się nadaje na terapie psychologiczną,
>>> a jak organizm ma już urealniony umysł to i wraca do zdrowia
>>> somatycznego przez poprawne z naturą gatunku decyzje
>>> funkcjonalne. Więc egzorcyzm działa tak samo jak przekonywanie ze
>>> Normalność, Świadomość i Wrażliwość to synonimy pojęcia Świętość,
>>> na czym w końcu polega owa hagioterapia ;)

Na czym ma polegać urealnianie psychiki? Jakie efekty ma wywołać taki
zabieg terapeutyczny? Czy został jasno zdefiniowany cel do osiągnięcia?

Według mnie celem działań terapeuty jest usunięcia wirusa umysłu,
dolegliwości wyhodowanej w umyśle młodego człowieka w trakcie procesu
wychowawczego od wieku 0 poczynając. Wirus ten to ZAKAZ zapoznania się
dziecka z życiem seksualnym rodziców czyli odtajnienie najważniejszej
sfery życia rodziców. Sfery, która decyduje o trwaniu gatunku, o
podtrzymaniu trwania Świadomości gatunku. Rodzice uniemożliwiają (a więc
zakazują, oszukują) dziecku zapoznanie się z ich relacjami w trakcie
aktu seksualnego podczas którego powinno następować ich całkowite
emocjonalne zjednoczenie, całkowite roztopienie się i zanik
indywidualnego Ego partnerów. Dziecko zostaje tej wiedzy oficjalnie
pozbawione chociaż dowiaduje się ono o seksie rodziców pokątnie dzięki
swojej nieprzeciętnej spostrzegawczości. Co więcej relacje między
rodzicami są całkowicie odmienne od doskonałych, które opisałem 5
linijek wcześniej gdyż panuje wzajemny wyzysk i kupczenie seksem przez
kobietę. Dziecko uczy się więc nie tylko nieuczciwości z obserwacji ale
jego zakłamanie zostaje wzmocnione przez oficjalny zakaz zapoznania się
z życiem seksualnym jego Stwórcy/ów. Rodzi się patologia.


>> Zdrowie psychiczne rujnują jednostce (dziecku) jego nieświadomi
>> rodzice, którzy dopuszczają się w stosunku do dziecka przemocy
>> psychicznej. A następnie cała banda im (rodzicom) podobnych
>> bałwanów znajduje sobie zajęcie by wyciągać zdeprawowanego
>> osobnika z dołka psychicznego. Ci którzy "wychowują" maja
>> satysfakcję ze sprawowania władzy nad dziećmi a następnie ci,
>> którzy wyciągają osobnika z dołka mają satysfakcję z tego jak
>> bardzo są niezbędni. Syf!

> I dlatego zamiast takowego "wychowania" rodzinnego, "formacji"
> religijnej czy "terapii" różnistych psycho-guru trzeba osobnikom
> ludzkim zafundować hagioterapię - czyli "duchowość Realizmu" albo
> inaczej po prostu "szkołę kontaktu z Rzeczywistością" najlepiej w
> formie ekstremalnej-survivalowej "szkoły przetrwania ducha w ciele".
> Proponuję w tym celu fundować dzieciom pomiędzy 5 a 12 rokiem życia
> samodzielne wyjazdy do krajów muzułmańskich... a faktycznie - to już
> było! ;P

Nie zgadzam się. Żadna zewnętrzna szkoła poza rodziną nie jest w stanie
dostarczyć dziecku wiedzy o życiu w rodzinie. Nie jest w stanie rozwinąć
empatii i asertywności a przede wszystkim nie jest w stanie nauczyć
zaufania i szacunku dla siebie oraz bezinteresowności w relacjach z
płcią przeciwną. Oczywiście nie może to być rodzina dysfunkcyjna, której
jądro patologii przedstawiłem nieco wyżej. Dziecko musi czerpać wiedzę o
życiu od zaufanych autorytetów a jedynymi prawdziwymi autorytetami są
dla dziecka rodzice, gdyż to oni karmią, zapewniają bezpieczeństwo
fizyczne i od nich także dziecko zdobywa swoje pierwsze, a więc
najważniejsze doświadczenia. Oni muszą tez sprawić aby dorastające
dziecko stało się jednostką autonomiczną równa swoim Stwórcom, z głęboko
osadzonym poczuciem własnej wartości, a w konsekwencji absolutnym
zaufaniem we własne siły, gdyż tylko wtedy będzie zdolne podejmować
odpowiedzialnie życiowe decyzje. A fizycznym aktem pozwalającym zrównać
się dziecku z jego Stwórcą ma być akt inicjacji seksualnej dziecka wśród
rodziców wyzwalający dziecko spod kurateli rodziców i umożliwiający
stworzenie nowej rodziny opartej na zaufaniu i szacunku, rodziny której
członkowie nie rywalizują ze sobą lecz dobrowolnie współpracują dla
dobra wspólnego.

Zakaz obserwowania zachowań seksualnych rodziców oraz zakaz inicjacji to
ogołocenie dziecka z olbrzymiej wiedzy o człowieku, to upokorzenie
dziecka przez powiedzenie mu: jesteś gorsze ode mnie, nie zasługujesz na
zaufanie. To wzbudzenie wirusa dziecięcego umysłu, który powoduje
ucieczkę od rzeczywistości w nierealne światy kończące się chorobą
psychiczną za którą idą somatyczne choroby ciała. Okres dojrzewania jest
pierwszym okresem, w którym ujawniają się wśród dzieci pierwsze
psychiczne objawy buntu przeciwko zakłamanej rzeczywistości serwowanej
przez rodziców. We wcześniejszym okresie życia dziecka te reakcje
sprzeciwu są ograniczone ale coraz częściej spotyka się próby samobójcze
coraz młodszych dzieci.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego