Perspektywą jest świat wolny od przemocy. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Perspektywą jest świat wolny od przemocy.

Zima 2015/16
Data: Fri, 18 Mar 2016 16:16:30 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia

"6.4. Niemożność planowej budowy nowego świata; jego pierwsze kontury
rysujące się w wielkanocnym słońcu.

[...] Przykładowo dzisiaj widać już wyraźnie, iż ani socjalistyczna
gospodarka planowa, ani kapitalistyczny wolny rynek nie mogą być
modelami na przyszłość. Żadnej nowej formy na razie jeszcze nie widać.
Pojęcie gospodarki „eko=społecznej" [Kung, s. 34] jest zwykłym
kuglarstwem, miałaby bowiem ona składać się niczym koktail — z
najbardziej znośnych elementów obu powyższych wyniszczających systemów.
Istota jej przedstawiona została w cytowanym już [rozdział 1.4]
wywiadzie przewodniczącego Niemieckiego Urzędu Kartelowego, Wolfganga
Karttesa. Drapieżnym sępom czyhającym na blankach muru, by rzucić się z
niego na wschodnie landy, należałoby najpierw zezwolić na zdobywanie
łupu. W ten sposób zaczęłaby funkcjonować na obserwowanym przez nie
terenie gospodarka rynkowa. Później, gdy sępy wgryzą się w łup, można
będzie przyciąć im skrzydła i przy pomocy państwa wprowadzić pewną formę
opieki socjalnej. Kto już dzisiaj potrafi określić, jak ma wyglądać
gospodarka w społeczeństwie naprawdę ludzkim, którego nadzwyczajny
wymiar nie będzie pochodził od człowieka walczącego o łup, lecz
pochylającego się z miłością nad swymi współbraćmi? I to taki
nadzwyczajny wymiar, dla którego warto żyć, a może i umierać?

Dotyczy to wszystkich dziedzin ludzkiego życia poddawanych jeszcze
prawom przemocy [a opisanych w rozdziale 1.4]. W zakresie spraw
publicznych nikt nie może, rzecz jasna, cofnąć się poza opartą na
zasadach wolności demokrację, ale istniejące w niej ograniczenia władzy
państwowej i prawa dysponowania życiem ludzkim, ograniczenia powodowane
przez podział władz i federalizm kierują się, tak jak państwowe
kierownictwo gospodarki, przeciw społecznie szkodliwym czynnikom i
starają się te czynniki wyeliminować. Nie wiadomo także, jak musiałoby
wyglądać nasze życie publiczno-państwowe, gdyby główny sens nadawał mu
nadzwyczajny wymiar innego człowieka, który zaufał nam i jest na nas
zdany. Kto dziś potrafiłby przewidzieć i określić, jaki zakres wolności
państwowych i społecznych byłby możliwy (bez naruszania przez to
porządku ludzkiego współżycia), gdyby w przeżywaniu symbolicznym wszelką
siłę utraciła pogoń za łupem i wyniszczające postawy imponujące, a ich
miejsce zajęła znana każdej matce ofiara miłości wobec słabych i
bezbronnych?

Świat ukształtowany w ten sposób byłby naprawdę nowy. Wszystkie
dziedziny kultury — sztuka, nauka, moda, wychowanie, spędzanie wolnego
czasu — uległyby gruntownej zmianie. W zakresie sztuki najtrudniej
przewidzieć jest, jakie nowe style wywołałyby przeżycia symboliczne.
Istotą nauki byłoby już nie gromadzenie i klasyfikacja faktów i zjawisk
ani eksperymentalno-statystyczne poznawanie rzeczywistości, czy też
matematyczne rachunki i techniczne konstrukcje; byłaby nią raczej
interpretacja, intuicja i poszukiwanie twórczych historycznych
współzależności. Czasu wolnego nie wypełniałoby już oglądanie w
telewizji zawodów sportowych, w których — jak na przykład w zawodach
atletycznych — chodzi o popis siły. Użycie siły, demonstrowanej na
określonym polu i przez określony czas, według ustalonych reguł i w
ustalony sposób, nie mające wprawdzie na celu fizycznego zniszczenia
przeciwnika, lecz mimo to usiłujące — zgodnie z prostymi regułami
zachowań imponujących — „wyłączyć" go z gry („Becker powala Ivana
Lendla", „Borussia Dortmund bije Bayern Monachium"), uznane by zostało
za, czynność bezsensowną i wewnętrznie pustą [por. G. Baudler Sport und
Religion (Sport i religia)]. Próżno by konkretnie wyrokować, co w
dziedzinie tej pojawi się nowego. Można wszakże określić główny kierunek
zmian: człowiek przestałby bałwochwalczo podziwiać sportowe demonstracje
siły, prowadzące do coraz nowych rekordów i wyczynów, i sam poszukałby
radości w uprawianiu — na właściwym sobie poziomie — ćwiczeń fizycznych.
[...]"

Tak pisał Georg Baudler 25 lat temu w książce "Bóg i Kobieta"

LeoTar 

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego