Organizacja bez organizacji czyli Państwo Doskonałe. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Organizacja bez organizacji czyli Państwo Doskonałe.

Zima 2015/16
Data: Tue, 1 Mar 2016 00:17:13 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W filmie Dr Rafał Brzeski omawia różne typy organizacji, ich cechy czyli
ich wady i zalety. Okazuje się, że najdoskonalszą z organizacji jest
ta, w której nie ma przywódcy ale wszyscy jej uczestnicy wyznają te same
wspólne wartości a ich działalność napędzana jest przez jedną myśl.
Pozornie Chaos ale niezwykle odporny na jakiekolwiek zagrożenia
zewnętrzne. Chaos wymusza kreatywność, gdyż jakoś trzeba przetrwać i coś
osiągnąć co jest wynikiem działania tej wspólnej myśli.
Warto wysłuchać wywodów Dra Brzeskiego pod adresem:


Jeden z uczestników spotkania przytacza państwo Platona jako przykład
takiego Państwa Doskonałego.

Warunkiem zaistnienia takiego niezniszczalnego Państwa Doskonałego
Chaosu jest wyzwolenie od chęci dominacji, posiadania oraz osiągnięcie
stanu umysłu zapewniającego powszechne i osobiste zaufanie i szacunek.
Według mojej diagnozy jest to możliwe tylko wówczas gdy organizacja taka
będzie organizacją globalną obejmującą wszystkich żyjących ludzi bez
żadnych wyjątków, ludzi wolnych od braku poczucia własnej wartości,
czyli uwolnionych od destrukcyjnego działania kompleksu Edypa/Elektry.

LeoTar




Data: Tue, 1 Mar 2016 13:33:43 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-01 o 11:16, A. Filip pisze:
> LeoTar <LeoTar@yahoo.com> pisze:

>> W filmie Dr Rafał Brzeski omawia różne typy organizacji, ich cechy
>> czyli ich wady i zalety. Okazuje się, że najdoskonalszą z organizacji
>> jest ta, w której nie ma przywódcy ale wszyscy jej uczestnicy wyznają
>> te same wspólne wartości a ich działalność napędzana jest przez jedną
>> myśl. Pozornie Chaos ale niezwykle odporny na jakiekolwiek zagrożenia
>> zewnętrzne. Chaos wymusza kreatywność, gdyż jakoś trzeba przetrwać i
>> coś osiągnąć co jest wynikiem działania tej wspólnej myśli.
>> Warto wysłuchać wywodów Dra Brzeskiego pod adresem:
>>
>>
>> Jeden z uczestników spotkania przytacza państwo Platona jako przykład
>> takiego Państwa Doskonałego.
>>
>> Warunkiem zaistnienia takiego niezniszczalnego Państwa Doskonałego
>> Chaosu jest wyzwolenie od chęci dominacji, posiadania oraz osiągnięcie
>> stanu umysłu zapewniającego powszechne i osobiste zaufanie i
>> szacunek. Według mojej diagnozy jest to możliwe tylko wówczas gdy
>> organizacja taka będzie organizacją globalną obejmującą wszystkich
>> żyjących ludzi bez żadnych wyjątków, ludzi wolnych od braku poczucia
>> własnej wartości, czyli uwolnionych od destrukcyjnego działania
>> kompleksu Edypa/Elektry.

> A do jakiej wielkości organizacji to _przeważnie_ działa w praktyce?
> To że coś da się zrobić lepiej nie oznacza że nam się opłaci ryzyko
> w stosunku do metody gorszej "jak ideał się uda" ale o niebo lepszej
> jak ideał dupnie.

W organizacji globalnej, w której wszyscy akceptują określone wartości,
idee podporządkowane wspólnemu celowi pomimo tego iż działają całkowicie
od siebie niezależnie. Wartościami jednoczącymi nawet największych
wrogów są wzajemne zaufanie i szacunek. A ideą przewodnia osiągnięcia
takich wzajemnych relacji jest metoda budowania społeczności dzięki
której efektem jest świat wolny od dominacji i przemocy.

Twoja zachowawcza postawa to kunktatorstwo cechujące nieufny kobiecy
świat zdominowany przez babskie przekonanie, że d... można utrzymać w
świecie ład i porządek. Można było do pewnego momentu ale świat
zbudowany na takim pojmowaniu (s)pokoju kończy się dzięki męskiej
brutalnej sile dążącej do wyzwolenia się z jarzma fałszu i manipulacji.
Krawędź do której zbliża się ludzkość jest ostra niczym brzytwa i jeżeli
nie podejmiemy decyzji o tym jak mamy dalej żyć to brzytwa przetnie
cienką nić naszej wegetacji.

LeoTar




Data: Tue, 1 Mar 2016 13:09:53 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-01 o 12:39, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu wtorek, 1 marca 2016 11:07:26 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:

>> W filmie Dr Rafał Brzeski omawia różne typy organizacji, ich cechy
>> czyli ich wady i zalety. Okazuje się, że najdoskonalszą z
>> organizacji jest ta, w której nie ma przywódcy ale wszyscy jej
>> uczestnicy wyznają te same wspólne wartości a ich działalność
>> napędzana jest przez jedną myśl. Pozornie Chaos ale niezwykle
>> odporny na jakiekolwiek zagrożenia zewnętrzne. Chaos wymusza
>> kreatywność, gdyż jakoś trzeba przetrwać i coś osiągnąć co jest
>> wynikiem działania tej wspólnej myśli. Warto wysłuchać wywodów Dra
>> Brzeskiego pod adresem:
>>
>>
>> Jeden z uczestników spotkania przytacza państwo Platona jako
>> przykład takiego Państwa Doskonałego.
>>
>> Warunkiem zaistnienia takiego niezniszczalnego Państwa Doskonałego
>> Chaosu jest wyzwolenie od chęci dominacji, posiadania oraz
>> osiągnięcie stanu umysłu zapewniającego powszechne i osobiste
>> zaufanie i szacunek. Według mojej diagnozy jest to możliwe tylko
>> wówczas gdy organizacja taka będzie organizacją globalną obejmującą
>> wszystkich żyjących ludzi bez żadnych wyjątków, ludzi wolnych od
>> braku poczucia własnej wartości, czyli uwolnionych od
>> destrukcyjnego działania kompleksu Edypa/Elektry.

> To Państwo Doskonałe LeoTarku już istnieje, jest ciche i
> niezauważalne dla "postronnych". Ale kto ma oczy... Nie na darmo Ktoś
> powiedział: "błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą
> ziemię" ;)
>
> WIECZNA RZECZPOSPOLITA Pewna rzeczpospolita jest zawsze i wszędzie,
> Chociaż państwem na ziemi nie była, ni będzie.
>
> A.M. "Zdania i uwagi"

Państwo Doskonałe nie może być udziałem tylko pewnej grupy wybrańców
lecz musi objąć swym zasięgiem wszystkich ludzi. Dopóki bowiem będzie
ono udziałem wybranych dopóty będą oni czuli się niejako "lepszymi" od
tych, którzy nie zostali dopuszczeni do udziału w ograniczonej
"doskonałości". A kązdy podział na tych "lepszych" (lub wiedzących) i
"gorszych" czyli niedopuszczonych do wiedzy jest układem niewolniczym, w
którym "wiedzący" dominują nad "niewiedzącymi". Niewiedza
"niewiedzących" oznacza, że "wiedzący" posiadają tajemnicę, dzięki
której mogą sprawować władzę nad "niewiedzącymi". Jeżeli są uczciwi to
podziela się tą tajemnicą; jeżeli zaś nie chcą się tą tajemnicą
podzielić to znaczy, że chcą dominować i sprawować władzę nad tą drugą
grupą. Chcą mieć podległych (ale nie uległych!) sobie niewolników
utrzymywanych w ryzach dzięki tajemnicy, której "niewiedzący" nie
posiedli. Jest to manipulacja i oszustwo. A w świetle każdego prawa,
nawet tego spisanego, niedoskonałego oszustwo jest przestępstwem - cóż
dopiero w świetle Prawa Naturalnego, które odrzuca wszelką postać
niewolnictwa i wyzysku.

LeoTar




Data: Tue, 1 Mar 2016 18:56:05 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-01 o 13:25, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu wtorek, 1 marca 2016 13:10:04 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:
>> W dniu 2016-03-01 o 12:39, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>> W dniu wtorek, 1 marca 2016 11:07:26 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>> napisał:

>>>> W filmie Dr Rafał Brzeski omawia różne typy organizacji, ich cechy
>>>> czyli ich wady i zalety. Okazuje się, że najdoskonalszą z
>>>> organizacji jest ta, w której nie ma przywódcy ale wszyscy jej
>>>> uczestnicy wyznają te same wspólne wartości a ich działalność
>>>> napędzana jest przez jedną myśl. Pozornie Chaos ale niezwykle
>>>> odporny na jakiekolwiek zagrożenia zewnętrzne. Chaos wymusza
>>>> kreatywność, gdyż jakoś trzeba przetrwać i coś osiągnąć co jest
>>>> wynikiem działania tej wspólnej myśli. Warto wysłuchać wywodów Dra
>>>> Brzeskiego pod adresem:
>>>>
>>>>
>>>> Jeden z uczestników spotkania przytacza państwo Platona jako
>>>> przykład takiego Państwa Doskonałego.
>>>>
>>>> Warunkiem zaistnienia takiego niezniszczalnego Państwa Doskonałego
>>>> Chaosu jest wyzwolenie od chęci dominacji, posiadania oraz
>>>> osiągnięcie stanu umysłu zapewniającego powszechne i osobiste
>>>> zaufanie i szacunek. Według mojej diagnozy jest to możliwe tylko
>>>> wówczas gdy organizacja taka będzie organizacją globalną obejmującą
>>>> wszystkich żyjących ludzi bez żadnych wyjątków, ludzi wolnych od
>>>> braku poczucia własnej wartości, czyli uwolnionych od
>>>> destrukcyjnego działania kompleksu Edypa/Elektry.

>>> To Państwo Doskonałe LeoTarku już istnieje, jest ciche i
>>> niezauważalne dla "postronnych". Ale kto ma oczy... Nie na darmo Ktoś
>>> powiedział: "błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą
>>> ziemię" ;)
>>>
>>> WIECZNA RZECZPOSPOLITA Pewna rzeczpospolita jest zawsze i wszędzie,
>>> Chociaż państwem na ziemi nie była, ni będzie.
>>>
>>> A.M. "Zdania i uwagi"

>> Państwo Doskonałe nie może być udziałem tylko pewnej grupy wybrańców
>> lecz musi objąć swym zasięgiem wszystkich ludzi. Dopóki bowiem będzie
>> ono udziałem wybranych dopóty będą oni czuli się niejako "lepszymi" od
>> tych, którzy nie zostali dopuszczeni do udziału w ograniczonej
>> "doskonałości". A kązdy podział na tych "lepszych" (lub wiedzących) i
>> "gorszych" czyli niedopuszczonych do wiedzy jest układem niewolniczym, w
>> którym "wiedzący" dominują nad "niewiedzącymi". Niewiedza
>> "niewiedzących" oznacza, że "wiedzący" posiadają tajemnicę, dzięki
>> której mogą sprawować władzę nad "niewiedzącymi". Jeżeli są uczciwi to
>> podziela się tą tajemnicą; jeżeli zaś nie chcą się tą tajemnicą
>> podzielić to znaczy, że chcą dominować i sprawować władzę nad tą drugą
>> grupą. Chcą mieć podległych (ale nie uległych!) sobie niewolników
>> utrzymywanych w ryzach dzięki tajemnicy, której "niewiedzący" nie
>> posiedli. Jest to manipulacja i oszustwo. A w świetle każdego prawa,
>> nawet tego spisanego, niedoskonałego oszustwo jest przestepstwem - cóż
>> dopiero w świetle Prawa Naturalnego, które odrzuc wszelką postać
>> niewolnictwa i wyzysku.

> Jest tak LeoTarku tak jak mówisz.
> To - istniejące już - Państwo Doskonałe należy do wszystkich,
> którzy chcą i są gotowi - zdolni do Niego wejść.
> Szczegóły znajdziesz tu:
> Pytanie dlaczego sam jeszcze Tam nie wszedłeś... ;)

Po śmierci, lub jeśli wolisz w nirwanie, osoba ludzka przestaje
doświadczać życia, staje się częścią Zbiorowej Nieświadomości czyli
naszego Stwórcy. A przecież Stwórca właśnie dlatego stworzył świat
materialny (i zmaterializował samego siebie) by mógł w tym świecie
doświadczać i przez doświadczanie stać się siebie samego świadomym.
Ponieważ stworzył świat nie będąc jednak samemu świadomym celu tego
stworzenia (bo niczego nie był świadom) do poszukiwania i realizacji
celu użył tego co miał pod ręką czyli Ducha (czyli jeszcze nieświadomej
Świadomości) i Materii, dwóch niezdolnych do samodzielnego istnienia
przeciwieństw. Te przeciwieństwa walcząc ze sobą o to, które z nich jest
ważniejsze, dostarczały Mu coraz to nowych i nowych Doświadczeń dzięki
którym mógł modyfikować rodzącą i rozwijającą się materialną
Rzeczywistość. Z walki przeciwieństw wyłoniły się Dobro i Zło, albo w
prawie doskonałej już formie Stwórcy, Kobieta i Mężczyzna. Przemoc,
którą skrzesał nieświadomy ale poszukujący Stwórca, osiągnęła swoje
apogeum w formie między-płciowej przemocy seksualnej dzięki której
Stwórca może odzyskać świadomość samego siebie i doznać błogiego
szczęścia w okresie materialnego życia. Bo tylko trwając w materialnej
formie jest w stanie DOŚWIADCZYĆ szczęścia i przekazać swemu potomstwu
technologię dzięki której może się wraz z nim uwolnić od nieszczęścia.
Lub biorąc pod lupę buddyzm uważam że celem naszego życia jest uwolnić
siebie i swoje potomstwo od złej karmy. Mówiąc bez ogródek uważam, że
przerwanie "klątwy pokoleń" i zapewnienie naszym dzieciom szczęśliwego
życia w tym, materialnym świecie uważam za swój cel. Nie pogardzę też
jeżeli odrobina z ich szczęścia skapnie na mnie. :-)

LeoTar




Data: Tue, 1 Mar 2016 04:40:08 -0800 (PST)
Nadawca: mcmlxxi.xi.xi@gmail.com
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu wtorek, 1 marca 2016 13:32:35 UTC+1 użytkownik CookieM napisał:
> W dniu 01.03.2016 o 13:25, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>> W dniu wtorek, 1 marca 2016 13:10:04 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:
>>> W dniu 2016-03-01 o 12:39, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>>> W dniu wtorek, 1 marca 2016 11:07:26 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>>> napisał:

>>>>> W filmie Dr Rafał Brzeski omawia różne typy organizacji, ich cechy
>>>>> czyli ich wady i zalety. Okazuje się, że najdoskonalszą z
>>>>> organizacji jest ta, w której nie ma przywódcy ale wszyscy jej
>>>>> uczestnicy wyznają te same wspólne wartości a ich działalność
>>>>> napędzana jest przez jedną myśl. Pozornie Chaos ale niezwykle
>>>>> odporny na jakiekolwiek zagrożenia zewnętrzne. Chaos wymusza
>>>>> kreatywność, gdyż jakoś trzeba przetrwać i coś osiągnąć co jest
>>>>> wynikiem działania tej wspólnej myśli. Warto wysłuchać wywodów Dra
>>>>> Brzeskiego pod adresem:
>>>>>
>>>>>
>>>>> Jeden z uczestników spotkania przytacza państwo Platona jako
>>>>> przykład takiego Państwa Doskonałego.
>>>>>
>>>>> Warunkiem zaistnienia takiego niezniszczalnego Państwa Doskonałego
>>>>> Chaosu jest wyzwolenie od chęci dominacji, posiadania oraz
>>>>> osiągnięcie stanu umysłu zapewniającego powszechne i osobiste
>>>>> zaufanie i szacunek. Według mojej diagnozy jest to możliwe tylko
>>>>> wówczas gdy organizacja taka będzie organizacją globalną obejmującą
>>>>> wszystkich żyjących ludzi bez żadnych wyjątków, ludzi wolnych od
>>>>> braku poczucia własnej wartości, czyli uwolnionych od
>>>>> destrukcyjnego działania kompleksu Edypa/Elektry.

>>>> To Państwo Doskonałe LeoTarku już istnieje, jest ciche i
>>>> niezauważalne dla "postronnych". Ale kto ma oczy... Nie na darmo Ktoś
>>>> powiedział: "błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą
>>>> ziemię" ;)
>>>>
>>>> WIECZNA RZECZPOSPOLITA Pewna rzeczpospolita jest zawsze i wszędzie,
>>>> Chociaż państwem na ziemi nie była, ni będzie.
>>>>
>>>> A.M. "Zdania i uwagi"

>>> Państwo Doskonałe nie może być udziałem tylko pewnej grupy wybrańców
>>> lecz musi objąć swym zasięgiem wszystkich ludzi. Dopóki bowiem będzie
>>> ono udziałem wybranych dopóty będą oni czuli się niejako "lepszymi" od
>>> tych, którzy nie zostali dopuszczeni do udziału w ograniczonej
>>> "doskonałości". A kązdy podział na tych "lepszych" (lub wiedzących) i
>>> "gorszych" czyli niedopuszczonych do wiedzy jest układem niewolniczym, w
>>> którym "wiedzący" dominują nad "niewiedzącymi". Niewiedza
>>> "niewiedzących" oznacza, że "wiedzący" posiadają tajemnicę, dzięki
>>> której mogą sprawować władzę nad "niewiedzącymi". Jeżeli są uczciwi to
>>> podziela się tą tajemnicą; jeżeli zaś nie chcą się tą tajemnicą
>>> podzielić to znaczy, że chcą dominować i sprawować władzę nad tą drugą
>>> grupą. Chcą mieć podległych (ale nie uległych!) sobie niewolników
>>> utrzymywanych w ryzach dzięki tajemnicy, której "niewiedzący" nie
>>> posiedli. Jest to manipulacja i oszustwo. A w świetle każdego prawa,
>>> nawet tego spisanego, niedoskonałego oszustwo jest przestepstwem - cóż
>>> dopiero w świetle Prawa Naturalnego, które odrzuc wszelką postać
>>> niewolnictwa i wyzysku.

>> Jest tak LeoTarku tak jak mówisz.
>> To -istniejące już- Państwo Doskonałe należy do wszystkich,
>> którzy chcą i są gotowi-zdolni do Niego wejść.
>> Szczegóły znajdziesz tu:
>> Pytanie dlaczego sam jeszcze Tam nie wszedłeś... ;)

> Tak, tak, "LeoTarek" może nam katolickim cwelom w torbach po mące na
> głowach naskoczyć, bośmy silni sojuszem z kobietkami i matronami. Mamy
> przecież wspólne interesy, wyrażające się przede wszystkim w starej
> rzymskiej zasadzie "divide et impera".

Za płytko patrzysz. LeoTar pisał o "organizacji" "bez struktur". Poczytaj go od poczatku. To coś Cookie powyżej "wysmażył" lub lepiej napiszę -"zgrillował"- jak najbardziej MA struktury i to właśnie one (wraz z jurydyzmem postlatinskiego prawa) ciągną to całe tałatajstwo "w dół" ;)




Data: Wed, 2 Mar 2016 09:57:14 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka, pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-01 o 12:22, Marek Czaplicki pisze:
> LeoTar pisze na pl.soc.polityka w dniu wtorek, 1 marca 2016 00:17:

>> W filmie Dr Rafał Brzeski omawia różne typy organizacji, ich cechy czyli
>> ich wady i zalety. Okazuje się, że najdoskonalszą z organizacji jest
>> ta, w której nie ma przywódcy ale wszyscy jej uczestnicy wyznają te same
>> wspólne wartości a ich działalność napędzana jest przez jedną myśl.

> Tysiące rąk, miliony rąk, a serce bije jedno... Mrowisko proponuje po prostu
> dr Rafał Brzeski. :-)

Myślę, że coś doskonalszego. Coś w czym panuje absolutna wolność i
równość, w tym równość szans do realizacji pomysłów jednostek, pomysłów
które są dobre dla wszystkich uczestników takiej organizacji. To jest
anarchia konstruktywna albo demokracja uczestnicząca, obywatelska.

LeoTar




Data: Wed, 2 Mar 2016 14:16:14 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-02 o 12:53, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu wtorek, 1 marca 2016 18:56:16 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> W dniu 2016-03-01 o 13:25, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>> W dniu wtorek, 1 marca 2016 13:10:04 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>> napisał:
>>>> W dniu 2016-03-01 o 12:39, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>>>> W dniu wtorek, 1 marca 2016 11:07:26 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>>>> napisał:

>>>>>> W filmie Dr Rafał Brzeski omawia różne typy organizacji,
>>>>>> ich cechy czyli ich wady i zalety. Okazuje się, że
>>>>>> najdoskonalszą z organizacji jest ta, w której nie ma
>>>>>> przywódcy ale wszyscy jej uczestnicy wyznają te same
>>>>>> wspólne wartości a ich działalność napędzana jest przez
>>>>>> jedną myśl. Pozornie Chaos ale niezwykle odporny na
>>>>>> jakiekolwiek zagrożenia zewnętrzne. Chaos wymusza
>>>>>> kreatywność, gdyż jakoś trzeba przetrwać i coś osiągnąć co
>>>>>> jest wynikiem działania tej wspólnej myśli. Warto wysłuchać
>>>>>> wywodów Dra Brzeskiego pod adresem:
>>>>>>
>>>>>>
>>>>>> Jeden z uczestników spotkania przytacza państwo Platona
>>>>>> jako przykład takiego Państwa Doskonałego.
>>>>>>
>>>>>> Warunkiem zaistnienia takiego niezniszczalnego Państwa
>>>>>> Doskonałego Chaosu jest wyzwolenie od chęci dominacji,
>>>>>> posiadania oraz osiągnięcie stanu umysłu zapewniającego
>>>>>> powszechne i osobiste zaufanie i szacunek. Według mojej
>>>>>> diagnozy jest to możliwe tylko wówczas gdy organizacja taka
>>>>>> będzie organizacją globalną obejmującą wszystkich żyjących
>>>>>> ludzi bez żadnych wyjątków, ludzi wolnych od braku poczucia
>>>>>> własnej wartości, czyli uwolnionych od destrukcyjnego
>>>>>> działania kompleksu Edypa/Elektry.

>>>>> To Państwo Doskonałe LeoTarku już istnieje, jest ciche i
>>>>> niezauważalne dla "postronnych". Ale kto ma oczy... Nie na
>>>>> darmo Ktoś powiedział: "błogosławieni cisi, albowiem oni na
>>>>> własność posiądą ziemię" ;)
>>>>>
>>>>> WIECZNA RZECZPOSPOLITA Pewna rzeczpospolita jest zawsze i
>>>>> wszędzie, Chociaż państwem na ziemi nie była, ni będzie.
>>>>>
>>>>> A.M. "Zdania i uwagi"

>>>> Państwo Doskonałe nie może być udziałem tylko pewnej grupy
>>>> wybrańców lecz musi objąć swym zasięgiem wszystkich ludzi.
>>>> Dopóki bowiem będzie ono udziałem wybranych dopóty będą oni
>>>> czuli się niejako "lepszymi" od tych, którzy nie zostali
>>>> dopuszczeni do udziału w ograniczonej "doskonałości". A kązdy
>>>> podział na tych "lepszych" (lub wiedzących) i "gorszych" czyli
>>>> niedopuszczonych do wiedzy jest układem niewolniczym, w którym
>>>> "wiedzący" dominują nad "niewiedzącymi". Niewiedza
>>>> "niewiedzących" oznacza, że "wiedzący" posiadają tajemnicę,
>>>> dzięki której mogą sprawować władzę nad "niewiedzącymi". Jeżeli
>>>> są uczciwi to podziela się tą tajemnicą; jeżeli zaś nie chcą
>>>> się tą tajemnicą podzielić to znaczy, że chcą dominować i
>>>> sprawować władzę nad tą drugą grupą. Chcą mieć podległych (ale
>>>> nie uległych!) sobie niewolników utrzymywanych w ryzach dzięki
>>>> tajemnicy, której "niewiedzący" nie posiedli. Jest to
>>>> manipulacja i oszustwo. A w świetle każdego prawa, nawet tego
>>>> spisanego, niedoskonałego oszustwo jest przestepstwem - cóż
>>>> dopiero w świetle Prawa Naturalnego, które odrzuc wszelką
>>>> postać niewolnictwa i wyzysku.

>>> Jest tak LeoTarku tak jak mówisz. To - istniejące już - Państwo
>>> Doskonałe należy do wszystkich, którzy chcą i są gotowi - zdolni
>>> do Niego wejść. Szczegóły znajdziesz tu:

Pytanie dlaczego sam jeszcze Tam nie wszedłeś... ;)


>> Nie pogardzę też jeżeli odrobina z ich szczęścia skapnie na mnie.
>> :-)

> Szczęście jest w tym:
>
> Szczęśliwi ubodzy w duchu, albowiem ich jest królestwo niebieskie.
> Szczęśliwi, którzy się smucą, albowiem będą pocieszeni. Szczęśliwi
> łagodni, albowiem odziedziczą ziemię. Szczęśliwi, którzy łakną i
> pragną sprawiedliwości, albowiem będą nasyceni. Szczęśliwi
> miłosierni, albowiem dostąpią miłosierdzia. Szczęśliwi czystego
> serca, albowiem będą oglądali Boga. Szczęśliwi, którzy doprowadzają
> do pokoju, albowiem nazwani będą synami Bożymi. Szczęśliwi, którzy
> cierpią prześladowanie za sprawiedliwość, albowiem ich jest królestwo
> niebieskie. Szczęśliwi jesteście, jeśli z mojego powodu lżą was i
> prześladują, i kłamliwie przypisują wam wszelkie zło. Cieszcie się i
> radujcie, bo czeka was sowita zapłata w niebie. Tak bowiem
> prześladowali proroków, którzy żyli przed wami.

To jest wizja szczęścia dla naiwnych, którym nie dane było poznać
prawdziwego, niezakłamanego oblicza Stwórcy, czyli ich Rodziców, w
Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny. Stwórcę (Rodzica a dla
naiwnych Boga) można poznać tylko poprzez doświadczenie z nim
wszystkiego czego i On doświadczył. Tylko takie bezpośrednie
doświadczenie pozwala poznać Stwórcę, wszelkie inne poznanie, którego
mamy rzekomo doświadczyć po śmierci jest oszustwem ukutym dla maluczkich
i nie-myślących. Jednym słowem dla niewolników, których można sobie
podporządkować obiecując bezkrytycznym naiwniakom gruszki na wierzbie.
Przez brak wiedzy o tym jak ma działać, wiedzy, której nie dostarczyli
mu rodzice (czyli Stwórca), dziecko (Człowiek) cierpi na moralne
rozterki, które staja się dla niego piekłem za życia. Brak wiedzy jest
również przyczyną zła wszelkiego, gdyż jest zalążkiem niewolnictwa
umysłowego, które z czasem przeradza się w niewolnictwo fizyczne. Jedyną
drogą wyzwolenia Człowieka jest dla niego Poznanie Stwórcy za życia.

LeoTar




Data: Wed, 2 Mar 2016 15:47:10 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-02 o 14:18, pinokio pisze:
> W dniu 02.03.2016 o 14:16, LeoTar pisze:

>> Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny. Stwórcę (Rodzica a
>> dla naiwnych Boga) można poznać tylko poprzez doświadczenie z nim
>> wszystkiego czego i On doświadczył. Tylko takie bezpośrednie
>> doświadczenie pozwala poznać Stwórcę, wszelkie inne poznanie,
>> którego mamy rzekomo doświadczyć po śmierci jest oszustwem ukutym
>> dla maluczkich i nie-myślących. Jednym słowem dla niewolników,
>> których można sobie

> To samo mówili komuniści

Nie wiem co mówili komuniści. Wiem natomiast jedno, że model wychowania
dziecka przez rodziców, przygotowania go do odpowiedzialnego życia
według mojego pomysłu jest unikalny. Wychowanie seksualne według
schematu, o którym piszę, jest jedynym sposobem na emocjonalne i
doświadczalne zrównanie się Dziecka z jego Stwórcą czyli Rodzicami. Ten
wieloletni proces umożliwia systematyczne oraz pozbawione wszelkich
ograniczeń (zakazów) przekazywanie i utrwalanie Wiedzy o życiu
emocjonalnym i seksualnym potomkowi przez jego Stwórców. Ważne jest by
przekazywanie tych wzorców zachowań i relacji emocjonalnych nie było
zakłamane, gdyż fałsz jest osnową zła.

Zakłamanie dominuje w obecnie obowiązującym systemie wychowawczym może
więc ktoś powiedzieć, że nie możemy wdrożyć coś nowego bo utrwalimy
tylko zło w skrajnej, ekstremalnej postaci. A cóż innego robimy jak nie
to że utrwalamy zło poprzez niechęć i strach przed powiedzeniem i
pokazaniem Prawdy? Świat produkuje coraz więcej patologii, które są
następstwami zła wytwarzanego przez ZAKAZ, przez zakazowe wychowanie
ograniczające Dziecku dostęp do Wiedzy o życiu intymnym Rodziców. Zakaz
ogranicza świat Dziecka, jego wolność, zmusza do podległości
(niewolnictwa) i nie pozwala na podjęcie decyzji w możliwych sytuacjach
skrajnych. Zakaz jest przemocą do której stosowania Dziecko jest
wdrażane i przyzwyczajane przez tych, których Dziecko uważa za swoje
autorytety, które przez swoją własną nieświadomość ograniczają
możliwości poznawcze Dziecka w okresie najszybszego jego rozwoju.

Czy musimy stanąć aż na krawędzi zagłady by dostrzec, że może ona stać
się realną? Czy może lepiej podjąć działania wyprzedzający chociażby za
cenę ryzyka? No bo skoro zagłada - przy zachowaniu dotychczasowego
modelu wychowawczego - jest tylko kwestią czasu to czyż mamy jakikolwiek
wybór? Czy mamy, po raz któryś w historii Życia na Ziemi, zadziałać
nieświadomie co zwiększa ryzyko zagłady? Czy może jednak przygotować
przemianę świadomie i przewidzieć możliwe scenariusze by zminimalizować
ryzyko porażki podczas zmiany sposobu wychowywania dzieci? Jestem
przekonany, że pewnie nie wszyscy osiągną sukces, ale pewna grupa ludzi
będzie na tyle świadoma zagrożeń, że zapewni im to sukces w przetrwaniu
ich potomstwa - genetycy powiedzieli by zapewne, że to sukces
reprodukcyjny dzięki jakiejś tam kombinacji genów. A ja twierdzę, że ten
sukces można osiągnąć tylko dzięki maksymalnej otwartości w
przekazywaniu Wiedzy potomstwu. Wiedzy o życiu.

LeoTar




Data: Thu, 3 Mar 2016 16:06:47 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-03 o 13:58, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 3 marca 2016 13:31:36 UTC+1 użytkownik
> mcmlxx...@gmail.com napisał:
>> W dniu środa, 2 marca 2016 14:16:16 UTC+1 użytkownik LeoTar
>> napisał:
>>> W dniu 2016-03-02 o 12:53, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:

>>>> Szczęście jest w tym:
>>>>
>>>> Szczęśliwi ubodzy w duchu, albowiem ich jest królestwo
>>>> niebieskie. Szczęśliwi, którzy się smucą, albowiem będą
>>>> pocieszeni. Szczęśliwi łagodni, albowiem odziedziczą ziemię.
>>>> Szczęśliwi, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem
>>>> będą nasyceni. Szczęśliwi miłosierni, albowiem dostąpią
>>>> miłosierdzia. Szczęśliwi czystego serca, albowiem będą oglądali
>>>> Boga. Szczęśliwi, którzy doprowadzają do pokoju, albowiem
>>>> nazwani będą synami Bożymi. Szczęśliwi, którzy cierpią
>>>> prześladowanie za sprawiedliwość, albowiem ich jest królestwo
>>>> niebieskie. Szczęśliwi jesteście, jeśli z mojego powodu lżą was
>>>> i prześladują, i kłamliwie przypisują wam wszelkie zło.
>>>> Cieszcie się i radujcie, bo czeka was sowita zapłata w niebie.
>>>> Tak bowiem prześladowali proroków, którzy żyli przed wami.

>>> To jest wizja szczęścia dla naiwnych, którym nie dane było
>>> poznać prawdziwego, niezakłamanego oblicza Stwórcy, czyli ich
>>> Rodziców, w Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny. Stwórcę
>>> (Rodzica a dla naiwnych Boga) można poznać tylko poprzez
>>> doświadczenie z nim wszystkiego czego i On doświadczył. Tylko
>>> takie bezpośrednie doświadczenie pozwala poznać Stwórcę, wszelkie
>>> inne poznanie, którego mamy rzekomo doświadczyć po śmierci jest
>>> oszustwem ukutym dla maluczkich i nie-myślących. Jednym słowem
>>> dla niewolników, których można sobie podporządkować obiecując
>>> bezkrytycznym naiwniakom gruszki na wierzbie. Przez brak wiedzy o
>>> tym jak ma działać, wiedzy, której nie dostarczyli mu rodzice
>>> (czyli Stwórca), dziecko (Człowiek) cierpi na moralne rozterki,
>>> które staja się dla niego piekłem za życia. Brak wiedzy jest
>>> również przyczyną zła wszelkiego, gdyż jest zalążkiem
>>> niewolnictwa umysłowego, które z czasem przeradza się w
>>> niewolnictwo fizyczne. Jedyną drogą wyzwolenia Człowieka jest dla
>>> niego Poznanie Stwórcy za życia.

>> Pragniesz czegoś (postulujesz coś) co masz na wyciągnięcie ręki, a
>> wręcz nosisz to już w Sobie przez samo owo Pragnienie Poznania Go.
>> Jesli jest szczere to Poznasz swego Stwórcę za życia, wręcz bym
>> powiedział ze już go (roz)Poznajesz. :)))
>>
>> Witaj LeoT - mój bracie w Poznaniu (nie mylić z Polskim miastem ;P

> PS: z 8 Błogosławieństwami jest jak z Krzyżem - dla jednych jest to
> zgorszenie i ohyda dla drugich idiotyzm, naiwność i głupstwo. Nie daj
> się zwieść PO(zorom) i masońskiej gnozie ;P

Moją busolą jest przedwieczna Wiedza, której poszukiwał Stwórca. Z tej
Wiedzy czerpię mą pewność i niewzruszoność. Otworzyłem szeroko drzwi do
tej Wiedzy i każdy kto chce może Jej zaczerpnąć niczym wody ze Źródła Życia.

LeoTar




Data: Thu, 3 Mar 2016 16:10:34 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-03 o 13:32, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu środa, 2 marca 2016 14:18:35 UTC+1 użytkownik pinokio napisał:
>> W dniu 02.03.2016 o 14:16, LeoTar pisze:

>>> Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny. Stwórcę (Rodzica a dla
>>> naiwnych Boga) można poznać tylko poprzez doświadczenie z nim
>>> wszystkiego czego i On doświadczył. Tylko takie bezpośrednie
>>> doświadczenie pozwala poznać Stwórcę, wszelkie inne poznanie, którego
>>> mamy rzekomo doświadczyć po śmierci jest oszustwem ukutym dla maluczkich
>>> i nie-myślących. Jednym słowem dla niewolników, których można sobie

>> To samo mówili komuniści

> A znacznie wcześniej Chrześcijanie ;)

I ulegli błędom i wypaczeniom gdyż nie dane im było jeszcze odkryć
Prawdy o koniecznych relacjach między Stwórcą i Człowiekiem.

LeoTar




Data: Thu, 3 Mar 2016 15:29:35 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-03 o 13:43, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu środa, 2 marca 2016 15:47:12 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:
>> W dniu 2016-03-02 o 14:18, pinokio pisze:
>>> W dniu 02.03.2016 o 14:16, LeoTar pisze:

>>>> Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny. Stwórcę (Rodzica a
>>>> dla naiwnych Boga) można poznać tylko poprzez doświadczenie z
>>>> nim wszystkiego czego i On doświadczył. Tylko takie
>>>> bezpośrednie doświadczenie pozwala poznać Stwórcę, wszelkie
>>>> inne poznanie, którego mamy rzekomo doświadczyć po śmierci
>>>> jest oszustwem ukutym dla maluczkich i nie-myślących. Jednym
>>>> słowem dla niewolników, których można sobie

>>> To samo mówili komuniści

>> Nie wiem co mówili komuniści. Wiem natomiast jedno, że model
>> wychowania dziecka przez rodziców, przygotowania go do
>> odpowiedzialnego życia według mojego pomysłu jest unikalny.
>> Wychowanie seksualne według schematu, o którym piszę, jest jedynym
>> sposobem na emocjonalne i doświadczalne zrównanie się Dziecka z
>> jego Stwórcą czyli Rodzicami. Ten wieloletni proces umożliwia
>> systematyczne oraz pozbawione wszelkich ograniczeń (zakazów)
>> przekazywanie i utrwalanie Wiedzy o życiu emocjonalnym i
>> seksualnym potomkowi przez jego Stwórców. Ważne jest by
>> przekazywanie tych wzorców zachowań i relacji emocjonalnych nie
>> było zakłamane, gdyż fałsz jest osnową zła.
>>
>> Zakłamanie dominuje w obecnie obowiązującym systemie wychowawczym
>> może więc ktoś powiedzieć, że nie możemy wdrożyć coś nowego bo
>> utrwalimy tylko zło w skrajnej, ekstremalnej postaci. A cóż innego
>> robimy jak nie to że utrwalamy zło poprzez niechęć i strach przed
>> powiedzeniem i pokazaniem Prawdy? Świat produkuje coraz więcej
>> patologii, które są następstwami zła wytwarzanego przez ZAKAZ,
>> przez zakazowe wychowanie ograniczające Dziecku dostęp do Wiedzy o
>> życiu intymnym Rodziców. Zakaz ogranicza świat Dziecka, jego
>> wolność, zmusza do podległości (niewolnictwa) i nie pozwala na
>> podjęcie decyzji w możliwych sytuacjach skrajnych. Zakaz jest
>> przemocą do której stosowania Dziecko jest wdrażane i
>> przyzwyczajane przez tych, których Dziecko uważa za swoje
>> autorytety, które przez swoją własną nieświadomość ograniczają
>> możliwości poznawcze Dziecka w okresie najszybszego jego rozwoju.
>>
>> Czy musimy stanąć aż na krawędzi zagłady by dostrzec, że może ona
>> stać się realną? Czy może lepiej podjąć działania wyprzedzający
>> chociażby za cenę ryzyka? No bo skoro zagłada - przy zachowaniu
>> dotychczasowego modelu wychowawczego - jest tylko kwestią czasu to
>> czyż mamy jakikolwiek wybór? Czy mamy, po raz któryś w historii
>> Życia na Ziemi, zadziałać nieświadomie co zwiększa ryzyko zagłady?
>> Czy może jednak przygotować przemianę świadomie i przewidzieć
>> możliwe scenariusze by zminimalizować ryzyko porażki podczas
>> zmiany sposobu wychowywania dzieci? Jestem przekonany, że pewnie
>> nie wszyscy osiągną sukces, ale pewna grupa ludzi będzie na tyle
>> świadoma zagrożeń, że zapewni im to sukces w przetrwaniu ich
>> potomstwa - genetycy powiedzieli by zapewne, że to sukces
>> reprodukcyjny dzięki jakiejś tam kombinacji genów. A ja twierdzę,
>> że ten sukces można osiągnąć tylko dzięki maksymalnej otwartości w
>> przekazywaniu Wiedzy potomstwu. Wiedzy o życiu.

> Byle nie metodami masońsko-rotariańsko-scjentystycznymi ;) Ty wiesz
> co oni tam z dziećmi wyrabiali?(lub nadal wyrabiają)

Nie wiem, ale chętnie się dowiem. :-)
Moja metoda jest raczej naturalistyczna i została przeze mnie dokładnie
opisana na moich stronach, bez żadnych tajemnic i niedopowiedzeń.


> A może "Leo" jednak znasz to z autopsji?

Tak, znałem jednego Leo(polda). To był mój boss, do którego śmierci
przyczyniłem się moją... nieodpowiedzialnością. Dzień Jego śmierci to
początek mojego oświecenia, początek mojej przemiany duchowej.


> Lions Club jakoś tak dziwnie przypominają twojego nicka a wszak nic
> pod słońcem nie jest przypadkowe Leonciu ;P

LeoTar to mój pomysł autorski. Wymyśliłem go sobie chcąc podziękować
mojemu zmarłemu bossowi, który zainicjował przemianę mojej świadomości.
Leo to również mój znak Zodiaku. A Tar to, jak już zapewne wiesz,
pierwsze trzy litery mojego nazwiska. W moim nicku nie ma więc nic
tajemniczego chociaż istotnie może budzić różne skojarzenia u tych z
bujną wyobraźnią.


> Jeden jest tylko Lew a nazwano go Lwem Judy! :)

Czy Ty dostrzegasz jakieś moje związki z Lwem Judy?

LeoTar




Data: Thu, 3 Mar 2016 16:33:05 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-03 o 15:47, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 3 marca 2016 15:29:40 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> W dniu 2016-03-03 o 13:43, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>> W dniu środa, 2 marca 2016 15:47:12 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>> napisał:

>>>> Czy musimy stanąć aż na krawędzi zagłady by dostrzec, że może
>>>> ona stać się realną? Czy może lepiej podjąć działania
>>>> wyprzedzający chociażby za cenę ryzyka? No bo skoro zagłada -
>>>> przy zachowaniu dotychczasowego modelu wychowawczego - jest
>>>> tylko kwestią czasu to czyż mamy jakikolwiek wybór? Czy mamy,
>>>> po raz któryś w historii Życia na Ziemi, zadziałać
>>>> nieświadomie co zwiększa ryzyko zagłady? Czy może jednak
>>>> przygotować przemianę świadomie i przewidzieć możliwe
>>>> scenariusze by zminimalizować ryzyko porażki podczas zmiany
>>>> sposobu wychowywania dzieci? Jestem przekonany, że pewnie nie
>>>> wszyscy osiągną sukces, ale pewna grupa ludzi będzie na tyle
>>>> świadoma zagrożeń, że zapewni im to sukces w przetrwaniu ich
>>>> potomstwa - genetycy powiedzieli by zapewne, że to sukces
>>>> reprodukcyjny dzięki jakiejś tam kombinacji genów. A ja
>>>> twierdzę, że ten sukces można osiągnąć tylko dzięki maksymalnej
>>>> otwartości w przekazywaniu Wiedzy potomstwu. Wiedzy o życiu.

>>> Byle nie metodami masońsko-rotariańsko-scjentystycznymi ;) Ty
>>> wiesz co oni tam z dziećmi wyrabiali?(lub nadal wyrabiają)

>> Nie wiem, ale chętnie się dowiem. :-)

> Był w necie taki ebook, na grupie zreszta też lata temu
> obdyskutowywany - kobieta pisała jak ją "tresowano" tam od dziecka.
> W tytule było jej imię, muszę sobie przypomnieć.

Miałem normalnych rodziców, którzy nie tresowali swoich dzieci. Nie byli
też nadmiernie religijni.


>> Moja metoda jest raczej naturalistyczna i została przeze mnie
>> dokładnie opisana na moich stronach, bez żadnych tajemnic i
>> niedopowiedzeń.

> "Oni" też prezentują swoje metody jako wychowanie zgodne z naturą
> (zwierzęcą) naszego gatunku. Brrrr...

Może napiszesz coś więcej... ? Jaśniej...


>>> A może "Leo" jednak znasz to z autopsji?

>> Tak, znałem jednego Leo(polda). To był mój boss, do którego śmierci
>> przyczyniłem się moją... nieodpowiedzialnością. Dzień Jego śmierci
>> to początek mojego oświecenia, początek mojej przemiany duchowej.

> Coś mu zrobił? ;)

Nieświadomie przepuściłem "bubla", którego nie powinienem był przepuścić.


>>> Lions Club jakoś tak dziwnie przypominają twojego nicka a wszak
>>> nic pod słońcem nie jest przypadkowe Leonciu ;P

>> LeoTar to mój pomysł autorski. Wymyśliłem go sobie chcąc
>> podziękować mojemu zmarłemu bossowi, który zainicjował przemianę
>> mojej świadomości. Leo to również mój znak Zodiaku. A Tar to, jak
>> już zapewne wiesz, pierwsze trzy litery mojego nazwiska. W moim
>> nicku nie ma więc nic tajemniczego chociaż istotnie może budzić
>> różne skojarzenia u tych z bujną wyobraźnią.

> lepiej mieć bujną (a nawet wybujałą) niż jej brak ;P Vide: "Patch"
> Adams i jego "wybujała radość życia" :)

Nie kojarzę... Rozświetl ciemności. :-)


>>> Jeden jest tylko Lew a nazwano go Lwem Judy! :)

>> Czy Ty dostrzegasz jakieś moje związki z Lwem Judy?

> A chciałbyś czy raczej wręcz odwrotnie? ;) Bo ja tam ci życzę...w
> sumie chodzi wszak o związki z Messiahu :)

Dla mnie to nie ma żadnego znaczenia chociaż nie mogę wykluczyć, że
pewne związki sprzyjały mojej wrażliwości i mojemu rozwojowi duchowemu.

LeoTar




Data: Fri, 4 Mar 2016 15:02:18 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-04 o 14:25, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu piątek, 4 marca 2016 13:29:38 UTC+1 użytkownik
> mcmlxx...@gmail.com napisał:
>> W dniu czwartek, 3 marca 2016 16:33:10 UTC+1 użytkownik LeoTar
>> napisał:
>>> W dniu 2016-03-03 o 15:47, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>>> W dniu czwartek, 3 marca 2016 15:29:40 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>>> napisał:
>>>>> W dniu 2016-03-03 o 13:43, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>>>>> W dniu środa, 2 marca 2016 15:47:12 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>>>>> napisał:

>>>>>>> Czy musimy stanąć aż na krawędzi zagłady by dostrzec, że
>>>>>>> może ona stać się realną? Czy może lepiej podjąć
>>>>>>> działania wyprzedzający chociażby za cenę ryzyka? No bo
>>>>>>> skoro zagłada - przy zachowaniu dotychczasowego modelu
>>>>>>> wychowawczego - jest tylko kwestią czasu to czyż mamy
>>>>>>> jakikolwiek wybór? Czy mamy, po raz któryś w historii
>>>>>>> Życia na Ziemi, zadziałać nieświadomie co zwiększa
>>>>>>> ryzyko zagłady? Czy może jednak przygotować przemianę
>>>>>>> świadomie i przewidzieć możliwe scenariusze by
>>>>>>> zminimalizować ryzyko porażki podczas zmiany sposobu
>>>>>>> wychowywania dzieci? Jestem przekonany, że pewnie nie
>>>>>>> wszyscy osiągną sukces, ale pewna grupa ludzi będzie na
>>>>>>> tyle świadoma zagrożeń, że zapewni im to sukces w
>>>>>>> przetrwaniu ich potomstwa - genetycy powiedzieli by
>>>>>>> zapewne, że to sukces reprodukcyjny dzięki jakiejś tam
>>>>>>> kombinacji genów. A ja twierdzę, że ten sukces można
>>>>>>> osiągnąć tylko dzięki maksymalnej otwartości w
>>>>>>> przekazywaniu Wiedzy potomstwu. Wiedzy o życiu.

>>>>>> Byle nie metodami masońsko-rotariańsko-scjentystycznymi ;)
>>>>>> Ty wiesz co oni tam z dziećmi wyrabiali?(lub nadal
>>>>>> wyrabiają)

>>>>> Nie wiem, ale chętnie się dowiem. :-)

>>>> Był w necie taki ebook, na grupie zreszta też lata temu
>>>> obdyskutowywany - kobieta pisała jak ją "tresowano" tam od
>>>> dziecka. W tytule było jej imię, muszę sobie przypomnieć.


>>>>> Moja metoda jest raczej naturalistyczna i została przeze mnie
>>>>> dokładnie opisana na moich stronach, bez żadnych tajemnic i
>>>>> niedopowiedzeń.

>>>> "Oni" też prezentują swoje metody jako wychowanie zgodne z
>>>> naturą (zwierzęcą) naszego gatunku. Brrrr...

>>> Może napiszesz coś więcej... ? Jaśniej...

>> Juz sobie przypomnialem: wpisz w google imie "Svali"

> Fragment wywiadu ze Svali z http://wazne-sprawy.pl/wywiad-ze-svali/ :
> "Svali: W czasie gdy torturują swoje dzieci mówią do nich w tonie
> "robię to wszystko bo cię kocham". Dla nich wyznacznikiem miłości
> jest to by wyrosły na silnych i groźnych, przygotować je do
> przewodzenia innym i osiągania coraz wyższych pozycji. Jeśli jakiś
> przywódca kultu zauważył dziecko i chciałby je np. jako swoją
> młodocianą prostytutkę, kochający rodzice oddadzą je, szczęśliwi że
> ich pociecha będzie wychowywać się u kogoś potężnego. Dodatkowo
> uznają zdradę za jedną z większych cnót.

To nie moje rewiry - pomyliłeś mnie z kimś innym lub nie przeczytałeś
tego co wcześniej napisałem. Dla mnie Dziecko i Jego wolność jest
najwyższą wartością.


> Ciągle przypominają dzieciom by nigdy nikomu otwarcie nie ufały.

Chyba nie przeczytałeś tego co pisałem na temat moich relacji z dziećmi
i mojego do nich przekazu. Zaufanie i szacunek bliźniemu oraz samemu
sobie uważam za podstawę zdrowej rodziny i społeczeństwa, za warunki
konieczne wolności i miłości.


> Pamiętam setki godzin bólu i oszukiwania mnie, i słyszenia gdy byłam
> ranna lub zwodzona że "taka jest natura człowieka". Robili to pomimo
> że chcieli mnie uczyć jakichś większych wartości. I z powodu
> drapieżnej i politycznej natury grupy, w pewnym sensie mieli racje;
> naiwni będą zmiażdżeni. Znałam takich rodziców którzy próbowali
> oszczędzić swym dzieciom tej "miłości" ale byli oni zdominowani przez
> innych członków rodziny, którzy traktowali to jako przejaw ich
> słabości i niedostosowania."

W świetle tego co napisałeś ja jestem naiwnym chrześcijaninem, lub jeśli
wolisz heretykiem. I podążam ścieżką Chrystusa.


> Inne aktualne strony z wywiadem ze Svali:

LeoTar




Data: Fri, 4 Mar 2016 15:43:54 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-04 o 15:08, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu piątek, 4 marca 2016 15:02:23 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:

>> W świetle tego co napisałeś ja jestem naiwnym chrześcijaninem, lub jeśli
>> wolisz heretykiem. I podążam ścieżką Chrystusa.

> Chrześcijanie nie są naiwni. Już prędzej heretycy ;)
> A podążania za Chrystusem Ci z serca życzę.
> Tyle że tego na własną rękę się zrobić nie da.
> A jak na razie widzę że wybrałeś wędrówkę samotnie.

Anim naiwny, anim samotny. Tyle żem niezmienny.
No i to, że dla religijnych heretykiem jestem. ;-)

LeoTar




Data: Fri, 4 Mar 2016 14:45:24 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-04 o 13:11, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 3 marca 2016 16:10:39 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> W dniu 2016-03-03 o 13:32, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>> W dniu środa, 2 marca 2016 14:18:35 UTC+1 użytkownik pinokio
>>> napisał:
>>>> W dniu 02.03.2016 o 14:16, LeoTar pisze:

>>>>> Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny. Stwórcę (Rodzica
>>>>> a dla naiwnych Boga) można poznać tylko poprzez doświadczenie
>>>>> z nim wszystkiego czego i On doświadczył. Tylko takie
>>>>> bezpośrednie doświadczenie pozwala poznać Stwórcę, wszelkie
>>>>> inne poznanie, którego mamy rzekomo doświadczyć po śmierci
>>>>> jest oszustwem ukutym dla maluczkich i nie-myślących. Jednym
>>>>> słowem dla niewolników, których można sobie

>>>> To samo mówili komuniści

>>> A znacznie wcześniej Chrześcijanie ;)

>> I ulegli błędom i wypaczeniom gdyż nie dane im było jeszcze odkryć
>> Prawdy o koniecznych relacjach między Stwórcą i Człowiekiem.

> Raczej tych co Odkryli - wybito. Byli zbyt niewygodni swoją
> czystością. Ci co zostali to być może jedynie lapsi. perwlki które
> się czasem trafiają tylko potwierdzają powszechną regułę.

Nie uważam się za kogoś wyjątkowego, wręcz przeciwnie, uważam, że
wszyscy ludzi są do siebie podobni i odwiecznie pragną tego samego. Moja
wyjątkowość może polegać jedynie na tym, że udało mi się zakumulować
wystarczającą ilość wiedzy, która osiągnęła masę krytyczną potrzebną do
eksplozji i pokonania nieświadomości. Ale impulsy do zainicjowania
wybuchu pochodziły ze środowiska tak wewnętrznego jak i zewnętrznego.
Jeżeli chodzi o zagrożenia, to oceniłem, że dysponuję tak potężnym
środkiem komunikacyjnym jak Internet, który zapewni bezpieczeństwo
ujawnionej informacji. Jej dystrybucji nic już nie będzie w stanie
zatrzymać nawet gdyby wyeliminowano moje truchło, gdyż przechwycą ją ci,
którzy byli blisko rozwiązania tylko zabrakło im ostatecznego impulsu i
którym podobnie jak mnie bliska jest idea wolności.

LeoTar




Data: Fri, 4 Mar 2016 16:08:40 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-04 o 15:03, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu piątek, 4 marca 2016 14:45:29 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> W dniu 2016-03-04 o 13:11, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>> W dniu czwartek, 3 marca 2016 16:10:39 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>> napisał:
>>>> W dniu 2016-03-03 o 13:32, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>>>> W dniu środa, 2 marca 2016 14:18:35 UTC+1 użytkownik pinokio
>>>>> napisał:
>>>>>> W dniu 02.03.2016 o 14:16, LeoTar pisze:

>>>>>>> Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny. Stwórcę
>>>>>>> (Rodzica a dla naiwnych Boga) można poznać tylko poprzez
>>>>>>> doświadczenie z nim wszystkiego czego i On doświadczył.
>>>>>>> Tylko takie bezpośrednie doświadczenie pozwala poznać
>>>>>>> Stwórcę, wszelkie inne poznanie, którego mamy rzekomo
>>>>>>> doświadczyć po śmierci jest oszustwem ukutym dla
>>>>>>> maluczkich i nie-myślących. Jednym słowem dla
>>>>>>> niewolników, których można sobie

>>>>>> To samo mówili komuniści

>>>>> A znacznie wcześniej Chrześcijanie ;)

>>>> I ulegli błędom i wypaczeniom gdyż nie dane im było jeszcze
>>>> odkryć Prawdy o koniecznych relacjach między Stwórcą i
>>>> Człowiekiem.

>>> Raczej tych co Odkryli - wybito. Byli zbyt niewygodni swoją
>>> czystością. Ci co zostali to być może jedynie lapsi. Perełki
>>> które się czasem trafiają tylko potwierdzają powszechną regułę.

>> Nie uważam się za kogoś wyjątkowego, wręcz przeciwnie, uważam, że
>> wszyscy ludzi są do siebie podobni i odwiecznie pragną tego samego.
>> Moja wyjątkowość może polegać jedynie na tym, że udało mi się
>> zakumulować wystarczającą ilość wiedzy, która osiągnęła masę
>> krytyczną potrzebną do eksplozji i pokonania nieświadomości. Ale
>> impulsy do zainicjowania wybuchu pochodziły ze środowiska tak
>> wewnętrznego jak i zewnętrznego. Jeżeli chodzi o zagrożenia, to
>> oceniłem, że dysponuję tak potężnym środkiem komunikacyjnym jak
>> Internet, który zapewni bezpieczeństwo ujawnionej informacji. Jej
>> dystrybucji nic już nie będzie w stanie zatrzymać nawet gdyby
>> wyeliminowano moje truchło, gdyż przechwycą ją ci, którzy byli
>> blisko rozwiązania tylko zabrakło im ostatecznego impulsu i którym
>> podobnie jak mnie bliska jest idea wolności.

> Masz się za Prometeusza-Mesjasza? ;) Jeszcze niedawno myślałem
> podobnie, że zapalić świat to dzięki netowi jak pstryknąć palcami.
> Największy problem to jak odprogramować ludzi. To niestety trwa
> latami. A i przeciwników/strażaków (czy to ochotników czy też
> zawodowców) wokoło nie brakuje. Ale próbuj, będę ci kibicował tak
> samo jak i krytykował - oby konstruktywnie... ;)

Jaki tam ze mnie Prometeusz - zwykłym logikiem jestem. Tyle tylko, że
jestem bezwzględny w stosowaniu logiki aż do utraty tchu. Jak zapewne
wiesz podwójna negacja Fałszu prowadzi do ujawnienia Prawdy. A więc
jeżeli chcesz się dowiedzieć co jest ukryte za przemocą posłuż się...
przemocą; jeżeli się czegoś boisz zastosuj strach by zobaczyć to co
wywołało strach. Jeżeli przestaniesz się bać ludzi to zaczniesz ich...
szanować a wtedy nic ci już nie będzie z ich strony grozić. W ten sposób
"naiwnośc" i słabość zamienia się w potężną siłę, z której nigdy nie
muszę korzystać.

Całkowicie się z Tobą zgadzam, że przeprogramować ludzi, znaczy się
usunąć z ich podświadomości wirusa umysłu, którym jest ZAKAZ, to bolesny
proces. Ale w czasie krytycznym dla dalszego trwania ludzkości nie ma
innego wyjścia jak tylko rzucić ich na głęboką wodę: ci, którzy
przestaną się bać popłyną z nowym nurtem i przetrwają a ci, którzy nie
pokonają lęków podświadomości odejdą popełniając powolne samobójstwa.
Wystarczy jednak by tylko garstka uratowała się z potopu by ludzkość
odrodziła się w osobie Człowieka Świadomego. Bo przetrwają tylko ci,
którzy zaakceptują nową relację między Stwórcą i Czlwoeikiem, między
Rodzicami i Dzieckiem.

LeoTar




Data: Fri, 4 Mar 2016 16:28:58 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-04 o 13:08, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 3 marca 2016 16:06:52 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> W dniu 2016-03-03 o 13:58, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>> W dniu czwartek, 3 marca 2016 13:31:36 UTC+1 użytkownik
>>> mcmlxx...@gmail.com napisał:
>>>> W dniu środa, 2 marca 2016 14:16:16 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>>> napisał:
>>>>> W dniu 2016-03-02 o 12:53, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:

>>>>>> Szczęście jest w tym:
>>>>>>
>>>>>> Szczęśliwi ubodzy w duchu, albowiem ich jest królestwo
>>>>>> niebieskie. Szczęśliwi, którzy się smucą, albowiem będą
>>>>>> pocieszeni. Szczęśliwi łagodni, albowiem odziedziczą
>>>>>> ziemię. Szczęśliwi, którzy łakną i pragną sprawiedliwości,
>>>>>> albowiem będą nasyceni. Szczęśliwi miłosierni, albowiem
>>>>>> dostąpią miłosierdzia. Szczęśliwi czystego serca, albowiem
>>>>>> będą oglądali Boga. Szczęśliwi, którzy doprowadzają do
>>>>>> pokoju, albowiem nazwani będą synami Bożymi. Szczęśliwi,
>>>>>> którzy cierpią prześladowanie za sprawiedliwość, albowiem
>>>>>> ich jest królestwo niebieskie. Szczęśliwi jesteście, jeśli
>>>>>> z mojego powodu lżą was i prześladują, i kłamliwie
>>>>>> przypisują wam wszelkie zło. Cieszcie się i radujcie, bo
>>>>>> czeka was sowita zapłata w niebie. Tak bowiem prześladowali
>>>>>> proroków, którzy żyli przed wami.

>>>>> To jest wizja szczęścia dla naiwnych, którym nie dane było
>>>>> poznać prawdziwego, niezakłamanego oblicza Stwórcy, czyli
>>>>> ich Rodziców, w Doświadczeniu zanim założyli własne rodziny.
>>>>> Stwórcę (Rodzica a dla naiwnych Boga) można poznać tylko
>>>>> poprzez doświadczenie z nim wszystkiego czego i On
>>>>> doświadczył. Tylko takie bezpośrednie doświadczenie pozwala
>>>>> poznać Stwórcę, wszelkie inne poznanie, którego mamy rzekomo
>>>>> doświadczyć po śmierci jest oszustwem ukutym dla maluczkich i
>>>>> nie-myślących. Jednym słowem dla niewolników, których można
>>>>> sobie podporządkować obiecując bezkrytycznym naiwniakom
>>>>> gruszki na wierzbie. Przez brak wiedzy o tym jak ma działać,
>>>>> wiedzy, której nie dostarczyli mu rodzice (czyli Stwórca),
>>>>> dziecko (Człowiek) cierpi na moralne rozterki, które staja
>>>>> się dla niego piekłem za życia. Brak wiedzy jest również
>>>>> przyczyną zła wszelkiego, gdyż jest zalążkiem niewolnictwa
>>>>> umysłowego, które z czasem przeradza się w niewolnictwo
>>>>> fizyczne. Jedyną drogą wyzwolenia Człowieka jest dla niego
>>>>> Poznanie Stwórcy za życia.

>>>> Pragniesz czegoś (postulujesz coś) co masz na wyciągnięcie
>>>> ręki, a wręcz nosisz to już w Sobie przez samo owo Pragnienie
>>>> Poznania Go. Jesli jest szczere to Poznasz swego Stwórcę za
>>>> życia, wręcz bym powiedział ze już go (roz)Poznajesz. :)))
>>>>
>>>> Witaj LeoT - mój bracie w Poznaniu (nie mylić z Polskim miastem
>>>> ;P

>>> PS: z 8 Błogosławieństwami jest jak z Krzyżem - dla jednych jest
>>> to zgorszenie i ohyda dla drugich idiotyzm, naiwność i głupstwo.
>>> Nie daj się zwieść PO(zorom) i masońskiej gnozie ;P

>> Moją busolą jest przedwieczna Wiedza, której poszukiwał Stwórca. Z
>> tej Wiedzy czerpię mą pewność i niewzruszoność. Otworzyłem szeroko
>> drzwi do tej Wiedzy i każdy kto chce może Jej zaczerpnąć niczym
>> wody ze Źródła Życia.

> Jest już taki jeden który swa ciemność sprzedaje wszystkim co mu się
> nawiną za Światło. Czyżby miał w tobie świet(la)nego naśladowcę? ;P
> Leo - niestety we wszystkim co piszesz jesteś jedynie wtórnym
> naśladowcą dużo od twoich idei czystych i świetlanych wzorców.
> Świecisz światłem odbitym, księżycowym niemal. Wyważasz otwarte
> drzwi, wymyślasz rzeczy już dawno ludzkości objawione. Wszystko już
> było, nihil novi sub sole... Trochę pokory się przydałoby

Czy uważasz, że powinienem był milczeć i zachować dla siebie Wiedzę,
którą odsłoniłem, Wiedzę którą uważam za samo sedno Wolności i Równości
bez których nie ma Braterstwa i prawdziwej Miłości?

Czy - będąc przekonanym, że dotarłem do ukrytej, jeszcze nie ujawnionej
Wiedzy - powinienem był milczeć tylko dlatego by nie narazić się na
zarzut prometeizmu, braku pokory i lekceważenia uczonych w Piśmie i Nauce?

Skoro nic nowego nie odkryłem to skąd nagle ten wielki krzyk i próby
zdyskredytowania mnie nawet w obliczu zagrażającej ludzkości Zagłady?
Czyż nie chodzi tutaj o kontynuację zdegenerowanego świata, w którym
rządzi tajemnica, pieniądz i patologia?

Czy mam milczeć tylko dlatego, by nie runęły autorytety i władza,
podstawy niewolniczego, zdegenerowanego systemu?

LeoTar




Data: Mon, 7 Mar 2016 20:05:04 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-07 o 12:55, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu piątek, 4 marca 2016 15:43:59 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> W dniu 2016-03-04 o 15:08, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
>>> W dniu piątek, 4 marca 2016 15:02:23 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>> napisał:

>>>> W świetle tego co napisałeś ja jestem naiwnym chrześcijaninem,
>>>> lub jeśli wolisz heretykiem. I podążam ścieżką Chrystusa.

>>> Chrześcijanie nie są naiwni. Już prędzej heretycy ;) A podążania
>>> za Chrystusem Ci z serca życzę. Tyle że tego na własną rękę się
>>> zrobić nie da. A jak na razie widzę że wybrałeś wędrówkę
>>> samotnie.

>> Anim naiwny, anim samotny. Tyle żem niezmienny. No i to, że dla
>> religijnych heretykiem jestem. ;-)

> Niezmienność wcale nie jest dobrą cechą, poglądów nie zmieniają ponoć
> tylko krowy... ;)

Zmienność oznacza akceptację relatywizmu, w tym moralnego. Kiedyś też
tak miałem ale przestałem mieć gdy stałem się człowiekiem świadomym i
gdy poznałem przedwieczną Prawdę o życiu. A ona jest niezmienna - co
najwyżej zmieniają się tylko materialne formy.


> Ostatnio zaczynam podejrzewać nawet Pana Boga o zmienność zapatrywań :)

Chyba raczej Jego urzędników bo - jak mniemam Jego poglądów nie znasz.
Chyba, że masz jakieś specjalne z Nim kontakty - mógłbyś się podzielić. :-)

LeoTar




Data: Mon, 7 Mar 2016 20:15:16 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-07 o 18:27, Chiron pisze:
> Użytkownik <mcmlxxi.xi.xi@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:8760bf4d-913a-406d-bfd9-d12b6cb3f291@googlegroups.com...
>> W dniu piątek, 4 marca 2016 16:08:45 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:

>>> Jaki tam ze mnie Prometeusz - zwykłym logikiem jestem. Tyle tylko, że
>>> jestem bezwzględny w stosowaniu logiki aż do utraty tchu. Jak zapewne
>>> wiesz podwójna negacja Fałszu prowadzi do ujawnienia Prawdy. A więc
>>> jeżeli chcesz się dowiedzieć co jest ukryte za przemocą posłuż się...
>>> przemocą; jeżeli się czegoś boisz zastosuj strach by zobaczyć to co
>>> wywołało strach. Jeżeli przestaniesz się bać ludzi to zaczniesz ich...
>>> szanować a wtedy nic ci już nie będzie z ich strony grozić. W ten sposób
>>> "naiwnośc" i słabość zamienia się w potężną siłę, z której nigdy nie
>>> muszę korzystać.
>>>
>>> Całkowicie się z Tobą zgadzam, że przeprogramować ludzi, znaczy się
>>> usunąć z ich podświadomości wirusa umysłu, którym jest ZAKAZ, to bolesny
>>> proces. Ale w czasie krytycznym dla dalszego trwania ludzkości nie ma
>>> innego wyjścia jak tylko rzucić ich na głęboką wodę: ci, którzy
>>> przestaną się bać popłyną z nowym nurtem i przetrwają a ci, którzy nie
>>> pokonają lęków podświadomości odejdą popełniając powolne samobójstwa.
>>> Wystarczy jednak by tylko garstka uratowała się z potopu by ludzkość
>>> odrodziła się w osobie Człowieka Świadomego. Bo przetrwają tylko ci,
>>> którzy zaakceptują nową relację między Stwórcą i Czlwoeikiem, między
>>> Rodzicami i Dzieckiem.

>> Przyswoiłem sobie jakiś czas temu fajną interpretację 10 przykazań:
>> gdzie słowa "nie będziesz..." nie są uważane za nakazy/zakazy ale za...
>> ...błogosławieństwo przepowiadania stanu moralnej doskonałości dla ludzi
>> których Bóg przemieni w Istoty Doskonale Kochające, wszak to Miłość jest
>> doskonałym wypełnieniem Prawa Moralnego, wpisanego w Nas przez Naturę... :)
>> Wtedy "nie będziesz" już kradł, "nie będziesz" już pożądał tego co nie
>> twoje...itp itd...prawda że fajne? ;)

> Zupełnie, ale zupełnie nie tak. Jeśli jednak nie wierzysz - to szkoda
> dyskusji

Ależ nie. <mcmlxxi.xi.xi@gmail.com> po prostu nie wierzy w to, że taka
radykalna przemiana człowieka może się dokonać. Bo wówczas musiałby się
zgodzić, że Człowiek i Bóg-Stwórca to jeden i ten sam Byt. On po prostu
nie wierzy w siebie, brakuje mu poczucia własnej wartości gdyż cierpi na
kompleks E... . :-)

LeoTar




Data: Mon, 7 Mar 2016 20:29:32 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-07 o 18:29, Chiron pisze:
> Użytkownik <mcmlxxi.xi.xi@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:4997c8af-5894-44b6-bd76-3bc213bc2aea@googlegroups.com...

>>>>> Moją busolą jest przedwieczna Wiedza, której poszukiwał Stwórca. Z
>>>>> tej Wiedzy czerpię mą pewność i niewzruszoność. Otworzyłem szeroko
>>>>> drzwi do tej Wiedzy i każdy kto chce może Jej zaczerpnąć niczym
>>>>> wody ze Źródła Życia.

>>>> Jest już taki jeden który swa ciemność sprzedaje wszystkim co mu się
>>>> nawiną za Światło. Czyżby miał w tobie świet(la)nego naśladowcę? ;P
>>>> Leo - niestety we wszystkim co piszesz jesteś jedynie wtórnym
>>>> naśladowcą dużo od twoich idei czystych i świetlanych wzorców.
>>>> Świecisz światłem odbitym, księżycowym niemal. Wyważasz otwarte
>>>> drzwi, wymyślasz rzeczy już dawno ludzkości objawione. Wszystko już
>>>> było, nihil novi sub sole... Trochę pokory się przydałoby

>>> Czy uważasz, że powinienem był milczeć i zachować dla siebie Wiedzę,
>>> którą odsłoniłem, Wiedzę którą uważam za samo sedno Wolności i Równości
>>> bez których nie ma Braterstwa i prawdziwej Miłości?
>>>
>>> Czy - będąc przekonanym, że dotarłem do ukrytej, jeszcze nie ujawnionej
>>> Wiedzy - powinienem był milczeć tylko dlatego by nie narazić się na
>>> zarzut prometeizmu, braku pokory i lekceważenia uczonych w Piśmie i
>>> Nauce?
>>>
>>> Skoro nic nowego nie odkryłem to skąd nagle ten wielki krzyk i próby
>>> zdyskredytowania mnie nawet w obliczu zagrażającej ludzkości Zagłady?
>>> Czyż nie chodzi tutaj o kontynuację zdegenerowanego świata, w którym
>>> rządzi tajemnica, pieniądz i patologia?
>>>
>>> Czy mam milczeć tylko dlatego, by nie runęły autorytety i władza,
>>> podstawy niewolniczego, zdegenerowanego systemu?

>> Każdy nienaturalny system padnie tak czy owak sam z siebie, nie bój żaby...

A kilka wierszy wyżej stwierdziłeś, że wiedza, którą odsłoniłem została
już dawno... odkryta. No więc jak to jest: mówisz prawdę teraz a
przedtem kłamałeś, czy też teraz kłamiesz a przedtem mówiłeś prawdę.
Przyznaj się uczciwie wyznawco Lucyfera. ;-)


>> Jeśli uważasz że masz robić to co robisz to jak najbardziej rób to Leo :)
>> Ja również robię swoje - także wobec Ciebie... proroku własnego
>> "wewnętrznego światła", czyli proponuję żebyś weryfikował się już z tym
>> co było i oszczędził sobie (oraz adresatom twoich oracji) błędów i
>> wypaczeń jakie ludzkość już boleśnie na swojej skórze przerabiała ;)

Cały czas dbam o maksymalną rzetelność moich przemyśleń i weryfikuję po
stokroć swoje wynurzenia.


> Tyle razy mu to pisałem, że już sobie dałem spokój. :-(

A Ciebie co...? Melancholia Cię ogarnęła... ;-)
Do roboty !

LeoTar




Data: Thu, 17 Mar 2016 18:16:42 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-03-04 o 13:29, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 3 marca 2016 16:33:10 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:

>>>>> A może "Leo" jednak znasz to z autopsji?

>>>> Tak, znałem jednego Leo(polda). To był mój boss, do którego
>>>> śmierci przyczyniłem się moją... nieodpowiedzialnością. Dzień
>>>> Jego śmierci to początek mojego oświecenia, początek mojej
>>>> przemiany duchowej.

>>> Coś mu zrobił? ;)

>> Nieświadomie przepuściłem "bubla", którego nie powinienem był
>> przepuścić.

> I aż taki ciężar gatunkowy mimowolnego grzechu zaniedbania? No cóż
> zdarza się... ;) Jaka branża?

Lotnictwo.


[...]


>>>>> Jeden jest tylko Lew a nazwano go Lwem Judy! :)

>>>> Czy Ty dostrzegasz jakieś moje związki z Lwem Judy?

>>> A chciałbyś czy raczej wręcz odwrotnie? ;) Bo ja tam ci
>>> życzę...w sumie chodzi wszak o związki z Messiahu :)

>> Dla mnie to nie ma żadnego znaczenia chociaż nie mogę wykluczyć,
>> że pewne związki sprzyjały mojej wrażliwości i mojemu rozwojowi
>> duchowemu.

> Bardzo się mylisz ze to nie ma żadnego znaczenia. Nie ma innego
> źródła Pełnego Poznania jak tylko w Nim i przez Niego. Obyś odkrył to
> jak najszybciej - dla twojego własnego pożytku duchowego i nie
> tylko... ;)

Jeżeli istotnie jesteś ciekaw to przejrzyj moje strony a poznasz moją
historię i moje związki ze Źródłem.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego