Porzucanie - centralny problem psychologii kobiety. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Porzucanie - centralny problem psychologii kobiety.

Lato
Data: Thu, 25 Aug 2016 22:08:57 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Porzucając zanim sama zostanie porzuconą powiela kobieta ten sam rytuał,
którego nauczyła się obserwując swoją matkę. Matka prowokuje swego
partnera do porzucenia jej uciekając się do różnych podstępów, które
sprowadzają się do jednego: kobieta „przyciąga” a następnie „odrzuca”
od siebie partnera. Przyciąga gdyż jest on jej niby potrzebny do
zabezpieczenia dzieci ale głównie chodzi jej o zabezpieczenie samej
siebie, gdyż nie wierzy we własne siły, nie wierzy w swoje możliwości
samodzielnego przetrwania z powodu kompleksu Elektry. Dziecko jest tylko
parawanem, którego używa by ukryć własną słabość i nieufność we własne
siły. A brak zaufania do samej siebie to również niezdolność do zaufania
partnerowi.

Ponadto kobieta odpycha od siebie partnera, gdyż odczuwa wstręt do
uprawiania z nim seksu, na który się zgadza w zamian za materialne
zabezpieczenie, które on zapewnia jej i dzieciom. Nie chce przy tym
przyjąć na siebie poczucia winy za sytuację, którą sama generuje, i
manipulując stara się zmusić mężczyznę do działań które, w jej
mniemaniu, uzasadniałyby jej niechęć do niego. „Potwierdzeniem” dla
rzekomo słusznej jej niechęci do niego staje się sytuacja, gdy
mężczyzna przyzwyczajony przez nią wcześniej do uprawiania seksu a
następnie odepchnięty od łoża znajduje sobie inną partnerkę seksualną. 
umyśle kobiety ten fakt staje się potwierdzeniem dla „słuszności” jej
niechęci do niego i potwierdzeniem na to, że to on ją porzucił.

Sytuacja, którą kreuje sama kobieta „uzasadnia” w jej przekonaniu dalszą
eskalację jej niechęci do partnera aż do całkowitego rozbicia związku. W
rozumieniu przeciętnego śmiertelnika, który nie wnika specjalnie w
mechanikę procesów psychicznych, to jednak nie kobieta jest przyczyną
rozpadu lecz on, gdyż to on „poszedł sobie do innej”.

Wskazane zjawisko rzadko ujawnia się w początkowej fazie trwania
małżeństwa, gdy nie ma jeszcze dzieci lub gdy dzieci są małe. Zjawisko
„odpychania i przyciągania” mężczyzny przez kobietę zaczyna być
problemem, gdy dzieci trochę podrosną i gdy kobieta, wspierana przez
instytucje społeczne, zaczyna sobie zdawać sprawę, że może się pozbyć
wstrętnego jej partnera, z którym musi uprawiać seks w celu merkantylnym.

Ponadto kobieta chce się pozbyć mężczyzny, którywraz z wiekiem zaczyna
zdawać sobie sprawę, że ma obowiązki wychowawcze wobec dzieci i zaczyna
się domagać od kobiety partnerstwa w ich duchowym wychowywaniu, a nie
tylko robienia za nieświadomego rozpłodowca i zabezpieczyciela
materialnego rodziny. Kobieta, przyzwyczajona do wyłączności w sprawach
decydowania o kierowaniu i zabezpieczaniu siebie oraz dzieci, nie
ufająca sobie i partnerowi oraz budująca poczucie własnej wartości na
dominacji nad dziećmi, ostro sprzeciwia się udziałowi ojca w wychowywaniu 
dzieci co w połączeniu z niechęcią spowodowaną uprawianiem
prostytucji małżeńskiej tworzy mieszankę wybuchową. Dlatego tak wiele
rodzin rozpada się gdy dzieci stają się nastolatkami, gdy kobieta
skalkuluje, że nawet utraciwszy partnera poradzi sobie w samodzielnym
tuczeniu dzieci i jeszcze będzie uważana za wyjątkowo dobrą matkę.

LeoTar




Data: Thu, 25 Aug 2016 22:34:17 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 25 Aug 2016 22:08:57 +0200, LeoTar napisał(a):

>> Porzucając zanim sama zostanie porzuconą powiela kobieta ten sam rytuał,
>> którego nauczyła się obserwując swoją matkę.

> O żeż - skąd Ty bierzesz te farmazony swoje :-D


Chce porzucić ale tak by wyglądało, że to nie ona lecz on spowodował
rozbicie związku. A córka uczy się od mamuśki jak ma w przyszłości
postępować ze swoim facetem by go mogła oszwabić w taki sposób by to
jeszcze na niego spadła wina za rozbicie związku.

Czy to tak trudno pojąć iksi?

A piszę z własnej głowy, bo doświadczyłem tego na własnej skórze. Moja
była na odchodnym wprost mi powiedziała, że "muszę się poczuć
porzucony". Chciała mi zasugerować, że to ja ją porzuciłem gdy poszedłem
sobie do innej gdy ona nie chciała ze mną spółkować, i że to ja mam się
czuć winnym. Ale się biedaczka przeliczyła. :-)

LeoTar




Data: Thu, 25 Aug 2016 22:39:23 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 25 Aug 2016 22:08:57 +0200, LeoTar napisał(a):

>> Ponadto kobieta (...)seksu, na który się zgadza w zamian za materialne
>> zabezpieczenie, które on zapewnia jej i dzieciom. Nie chce przy tym
>> przyjąć na siebie poczucia winy za sytuację, która sama generuje i
>> manipulując stara się zmusić mężczyznę do działań

> Koteczku Ty mój - na tym polega BIOLOGIA GATUNKU LUDZKIEGO, a Ty, mały,
> słaby, spłodzony dla jego przedłużenia, chcesz to zmienić? Z góry Ci
> poradzę, abyś zużył siły na coś bardziej pożytecznego dla gatunku. Może
> na... seks?
> 3-]


Wszystko we właściwym czasie. Na razie zabetonowałem mojej eks-
wszystkie drogi, którymi uciekała przed Prawdą. Nadchodzi czas
rozliczenia się i albo przyzna się do popełnienia błędu i nic się jej
złego nie stanie, albo będzie dalej uparcie trwać w błędzie i rozwali
się o betonową ścianę, którą wokół niej zbudowałem.

Albo wieczny pokój albo zagłada oszustowi.

LeoTar




Data: Thu, 25 Aug 2016 23:32:31 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 25 Aug 2016 22:39:23 +0200, LeoTar napisał(a):

>> Wszystko we właściwym czasie. Na razie zabetonowałem mojej eks-
>> wszystkie drogi, którymi uciekała przed Prawdą. Nadchodzi czas
>> rozliczenia się i albo przyzna się do popełnienia błędu i nic się jej
>> złego nie stanie, albo będzie dalej uparcie trwać w błędzie i rozwali
>> się o betonową ścianę, którą wokół niej zbudowałem.

> OMG - "zabetonowałem wszystkie drogi", "uciekała przed Prawdą", "czas
> rozliczenia", "przyzna się do popełnienia błędu", "albo-albo", "uparcie
> trwać w błędzie", "rozwali się o betonową ścianę", "wokół niej
> zbudowałem".
> Weź Ty daj spokój kobicie, dobrze, że zwiała, zanim co do czego.


To nie o mnie chodzi lecz o moje dzieci. Ja już jestem człowiekiem
wolnym ale one, wszystkie bez wyjątku są nadal niewolnikami
emocjonalnego niedorozwoju ich matki. Niedorozwoju, który ona przejęła
od swojej matki i który przekazała już w przyszłość naszej córce Kasi,
która - w następstwie zaburzeń emocjonalnych - już zdążyła wyprodukować
niepełnosprawnego syna. Kiedyś trzeba przerwać ten błędny krąg "klątwy
pokoleń". A ja nie robię nic poza ujawnianiem mechanizmów i szczegółów
tej walki duchów o wolność dziecka, o jego wyzwolenie z łapsk bogini Kali.

LeoTar




Data: Thu, 25 Aug 2016 23:39:40 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 25 Aug 2016 23:32:31 +0200, LeoTar napisał(a):

>> w następstwie zaburzeń emocjonalnych - już zdążyła wyprodukować
>> niepełnosprawnego syna

> Wot i diagnoza 8-|


Masz lepszą? Bo ja swoją już nie raz i nie dwa uzasadniłem, a Ty iksi
jesteś gołosłowna. Ot, nie podoba się kobiecie więc ma ona rację. ;-)
A facet...? A niech tam sobie pobrzęczy aż mu się w końcu znudzi.

LeoTar




Data: Thu, 25 Aug 2016 23:42:08 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 25 Aug 2016 23:32:31 +0200, LeoTar napisał(a):

>> A ja nie robię nic poza ujawnianiem mechanizmów i szczegółów
>> tej walki duchów o wolność dziecka, o jego wyzwolenie złapsk bogini Kali.

> O własnie, to może zacznij wreszcie coś robić sensownego. Zamiast ganiać
> demony.
> Wnuka odwiedź, pobaw sie z nim. Albo książeczkę mu poczytaj.
> DZIADKU :->


Wnuk ma ojca i matkę, więc niech się nim zajmują. No gdyby jeszcze
mieszkali bliżej.. Ale żebym nieproszony gnał aż do Londynu. Iksi, coś
Ci się pomerdało w Twojej główce.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 04:34:31 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Thu, 25 Aug 2016 23:42:08 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Thu, 25 Aug 2016 23:32:31 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> A ja nie robię nic poza ujawnianiem mechanizmów i szczegółów
>>>> tej walki duchów o wolność dziecka, o jego wyzwolenie z łapsk bogini Kali.

>>> O własnie, to może zacznij wreszcie coś robić sensownego. Zamiast ganiać
>>> demony.
>>> Wnuka odwiedź, pobaw sie z nim. Albo książeczkę mu poczytaj.
>>> DZIADKU :->

>> Wnuk ma ojca i matkę, więc niech się nim zajmują. No gdyby jeszcze
>> mieszkali bliżej.. Ale żebym nieproszony gnał aż do Londynu.

> A co ja Duch Święty, żeby wiedzieć, gdzie mieszka?


Pewnie Duchem Świętym nie ale za Świętą Ikselkę się uważasz...


>> Iksi, coś Ci się pomerdało w Twojej główce.

> Nieproszony? - widać mają powód, pomyśl.
> Bo na starość sam jak ten palec zostaniesz, tańczący z demonami...


Spokojna Twoja rozczochrana. Dopiero gdy człowiek opanuje bycie z samym
sobą w pokoju i spokoju, no więc dopiero wówczas powinien stworzyć
rodzinę. Nie straszne mi życie w samotności chociaż przyznam, że marzy
mi się towarzyszka ducha i ciała. I rozpoczynam realizację tego celu bez
dalszego oczekiwania na moją eks-. Jak mówi przysłowie: "Tego kwiatu
jest pół światu" więc pewnie coś odpowiedniego, skrojonego na miarę
bliską mojemu ideałowi, dla siebie znajdę. Ufam sobie. :-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 14:47:52 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 04:34:31 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Thu, 25 Aug 2016 23:42:08 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> Iksi, coś Ci się pomerdało w Twojej główce.

>>> Nieproszony? - widać mają powód, pomyśl.
>>> Bo na starość sam jak ten palec zostaniesz, tańczący z demonami...

>> Spokojna Twoja rozczochrana. Dopiero gdy człowiek opanuje bycie zsamym
>> sobą w pokoju i spokoju, no więc dopiero wówczas powinien stworzyć
>> rodzinę. Nie straszne mi życie w samotności chociażprzyznam, że marzy
>> mi się towarzyszka ducha i ciała. I rozpoczynam realizację tego celu bez
>> dalszego oczekiwania na moją eks-. Jak mówi przysłowie:"Tego kwiatu
>> jest pół światu" więc pewnie coś odpowiedniego, skrojonego na miarę
>> bliską mojemu ideałowi, dla siebie znajdę. Ufam sobie. :-)

> Aha. Czyli stary osioł ze złudzeniami.


Trudno dyskutować z "argumentami" jakże "doświadczonej" kobiety.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 15:17:22 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 14:47:52 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 04:34:31 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Thu, 25 Aug 2016 23:42:08 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>>>> Iksi, coś Ci się pomerdało w Twojej główce.

>>>>> Nieproszony? - widać mają powód, pomyśl.
>>>>> Bo na starość sam jak ten palec zostaniesz, tańczący z demonami...

>>>> Spokojna Twoja rozczochrana. Dopiero gdy człowiek opanuje byciez samym
>>>> sobą w pokoju i spokoju, no więc dopiero wówczas powinien stworzyć
>>>> rodzinę. Nie straszne mi życie w samotności chociaż przyznam, że marzy
>>>> mi się towarzyszka ducha i ciała. I rozpoczynam realizację tego celu bez
>>>> dalszego oczekiwania na moją eks-. Jak mówi przysłowie: "Tego kwiatu
>>>> jest pół światu" więc pewnie coś odpowiedniego, skrojonego na miarę
>>>> bliską mojemu ideałowi, dla siebie znajdę. Ufam sobie. :-)

>>> Aha. Czyli stary osioł ze złudzeniami.

>> Trudno dyskutować z "argumentami" jakże "doświadczonej"kobiety.

> A i owszem, a i owszem - za mną 40 lat związku, w tym 35 lat udanego (dla
> obu stron) małżeństwa z tym samym facetem :->.


Nie będę się licytował z kimś, kto samą siebie uważa za bóstwo, bo to by
było tak jakby się z koniem kopać. A swoje doświadczenia też i owszem
mam i myślę, że wcale nie uboższe od Twoich o bogini. Z niejednego pieca
chleb jadłem więc wiem jak to jest; zresztą ta różnorodność doświadczeń
odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to, że uchyliła przed
ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku
emocjonalnym do zniewolonych mężczyzn. Dlatego uwielbiacie zabijaków ale
wiążecie się z fajtłapami i tragedią staje się dla was chwila gdy nagle
fajtłapa zamieni się niespodziewanie w wolnego i niezależnego zabijakę.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 15:30:12 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 26.08.2016 o 15:17, LeoTar pisze:

>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to, że uchyliła przed
>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku

> Spisek kobiet?


Tak, niepisana spółka. A siłą je jednoczącą jest przekonanie o tym, że
to mężczyzni zmuszają je do uprawiania prostytucji, podczas gdy w
rzeczywistości same wpuściły się w ten kanał już na samym Początku,
kiedy nieufna Ewa zauważyła, że może podporządkować sobie, za pomocą
dozowania seksu, bezwolnego i nieświadomego Adama. Od niej nauczyły się
tego bezwiednie jej córki i tak to się zaczęło. A teraz, gdy faceci
stają się coraz bardziej świadomi swego uczestnictwa w tworzeniu i
przekazywaniu życia kobitki za wszelką cenę chcą utrzymać swoją
dominującą, boską, pozycję; wiadomo każda władza degeneruje, a władza
absolutna, którą posiadały kobiety degeneruje absolutnie i takiego raz
przyspawanego do stołka trudno od tego miejsca, które w dodatku zajął
podstępem, oderwać. Spisek kobiet rozpoczął się nieświadomie ale teraz
jest kontynuowany już całkiem świadomie.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 15:39:05 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:17:22 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 14:47:52 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:

>>>>> Aha. Czyli stary osioł ze złudzeniami.

>>>> Trudno dyskutować z "argumentami" jakże "doświadczonej" kobiety.

>>> A i owszem, a i owszem - za mną 40 lat związku, w tym 35 lat udanego (dla
>>> obu stron) małżeństwa z tym samym facetem :->.

>> Nie będę się licytował z kimś, kto samą siebie uważa za bóstwo, bo to by
>> było tak jakby się z koniem kopać. A swoje doświadczenia tez i owszem
>> mam i myślę, że wcale nie uboższe od Twoich o bogini. Z niejednego pieca
>> chleb jadłem więc wiem jak to jest; zresztą ta różnorodność doświadczeń

> Jakos nie doproadziła Cię ona do sukcesu w związku - niby tych "pieców" aż
> tyle było, a jakoś w żadnym nie udało Ci się na trwałe rozpalić...


Jak widać, różnymi miarami mierzymy sukces więc i zgodności nie osiągniemy.


>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to, że uchyliła przed
>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku
>> emocjonalnym do zniewolonych mężczyzn. Dlatego uwielbiacie zabijaków ale
>> wiążecie się z fajtłapami i tragedią staje się dla was chwila gdy
>> fajtłapa zamieni się niespodziewanie w wolnego i niezależnego zabijakę.

> LOL, toż istny zabijaka z Ciebie, jak widać :-D :-D :-D


No to może 'face to face' odważna kobieto chowająca się co rusz za
portkami swego spokojnego staruszka.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 15:40:10 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:19:14 +0200, pinokio napisał(a):
>> W dniu 26.08.2016 o 15:17, LeoTar pisze:

>>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
>>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mamteż dowód, w
>>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to, że uchyliła przed
>>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku

>> Spisek kobiet?

> Powinien teraz z chłopami popróbować znaczy :-D


Nie mam takiej potrzeby - jestem jak najbardziej hetero.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 15:43:11 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:30:12 +0200, LeoTar napisał(a):
>> pinokio pisze:
>>> W dniu 26.08.2016 o 15:17, LeoTar pisze:

>>>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
>>>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>>>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to, że uchyliła przed
>>>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku

>>> Spisek kobiet?

>> Tak, niepisana spółka.

> KOBIETY i spółka??? Chyba Cię pokręciło.


Dzieli was zazdrość ale znakomicie się jednoczycie gdy ktoś próbuje was
odciąć od koryta, w którym żerujecie.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 15:41:19 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 26.08.2016 o 15:30, LeoTar pisze:

>> Tak, niepisana spółka. A siłą je jednoczącą jest przekonanie o tym, że
>> to mężczyzni zmuszają je do uprawiania prostytucji, podczas gdy w

> Niektóre nie muszą, same chcą uprawiać seks i robią to z radością


Do czasu, do czasu chłopie. ;-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 15:46:39 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:32:26 +0200, pinokio napisał(a):
>> W dniu 26.08.2016 o 15:30, LeoTar pisze:

>>> Tak, niepisana spółka. A siłą je jednoczącą jest przekonanie o tym, że
>>> to mężczyzni zmuszają je do uprawiania prostytucji, podczas gdy w

>> Niektóre nie muszą, same chcą uprawiać seks i robią to z radością

> Nie ma "same" - to zależy od mężczyzny. A skoro Leo musiał im "płacić"...


To 'płacenie' to się okazała niezła inwestycja, dzięki której zdjąłem z
oczu bielmo przesłaniające mi cały obraz relacji kobieta-mężczyzna;
bielmo, które narzuciła mi matka - cześć jej pamięci.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 17:09:32 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:46:39 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:32:26 +0200, pinokio napisał(a):
>>>> W dniu 26.08.2016 o 15:30, LeoTar pisze:

>>>>> Tak, niepisana spółka. A siłą je jednoczącą jest przekonanie o tym, że
>>>>> to mężczyzni zmuszają je do uprawiania prostytucji, podczas gdy w

>>>> Niektóre nie muszą, same chcą uprawiać seks i robią to z radością

>>> Nie ma "same" - to zależy od mężczyzny. A skoro Leo musiał im "płacić"...

>> To 'płacenie' to się okazała niezła inwestycja, dzięki której zdjąłem z
>> oczu bielmo przesłaniające mi cały obraz relacji kobieta-mężczyzna;
>> bielmo, które narzuciła mi matka - cześć jej pamięci.

> Znaczy - zainwestowałeś w starego kozła :-D


Dopiero co rozmawialiśmy o kobietach a Ty mi tutaj jakiegoś kozła
podstawiasz. Ale jak już chcesz tak bardzo wiedzieć to z kozamii
kozłami się nie zadaję. A inwestowałem w całkiem chodliwy kobiecy "towar".

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 17:04:24 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:43:11 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:30:12 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> pinokio pisze:
>>>>> W dniu 26.08.2016 o 15:17, LeoTar pisze:

>>>>>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechnościupokarzających praktyk
>>>>>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>>>>>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to, że uchyliła przed
>>>>>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku

>>>>> Spisek kobiet?

>>>> Tak, niepisana spółka.

>>> KOBIETY i spółka??? Chyba Cię pokręciło.

>> Dzieli was zazdrość ale znakomicie się jednoczycie gdy ktoś próbuje was
>> odciąć od koryta, w którym żerujecie.

> Niech mnie która spróbuje odciąć 3-]]]]]]


Tak też sobie myślałem. ;-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 17:02:02 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:39:05 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:17:22 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
>>>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>>>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to,że uchyliła przed
>>>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku
>>>> emocjonalnym do zniewolonych mężczyzn. Dlatego uwielbiaciezabijaków ale
>>>> wiążecie się z fajtłapami i tragedią staje się dla was chwila gdy
>>>> fajtłapa zamieni się niespodziewanie w wolnego i niezależnego zabijakę.

>>> LOL, toż istny zabijaka z Ciebie, jak widać :-D :-D :-D

>> No to może 'face to face' odważna kobieto chowająca się co rusz za
>> portkami swego spokojnego staruszka.

> Znaczy - wyzywasz mnie?
> :-D


Gdzież bym śmiał zwyzywać boginię. Zapraszam Cię na pogaduszki przy
kawie. :-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:03:09 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 17:02:02 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:39:05 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:17:22 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>>>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechnościupokarzających praktyk
>>>>>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>>>>>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka za to, że uchyliła przed
>>>>>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku
>>>>>> emocjonalnym do zniewolonych mężczyzn. Dlatego uwielbiacie zabijaków ale
>>>>>> wiążecie się z fajtłapami i tragedią staje się dla was chwila gdy
>>>>>> fajtłapa zamieni się niespodziewanie w wolnego i niezależnego zabijakę.

>>>>> LOL, toż istny zabijaka z Ciebie, jak widać :-D :-D :-D

>>>> No to może 'face to face' odważna kobieto chowająca się co rusz za
>>>> portkami swego spokojnego staruszka.

>>> Znaczy - wyzywasz mnie?
>>> :-D

>> Gdzież bym śmiał zwyzywać boginię. Zapraszam Cię na pogaduszki przy
>> kawie. :-)

> Pytam, czy mnie wyzywasz (na pojedynek), a nie czy mnie przezywasz.
> A za kawę dzięki, nie spotykam się z samotnymi panami :-)


W jaki sposób mam Cię wyzwać na pojedynek skoro Ty boisz się ze mną
spotkać...? ;-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:01:10 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 17:04:24 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:43:11 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:30:12 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>>>> pinokio pisze:
>>>>>>> W dniu 26.08.2016 o 15:17, LeoTar pisze:

>>>>>>>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
>>>>>>>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>>>>>>>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka zato, że uchyliła przed
>>>>>>>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku

>>>>>>> Spisek kobiet?

>>>>>> Tak, niepisana spółka.

>>>>> KOBIETY i spółka??? Chyba Cię pokręciło.

>>>> Dzieli was zazdrość ale znakomicie się jednoczycie gdy ktoś próbuje was
>>>> odciąć od koryta, w którym żerujecie.

>>> Niech mnie która spróbuje odciąć 3-]]]]]]

>> Tak też sobie myślałem. ;-)

> No więc gdzie Twoja teoria o jednoczeniu się kobiet?
> 3333-]


Jak przychodzi co do czego to już:
"lepszy wróbel w garści niż gołąbków sto nadachu". ;-)

Ale dopóki chłopy są od siebie rozdzielone przez babskąmanipulację
seksem (zaczyna się w domu rodzinnym gdy ojciec rywalizuje z synem o
matkę a ta kobieta ten konflikt podsyca) to wasz wspólny front,kobiet
rzekomo pokrzywdzonych przez mężczyzn, zdaje doskonale egzamin.Schody
zaczynają się gdy mężczyzni zaczynają się jednoczyć by babskiej
manipulacji przeciwstawić męską jedność. Wtedy wymiękacie i każda
zaczyna bronić swego grajdołka, hi, hi.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:11:00 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 26.08.2016 o 18:01, LeoTar pisze:

>> Ale dopóki chłopy są od siebie rozdzielone przez babską manipulację
>> seksem (zaczyna się w domu rodzinnym gdy ojciec rywalizuje z synem o
>> matkę a ta kobieta ten konflikt podsyca)

> bzdura


Skoro tak uważasz... to niech Ci będzie.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:17:36 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:03:22 +0200, pinokio napisał(a):
>> W dniu 26.08.2016 o 18:01, LeoTar pisze:

>>> Ale dopóki chłopy są od siebie rozdzielone przez babską manipulację
>>> seksem (zaczyna się w domu rodzinnym gdy ojciec rywalizuje z synem o
>>> matkę a ta kobieta ten konflikt podsyca)

>> bzdura

> Wierutna :-)


Wot podszczipywajka pinokia. ;-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:16:27 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:01:10 +0200, LeoTar napisał(a):

>> Schody zaczynają się gdy mężczyzni zaczynają się jednoczyć by
>> babskiej manipulacji przeciwstawić męską jedność. Wtedy wymiękacie
>> i każda zaczyna bronić swego grajdołka, hi, hi.

> A KTÓRZY mężczyźni się z Tobą jednoczą? :-]


A gdzie Ty wyczytałaś, że ja pisze o sobie?
A poza tym to nawet gdybym wiedział to bym Ci nie powiedział. :-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:35:01 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:16:27 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:01:10 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> Schody zaczynają się gdy mężczyzni zaczynająsię jednoczyć by
>>>> babskiej manipulacji przeciwstawić męską jedność. Wtedy wymiękacie
>>>> i każda zaczyna bronić swego grajdołka, hi, hi.

>>> A KTÓRZY mężczyźni się z Tobą jednoczą? :-]

>> A gdzie Ty wyczytałaś, że ja pisze o sobie?

> No przecież cały czas opisujesz SIEBIE, swoje życie.


Zapytałaś: "którzy mężczyzni się z Tobąjednoczą" więc Ci
odpowiedziałem, że nie mam na myśli siebie, czyli tego, którzy mężczyzni
się ze mną jednoczą, lecz którzy w ogóle jednoczą się by przeciwstawić
się seksualnej dominacji kobiet. To jest taka sama wspólnota jak
wspólnota kobiet, które dotychczas uniemożliwiały mężczyznom
zjednoczenie się, rozbijały ich jedność. Wiadomo, pojedynczych można
odizolować i łatwiej 'wykończyć' by nie rozpowszechnili 'zarazy', która
pobawiłaby kobiety dominacji.


>> A poza tym to nawet gdybym wiedział to bym Ci nie powiedział. :-)

> No tak, czyli jak pisałam - sam na pobojowisku.


Czas pokaże. :-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:47:56 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 26.08.2016 o 18:35, LeoTar pisze:

>> się ze mną jednoczą, lecz którzy w ogóle jednoczą się by przeciwstawić
>> się seksualnej dominacji kobiet. To jest taka sama wspólnotajak

> A nie ma przypadkiem seksualnej dominacji mężczyzn?


Jak nie znasz fizjologii narządów płciowych kobiety i mężczyzny oraz nie
jesteś w stanie wyobrazić sobie psychofizjologii aktu seksualnego to się
lepiej nie odzywaj.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:54:16 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 26.08.2016 o 18:47, LeoTar pisze:

>>> A nie ma przypadkiem seksualnej dominacji mężczyzn?

>> Jak nie znasz fizjologii narządów płciowych kobiety i mężczyzny oraz nie
>> jesteś w stanie wyobrazić sobie psychofizjologii aktu seksualnego to się
>> lepiej nie odzywaj.

> Znam fizjologię, ale to w naszej kulturze mężczyźnimogą sobie pozwolić
> na dużo seksu a kobieta to zaraz "zdzira"


Nie rozśmieszaj mnie swoją 'wiedzą'.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 19:03:21 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:
> W dniu 26.08.2016 o 18:54, LeoTar pisze:

>>> Znam fizjologię, ale to w naszej kulturze mężczyźni mogą sobie pozwolić
>>> na dużo seksu a kobieta to zaraz "zdzira"

>> Nie rozśmieszaj mnie swoją 'wiedzą'.

> Mam normalną wiedzę zamiast idee fix


Idee mają to do siebie, że na początku zawsze są fix.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:52:41 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:35:01 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:16:27 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:01:10 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>>>> Schody zaczynają się gdy mężczyzni zaczynają się jednoczyć
>>>>>> by babskiej manipulacji przeciwstawić męską jedność. Wtedy
>>>>>> wymiękacie i każda zaczyna bronić swego grajdołka, hi, hi.

>>>>> A KTÓRZY mężczyźni się z Tobą jednoczą? :-]

>>>> A gdzie Ty wyczytałaś, że ja pisze o sobie?

>>> No przecież cały czas opisujesz SIEBIE, swoje życie.

>> Zapytałaś: "którzy mężczyzni się z Tobą jednoczą" więc Ci
>> odpowiedziałem, że nie mam na myśli siebie, czyli tego,którzy
>> mężczyzni się ze mną jednoczą, lecz którzy w ogóle jednoczą się by
>> przeciwstawić się seksualnej dominacji kobiet.

> Toteż pytam, jakie są TWOJE osobiste doświadczenia w tymwzględzie,
> skoro tak święcie w to wierzysz i jeszcze innych chcesz przekonać do
> tego.


A o które doświadczenia pytasz?


>> To jest taka sama wspólnota jak wspólnota kobiet, któredotychczas
>> uniemożliwiały mężczyznom zjednoczenie się, rozbijały ich jedność.
>> Wiadomo, pojedynczych można odizolować i łatwiej 'wykończyć' by nie
>> rozpowszechnili 'zarazy', która pobawiłaby kobiety dominacji.

>>>> A poza tym to nawet gdybym wiedział to bym Ci nie powiedział.
>>>> :-)

>>> No tak, czyli jak pisałam - sam na pobojowisku.

>> Czas pokaże. :-)

> Ile? - znaczy ile masz tego czasu? :->


Miesiąc, rok, 10 lat. Pod wpływem kobiet nauczyłem sięcierpliwości.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 19:23:36 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:52:41 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:35:01 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>>> No tak, czyli jak pisałam - sam na pobojowisku.

>>>> Czas pokaże. :-)

>>> Ile? - znaczy ile masz tego czasu? :->

>> Miesiąc, rok, 10 lat. Pod wpływem kobiet nauczyłem się
>> cierpliwości.

> Nie rozumiesz mnie. Pytam Cię, czy WARTO ten czas (a co jeślinie
> miesiąc, nie rok, tylko minutę ostatnią?) z powodu swoich demonów
> zużyć na udowadnianie nieudowadnialnego, pozostając samotnym i w
> ciągłej opozycji do najbliższych osób w życiu?Naprawdę nie widzisz,
> że to Ty jesteś tym przegranym, niezależnie od tego, czymasz rację,
> czy nie?


Widzisz Iksi, demony były kiedyś, kiedy popędzany przez kobietę
zaczynałem tracić grunt od nogami, czas mi cholernie szybko uciekał a
przed sobą widziałem tylko zwężający się ciągle tunel a potem pustkę.

Teraz gdy odkryłem to co odkryłem żyję wreszcie pełnią życia, jestem
spokojny i emocjonalnie absolutnie stabilny. Nikt nie jest w stanie
podkopać moją wiarę w siebie i w to co robię. Jestem spokojny mimo tego
iż nie mam na razie drugiej połówki ale to oznacza tylko tyle, że nie
jestem od kobiety uzależniony i mogę również żyć bez niej chociaż
przyznaję, że wolałbym dzielić tę ciszę i spokój z kobietą. Ale nie z
byle jaką lecz jedynie z taką, która będzie w stanie trwać w takiej
samej psychicznej pozycji co ja. I z którą związek będzie związkiem
partnerskim, będzie wspólnotą a nie ciągłym szarpaniem się o to kto kim
zawładnie. I byłbym nieszczery gdybym nie przyznał siędo tego, że
pojawiają się koło mnie młode kobiety, które niesą jeszcze uzależnione
od seksu i które w stosunkowo krótkim czasie mogę zapłodnić moim
pomysłem na życie bez przemocy. Moją eks- małżonkę Teresę M. spisałem
niestety już na straty. Zresztą sama mi powiedziała, że mogłem ja
zmieniać gdy miała ze 40 lat (teraz ma 65). Liczyłem na jej szare
komórki ale niestety ona jest już psychicznie martwa tak jak i nasze
dzieci, którym sprawiła pranie mózgów w czasie mojej przymusowej,
wymuszonej przez nią, nieobecności.

A co do tego czy jestem przegrany czy wygrany... To nie ma znaczenia,
gdyż ja przede wszystkim jestem WOLNYM i świadomym człowiekiem. Owszem
interesuje mnie to jak potoczą się losy ludzkości, czy zaakceptuje mój
model wychowawczy dziecka w rodzinie czy też go odrzuci, gdyż wjakiś
sposób będzie to oddziaływać również na mnie. Ale mnie już nic i nikt
nie jest w stanie poruszyć.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:21:34 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:03:09 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 17:02:02 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:39:05 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>>>> Ikselka pisze:
>>>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:17:22 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>>>>>> odegrała sporą rolę w ujawnieniu powszechności upokarzających praktyk
>>>>>>>> kobiet sprzedających swe ciało za miskę soczewicy. Mam też dowód, w
>>>>>>>> postaci mojej córki, jak potraktowała ją matka zato, że uchyliła przed
>>>>>>>> ojcem rąbka tajemnicy skrzętnie skrywanej przez kobiety o ich stosunku
>>>>>>>> emocjonalnym do zniewolonych mężczyzn. Dlatego uwielbiacie zabijaków ale
>>>>>>>> wiążecie się z fajtłapami i tragedią staje się dla was chwila gdy
>>>>>>>> fajtłapa zamieni się niespodziewanie w wolnego i niezależnego zabijakę.

>>>>>>> LOL, toż istny zabijaka z Ciebie, jak widać :-D :-D :-D

>>>>>> No to może 'face to face' odważna kobieto chowającasię co rusz za
>>>>>> portkami swego spokojnego staruszka.

>>>>> Znaczy - wyzywasz mnie?
>>>>> :-D

>>>> Gdzież bym śmiał zwyzywać boginię. Zapraszam Cię na pogaduszki przy
>>>> kawie. :-)

>>> Pytam, czy mnie wyzywasz (na pojedynek), a nie czy mnie przezywasz.
>>> A za kawę dzięki, nie spotykam się z samotnymi panami :-)

>> W jaki sposób mam Cię wyzwać na pojedynek skoro Ty boisz się ze mną
>> spotkać...? ;-)

> Są trzy rodzaje motywacji do "niespotykania" - strach, zasady i brak
> potrzeby. Ty tłumaczysz sobie to strachem, bo tak Ci pasuje do Twej
> teoryjki.


Skoro łamiesz swoje zasady i dyskutujesz ze mną tutaj to widocznie masz
taką potrzebę. Pozostaje więc tylko ostatnia możliwość, która może
wyjaśnić Twoją odmowę spotkania się ze mną 'twarzą w twarz': strach
przed możliwymi konsekwencjami takiego spotkania.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:42:38 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:21:34 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:03:09 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 17:02:02 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>>>> Gdzież bym śmiał zwyzywać boginię. Zapraszam Cię na pogaduszki przy
>>>>>> kawie. :-)

>>>>> Pytam, czy mnie wyzywasz (na pojedynek), a nie czy mnie przezywasz.
>>>>> A za kawę dzięki, nie spotykam się z samotnymi panami :-)

>>>> W jaki sposób mam Cię wyzwać na pojedynek skoro Ty boisz się ze mną
>>>> spotkać...? ;-)

>>> Są trzy rodzaje motywacji do "niespotykania" - strach, zasady i brak
>>> potrzeby. Ty tłumaczysz sobie to strachem, bo tak Ci pasuje do Twej
>>> teoryjki.

>> Skoro łamiesz swoje zasady

> Czy ja coś pisałam o zasadach przy gadaniu w necie? Rozmawiamy o KAWIE.


Ja napisałem o Twoich zasadach, do których się odwołujesz.


>> i dyskutujesz ze mną tutaj to widocznie masz taką potrzebę.

> Bo to nie "kawa" - czyt. nie spotkanie w "realu". Tu są nico inne zasady. A
> pierwsza to ta, ze próbuję Ci pomóc, co odrzucasz bez próby analizy moich
> argumentów, śpiewając starą śpiewkę. Czyli boisz się konsekwencji(!!!)
> ROZWAŻENIA ich w sposób poważny. Znaczy - wiesz, żeTO TY musiałbyś uznać
> swój błąd.


A dlaczego to ja miałbym uznać mój rzekomy błąd?

Czy znaczy to, że Ty jako kobieta, wiesz lepiej od mężczyzny co jest
błędem a co nim nie jest? Na jakiej to podstawie śmiesz tak twierdzić?


>> Pozostaje więc tylko ostatnia możliwość, która może
>> wyjaśnić Twoją odmowę spotkania się ze mną'twarzą w twarz': strach
>> przed możliwymi konsekwencjami takiego spotkania.

> Nie ma "możliwych" konsekwencji, bo spotkanie samo w sobie jest niemożliwe.


Więc jednak obleciał Cię strach... A szkoda. ;-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 19:01:19 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:42:38 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:21:34 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> i dyskutujesz ze mną tutaj to widocznie masz taką potrzebę.

>>> Bo to nie "kawa" - czyt. nie spotkanie w "realu". Tu są nico inne
>>> zasady. A pierwsza to ta, ze próbuję Ci pomóc, co odrzucasz bez
>>> próby analizy moich argumentów, śpiewając starą śpiewkę. Czyli
>>> boisz się konsekwencji(!!!) ROZWAŻENIA ich w sposób poważny.
>>> Znaczy - wiesz, że TO TY musiałbyś uznać swój błąd.

>> A dlaczego to ja miałbym uznać mój rzekomy błąd?

> "Dlaczego to ja" - to Twoja typowa postawa wobec kobiet?


Kobiety 'wiedziały' dotychczas najlepiej i w konsekwencji mamy totalną
przemoc. Coś więc widocznie niedobrego jest w tym 'wiedzeniu' kobiet.
Może więc nadszedł czas by przeanalizować to babskie przekonanie o
wyższości wiedzy kobiet nad wiedzą mężczyzn, mhm?


>> Czy znaczy to, że Ty jako kobieta, wiesz lepiej od mężczyzny co
>> jest błędem a co nim nie jest? Na jakiej to podstawie śmiesz tak
>> twierdzić?

> Wiem lepiej od mężczyzny, który nie wykazuje się wobec mnie żadnymi
> sukcesami :->


A czym trzeba sobie zasłużyć na łaskawe oko jaśnie pani?


>>>> Pozostaje więc tylko ostatnia możliwość, która może wyjaśnić
>>>> Twoją odmowę spotkania się ze mną 'twarzą wtwarz': strach
>>>> przed możliwymi konsekwencjami takiego spotkania.

>>> Nie ma "możliwych" konsekwencji, bo spotkanie samo w sobie jest
>>> niemożliwe.

>> Więc jednak obleciał Cię strach... A szkoda. ;-)

> Gdybym spotykała się z każdym, kto mi to proponuje spotkanie, trzeba
> byłoby mnie bardzo brzydko nazwać. No a z kolei psychoterapeutką nie
> jestem. Tzn jestem, ale bez zobowiązań - leczę dobrowolnie, bo lubię
> i jest to mój konik 3-]


Ciekaw jestem niezmiernie konsekwencji takiej niezobowiązującej
terapii... ;-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 19:34:11 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 19:01:19 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:42:38 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> A dlaczego to ja miałbym uznać mój rzekomy błąd?

>>> "Dlaczego to ja" - to Twoja typowa postawa wobec kobiet?

>> Kobiety 'wiedziały' dotychczas najlepiej

> Bzdura. Dopasowujesz klocki do swej teorii.


Ty, stara uczycielka, takie bzdury opowiadasz... Jakbyśmy nie wiedzieli,
kto w tym zakazowo-nakazowym świecie kształtuje postawy dzieci,kto na
co dzień stosuje "czarną pedagogikę". Iksi, przestań kłamać.


>> i w konsekwencji mamy totalną przemoc. Coś więc widocznie
>> niedobrego jest w tym 'wiedzeniu' kobiet. Może więc nadszedł czas
>> by przeanalizować to babskie przekonanie o wyższości wiedzy kobiet
>> nad wiedzą mężczyzn, mhm?

> Najpierw przeanalizuj problem (nie)słuszności swoich, osobistych
> przekonań, zamiast zajmować się przekonaniami bliżej nieokreślonej
> grupy kobiet.


Tkwisz tym bagnie po same uszy więc będziesz bronić tego co masz.
Musiałabyś zniszczyć własne ego by się wyłamać z wyćwiczonego latami
sposobu działania i myślenia.


>>>> Czy znaczy to, że Ty jako kobieta, wiesz lepiej od mężczyzny
>>>> co jest błędem a co nim nie jest? Na jakiej to podstawie śmiesz
>>>> tak twierdzić?

>>> Wiem lepiej od mężczyzny, który nie wykazuje się wobec mnie
>>> żadnymi sukcesami :->

>> A czym trzeba sobie zasłużyć na łaskawe oko jaśnie pani?

> UMIEĆ zbudować normalny związek nawet z wadliwym partnerem.


To zależy od tego jak wielka jest 'wada'. Trzeba skalkulować czas
poświęcony i środki zaangażowane bo być może lepiej poszukać mniej
zdezelowanego partnera/ki.


>>> Gdybym spotykała się z każdym, kto mi to proponuje spotkanie,
>>> trzeba byłoby mnie bardzo brzydko nazwać. No a z kolei
>>> psychoterapeutką nie jestem. Tzn jestem, ale bez zobowiązań -
>>> leczę dobrowolnie, bo lubię i jest to mój konik 3-]

>> Ciekaw jestem niezmiernie konsekwencji takiej niezobowiązującej
>> terapii... ;-)

> Właśnie je odczuwasz.


To, że jesteś uparta jak koza i że z Tobą rozmawiam wcale nie oznacza,
że wywierasz na mnie jakikolwiek wpływ, który odmienia moje myślenie.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:09:47 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 17:09:32 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:46:39 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 15:32:26 +0200, pinokio napisał(a):
>>>>>> W dniu 26.08.2016 o 15:30, LeoTar pisze:

>>>>>>> Tak, niepisana spółka. A siłą je jednoczącą jest przekonanie o tym, że
>>>>>>> to mężczyzni zmuszają je do uprawiania prostytucji, podczas gdy w

>>>>>> Niektóre nie muszą, same chcą uprawiać seks i robią to z radością

>>>>> Nie ma "same" - to zależy od mężczyzny. A skoro Leo musiał im "płacić"...

>>>> To 'płacenie' to się okazała niezła inwestycja, dzięki której zdjąłem z
>>>> oczu bielmo przesłaniające mi cały obraz relacji kobieta-mężczyzna;
>>>> bielmo, które narzuciła mi matka - cześć jej pamięci.

>>> Znaczy - zainwestowałeś w starego kozła :-D

>> Dopiero co rozmawialiśmy o kobietach a Ty mi tutaj jakiegoś kozła
>> podstawiasz. Ale jak już chcesz tak bardzo wiedzieć to z kozami i
>> kozłami się nie zadaję. A inwestowałem w całkiem chodliwy kobiecy "towar".

> No ale de facto to była inwestycja w siebie, c'nie? - skoro tylko Ty dzięki
> niej skorzystałeś (tracąc bielmo).
> Czyli w starego kozła 3-]


To było bielmo w sensie zaślepienia, niezdolności do spostrzegania tego
w jaki sposób kobieta manipuluję mężczyzną. Mojamatka, pomimo
najwyższej oceny jaką jej wystawiam, również to robiła a więc jej
manipulacja, i w konsekwencji manipulacja mojej żony, była dla mnie nie
do rozpoznania. Dopiero inne kobiety pomogły mi kopniakami usunąć tę
emocjonalną ślepotę. W tym sensie, tutaj masz rację, poddanie się
dyktatowi kobiet było inwestycją w samego siebie. Ale żebyskojarzyć to
z kozłem to trzeba mieć kiełbie we łbie. :-)

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:29:09 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:09:47 +0200, LeoTar napisał(a):
>
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 17:09:32 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:

>>>>> Znaczy - zainwestowałeś w starego kozła :-D

>>>> Dopiero co rozmawialiśmy o kobietach a Ty mi tutaj jakiegośkozła
>>>> podstawiasz. Ale jak już chcesz tak bardzo wiedzieć to z kozami i
>>>> kozłami się nie zadaję. A inwestowałem w całkiem chodliwy kobiecy "towar".

>>> No ale de facto to była inwestycja w siebie, c'nie? - skoro tylko Ty dzięki
>>> niej skorzystałeś (tracąc bielmo).
>>> Czyli w starego kozła 3-]

>> To było bielmo w sensie zaślepienia, niezdolności do spostrzegania tego
>> w jaki sposób kobieta manipuluję mężczyzną. Moja matka, pomimo
>> najwyższej oceny jaką jej wystawiam, również to robiła a więc jej
>> manipulacja, i w konsekwencji manipulacja mojej żony, była dla mnie nie
>> do rozpoznania. Dopiero inne kobiety pomogły mi kopniakami usunąć tę
>> emocjonalną ślepotę. W tym sensie, tutaj masz rację, poddanie się
>> dyktatowi kobiet było inwestycją w samego siebie. Ale żeby skojarzyć to
>> z kozłem to trzeba mieć kiełbie we łbie. :-)

> Kozioł to TY we własnej osobie, więc skojarzenie prawidłowe. Stary kozioł -
> tak nazywam mężczyzn, którzy coś sobie ubzdurawszy,trwają przy swoim,
> nawet kiedy rodzina się od nich słusznie odwraca i na koniec życia
> przegrani bez walki - trwają samotni na przez SIEBIE zrządzonym
> pobojowisku.


Powtarzaniem po wielokroć, wciąż i odnowa, tego samego co sobie
ubzdurałaś może jest dobre dla nieopierzonych mamusinych synalków, ale
nie dla mnie. Nie jesteś w stanie zmienić mojego sposobu postrzegania
relacji między kobietami a mężczyznami a czas pokaże,kto dzisiaj ma
rację. Myślę Iksi, że 'rozcieńczanie' tego tematu marnuje tylko mój
drogocenny czas.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 18:45:37 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:29:09 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:09:47 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>> To było bielmo w sensie zaślepienia, niezdolności do spostrzegania tego
>>>> w jaki sposób kobieta manipuluję mężczyzną.Moja matka, pomimo
>>>> najwyższej oceny jaką jej wystawiam, również to robiła a więc jej
>>>> manipulacja, i w konsekwencji manipulacja mojej żony, byładla mnie nie
>>>> do rozpoznania. Dopiero inne kobiety pomogły mi kopniakami usunąć tę
>>>> emocjonalną ślepotę. W tym sensie, tutaj masz rację, poddanie się
>>>> dyktatowi kobiet było inwestycją w samego siebie. Ale żeby skojarzyć to
>>>> z kozłem to trzeba mieć kiełbie we łbie. :-)

>>> Kozioł to TY we własnej osobie, więc skojarzenie prawidłowe. Stary kozioł -
>>> tak nazywam mężczyzn, którzy coś sobie ubzdurawszy, trwają przy swoim,
>>> nawet kiedy rodzina się od nich słusznie odwraca i na koniec życia
>>> przegrani bez walki - trwają samotni na przez SIEBIE zrządzonym
>>> pobojowisku.

>> Powtarzaniem po wielokroć, wciąż i odnowa, tego samego co sobie
>> ubzdurałaś może jest dobre dla nieopierzonych mamusinych synalków, ale
>> nie dla mnie. Nie jesteś w stanie zmienić mojego sposobu postrzegania
>> relacji między kobietami a mężczyznami a czas pokaże, kto dzisiaj ma
>> rację. Myślę Iksi, że 'rozcieńczanie' tego tematu marnuje tylko mój
>> drogocenny czas.

> O, tak załatwiasz swoje inne sprawy z kobietami 33333-]


Nie, bardziej prozaiczne. Staram się udoskonalić mój angielski.

LeoTar




Data: Fri, 26 Aug 2016 20:06:30 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

CookieM pisze:
> W dniu 26.08.2016 o 18:09, LeoTar pisze:

> […]
>> Ale żeby skojarzyć to z kozłem to trzeba mieć kiełbie we łbie.
>> :-)

> Uważaj LeoTarze, bo ci te trolle etykietkę Muslima i „kozojebcy”
> przypną. W dzisiejszych „ciekawych” czasach to może być gorsze
> oskarżenie niż posądzenie o pedofilię.


Jeden stopień, czyli posądzenie o pedofilię, już został złamany. A z
innymi będzie podobna sprawa. ;-)

LeoTar




Data: Sat, 27 Aug 2016 07:07:18 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 19:18:39 +0200, pinokio napisał(a):
>> W dniu 26.08.2016 o 19:16, Ikselka pisze:

>>>> Dobre podejście, tylko po co mówienie że to kobiety rządzą?

>>> Bo MAŁO jest mądrych facetów, a ktoś musi :-))

>> Ale mądra kobieta uniży się i nie będzie rządzić swoim facetem

> Mądra kobieta nie pozwoli rządzić głupiemu facetowi. Mądry facet nie będzie
> wymagał od mądrej kobiety uniżenia się.


Czyli jak nie kijem go to pałką. Oj Iksi, Iksi. ;-)

LeoTar




Data: Sat, 27 Aug 2016 07:05:58 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 19:23:36 +0200, LeoTar napisał(a):

>> Owszem interesuje mnie to jak potoczą się losy ludzkości, czy
>> zaakceptuje mój model wychowawczy dziecka w rodzinie czy teżgo
>> odrzuci, gdyż w jakiś sposób będzie to oddziaływać również na mnie.

> Absulutnie w żaden. Bo Ty dzieci już MIAŁEŚ.


A może Ty zabronisz mi mieć jeszcze? :-)


>> Ale mnie już nic i nikt nie jest w stanie poruszyć.

> To jest tylko zatwardziałość. Z tym już niczego zrobić nie można. Z
> tym można już tylko umrzeć.


A czy Ty nie umrzesz z własnymi jednostronnymi przekonaniami? Mnie
przynajmniej dane było zobaczyć świat oczami emocjonalnego niewolnika
oraz człowieka wolnego. A Ty tkwisz tylko po jednej stronie zniewolona
materią.

LeoTar




Data: Sat, 27 Aug 2016 07:22:17 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 26 Aug 2016 19:34:11 +0200, LeoTar napisał(a):
>> Ikselka pisze:
>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 19:01:19 +0200, LeoTar napisał(a):
>>>> Ikselka pisze:
>>>>> Dnia Fri, 26 Aug 2016 18:42:38 +0200, LeoTar napisał(a):

>>>>>> A dlaczego to ja miałbym uznać mój rzekomy błąd?

>>>>> "Dlaczego to ja" - to Twoja typowa postawa wobec kobiet?

>>>> Kobiety 'wiedziały' dotychczas najlepiej

>>> Bzdura. Dopasowujesz klocki do swej teorii.

>> Ty, stara uczycielka, takie bzdury opowiadasz... Jakbyśmy nie
>> wiedzieli, kto w tym zakazowo-nakazowym świecie kształtuje postawy
>> dzieci, kto na co dzień stosuje "czarną pedagogikę". Iksi,
>> przestań kłamać.

> Że niby chodzi o kobiety-nauczycielki w szkole? A co one majądo
> gadania wobec mężczyzny-ojca w rodzinie? - o ile on, oczywiście,
> jest normalnym facetem, a rodzina żyje w normalnym społeczeństwie(a
> nie w komunistycznym np., jak było przez 50 lat).


Nie ma normalnych facetów. Wszyscy są zapatrzeni w i zniewoleni przez
babski hymen a więc tańczą tak jak kobitki im zagrają. A że muzyczka
może być fałszywa... No cóż - winni są temu mężczyzni bo głupi, no
nie...? ;-)


> Sama znam takich paru jak Ty - najpierw umywali rączki od ojcowania,
> w podskokach wychodząc rano do pracy i po powrocie redukując
> zainteresowanie dziećmi i rodziną do wyrzucenia śmieci i
> wyprowadzenia psa, z rozkoszą poprzestając W ŻYCIU na przynoszeniu
> kasy, nie biorąc odpowiedzialności za nic więcej - a potem na
> starość wielki zonk, że w rodzinie wszystko nie tak, jakby chcieli.


Kobitki za to trzymają palec na spuście pistoletu od samego początku
strasząc porzuceniem pozbawionych własnej tożsamości i wartości facetów.
Bajaj dalej kobitko.


>>>> i w konsekwencji mamy totalną przemoc. Coś więc widocznie
>>>> niedobrego jest w tym 'wiedzeniu' kobiet. Może więc nadszedł
>>>> czas by przeanalizować to babskie przekonanie o wyższości
>>>> wiedzy kobiet nad wiedzą mężczyzn, mhm?

>>> Najpierw przeanalizuj problem (nie)słuszności swoich, osobistych
>>> przekonań, zamiast zajmować się przekonaniami bliżej
>>> nieokreślonej grupy kobiet.

>> Tkwisz tym bagnie po same uszy więc będziesz bronić tego co masz.
>> Musiałabyś zniszczyć własne ego by się wyłamać z wyćwiczonego
>> latami sposobu działania i myślenia.

> Musiałabym upaść na głowę, aby zacząć naśladować Twoje "szczęście".


A więc jesteś niereformowalna i przekonana o swojej nieomylności. Niech
Cię więc piekło pochłonie. :-)


>>>>>> Czy znaczy to, że Ty jako kobieta, wiesz lepiej od
>>>>>> mężczyzny co jest błędem a co nim nie jest? Najakiej to
>>>>>> podstawie śmiesz tak twierdzić?

>>>>> Wiem lepiej od mężczyzny, który nie wykazuje sięwobec mnie
>>>>> żadnymi sukcesami :->

>>>> A czym trzeba sobie zasłużyć na łaskawe oko jaśnie pani?

>>> UMIEĆ zbudować normalny związek nawet z wadliwym partnerem.

>> To zależy od tego jak wielka jest 'wada'. Trzeba skalkulowaćczas
>> poświęcony i środki zaangażowane bo być może lepiej poszukać mniej
>> zdezelowanego partnera/ki.

> Ale jakoś nie przyznajesz tego przywileju swojej "eks"? :->


Do dzisiaj miała najwyższe notowania i traktowałem ja wyjątkowo
priorytetowo. Ale moje życie biologiczne też ma swoje ograniczenia
czasowe więc by wprowadzić w czyn swój zamysł i by doświadczalnie
udowodnić, że mam rację muszę sobie znalezć partnerkę, którą przekonam o
słuszności moich poglądów i która zdecyduje się być mi partnerem a nie
karbowym.


>>>>> Gdybym spotykała się z każdym, kto mi to proponuje spotkanie,
>>>>> trzeba byłoby mnie bardzo brzydko nazwać. No a z kolei
>>>>> psychoterapeutką nie jestem. Tzn jestem, ale bez zobowiązań -
>>>>> leczę dobrowolnie, bo lubię i jest to mój konik 3-]

>>>> Ciekaw jestem niezmiernie konsekwencji takiej niezobowiązującej
>>>> terapii... ;-)

>>> Właśnie je odczuwasz.

>> To, że jesteś uparta jak koza i że z Tobą rozmawiam wcale nie
>> oznacza, że wywierasz na mnie jakikolwiek wpływ, który odmienia
>> moje myślenie.

> Nieskont. Udowodnij i odtąd się nie odzywaj. He he. No i NIE MYŚL o
> mnie :-D


Już zapomniałem, że Cię znałem.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego