Idealny ustrój społeczny. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Idealny ustrój społeczny.

Zima 2015/16
Data: Fri, 29 Jan 2016 15:26:22 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

zdumiony pisze:

> Jak powinien wyglądać idealny ustrój społeczny?

Wolność, równość i braterstwo.

Nie może być ludzi, którzy cierpią z powodu braku poczucia własnej
wartości i ten brak psychiczny kompensują sobie wywyższając się nad
innych na wiele (nieskończenie wiele) różnych sposobów.

System wychowawczy musi zapewniać takie ukształtowanie psychiki i
osobowości człowieka aby nie żadnemu osobnikowi obydwu płci nie
brakowało własnej wartości gdyż brak poczucia własnej wartości prowadzi
do walki o wywyższenie się ponad innych. Tylko właściwy system
wychowawczy wyeliminuje z naszego życia tzw. walkę o byt i przetrwanie,
która jest następstwem braku poczucia własnej wartości i niewiary we
własne siły.


> A więc prawo: bardzo mocno karani powinni być ci, którzy zechcą
> wykorzystywać kruczki prawne, literę prawa nie bacząc na ducha prawa,
> zwłaszcza wykorzystując tę literę do złych rzeczy.

Każdy system, w którym uczciwość ma być wymuszana pod presją kary prawa
stanowionego) jest i będzie zły dopóty dopóki nie wyeliminowana zostanie
przyczyna rodzenia się zbrodni (przestępstwa). Umysł człowieka w swej
doskonałości zawsze znajdzie sposób aby ominąć prawo stanowione, którego
celem jest rzekomo zapobieganie przestępstwom i karanie w nadziei, że
kara odstraszy innych od zbrodni. Tylko wyeliminowanie przyczyny
przestępstwa - a jest nim dążenie do poczucia się lepszym od stróżów
prawa gdyż zawsze istnieje nadzieja, że przestępca nie zostanie
schwytany i ukarany - wyeliminuje potrzebę stanowienia prawa i pozwoli
zastąpić je prawem naturalnym wypływającym z głębin umysłu człowieka,
który ma poczucie własnej wartości i nie potrzebuje się dowartościowywać
przekonaniem, że przechytrzy, okaże się lepszy od stróżów prawa. By
wyhodować osobniki nie cierpiące na brak poczucia własnej wartości
należy zmienić system wychowawczy na taki, który nie będzie produkował
ludzi cierpiących na brak poczucia własnej wartości, którego zalążkiem
jest nierozwiązany kompleks Edypa/Elektry.


> To bardzo nie spodoba się lobby prawniczemu, skończą się kolosalne
> honoraria za kruczki prawne.

Nie tylko o honoraria chodzi. W procesach prawnicy dokonują cudów
manipulacji po to by uchronić klienta przed karą lub pozwolić mu uzyskać
nieuzasadnione korzyści. Balansując na granicy prawa oraz w sferze
niedomówień prawa dzięki manipulacji odczuwają samozadowolenie z
doskonałości własnych działań i w ten sposób czują się lepsi od
pokonanego przeciwnika. Jest to bezkrwawa bitwa o to kto kogo pokona
manipulując kruczkami i niedopowiedzeniami prawa ustanowionego. W ten
sposób zarówno adwokaci jak i prokuratorzy dzięki wygranym procesom
czują się lepsi od przeciwnika z sali sądowej i chwilowo lecza sę z
braku poczucia własnej wartości za którym stoi nierozwiązany kompleks
Edypa/Elektry.


> Właśnie kruczkami myśli talmudysta: na przykład najpierw wymyśla że w
> Sabat nie wolno podróżować, potem dodaje chyba że na wodzie, a potem
> podróżuje mając nogi na misce z wodą wskazując Panu Bogu palcem że to
> zgodne z prawem.
> Dość tego.

Jak wyżej.


> Ścisłe kierownictwo państwa nie powinno mieć żadnego własnego majątku,
> potrzeby takie jak mieszkanie, żywność, ubranie powinno im dawać
> państwo. Dobrze jakby żyli w celibacie i nie mieli życia rodzinnego.
> Powinno to być coś w rodzaju zakonu, Zakon Sprawiedliwych, który by
> rządził państwem.

W państwie idealnym nie powinno istnieć coś takiego jak ścisłe
kierownictwo państwa. W rządzeniu powinni brać udział wszyscy obywatele
takiego państwa. Wszyscy powinni być świadomi udziału swoich głosów w
tworzeniu dobrostanu całego społeczeństwa i wszyscy powinni brać za to
wspólną odpowiedzialność. Dokładnie tak jak w rodzinie utworzonej na
bazie zaufania i szacunku, do siebie samego oraz wzajemnie do siebie. By
jednak taką rodzinę oraz takie społeczeństwo zbudować trzeba
wyeliminować wszelkie zakazy, w tym główny zakaz wychowania seksualnego
dziecka w rodzinie, by wszyscy obywatele stali się ludźmi świadomymi i
oświeconymi.

Polecam książeczkę Piotra Kropotkina zatytułowaną "Pomoc wzajemna" z
mojej biblioteczki.

LeoTar




Data: Fri, 29 Jan 2016 17:33:32 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

Mark VVoydak pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@yahoo.com> napisał w wiadomości
> news:n8fsqp$q5c$1@portraits.wsisiz.edu.pl...
>> zdumiony pisze:

>>> Jak powinien wyglądać idealny ustrój społeczny?

>> Wolność, równość i braterstwo.

> = komunizm. Nasi dziadowi już to przerabiali.

Nie, tego jeszcze nie przerabiali. Chcieli zbudować społeczeństwo
sprawiedliwości społecznej ale zaczęli przerabiać tylko koronę budowli
bez wymiany zepsutych fundamentów. Fundamentów, który zawierały (i
nadal zawierają) w sobie fałsz, hipokryzje i obłudę. Komuniści nie
wbudowali w swój ustrój mechanizmu eliminującego mentalną nierówność
między synem i ojcem oraz córką i matką, które są zalążkiem rywalizacji
i wszelkiego zła, które jest rywalizacji następstwem.

LeoTar




Data: Fri, 29 Jan 2016 17:26:32 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

Chiron pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@yahoo.com> napisał w wiadomości
> news:n8fsqp$q5c$1@portraits.wsisiz.edu.pl...
>> zdumiony pisze:

>>> Jak powinien wyglądać idealny ustrój społeczny?

>> Wolność, równość i braterstwo.

> To było inaczej: "Wolność, równość, braterstwo- albo śmierć". Ponieważ
> hasło budziło grozę - masoneria kazała je głosić w skróconej formie.
> Jednak tylko głosić maluczkim. Sami nie zrezygnowali z ostatniego
> członu. Wyszło jak wyszło: żeby człowiek człowiekowi mógł być bratem -
> najpierw musi go oćwiczyć batem. To nie działa. Nigdy nie działało. A
> Ty wciąż tkwisz w tych oparach absurdu.

Tak jak i Ty, który nie chcesz dostrzec tego, że wskazałem metodę
uwolnienia się od dotychczas niemożliwego. To przy czym Ty trwasz,
czyli: "żeby człowiek człowiekowi mógł być bratem - najpierw musi go
oćwiczyć batem" przerabiane było już po wielokroć i doprowadziło tylko
do skrajnej eskalacji przemocy, która zagraża nie tylko maluczkim ale
również i tym wielkim uważającym się za nietykalnych i niedosięgłych.


>> Nie może być ludzi, którzy cierpią z powodu braku poczucia własnej
>> wartości i ten brak psychiczny kompensują sobie wywyższając się nad
>> innych na wiele (nieskończenie wiele) różnych sposobów.

> Dlaczego?

Nie czytasz literalnie tego co piszę albo mnie lekceważysz. Wybieraj.


>> System wychowawczy musi zapewniać takie ukształtowanie psychiki i
>> osobowości człowieka aby nie żadnemu osobnikowi obydwu płci nie
>> brakowało własnej wartości gdyż brak poczucia własnej wartości
>> prowadzi do walki o wywyższenie się ponad innych. Tylko właściwy
>> system wychowawczy wyeliminuje z naszego życia tzw. walkę o byt i
>> przetrwanie, która jest następstwem braku poczucia własnej wartości i
>> niewiary we własne siły.

> Bełkot - powaga.

Zdecyduj się, albo bełkot albo śmiertelna powaga...?


>>> A więc prawo: bardzo mocno karani powinni być ci, którzy zechcą
>>> wykorzystywać kruczki prawne, literę prawa nie bacząc na ducha prawa,
>>> zwłaszcza wykorzystując tę literę do złych rzeczy.

>> Każdy system, w którym uczciwość ma być wymuszana pod presją kary
>> prawa stanowionego) jest i będzie zły dopóty dopóki nie wyeliminowana
>> zostanie przyczyna rodzenia się zbrodni (przestępstwa). Umysł
>> człowieka w swej doskonałości zawsze znajdzie sposób aby ominąć prawo
>> stanowione, którego celem jest rzekomo zapobieganie przestępstwom i
>> karanie w nadziei, że kara odstraszy innych od zbrodni. Tylko
>> wyeliminowanie przyczyny przestępstwa - a jest nim dążenie do poczucia
>> się lepszym od stróżów prawa gdyż zawsze istnieje nadzieja, że
>> przestępca nie zostanie schwytany i ukarany - wyeliminuje potrzebę
>> stanowienia prawa i pozwoli zastąpić je prawem naturalnym wypływającym
>> z głębin umysłu człowieka, który ma poczucie własnej wartości i nie
>> potrzebuje się dowartościowywać przekonaniem, że przechytrzy, okaże
>> się lepszy od stróżów prawa. By wyhodować osobniki nie cierpiące na
>> brak poczucia własnej wartości należy zmienić system wychowawczy na
>> taki, który nie będzie produkował ludzi cierpiących na brak poczucia
>> własnej wartości, którego zalążkiem jest nierozwiązany kompleks
>> Edypa/Elektry.

> Tu już jedziesz równo - ale szczerze: wyhodować osobniki. Nowy, wspaniały
> świat. Oj, panie Pol Pot. To już było. Jak się wróci - to znaczy, że
> ludzkość nie nauczyła się niczego.

Tego co ja proponuję jeszcze nie było, a więc nadszedł czas by
zweryfikować moją tezę w doświadczeniu. Jeżeli masz jakowąś lepszą
propozycję na powstrzymanie rozpędzającej się przemocy to nie ukrywaj
się z nią gdyż jeszcze chwila a może się okazać, że dla przetrwania
ludzkości jest już za późno.

A poza tym Chironie najwyższy czas abyś wreszcie przedstawił argumenty
przeciwko wdrożeniu w życie mojej teorii. Ale nie te wyświechtane typu
bo tak nie można. Lub to urąga etyce i zdrowemu rozsądkowi. O rzeczowość
upraszam.

LeoTar 




Data: Sat, 30 Jan 2016 16:56:00 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 29.01.2016 o 15:26, LeoTar pisze:

>>> Jak powinien wyglądać idealny ustrój społeczny?

>> Wolność, równość i braterstwo.

> NIE MA dobrych haseł, których nie można by zeszmacić. Nawet z tego co
> mówił Jezus jakąś pokrętną logiką zrobiono palenie ludzi na stosach.
> Co się tyczy "Wolność, równość i braterstwo" to w 20 wieku próbowano
> zrealizować "równość" co przyniosło opłakane skutki.
> Obecnie bardzo popularne jest hasło "Wolność" w wykonaniu
> "wolnościowców" - JKM, libertarianie, Braun. Czy trzeba czekać 100 lat
> aż okaże się że to pomysł poroniony?? A co będzie następne hasło
> "Braterstwo"?

Przestań się zachowywać jak niedorozwinięty i niezdolny do samodzielnej
analizy dzieciak. Odrzuć zakazy narzucone przez tradycję i spójrz na
moja ofertę bez zahamowań i uprzedzeń.

Wolność możliwa jest tylko wówczas gdy to co dozwolone ojcu może
powielać bez żadnych ograniczeń jego syn; i analogicznie to co wolno
matce może może bez żadnych ograniczeń i zakazów przeprowadzić córka.
Weź i rozważ w tm kontekście postępek córek biblijnego Lota, które -
będąc przekonanymi, że one i ich ojciec są jedynymi pozostałymi przy
życiu ludźmi - zdecydowały się współżyć z ojcem by ród (ludzki) nie
zaginął. Podobnie powinien zachować się syn gdyby pozostał sam z matką -
bez żadnych obaw i uprzedzeń powinien współżyć z matką by zachować ród
(ludzki). Gdyby wskutek zakazu, czyli umysłowego zniewolenia, pojawił
się strach przed takim aktem seksualnym to jego konsekwencją mogłaby być
mutacja informacji genetycznej (lub niezdolność do spłodzenia potomstwa)
gdyż strach jest zakłóceniem czyli czynnikiem zaburzającym przekaz
informacyjny. Niezależność umysłowa jest miarą wolności i zdolności do
podejmowania decyzji w sytuacjach skrajnych zagrażających trwaniu
gatunku (wolność absolutna).

Równość jest możliwa tylko wówczas gdy syn odważy się sięgnąć po to co
dla jego ojca w życiu najważniejsze - w sensie zachowania życia gatunku
- czyli po kobietę ojca; podobnie córka stanie się równa emocjonalnie
matce gdy odważy się sięgnąć po to co dla jej matki najważniejsze dla
przetrwania gatunku, czyli po mężczyznę swojej matki. I wystarczy by
dziecko dokonało tego raz i pokonało strach przed swoim Stwórcą by stało
mu się emocjonalnie równe. Równość nie oznacza równości w sensie
posiadania dóbr materialnych lecz w sensie metafizycznym.

Co do braterstwa (siostrzeństwa) to gdy syn stanie się równy ojcu i
posiądzie kobietę ojca stanie się bratem swego ojca. Takowoż sprawa ma
się w relacjach córki z matką: gdy córka posiądzie mężczyznę swojej
matki stanie się jej siostrą.

Taki jest mój pogląd na kwestię hasła rewolucjonistów: Wolność, Równość
i Braterstwo. Spełnienie tych trzech warunków oznacza Oświecenie
konieczne do dalszego trwania gatunku zaś ich nie spełnienie oznacza
śmierć gatunku. Przytaczał to Chiron powołując się na rzekome zawołanie
masonów: wolność, równość, braterstwo albo śmierć.

LeoTar




Data: Sat, 30 Jan 2016 17:06:14 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

zdumiony pisze:
> W dniu 30.01.2016 o 16:56, LeoTar pisze:

>> Weź i rozważ w tm kontekście postępek córek biblijnego Lota, które -

> Należy ich potępiać


>> zaginął. Podobnie powinien zachować się syn gdyby pozostał sam z matką -
>> bez żadnych obaw i uprzedzeń powinien współżyć z matką by zachować ród

> To obrzydliwe, o ile mogę sobie wyobrazić współżycie ojca z młodymi
> córkami to nie syna ze starą matką!
> Wychwalasz obrzydliwe zboczenia. To powinno być karalne!

Brzydzisz się własnej matki?

I czy poza "to obrzydliwe zboczenie" masz jakieś inne, rzeczowe argumenty?

LeoTar




Data: Sat, 30 Jan 2016 17:15:13 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

zdumiony pisze:
> W dniu 30.01.2016 o 17:06, LeoTar pisze:

>> Brzydzisz się własnej matki?
>>
>> I czy poza "to obrzydliwe zboczenie" masz jakieś inne, rzeczowe
>> argumenty?

> Nie mam chęci przelecieć, bycie matherfuckerem to najniższa forma
> degeneracji

To zależy czy potraktujesz matkę jako obiekt seksualny czy też jako
kobietę ojca, dzięki której możesz się z nim porównać i dzięki której
możesz mu się stać równym, stać się równy swojemu wymarzonemu i
nieosiągalnemu Stwórcy (Bogu).

LeoTar




Data: Sat, 30 Jan 2016 17:35:49 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

zdumiony pisze:
> W dniu 30.01.2016 o 17:15, LeoTar pisze:

>> To zależy czy potraktujesz matkę jako obiekt seksualny czy też jako
>> kobietę ojca, dzięki której możesz się z nim porównać i dzięki której
>> możesz mu się stać równym, stać się równy swojemu wymarzonemu i
>> nieosiągalnemu Stwórcy (Bogu).

> Ale ja nie chcę współżyć z kobietą swojego ojca!

Bo ci zakazał tego ojciec, nieświadomy Twoich potrzeb. Ten zakaz to
najbardziej pierwotna i najboleśniejsza trauma wieku dziecięcego, która
jest systematycznie spychana coraz głębiej i głębiej do podświadomości
dziecka i ujawnia się w przeróżny sposób w marzeniach sennych. To
marzenie wszystkich chłopców (dziewczynek), którego spełnienia zakazali
nam nieświadomi przodkowie, którzy nie wiedzieli jak wychowywać dzieci
by nie uczynić niewolnikami lecz zachować dziecięcą wolność otrzymywaną
przez dziecko w momencie narodzin.

Ten zakaz czyni z syna emocjonalnego niewolnika ojca a z córki
emocjonalną niewolnicę matki. Wyznacza nierówność między rodzicem i
dzieckiem tej samej płci ustawiając dziecko na pozycji 'tego gorszego'
od rodzica ponieważ zakazano dziecku zrównania się z rodzicem.

Akt inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców jest jedyną szansą
dziecka na to by stało się ono równe swoim bogom-rodzicom. Jeżeli akt
ten (inicjacji wśród rodziców) nie zostanie dopełniony to dziecko straci
tę szansę bezpowrotnie i przez całe życie będzie pracować, doświadczać i
błąkać się by ten niedobór uzupełnić. Odzyskaniu wolności zabranej
dziecku nieświadomie przez rodziców służą wszelkiego rodzaju systemy
praktyk duchowych ale co się raz zostało zepsute przez nieświadomość
Stwórców trudno jest odzyskać. Trzeba by się ponownie narodzić mając
świadomość niedoborów poprzedniego wcielenia.

LeoTar  




Data: Sun, 31 Jan 2016 20:49:06 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

Nemrod pisze:
> W dniu 2016-01-30 o 17:15, LeoTar pisze:

>> To zależy czy potraktujesz matkę jako obiekt seksualny czy też jako
>> kobietę ojca, dzięki której możesz się z nim porównać i dzięki której
>> możesz mu się stać równym, stać się równy swojemu wymarzonemu i
>> nieosiągalnemu Stwórcy (Bogu).

> To co człeniu piszesz, to zwykły bełkot zboczonego pedofila,
> który usiłuje dorabiać jakąś swoją chorą ideologię do swych wynaturzeń.
> Czyny zboczone są obrzydliwością w oczach Boga, i dlatego
> Mojżesz słusznie napisał karę śmierci na tych cudzołożników,
> pedofilów, pederastów, zoofilów i im podobnych niezbożników.

Nie próbuj mnie zakrzyczeć bo się wcale to a wcale Ciebie nie boję.
Jedyne nad czym się pochylam to argumenty, a Ty w powyższym akapicie nie
rzekłeś ani jednego argumentu przeciwko mojej tezie. Jesteś grzeczny ale
bezdennie głupi dupek krajcowy.


> Kpł 20,10 Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany
> śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica.
>
> 11 ->Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość
> ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.<-
>
> 12 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany
> śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.
>
> 13 Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z
> kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę
> śmierć na siebie ściągnęli. 14 Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej
> matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie
> było rozpusty wśród was. 15 Ktokolwiek obcuje cieleśnie ze zwierzęciem
> wylewając nasienie, będzie ukarany śmiercią. Zwierzę także zabijecie.
> 16 Jeśli kobieta zbliży się do jakiegoś zwierzęcia, aby z nim się
> złączyć, zabijesz i kobietę, i zwierzę. Oboje będą ukarani śmiercią,
> sami śmierć na siebie ściągnęli.
>
> Św Paweł zaś zdecydowanie pochwala stosowanie Prawa Mojżesza
> w takich wypadkach:
>
> 1 Tm 1,8 Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje,
> 9 rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone,
> ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych
> i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców
> i matkobójców, dla zabójców, 10 dla rozpustników, dla mężczyzn
> współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców,
> krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest
> sprzeczne ze zdrową nauką, 11 w duchu Ewangelii chwały błogosławionego
> Boga, którą mi zwierzono.

Czy Ty, zasrany kozojebco, kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym czemu
służą zakazy? No i czemu służy prawo stanowione, które pomimo wieków
stosowania nie potrafiło uwolnić ludzkości od którejkolwiek z patologii?

Czy rozumiesz ducha prawa, jego intencję, czy tylko - niczym talmudysta
- zgłębiasz jego literę i czerpiesz z tego korzyści? I powtarzasz
bezmyślnie, za swoimi przodkami-kozojebcami, zakazy nie zastanawiając
się nad ich sensem. Nie odzywaj się do mnie więcej dopóki nie zaczniesz
myśleć samodzielnie.

> * * *
>
> Tacy ludzie, żyjący w sromocie, to mogą sobie wymyślać dowolną
> ideologię, co i tak ich w niczym nie uchroni przed wyrokiem
> potępiającym ze strony Boga.

Czy potrafisz powiedzieć, kto jest Twoim Bogiem?

Zanim pomyślisz ja zdradzę Ci kto jest moim: to moja Świadomość, mój
sędzia i kat w jednej postaci, która ukształtowała moje sumienie i nad
którym nie panuje nikt poza moją świadomością.

LeoTar




Data: Mon, 1 Feb 2016 13:15:16 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

Nemrod pisze:
> W dniu 2016-01-31 o 20:49, LeoTar pisze:

>> (...) <- pierdoły

> Idziesz psubracie szeroką drogą do Piekła,
> ale zanim do niego dojdziesz, zdążę cię
> jeszcze dodać do KF'a, bo nie mam najmniejszego
> zamiaru wdawać się w zbędną wymianę obelg.
> Tam ci kat będzie świecił, a piekielne robactwo
> będzie wyżerać ci przyrodzenie, twojego bałwana,
> a ogień piekielny pochłonie cię razem z resztą
> pomiotu szatańskiego, który będzie cierpiał
> na wieki wieków. Amen.

He, he. Tani wykręt by uniknąć rzeczywistej konfrontacji poglądów.

LeoTar




Data: Mon, 1 Feb 2016 13:24:32 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia

Klin................................................... pisze:
> W dniu 2016-01-31 o 20:49, LeoTar pisze:

>> Zanim pomyślisz ja zdradzę Ci kto jest moim: to moja Świadomość,
>> mój sędzia i kat w jednej postaci, która ukształtowała moje
>> sumienie i nad którym nie panuje nikt poza moją świadomością.

> Twoja świadomość została ukształtowana głównie przez innych z małym
> tylko udziałem Twoich przemyśleń,

Może ten 'mały udział' moich własnych przemyśleń jest wystarczający by
zmienić oblicze ludzkości?


> i to nie zawsze sensownych,

Jak na razie jesteś gołosłowny w dezawuowaniu moich poglądów. Wykaż się
czymś konkretnym w obalaniu moich tez.


> a Bóg - jaką mu przypisujesz rolę - zauważasz choć, że nie jesteśmy
> samowystarczalni.

Jestem mizerotą i nie kumkam co chciałeś powiedzieć. Może rozjaśnisz mój
umysł, proszę...

LeoTar  

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego