Kto nie skorzysta? - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Kto nie skorzysta?

Lato
Data: Sat, 6 Aug 2016 17:11:24 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

tau pisze:
> W dniu środa, 3 sierpnia 2016 17:51:46 UTC+2 użytkownik Zbig
> napisał:
>> Użytkownik "tau" <mcmlxxi.xi.xi@gmail.com> napisał w wiadomości
>> news:3f35e6ef-4386-40ee-a4a5-16661e5788f5@googlegroups.com...

>>> Od mądrego prałata - przy okazji jego wykładu o roku Miłosierdzia
>>> i historii kultu B.M. - po pytaniu skierowanym do niego "co potem
>>> z tymi którzy nie skorzystają z łaski Bożego Miłosierdzia" -
>>> odpowiedział: "dla nich będzie wtedy czas na Bożą Sprawiedliwość"
>>> ;)

>> Jakiś bełkot, jak zwykle u sukienkowych. Żeby zrozumieć to chyba
>> trzeba być uzależnionym.

> Jeśli wybierzesz życie - dostaniesz życie, jeśli wybierzesz śmierć -
> dostaniesz śmierć. [Pwt.30,15-20] Wybór należy do Ciebie. Czy to jest
> Sprawiedliwe? Wolność wyboru jest chyba sprawiedliwa? I co tu jest
> zbyt trudne do zrozumienia?

Ta "boża sprawiedliwość" sprowadza się do tego, że bez zgody
boga-stwórcy (kimkolwiek jest) człowiek nie sięgnie po życie wieczne lub
nieśmiertelność. To nie Ty decydujesz lecz ten, któryci dał życie - bez
jego woli czeka Cię tylko śmierć i otchłań.


>> Kto nie skorzysta z łaski Bożego Miłosierdzia ?

> Zapytaj raczej kto skorzysta. Wg Jezusa to miłosierni miłosierdzia
> dostąpią. A niemiłosierni - nie miłosierdzia. Niemiłosierne? Każdy
> dostanie to co sam wybrał. Wybieraj(cie) więc życie i... miłosierdzie.
> ;)

j.w. Miłosierdzie człowieka nie ma tu nic do gadania. Sprawę może
załatwić tylko miłosierdzie stwórcy człowieka, który w pewnym momencie
życia człowieka decyduje o tym czy dopuścić człowieka do "nieba",
czymkolwiek to "niebo" jest.

LeoTar




Data: Sat, 6 Aug 2016 18:24:33 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu sobota, 6 sierpnia 2016 17:11:31 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:

>> j.w. Miłosierdzie człowieka nie ma tu nic do gadania. Sprawę może
>> załatwić tylko miłosierdzie stwórcy człowieka, który w pewnym
>> momencie życia człowieka decyduje o tym czy dopuścić człowieka do
>> "nieba", czymkolwiek to "niebo" jest.

> Mnie te elementy świadomości człowieka, które mogą być zachowane albo
> nie decyzją jakichś sił zewnętrznych mało obchodzą. W sumie to nie
> one są tymi, które działają, a nawet które pamiętamy.


A jednak to te właśnie siły zewnętrzne budują ograniczenia, wymuszają
zniewolenie i ograniczają wolność dziecka w początkowym stadium jego
rozwoju, przez co wprowadzają zaburzenia w psychikę dziecka i
ograniczają mu dostęp do podświadomości, która jest integralną częścią
psychiki rozwijającego się osobnika. W ten sposób ograniczają jego
samodzielność i wszechświat jego umysłu.


> Te istotne czyli główna część mindstreamu przyszła do nas podczas
> narodzin od innego umierającego człowieka. To ona jest tym, zczym
> się utożsamiamy, a także tym, co odczuwamy, to ona jest właściwym
> obserwatorem i właściwym agentem. I to o nią musimy się martwić.


j.w. Ograniczanie dostępu do wiedzy i ćwiczenie do podporządkowania się
autorytetowi wprowadzają szum w psychikę dziecka przez co zmniejszają
możliwość odczytywania informacji przez umysł, który dodatkowo został
zaburzony fałszywymi informacjami. Dziecko przestaje być zintegrowanym z
obiektem obserwatorem, a tylko pełna integracja tych dwu zapewnia
doskonałość. Mamy więc powód by się martwić. Również ograniczanie
dostępu do wiedzy doświadczalnej to przecież fałszowanie świata, to
budowanie zamków na lodzie.


> A ty Leo jesteś nadal zafiksowany na losie tych dwóch pozostałych,
> które pochodzą od ojca i od matki i tworzą ciało fizyczne. Mam
> nadzieję, że tej części trzeciej zasadniczej nie zaprzeczasz, bo te
> dwie pozostałe - dosadnie mówiąc pies trącał. I nie obchodzi mnie,
> czy ktoś da im nieśmiertelność, czy je porzuci w cholerę.


Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale w nauczaniu koniecznym jest
doświadczenie, spotkanie z wzorcem, czyli spotkanie z autorytetem, gdyż
dziecko ma wprawdzie czystą i nieskażoną świadomość ale za to nie ma
wiedzy społecznej. Wiedzę tę może zdobyć tylko doświadczalnie od
wiarygodnego i zaufanego autorytetu. Jeżeli okaże się, że autorytet
okaże się kłamcą to dla dziecka jest to tragedia, gdyż buduje swoje
życiowe doświadczenie w oparciu o kłamstwo, które prowadzi do
zdestabilizowania jego psychiki i do śmierci. Nie jest więc nieważną
rola rodziców, od których dziecko zdobywa wiedzę doświadczalną.

LeoTar




Data: Mon, 8 Aug 2016 16:25:07 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

tau pisze:
> W dniu sobota, 6 sierpnia 2016 17:11:31 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> tau pisze:
>>> W dniu środa, 3 sierpnia 2016 17:51:46 UTC+2 użytkownik Zbig
>>> napisał:

>>>> Kto nie skorzysta z łaski Bożego Miłosierdzia ?

>>> Zapytaj raczej kto skorzysta. Wg Jezusa to miłosierni
>>> miłosierdzia dostąpią. A niemiłosierni - nie miłosierdzia.
>>> Niemiłosierne? Każdy dostanie to co sam wybrał. Wybieraj(cie)
>>> więc życie i... miłosierdzie. ;)

>> j.w. Miłosierdzie człowieka nie ma tu nic do gadania. Sprawę może
>> załatwić tylko miłosierdzie stwórcy człowieka, który w pewnym
>> momencie życia człowieka decyduje o tym czy dopuścić człowieka do
>> "nieba", czymkolwiek to "niebo" jest.

> Jezus twierdził inaczej: polecał Nam się modlić: "odpuść nam nasze
> winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Wybaczanie jest jedną
> z form miłosierdzia. Jeśli nie wybaczysz tym którzy twoim zdaniem
> Ciebie zranili nie otworzysz się na wybaczenie ci Wszystkiego co sam
> spaprałeś przez Boga. Nie pozwolisz Bogu na okazanie Miłosierdzia
> Tobie. Wybierzesz brak miłosierdzia - czyli śmierć duszy.


Chyba coś Ci się popier...... . Ja, człowiek, mam pozwolić bogu na
okazanie mi miłosierdzia? Chyba kpisz, ja mu mogę podpowiedzieć co
spaprał w swojej pasji tworzenia bez należytego przygotowania. Mogę to
zrobić tak, jak mnie podpowiedziały moje dzieci, jakich zaniedbań
nieświadomie dopuściliśmy się my, ich rodzice. Ale żeby winą za swoje
nieprzygotowanie do dzieła tworzenia obciążać człowieka (dziecko)? Ty
wez Ty się puknij w pusty łeb. Człowiek (dziecko) na pewno wybaczy bogu
(rodzicom) błąd który ten ostatni popełnił w nieświadomości, ale żeby
winę za boską (rodzicielską) nieświadomość zwalać na człowieka (dziecko)
to jest szczyt bezczelności i... głupoty.

Jeżeli tak nakazał Chrystus to dopuścił się największego oszustwa,
szalbierstwa wszech czasów. Był, że tak powtórzę to już po raz drugi,
był najzwyklejszym oszustem. Chociaż wybaczam mu to gdyż nie był
świadomym błędu, który jego stwórca popełnił w nieświadomości swojej
wobec niego. W końcu od kogo bóg-stwórca miał zdobyć wiedzę czego i w
jaki sposób ma nauczyć swoje dzieło, człowieka? Wszak był to jego
pierwszy raz i nie miał żadnych wcześniejszych doświadczeń w tej materii.

LeoTar




Data: Mon, 8 Aug 2016 16:49:00 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

tau pisze:
> W dniu poniedziałek, 8 sierpnia 2016 12:37:47 UTC+2 użytkownik tau
> napisał:
>> W dniu sobota, 6 sierpnia 2016 17:10:47 UTC+2 użytkownik Zbig
>> napisał:
>>> Użytkownik "tau" <mcmlxxi.xi.xi@gmail.com> napisał w wiadomości
>>> news:e2d1eaf3-3f5c-4866-80ca-8d7efceb4f5f@googlegroups.com...

>>>> Kto nie skorzysta z łaski Bożego Miłosierdzia ?

>>> Zapytaj raczej kto skorzysta. Wg Jezusa to miłosierni
>>> miłosierdzia dostąpią. A niemiłosierni - nie miłosierdzia.
>>> Niemiłosierne? Każdy dostanie to co sam wybrał. Wybieraj(cie)
>>> więc życie i... miłosierdzie. ;)
>>>
>>> =============== Znów czysty bełkot. Możliwe, że do przyjęcia
>>> przez uzależnionych. Czy ty nie umiesz w prosty sposób
>>> odpowiedzieć na jedno proste pytanie zadane przez
>>> nieuzależnionego ? Wam, sukienkowym zależy na uzależnieniu
>>> nieuzależnionych.

>> Lęk przed utratą wolności jest niezgorszą niewolą, tak samo jak
>> widzenie w każdym kto nie powiela twoich intelektualnych zniewoleń
>> "sukienkowego" ;P

> POJMANY LEW Lew został pojmany i wtrącony do obozu koncentracyjnego,
> gdzie, ku swemu zdumieniu, zastał inne lwy, które przebywały tam od
> lat, niektóre z nich przez całe życie, gdyż tam się urodziły. Wkrótce
> zapoznał się z działalnością społecznąlwów obozowych. Zrzeszały się
> w grupy. Jedna grupa składała się ze społeczników; inna zajmowała się
> rozrywką; jeszcze inna kulturą, gdyż jej celem byłostaranne
> przekazywanie zwyczajów, tradycji i historii z czasów, kiedy lwy były
> wolne; inne grupy były religijne — gromadziły sięgłównie, by śpiewać
> wzruszające pieśni o przyszłej dżungli, gdzie nie będzie ogrodzenia;
> niektóre grupy przyciągały tych, którzy z natury byli literatami lub
> artystami; jeszcze inne były rewolucyjne, spotykały się,by spiskować
> przeciwko swym zdobywcom lub przeciwko innym grupom rewolucyjnym. Co
> jakiś czas wybuchała rewolucja, jedna określona grupa była zgładzona
> przez inną, lub wszyscy strażnicy byli zabijani i zastępowani przez
> inny zespół strażników. Gdy tak się rozglądał, przybysz zauważył
> jednego lwa, który zawsze wydawał się głęboko zamyślony, samotnika,
> który nie należał do żadnej grupy i zazwyczaj trzymał się od
> wszystkich z daleka. Było w nim coś dziwnego, co wzbudzało u
> wszystkich podziw i wrogość, gdyż jego obecność wywoływała strach i
> zwątpienie w siebie. Powiedział on do przybysza: „Nie przyłączaj się
> do żadnej grupy. Ci biedni głupcy zajmują się wszystkim oprócz tego,
> co jest istotne". „A cóż to takiego?" - zapytał przybysz. „Studiowanie
> natury ogrodzenia". Nic, — ale to nic — innego nie ma znaczenia!


A kto zbudował to ogrodzenie i dlaczego tak trudno jest je pokonać?
Czy to jest ograniczenie fizyczne czy też psychiczne i jak się odeń uwolnić?


> „WYPUŚCIE MNIE" Położenie człowieka jest doskonale zobrazowane na
> przypadku pijaczyny, który stoi późną nocą na zewnątrz parku, bije w
> ogrodzenie i krzyczy: „Wypuście mnie!". To tylko twoje złudzenia nie
> pozwalają ci zobaczyć, że jesteś — i zawsze byłeś — wolny.


Tylko ktoś spętał ci psychikę, narzucił niewidoczne kajdany, których
samodzielnie, bez zgody strażnika tych kajdan, nie jesteś w stanie ich
zerwać.

LeoTar




Data: Mon, 15 Aug 2016 05:59:40 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

tau pisze:
> W dniu poniedziałek, 8 sierpnia 2016 16:49:11 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:
>> tau pisze:
>>> W dniu poniedziałek, 8 sierpnia 2016 12:37:47 UTC+2 użytkownik tau
>>> napisał:
>>>> W dniu sobota, 6 sierpnia 2016 17:10:47 UTC+2 użytkownik Zbig
>>>> napisał:
>>>>> Użytkownik "tau" <mcmlxxi.xi.xi@gmail.com> napisał w wiadomości
>>>>> news:e2d1eaf3-3f5c-4866-80ca-8d7efceb4f5f@googlegroups.com...

>>>>>> Kto nie skorzysta z łaski Bożego Miłosierdzia ?

>>>>> Zapytaj raczej kto skorzysta. Wg Jezusa to miłosierni
>>>>> miłosierdzia dostąpią. A niemiłosierni - niemiłosierdzia.
>>>>> Niemiłosierne? Każdy dostanie to co sam wybrał. Wybieraj(cie)
>>>>> więc życie i...miłosierdzie. ;)
>>>>>
>>>>> =============== Znów czysty bełkot. Możliwe, że do przyjęcia
>>>>> przez uzależnionych. Czy ty nie umiesz w prosty sposób
>>>>> odpowiedzieć na jedno proste pytanie zadane przez
>>>>> nieuzależnionego ? Wam, sukienkowym zależy na uzależnieniu
>>>>> nieuzależnionych.

>>>> Lęk przed utratą wolności jest niezgorszą niewolą, tak samo jak
>>>> widzenie w każdym kto nie powiela twoich intelektualnych zniewoleń
>>>> "sukienkowego" ;P

>>> POJMANY LEW Lew został pojmany i wtrącony do obozu koncentracyjnego,
>>> gdzie, ku swemu zdumieniu, zastał inne lwy, które przebywały tam od
>>> lat, niektóre z nich przez całe życie, gdyż tam się urodziły. Wkrótce
>>> zapoznał się z działalnością społeczną lwów obozowych. Zrzeszały się
>>> w grupy. Jedna grupa składała się ze społeczników; inna zajmowała się
>>> rozrywką; jeszcze inna kulturą, gdyż jej celem było staranne
>>> przekazywanie zwyczajów, tradycji i historii z czasów, kiedy lwy były
>>> wolne; inne grupy były religijne — gromadziły się głównie, by śpiewać
>>> wzruszające pieśni o przyszłej dżungli, gdzie niebędzie ogrodzenia;
>>> niektóre grupy przyciągały tych, którzy z natury byli literatami lub
>>> artystami; jeszcze inne były rewolucyjne, spotykały się, by spiskować
>>> przeciwko swym zdobywcom lub przeciwko innym grupom rewolucyjnym. Co
>>> jakiś czas wybuchała rewolucja, jedna określona grupa była zgładzona
>>> przez inną, lub wszyscy strażnicy byli zabijani i zastępowani przez
>>> inny zespół strażników. Gdy tak się rozglądał, przybysz zauważył
>>> jednego lwa, który zawsze wydawał się głęboko zamyślony, samotnika,
>>> który nie należał do żadnej grupy i zazwyczaj trzymał się od
>>> wszystkich z daleka. Było w nim coś dziwnego, co wzbudzało u
>>> wszystkich podziw i wrogość, gdyż jego obecność wywoływała strach i
>>> zwątpienie w siebie. Powiedział on do przybysza: „Nie przyłączaj się
>>> do żadnej grupy. Ci biedni głupcy zajmują się wszystkim oprócz tego,
>>> co jest istotne". „A cóż to takiego?" zapytał przybysz. „Studiowanie
>>> natury ogrodzenia". Nic, — ale to nic — innego nie maznaczenia!

>> A kto zbudował to ogrodzenie i dlaczego tak trudno jest je pokonać?
>> Czy to jest ograniczenie fizyczne czy też psychiczne i jak sięodeń uwolnić?

> Wiesz że pytasz o Grzech i Zbawienie?


Tak wiem. I oczekuję że mi na to pytanie odpowiesz.


>>> „WYPUŚCIE MNIE" Położenie człowieka jest doskonale zobrazowane na
>>> przypadku pijaczyny, który stoi późną nocą na zewnątrz parku, bije w
>>> ogrodzenie i krzyczy: „Wypuście mnie!". To tylko twoje złudzenia nie
>>> pozwalają ci zobaczyć, że jesteś — i zawsze byłeś — wolny.

>> Tylko ktoś spętał ci psychikę, narzucił niewidoczne kajdany, których
>> samodzielnie, bez zgody strażnika tych kajdan, nie jesteś w stanie ich
>> zerwać.

> "Człowiek sam sobie służy za kata:
> sam sobie robi koło i sam się weń wplata"
> A.M.


To co napisał A.M. prawie dwie setki lat temu dobre było w tamtym
czasie. Nas powinno być stać na rozwinięcie Jego myśli. Chyba, żeśmy kpy
i nieuki. ;-)

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego