Plaga fałszywych alarmów bombowych. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Plaga fałszywych alarmów bombowych.

Jesień
Data: Thu, 15 Dec 2016 22:19:55 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 15.12.2016 o 21:05, Chiron pisze:

>>> Były inne plagi. A właściwie jedna - czerwona.
>>> A demokracja kosztuje. Demokracja to nie raj ani jakaś ziemia obiecana.

>> To tylko rządy osłów prowadzonych przez hieny

> Na tym świecie nie ma idealnych rządów. Trzeba czekaćna Królestwo
> Niebieskie.

Od tysięcy lat ludzie próbują ulepszyć ten świata Ty chciałbyś jednym
zdaniem skończyć z tymi próbami...? Może jednak moja Utopia sprawdzi się
i zda egzamin...?

LeoTar




Data: Thu, 15 Dec 2016 22:35:02 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 15.12.2016 o 22:19, LeoTar pisze:

>> Od tysięcy lat ludzie próbują ulepszyć ten świat a Ty chciałbyś jednym
>> zdaniem skończyć z tymi próbami...? Może jednak moja Utopia sprawdzi się
>> i zda egzamin...?

> Nie sądzę. To że rodzice będą "inicjować seksualnie" swoje dzieci
> niczego nie poprawi.


Przede wszystkim to nie rodzice będą inicjować dzieci, tylko dzieci będą
przechodzić inicjację do dorosłości przy pomocy rodziców. Dzięki temu
aktowi staną się równe swoim Stwórcom-nauczycielom-opiekunom, to po
pierwsze. Córki staną się siostrami swoich matek a synowie braćmi swoich
ojców, to po drugie. Po trzecie, wszystko dokona się przy zachowaniu
wolności i nienaruszalności praw dziecka (a więc i człowieka). Równość
między dzieckiem a jego stwórcą zapobiegnie powstawaniu kompleksu
Edypa/Elektry a więc zapewni absolutne poczucie własnej wartości, wiarę
we własne siły a więc zaufanie i szacunek dla samego/ej siebie -
dziecko (człowiek) staje się równy swemu Stwórcy za tegoz Stwórcy wiedzą
i zgodą przez co nie musi ukrywać swej relacji z rodzicami za fasadą
bóstwa. Znika więc potrzeba tworzenia osobowego boga oraz całej religii
jako nadbudowy objaśniającej ideę osobowego boga. Itd, itd... :-)

LeoTar




Data: Fri, 16 Dec 2016 00:07:10 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Chiron pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <leotar@leotar.net> napisał w wiadomości
> news:o2v1dv$e7v$2@node2.news.atman.pl...
>> pinokio pisze:
>>> W dniu 15.12.2016 o 21:05, Chiron pisze:

>>>>> Były inne plagi. A właściwie jedna - czerwona. A demokracja
>>>>> kosztuje. Demokracja to nie raj ani jakaś ziemia obiecana.

>>>> To tylko rządy osłów prowadzonych przez hieny

>>> Na tym świecie nie ma idealnych rządów. Trzeba czekać na
>>> Królestwo Niebieskie.

>> Od tysięcy lat ludzie próbują ulepszyć ten świat a Ty chciałbyś
>> jednym zdaniem skończyć z tymi próbami...? Może jednak moja Utopia
>> sprawdzi się i zda egzamin...?

> W tym problem. Ludzie - podpatrując naturę - ulepszali swoje
> niedoskonałe rolnictwo, budownictwo, etc. Jednak prawdy dotyczące
> podstawowych potrzeb człowieka od 80 tysięcy lat pozostawały te
> same. I nagle przyszedł Marx&Engels&Lenin GMBh i ludziom udało się
> wmówić, że zamiast podpatrywać naturę i ją naśladować - mają ją
> zmieniać!


Bo w dotychczasowym modelu społeczeństwa zbudowanym na podpatrywaniu i
powielaniu działania zwierząt nie ma równości; a tam gdzie nie ma
równości panuje niewolnictwo, jest walka o osiągnięcie równości, walka o
wolność. A tam gdzie toczy się walka o wolność mamy do czynienia z
przemocą.

Społeczności niewolnicze to społeczności hierarchiczne, w których panują
nierówności. A zaczyna się od braku równości miedzy płciami w
podstawowej komórce społecznej jaką jest rodzina. Na tym poziomie należy
poszukiwać rozwiązania dylematu nierówności i... przemocy. Według mnie
uwolnieniem ludzi od przemocy i patologii przez nią generowanych, które
zagrażają trwaniu gatunku, jest wyeliminowanie przemocy (a więc i
nierówności, która przemoc inicjuje) z życia rodziny a w efekcie i z
zycia społeczeństwa. Gdzie znalazłem przyczynę nie będę już raz kolejny
powtarzał. ;-)


> No a skoro już nalezy zmieniać naturę - no to dlaczego nie zmieniać
> podstawowych ludzkich potrzeb: potrzeby bycia kochanym, potrzeby
> kochania, potrzeby religijności, potrzeby nieśmiertelności


A czy te potrzeby, poza potrzebą religijności, którą traktuję jako
balast, są w pełni zaspokajane? Tak uczciwie Chironie bez odwoływania
sie do sentymentalnych wyobrażeń o miłości...?


> (realizowanej najczęściej poprzez posiadanie potomstwa), etc?

Czyje potrzeby są pierwej spełniane przez "posiadanie" potomstwa? I czy
posiadanie potomstwa ma służyć zaspokajaniu potrzeb emocjonalnych
rodziców? Dlaczego dzieci mają być przedmiotem za pomocą którego rodzice
zaspokajają swoje potrzeby? Dzieci wspomagają rodziców w ich
poszukiwaniu wyzwolenia z nieuświadamianych braków i czyniąto zmuszane
przez rodziców pod przykrywką rodzicielskiej miłości.


> Zmienić się nie dało - no bo ludzie zawiedli.

A może pomysły były od czapy i przygotowane bez zidentyfikowania istoty
problemu?


> No to postanowiono wychować nowego człowieka, któremu zostaną
> wmówione nowe potrzeby, które - będąc przekonany, że to jego własne
> - będzie chciał realizować.


Czy w moim pomyśle również widzisz tylko wmawianie ludziomczegoś
nieistniejącego? Czy nie dostrzegasz, że wszyscy cierpią tylko nie zdają
sobie sprawy DLACZEGO cierpią a ja tylko wyjaśniam skąd się bierze ich
cierpienie?


> Coraz to nowy ulepszacz ludzkości się pojawia - ba! Już przecież w
> zamierzchłych czasach historycznych był sobie niejaki Damastes!


Ale mój Człowiek ma być absolutnie wolny od jakiejkolwiek władzy, więc
mi tutaj nie pomachuj Damastesem. ;-)


> Koniecznie chcesz zapisać swoje nazwisko w historii - i to obok
> takich naprawiaczy ludzkości jak Pol-pot? Jego idea też była słuszna
> - jak Twoja. No ale ludzie nie dorośli...


Co jakiś czas przypominam, że skutki przemocy psychicznej sąszczególnie
dotkliwe i niebezpieczne ponieważ rodzą patologie wszelkiej maści, które
tak fajnie można zidentyfikować w eksperymencie Calhouna. Tam też działa
przemoc psychiczna, której badacze nie wzięli pod uwagę. Efektem
końcowym jest totalny brak zaufania między samicami i samcami prowadzący
do zaniku prokreacji i zagłady kolonii. Szkoda, że nie opisano dokładnie
patologii zdrowotnych obserwowanej populacji myszy (szczurów). Totalna
samozagłada nijak sie ma nieudanych eksperymentów społecznych, które
przytaczasz a nie bierzesz pod uwagę mojej twardej argumentacji.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego