Parkinson, Alzheimer i takie tam... - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Parkinson, Alzheimer i takie tam...

Lato
Data: Mon, 25 Jul 2016 09:37:19 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

Ośrodkowy układ nerwowy jest holistycznym tworem
materialno-informacyjnym. Informacja i procedury jej przetwarzania są
przechowywane w materii, której działanie nadzorują. Dokładnie tak jak
samo w systemie komputerowym, którego pierwowzorem - zresztą - jest
żywy organizm. Możemy więc porównywać funkcjonowanie tych dwóch tworów,
jednego ożywionego i drugiego nieożywionego.

Działanie systemu komputerowego można zakłócić wprowadzając doń błędne
lub szkodliwe oprogramowanie albo też dokonując zniszczeń materialnych
(np. w pamięci komputera). Komputery nie posiadają jeszcze zdolności
regeneracji ubytków fizycznych ale autoregeneracja i usuwanie
szkodliwego oprogramowania są coraz bardziej zaawansowane poza jednym
przypadkiem, który dotyczy błędnych danych początkowych (rozruchowych)
systemu, których zalążkiem może być wirus. Nie można też zregenerować
systemu jeżeli szkodliwe oprogramowanie wywołało destrukcję materialnych
składników systemu. By pozbyć się wirusa i uwolnić system od skutków
jego działania należy go wpierw zidentyfikować a następnie wpisać
właściwe dane początkowe.

W przeciwieństwie do systemu komputerowego organizmy żywe cechują się –
w pewnym zakresie - zdolnościami regeneracyjnymi w sferze materii jeżeli
tylko uda się w nich przywrócić swobodny przepływ informacji i funkcje
regulacyjne. Wpierw jednak o tym jak materia i oprogramowanie oddziałują
na siebie wzajemnie. Ponieważ informacja jest ściśle powiązana z materią
więc w przypadku błędnego oprogramowania zarządzającego organizmem
będzie działało destrukcyjne dodanie sprzężenie zwrotne powodujące
wzajemne wyniszczanie się materii i oprogramowania. Błędy oprogramowania
będą wywoływać „dziury” w materii a te z kolei będą „wzmacniać” błędy w
danych i procedurach zarządzających (świadomości/nieświadomości).

Pojawia się pytanie: Czy można zatrzymać proces degradacji organizmu, a
głównie systemu nerwowego odpowiedzialnego za przepływ informacji i
regulację? Czy zaczynać od naprawy materii bez usunięcia wad w
oprogramowaniu czy też zacząć od naprawy oprogramowania a naprawę
materii jedynie wspomagać? Czy można w ogóle trwale zatrzymać i odwrócić
proces degradacji bez usunięcia błędu(ów) w oprogramowaniu organizmu?
Według mojej wiedzy nie jest możliwym utrwalenie i ustabilizowanie
procesu auto-naprawczego jeżeli nie usuniemy wirusa Umysłu, gdyż będzie
się on odradzał i powodował odnawianie zniszczeń już zaleczonych.

W tym momencie należy się zastanowić czym jest wirus Umysłu powodujący
degradację systemu nerwowego. Czy jego praźródłem jest materia czy też
zapis informacyjny? Czy stan początkowej nieświadomości Umysłu mógł być
zalążkiem działań autodestrukcyjnych? Czy dążenie pustego Umysłu do
poznania samego siebie, czyli dążenie do zmiany stanu świadomości można
traktować jako formę auto-przemocy? Jeżeli wywód ten ma sens to
nieświadomość jako początkowy stan Umysłu jest stanem błędnym
(fałszywym) a celem działania Umysłu będzie dążenie do zmiany tego stanu
nawet za cenę przemocy. Dązenie do poznania (samopoznania) Umysłu stanie
się Celem jego działania zaś zakaz poznania będzie wirusem Umysłu.

Poznanie jest możliwe tylko przez Doświadczenie. Pałający chęcią
poznania pusty Umysł stwarza Materię by za jej pośrednictwem doświadczyć
samego siebie. Ale jest to doświadczenie niekompletne, więc w następnym
ruchu Umysł (obserwator) koryguje swoją wiedzę o samym sobie i
konstruuje następne doświadczenie. I tak w kolejnych krokach
wykorzystując sprzężenie zwrotne buduje ewoluującą Rzeczywistość, która
jest splątaniem Materii i Świadomości. Niestety cała konstrukcja
Rzeczywistości została osadzona na fałszywym, chociaż niezbędnym (!)
założeniu, że zakaz poznania (przemoc) jest Dobrem. I ten błędny stan
poznającego i budującego Umysłu stał się równocześnie zalążkiem jego
samo-niszczenia. Dokładnie tak samo zachowuje się umysł człowieka, który
buduje i równocześnie niszczy siebie samego a jest to spowodowane
zakazem poznania Tego, który człowieka stworzył, a przez Niego i przez
Doświadczenie z Nim, również zakazem poznania samego siebie. A co gorsze
zakaz ustanowił ten, który jest dla Człowieka Autorytetem i przez
którego ma się dokonać poznanie.

Zakaz to przemoc. Szczególną rolę w budowaniu i niszczeniu odgrywa zakaz
ustanowiony przez Autorytet od którego Człowiek jest fizycznie
uzależniony. A taka właśnie relacja zachodzi między Rodzicem i
Dzieckiem. Dziecko traktuje Rodzica jako kogoś świętego i nietykalnego.
Jeżeli więc Rodzic zakaże Dziecku poznania w Doświadczeniu/ach, które są
nam niezbędne do trwania ale sam będzie doświadczał to Dziecko
podporządkuje się tym restrykcjom chociaż z oporami i protestując.
Rodzicielski zakaz będzie jednak dla Dziecka aktem poniżenia i przemocy.
Będąc jednak uzależnionym od Rodzica i w obawie przed jego reakcją na
złamanie zakazu Dziecko nie odważy się wystąpić zbrojnie przeciwko
zakazowi narzuconemu przez Rodzica lecz agresję wywołaną przez
rodzicielską przemoc skieruje przeciwko samemu sobie i będzie tę
czynność systematycznie powielać aż do samozniszczenia.

Zakaz poznania Rodzica przez Dziecko w Doświadczeniu jest więc wirusem
niszczącym dziecięcy organizm poddany działaniu autoagresji. Niszczenie
to dotyczy nie tylko układu nerwowego ale również układu
immunologicznego i pozostałych. Najszybciej degeneruje się centrum i to
co najbliżej centrum, czyli mózg oraz jego najbliższe i pochłaniające
najwięcej zasobów organy, a więc oczy i słuch. To od mózgu zaczyna się
destrukcja bardziej oddalonych organów organizmu. Destrukcja zaczyna się
już na etapie życia płodowego kiedy matka chce zawłaszczyć i
podporządkować sobie (nieświadomie) życie dziecka, by za jego pomocą
leczyć swoje rany psychiczne zadane jej przez jej matkę hołdującą z
dawien dawna zakazowi.

Najłatwiejszym i najszybszym sposobem na uruchomienie procesu
naprawczego w organizmie jest więc usunięcie z Umysłu samego jądra
wirusa zakorzenionego w podświadomości. Można to osiągnąć poprzez
„poinformowanie” podświadomości (o przyczynie jej destrukcyjnej
działalności) w stanie głębokiej relaksacji Umysłu gdy podświadomość
jest otwarta i gotowa do przyjęcia jakiejkolwiek wiedzy. Wystarczy więc
zmienić daną początkową w niej zapisaną i w miejsce zakazu wprowadzić
informację o zdjęciu zakazu. Ot i cała filozofia reedukacji osobnika
degradującego się pod działaniem zakazu. Dotyczy to zarówno tych
skrajnych przypadków jak autyzm, Parkinson, Alzheimer czy stwardnienie
rozsiane jak i tych pomniejszych na poziomie społecznym.

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 10:10:32 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

Ghost pisze:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:nn4ekm$gc9$1@node2.news.atman.pl...

>> Dokładnie tak jak samo w systemie komputerowym, którego
>> pierwowzorem - zresztą - jest żywy organizm.

> Cóż to za bełkot? Komputer i mózg działająna całkowicie innych
> zasadach. Ba nawet trudne jest emulowanie jednego w drugim.


No więc daj wykład - chętnie wysłucham co masz do powiedzenia.

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 10:33:39 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

Ghost pisze:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:nn4hi0$k3i$1@node1.news.atman.pl...
>> Ghost pisze:
>>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>>> dyskusyjnych:nn4ekm$gc9$1@node2.news.atman.pl...

>>>> Dokładnie tak jak samo w systemie komputerowym, którego
>>>> pierwowzorem - zresztą - jest żywy organizm.

>>> Cóż to za bełkot? Komputer i mózg działają na całkowicie innych
>>> zasadach. Ba nawet trudne jest emulowanie jednego w drugim.

>> No więc daj wykład - chętnie wysłucham co masz do powiedzenia.

> Nie.


No więc po co zabierasz głos, skoro nie rozumiesz dobrze nawet hasła
"emulacja", które tutaj przytoczyłeś. Pewnie dla szpanu...;-)

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 10:57:35 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

Ghost pisze:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:nn4itb$lfe$1@node1.news.atman.pl...
>> Ghost pisze:
>>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>>> dyskusyjnych:nn4hi0$k3i$1@node1.news.atman.pl...
>>>> Ghost pisze:
>>>>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>>>>> dyskusyjnych:nn4ekm$gc9$1@node2.news.atman.pl...

>>>>>> Dokładnie tak jak samo w systemie komputerowym, którego
>>>>>> pierwowzorem - zresztą - jest żywy organizm.

>>>>> Cóż to za bełkot? Komputer i mózg działają na całkowicie innych
>>>>> zasadach. Ba nawet trudne jest emulowanie jednego w drugim.

>>>> No więc daj wykład - chętnie wysłucham co masz do powiedzenia.

>>> Nie.

>> No więc po co zabierasz głos

> Bo lubię pokazywać, ze twoje podstępne teorie już na samym początku są o
> kant dupy. Chyba nie liczysz, ze będę pomagał ci w poprawianiu twojej
> chorej kazirodczo-pedofilskiej ideologii?


Gów.. pokazałeś.


>> skoro nie rozumiesz dobrze nawet hasła "emulacja", które tutaj
>> przytoczyłeś. Pewnie dla szpanu... ;-)

> Bueh, ale trick, wsadź se go głęboko w dupę, młocie.


Argumenty nie do pobicia. bye

LeoTar




Data: Mon, 25 Jul 2016 16:33:30 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

Krzysiek pisze:
> W dniu 2016-07-25 o 09:37, LeoTar pisze:

>> ... Możemy więc porównywać funkcjonowanie tych dwóch tworów,
>> jednego ożywionego i drugiego nieożywionego.

> Podobieństwo (powierzchowne) nie uprawnia do wyciągania wniosków. W
> wypadku komputera dualizm oprogramowanie - sprzęt jest oczywisty. W
> wypadku mózgu - jest wcale nieoczywistym założeniem.


A jakie może być inne rozwiązanie?


> NB działanie mózgu miałoby być odwzorowane przez sieć neuronową;
> często jest tak sieć realizowana jako program uruchomiony na
> klasycznym komputerze (w swoim czasie używałem m.in. SNNS); jaki
> więc jest status neuronu (odpowiednika komórki nerwowej), skoro nie
> istnieje w świecie fizycznym, a stanowi analogię sprzętu do
> myślenia, w który wyposażyła nas ewolucja, Bóg, albo złośliwy
> demiurg (rozróżnienie nieistotne)?


A czy komórka nerwowa istnieje, czy jest tylko modelem dyskretnym, gdyż
takowy jest łatwiejszym do analizowania?

Czy układ nerwowy jest strukturą cyfrową czy też analogową z układami
decyzyjnymi? Jednym słowem, czy jest to komputer analogowy czy raczej
hybrydowy?


>> By pozbyć się wirusa i uwolnić system od skutków jego działania
>> należy go wpierw zidentyfikować a następnie wpisaćwłaściwe dane
>> początkowe.

> AFAIK nie są znane neurologiczne odpowiedniki wirusów komputerowych;
> nie wystarczy wypowiedzieć odpowiedniego zdania, które zapadnięcie
> przejście słuchającego w śpiączkę (o ile nie uznamy za wirusy
> rozmaitych ideologii, ale niszczycielskie skutki ideologii widoczne
> są na poziomie społecznym, a nie indywidualnym.


Właśnie proponuję zaakceptowanie wirusa, którym jest błędny (fałszywy)
stan początkowy Umysłu z jego prostą konsekwencją: zakazem. Zakaz jest
zaś aktem agresji, który zostaje przeniesiony na Dziecko czyli ludzkiego
klona. Skutkiem zakazu jest brak poczucia własnej wartości i dążenie do
wyzwolenia się z tego stanu za pomocą manipulacji oraz dążenia do władzy
by zapewnić sobie bezkarność za podejmowane decyzje (brak poczucia
własnej wartości wywołuje chęć ucieczki od odpowiedzialności i
zepchnięcia odpowiedzialności na kogokolwiek, zazwyczaj tego kto ulegnie
manipulacji). To prowadzi - ni mniej ni więcej - do powstawania
patologii społecznych. Procesem równoległym zapoczątkowanym przez brak
poczucia własnej wartości jest proces autoestrukcji i samoniszczenie Umysłu. 


>> W tym momencie należy się zastanowić czym jest wirus Umysłu
>> powodujący degradację systemu nerwowego. Czy jego praźródłem jest
>> materia czy też zapis informacyjny?

> Cała reszta Twojego obszernego wywodu wywodzi się (sic!) z
> pomieszania pojęć. Widzisz tożsamość tam gdziejej nie ma. Słowo
> "wirus" w wyrażeniu wirus stuxnet i wirus HTLV-1 to nie synonimy
> tylko homonimy.


Ja nic o tych wirusach nie pisałem; musiałeś mnie pomylić z kimś innym.
Piszę raczej o "filozofii" wirusów aniżeli o ich technicznych rozwiązaniach. 
Twierdzę jednak uparcie, że błąd danych początkowych w przypadku 
człowieka i jego klona możemy potraktować jak agresywnego wirusa i że 
zmiana tych danych początkowych może doprowadzić do wycofania zmian
degeneracyjnych przez niego wywołanych.


> Nie chciałbym Cię urazić, ale Twój długi (!!!) wywód przypomina próbę
> karmienia pasikonikami żurawia w porcie gdańskim.


Jest mnie trudno urazić, a już szczególnie rzeczowymi uwagami, z którymi
jestem gotów podjąć polemikę by wyjaśnić nieścisłości, które mogą być
następstwem językowej niejednoznaczności, niespójności pojęć.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 11:23:57 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

Kviat pisze:
> W dniu 2016-07-26 o 07:32, Kviat pisze:
>> W dniu 2016-07-26 o 00:33, Ghost pisze:

>>> Przeliczanie wej/wyj jest funkcją bardziej ciągłąniż binarną - wbrew
>>> pozorom.

>> Po pierwsze pisałem o ciągłości/nieciągłości *budowy* komórki nerwowej,
>> a nie o bodźcach (sygnałach, elektrycznych, chemicznych...), które
>> przetwarza. To dwie różne bajki.

> Dodam jeszcze, że "przeliczanie" w sensie modelu matematycznego tonie
> to samo co "przeliczanie" sygnałów w komórce nerwowej.
> Model matematyczny jako abstrakcja jak najbardziej może być ciągły.
> A czy ciągłość (sygnałów, elektrycznych, chemicznych...) jest zachowana
> faktycznie, to tak jak pisałem, może zależeć od tego, czy ciągła jest
> materia/przestrzeń - a tego jeszcze nie wiadomo. Są na ten temat różne
> teorie...


Spróbuj nie bawić się w detale i odpowiedz sobie na pytanie, który z
systemów ma większe zdolności przenoszenia informacji: analogowy czy
cyfrowy? I spróbuj to odnieść do zapotrzebowania na przetwarzanie i
przesyłanie informacji w żywym organizmie.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 22:15:27 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 25.07.2016 o 09:20, LeoTar pisze:

>> Zakaz to przemoc. Szczególną rolę w budowaniu i niszczeniu odgrywa zakaz
>> ustanowiony przez Autorytet od którego Człowiek jest fizycznie
>> uzależniony. A taka właśnie relacja zachodzi między Rodzicem i
>> Dzieckiem. Dziecko traktuje Rodzica jako kogoś świętegoi nietykalnego.


Podczas gdy Rodzic traktuje Dziecko psychicznie niczym worek treningowy.


> Wiesz, że to co głosisz to doktryna Lucyfera? Non Serviam

Nie, nie wiedziałem. Ale teraz już wiem. :-)

Dzięki.

LeoTar




Data: Tue, 26 Jul 2016 22:26:12 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

pinokio pisze:
> W dniu 25.07.2016 o 10:01, Ghost pisze:
>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>> dyskusyjnych:nn4ekm$gc9$1@node2.news.atman.pl...

>>> Dokładnie tak jak samo w systemie komputerowym, którego pierwowzorem -
>>> zresztą - jest żywy organizm.

>> Cóż to za bełkot? Komputer i mózg działająna całkowicie innych
>> zasadach. Ba nawet trudne jest emulowanie jednego w drugim.

> Choćby to, że mózg ma świadomość. Czy komputer może odczuć radość czy
> smutek??


To są wyższe funkcje psychiczne, w które żadna maszyna nie będzie
wyposażona. Co wcale nie znaczy, że działania tego, co zbudowaliśmy na
wzór i podobieństwo swoje nie można wykorzystać do usprawnienia nas
samych obserwując wady i niedoskonałości wytworów nauki i techniki. Lecz
sprawa nie w postępie ilościowym lecz jakościowym, a to wymaga pokonania
barier i ograniczeń psychicznych.

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 06:51:41 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.medycyna,pl.sci.filozofia

pinokio pisze:
> W dniu 25.07.2016 o 10:01, Ghost pisze:
>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>> dyskusyjnych:nn4ekm$gc9$1@node2.news.atman.pl...

>>> Dokładnie tak jak samo w systemie komputerowym, którego
>>> pierwowzorem - zresztą - jest żywy organizm.

>> Cóż to za bełkot? Komputer i mózg działająna całkowicie innych
>> zasadach. Ba nawet trudne jest emulowanie jednego w drugim.

> Choćby to, że mózg ma świadomość.


To nie mózg ma (stworzył) Świadomość lecz Świadomość stworzyła
materialny mózg.


> Czy komputer może odczuć radość czy smutek??

Nie.

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 07:02:14 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

pinokio pisze:
> W dniu 27.07.2016 o 06:51, LeoTar pisze:

>> To nie mózg ma (stworzył) Świadomość lecz Świadomość stworzyła
>> materialny mózg.

> Chodzi Ci o świadomego Stwórcę, Boga czy o świadomość powtarzając bzdury
> idealistów?


Stwórca (Umysł) rozpoczął stwarzanie będąc w stanie absolutnej
nieświadomości i dopiero poprzez Doświadczenie zmierza do stanu
absolutnej świadomości (Absolutu, pełni Wiedzy, stanu Omega). Ale by
doświadczyć musiał stworzyć materialną Rzeczywistość, która ewoluuje
wraz ze zmianami Jego świadomości, które są wymuszane (zdeterminowane)
przez Jego wolę osiągnięcia CELU, którym jest pełnia Wiedzy o samym
sobie, świadomość Absolutu.

Czy to są bezsensowne bzdury idealisty?

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 06:54:58 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 26.07.2016 o 22:15, LeoTar pisze:
>> pinokio napisał:

>>> Wiesz, że to co głosisz to doktryna Lucyfera? Non Serviam

>> Nie, nie wiedziałem. Ale teraz już wiem. :-)

> skoro już wiesz, to czy przestaniesz już gadać te swoje bzdury?


A dlaczego miałbym niby przestać, skoro jestem głęboko przekonany o
słuszności tychże 'bzdur' (według Ciebie)?

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 07:08:22 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 27.07.2016 o 06:54, LeoTar pisze:

>> A dlaczego miałbym niby przestać, skoro jestem głęboko przekonany o
>> słuszności tychże 'bzdur' (według Ciebie)?

> Bo już wiesz że są lucyferyczne ;-)


W tej materii polegam na Twojej wiedzy i doświadczeniu. ;-)

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 07:40:09 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 27.07.2016 o 07:08, LeoTar pisze:

>>> Bo już wiesz że są lucyferyczne ;-)

>> W tej materii polegam na Twojej wiedzy i doświadczeniu. ;-)

> Nie piszę dokładnie, ale wskazuję podobieństwa, które powinieneś
> dostrzec. Piszą że polegasz na mojej wiedzy, nie przeszkadza Ci to?
> Wierzysz w Szatana, że jest?


I bóg-Bóg i bóg-Szatan to wymysły najsprytniejszych i
najinteligentniejszych spośród żywych, którzy manipulując pozostałymi
uzależnionymi od nich bezmózgami znajdowali satysfakcję ze sprawowania
władzy nad pozostałymi. Dzięki temu, że sprawowali władzę czuli się
lepsi od całej pozostałej bandy i uwalniali się - chociaż by chwilowo -
od wdrukowanego w nich, przez ich nieświadomych rodziców, kompleksu
Edypa/Elektry. Kompleks, poczucie niższości, sprzyjał więc ludziom w ich
organizowaniu się i doskonaleniu, ale też przy najmniejszej nadarzającej
się okazji objawiało się jego destrukcyjne działanie. Zmagania się
przeciwieństw służą więc wzrostowi ale i grożą zagładą; trzeba więc
znalezć wyjście z pułapki, którą jest kompleks Edypa/Elektry
przejawiający się jako brak poczucia własnej wartości.

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 07:18:31 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

pinokio pisze:
> W dniu 27.07.2016 o 07:02, LeoTar pisze:

>>> Chodzi Ci o świadomego Stwórcę, Boga czy o świadomość powtarzając
>>> bzdury idealistów?

>> Stwórca (Umysł) rozpoczął stwarzanie będąc w stanie absolutnej
>> nieświadomości i dopiero poprzez Doświadczenie zmierza do stanu
>> absolutnej świadomości (Absolutu, pełni Wiedzy, stanu Omega). Ale
>> by doświadczyć musiał stworzyć materialną Rzeczywistość, która
>> ewoluuje wraz ze zmianami Jego świadomości, które są wymuszane 
>> (zdeterminowane) przez Jego wolę osiągnięcia CELU, którym
>> jest pełnia Wiedzy o samym sobie, świadomość Absolutu.

>> Czy to są bezsensowne bzdury idealisty?

> kot beł-kot, pomijając że nie masz na to żadnych dowodów


Doświadczenia nie ominiesz w jakimkolwiek procesie tworzenia czy nawet
tylko odtwarzania. Być może, że moje doświadczenie jest specyficzne i
rzadkie to jednak uważam, że każdego stać na obserwowanie co najmniej
samego siebie i wyciąganie wniosków. Chyba nie chcesz powiedzieć, że
jesteś tylko biernym ogniwem łańcucha pokarmowego...? ;-)

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 07:46:31 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

pinokio pisze:
> W dniu 27.07.2016 o 07:18, LeoTar pisze:

>> Doświadczenia nie ominiesz w jakimkolwiek procesie tworzenia czy
>> nawet tylko odtwarzania. Być może, że moje doświadczenie jest
>> specyficzne i rzadkie to jednak uważam, że każdego stać na
>> obserwowanie co najmniej samego siebie i wyciąganie wniosków. Chyba
>> nie chcesz powiedzieć, że jesteś tylko biernym ogniwem łańcucha
>> pokarmowego...? ;-)

> Mimo wszystko masz pewną zaletę, że się nie obrażasz szybko gdy
> niegrzecznie się odzywam.


'Cierpliwością i pracą ludzie się bogacą.' :-)


> Jakie doświadczenie mówi o nieświadomym Stwórcy?

Brak doświadczenia... pierwszego.

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 07:57:35 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "pinokio" <pinokio@nie.adres.pl> napisał w wiadomości
> news:nn92ru$2pp$2@node2.news.atman.pl...
>> W dniu 27.07.2016 o 00:37, Chiron pisze:

>>> Dlaczego miałby? Wie, że podobnie postępował np niejaki Pol Pot
>>> pozostawiając po sobie na cudownych, kardamonowych wzgórzach - pola
>>> śmierci. Czy to go zniechęca?

>> Zadziwiające, że odbywa się to przez redukowanie złożoności całego
>> świata do jednej obsesji! a może wcale to nie jest zadziwiające?

> Ja przyglądam się temu od podstaw. Ostatnio np Leo był bardzo zdziwiony,
> jak mu napisałem, że nie można stawać jako sędzia we własnej sprawie.


Skoro nie mam sprzymierzeńców to muszę się bronić sam.


> Jeśli ktoś tego nie rozumie - nie jest to dla niego oczywiste - to jest
> totalitarystą


Reprezentuję samego siebie. Nikogo nie namawiam na siłę do akceptowania
moich poglądów a jeżeli niektórzy wydają się zainteresowani to staram
się im uzmysłowić, że jeżeli pójdą moją drogą to muszą wziąć pełnię 
odpowiedzialności za swoje poczynania. Czy to jest totalitaryzm. W moim
rozumieniu totalitaryzm to zjawisko gdy jednostka manipuluje
nieodpowiedzialnym tłumem, wręcz zdejmuje z niego poczucie
odpowiedzialności dla osiągnięcia pełni władzy nad masami i dla osiągnięcia
samozadowolenia. 

Czy się mylę?

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 11:40:46 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

CookieM pisze:
> W dniu 27.07.2016 o 07:40, LeoTar pisze:

>> I bóg-Bóg i bóg-Szatan to wymysły najsprytniejszych i
>> najinteligentniejszych spośród żywych, którzy manipulując pozostałymi
>> uzależnionymi od nich bezmózgami znajdowali satysfakcjęze sprawowania
>> władzy nad pozostałymi. Dzięki temu, że sprawowaliwładzę czuli się
>> lepsi od całej pozostałej bandy i uwalniali się - chociaż by chwilowo -
>> od wdrukowanego w nich, przez ich nieświadomych rodziców, kompleksu
>> Edypa/Elektry. Kompleks, poczucie niższości, sprzyjał więc ludziom w ich
>> organizowaniu się i doskonaleniu, ale też przy najmniejszej nadarzającej
>> się okazji objawiało się jego destrukcyjne działanie. Zmagania się
>> przeciwieństw służą więc wzrostowi ale i grożą zagładą; trzeba więc
>> znalezć wyjście z pułapki, którą jest kompleks Edypa/Elektry
>> przejawiający się jako brak poczucia własnej wartości.

> Dokładnie. Jak napisał Mark Twain: „Religia powstała, kiedy pierwszy
> cwaniak spotkał pierwszego idiotę.”


A stało się to już w biblijnym raju...

Ciekawe jest to, które z naszych prarodziców okazało się idiotą...? ;-)

LeoTar




Data: Wed, 27 Jul 2016 16:29:10 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:nn9igq$okh$1@node1.news.atman.pl...
>> Chiron pisze:
>>> Użytkownik "pinokio" <pinokio@nie.adres.pl> napisał w wiadomości
>>> news:nn92ru$2pp$2@node2.news.atman.pl...
>>>> W dniu 27.07.2016 o 00:37, Chiron pisze:

>>>>> Dlaczego miałby? Wie, że podobnie postępował npniejaki PolPot
>>>>> pozostawiając po sobie na cudownych, kardamonowych wzgórzach - pola
>>>>> śmierci. Czy to go zniechęca?

>>>> Zadziwiające, że odbywa się to przez redukowanie złożoności całego
>>>> świata do jednej obsesji! a może wcale to nie jest zadziwiające?

>>> Ja przyglądam się temu od podstaw. Ostatnio np Leo byłbardzo zdziwiony,
>>> jak mu napisałem, że nie można stawać jako sędzia we własnej sprawie.

>> Skoro nie mam sprzymierzeńców to muszę się bronić sam.
>> ================================

> Masz takie prawo - i wtedy jesteś ADWOKATEM własnej sprawy. I dobrze. Ty
> jednak stajesz jako SĘDZIA w swojej własnej sprawie - i to jest wręcz
> karygodne. Ba! Dziwi Cię moje z tego powodu oburzenie - więc naprawdę
> wzbudzasz mój strach. I - jak widzę na grupie - nie tylko mój.


A kiedy stałem się sędzią we własnej sprawie. Zacytuj bo znowu zaczynasz
kitować Chironie.


>>> Jeśli ktoś tego nie rozumie - nie jest to dla niego oczywiste - to jest
>>> totalitarystą

>> Reprezentuję samego siebie. Nikogo nie namawiam na siłędo akceptowania
>> moich poglądów a jeżeli niektórzy wydają się zainteresowani to staram
>> się im uzmysłowić, że jeżeli pójdą moją drogą to muszą wziąć pełnie
>> odpowiedzialności za swoje poczynania. Czy to jest totalitaryzm. W moim
>> rozumieniu totalitaryzm to zjawisko gdy jednostka manipuluje
>> nieodpowiedzialnym tłumem, wręcz zdejmuje niego poczucie
>> odpowiedzialności dla osiągnięcia pełni władzy nad masami. czy się mylę?
>> ==================================

> Totalitaryzm - od słowa total - wszyscy razem. Każdy jest podporządkowany
> totalitaryście - czy tego chce, czy nie. Totalitaryzm kontroluje
> właściwie każdy aspekt życia człowieka. No i tak - musi mieć i
> zwolenników wśród ludzi - więc nimi manipuluje. Ty jesteś totalitarystą,
> bo chcesz NARZUCIĆ swoje idee innym. Zmusić ich, by żyli według Twojej
> recepty inicjacji seksualnej. Tylko nie pisz, że nikogo nie zmuszasz - bo
> przecież nie raz pisałeś o społecznych kosztach i wprowadzaniu nakazowym.


Nie wysilaj się. Zaczynasz być śmieszny próbując mnie skojarzyć z
totalitaryzmem. To, że uważam, że ludzie muszą się kierować wspólnym
systemem wartości nie jest chyba totalitaryzmem. Chrześcijaństwo też
dąży do wspólnego systemu wartości, gdyż rożne systemy wartości zawsze
prowadzą do sprzeczności i do walki o to czyje jest "prawdziwe i
lepsze". Cechą podstawową totalitaryzmu jest przemoc, a tej w moim
systemie nie uświadczysz. Bo chyba nie uznajesz za przemoc domaganie się
przyjęcia przez każdego na siebie odpowiedzialności za popełnione wybory
i decyzje. To jest podstawowy warunek uczciwości i wolności. Więc gdzie
ja komuś coś narzucam, nakazuję? Pokaż mi palcem bom ślepy i ni chu..
chu.. nie widzę, w którym miejscu to robię.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego