Przymus porzucania w funkcjonowaniu kobiety. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Przymus porzucania w funkcjonowaniu kobiety.

Zima 2016/17
Data: Fri, 30 Dec 2016 19:47:25 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Brak zaufania i szacunku dla partnera skutkuje tym, że kobieta stara się sprawdzać, 
w sposób nieomalże ciagły, czy może partnerowi zaufać. Prowokuje więc różne sytuacje 
nieprzyjemne dla swego partnera by sprawdzić czy aby ten nie porzuci jej pomimo jej 
prowokacyjnych zachowań. Te prowokacjne zachowania kobiety to może być naprzykład 
poniżanie przez nią partnera, sugerowanie że go chce porzucic dla innego mężczyzny 
(flirtowanie) a w skrajnym przypadku zdrada małżeńska i testowanie czy nawet w takiej 
sytuacji mężczyzna jej nie opuści. Najbaradziej perfidnym przypadkiem, który 
zaobserwowałem w moim, stosunkowo bliskim, otoczeniu była zdrada kobiety, w wyniku 
której zaszła ona w ciążę i urodziła dziecko a jej mąż po kilku latach od tego zdarzenia 
popełnił samobójstwo.

Ten przymus prowokowania porzucenia i testowanie wytrzymałości partnera na te babskie 
prowokacje nie miałby miejsca gdyby kobiety nie cierpiały na brak poczucia własnej 
wartości, ufały sobie i szanowały siebie. Zachowania takie byłyby możliwe gdyby także 
mężczyzni nie wykazywali skonności do poszukiwania uznania dla siebie w oczach wielu 
kobiet inie dążyli do potwierdzania swej wartości zmieniając partnerki.

Taki stan wierności partnerowi bez koniecznosci testowania go na tę okoliczność 
(wierności) jest możliwy tylko wówczas gdy partnerzy wzajemnie sobie ufają i szanują się. 
Wszak wierność jest wyrazem szacunku i jest niezbędną do tworzenia trwałego związku nie 
podlegającego rewizjom, czyli bez zmiany partnerów. Wzajemne szacunek i zaufanie nie są 
zaś możliwe bez zaufania i szacunku samemu sobie oraz własnej pewności co do doskonałości 
własnych wyborów opartej na wewnętrznym i nieomylnym autorytecie. Dla osiągnięcia tego 
stanu umysłu potrzebne zaś jest odpowiednie wychowanie kształtujące człowieka, zarówno 
kobietę jak i mężczyznę, na ufającą we własne siły i odpowiedzialną jednostkę. Takie wychowanie 
to wychowanie do życia w rodzinie, którego podstawę musi stanowić odpowiedzialne i kompletne 
wychowanie seksualne z inicjacją seksualną dziecka w gronie rodziców/opiekunów.

Grożenie porzuceniem emocjonalnym, rzadziej fizycznym, to powszechna praktyka matek, które 
szantażują w ten sposób dzieci i zapewniają sobie ich "wdzięczność" pod emocjonalnym przymusem. 
Skrajną formą tego uzależnienia dziecka od matki jest relacja dziecko-matka, którą porównać można 
z "syndromem sztokholmskim". W tejże relacji agresywna matka, której brakuje poczucia własnej 
wartości buduje swą pozycję grożąc porzuceniem zależnemu od niej fizycznie dziecku zmuszając je 
do uległości. Szczególnie niebezpiecznym dla przyszłego rozwoju osobowości dziecka i jego zdolności 
do budowy zdrowych relacji z innymi jest wychowywanie dziecka przez samotne matki, które 
nagminnie wykorzystują swoich zależnych od nich podopiecznych.

LeoTar




Data: Fri, 30 Dec 2016 20:29:53 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> LeoTar <leotar@leotar.net> wrote:

>> Brak zaufania i szacunku dla partnera skutkuje tym, że kobieta
>> stara się sprawdzać, w sposób nieomalże ciagły, czy może partnerowi
>> zaufać. Prowokuje więc różne sytuacje nieprzyjemne dla swego
>> partnera by sprawdzić czy aby ten nie porzuci jej pomimo jej
>> prowokacyjnych zachowań. Te prowokacjne zachowania kobiety to może
>> być na przykład poniżanie przez nią partnera, sugerowanie że go
>> chce porzucic dla innego mężczyzny (flirtowanie), a w skrajnym
>> przypadku zdrada małżeńska i testowanie czy nawet w takiej sytuacji
>> mężczyzna jej nie opuści. Najbadziej perfidnym przypadkiem, który
>> zaobserwowałem w moim, stosunkowo bliskim otoczeniu, była zdrada
>> kobiety w wyniku której zaszła ona w ciążę i urodziła dziecko a jej
>> mąż po kilku latach od tego zdarzenia popełnił samobójstwo.
>>
>> Ten przymus prowokowania porzucenia i testowanie wytrzymałości
>> partnera na te babskie prowokacje nie miałby miejsca gdyby kobiety
>> nie cierpiały na brak poczucia własnej wartości, ufały sobie i
>> szanowały siebie. Zachowania takie byłyby możliwe gdybytakże
>> mężczyzni nie wykazywali skłonności do poszukiwania uznania dla
>> siebie w oczach wielu kobiet i nie dążyli do potwierdzania swej
>> wartości zmieniając partnerki.
>>
>> Taki stan wierności partnerowi bez koniecznosci testowania go na tę
>> okoliczność (wierności) jest możliwy tylko wówczas gdy partnerzy
>> wzajemnie sobie ufają i szanują się. Wszak wierność jest oznaką
>> szacunku niezbedną do tworzenia trwałego związku nie podlegającego
>> rewizjom, czyli bez zmiany partnerów. Wzajemne szacunek i zaufanie
>> nie są zaś możliwe bez zaufania i szacunku samemu sobie oraz
>> własnej pewności co do doskonałości własnych wyborów opartej na
>> wewnętrznym i nieomylnym autorytecie. Dla osiągnięcia tego stanu
>> umysłu potrzebne zaś jest odpowiednie wychowanie kształtujące
>> człowieka, tak kobietę jak i mężczyznę, na ufającą we własne siły i
>> odpowiedzialną jednostkę. Takie wychowanie to wychowanie do życia w
>> rodzinie, którego podstawę musi stanowić odpowiedzialne i kompletne
>> wychowanie seksualne z inicjacją seksualną dziecka w gronie
>> rodziców/opiekunów.
>>
>> Grożenie porzuceniem emocjonalnym, rzadziej fizycznym, to
>> powszechna praktyka matek, które szantażują w ten sposób dzieci i
>> zapewniają sobie ich "wdzięczność" pod emocjonalnym przymusem.
>> Skrajną formą tego uzależnienia dziecka od matki jest relacja
>> dziecko-matka, którą porównać można z "syndromem sztokholmskim". W
>> tejże relacji agresywna matka, której brakuje poczucia własnej
>> wartości buduje swą pozycję grożąc porzuceniem zależnemu od niej
>> fizycznie dziecku zmuszając je do uległości. Szczególnie
>> niebezpiecznym dla przyszłego rozwoju osobowości dziecka i jego
>> zdolności do budowy zdrowych relacji z innymi jest wychowywanie
>> dziecka przez samotne matki, które nagminnie wykorzystują swoich
>> zależnych od nich podopiecznych.

> Zupełnie błędnie sobie tłumaczysz naturę kobiety.

No więc wytłumacz naturę kobiety Ty, kobieta. Przedstaw swoją opinię.

Ja twierdzę, że konieczność powtarzania porzucenia przez kobietę (każdą) 
jest następstwem braku zaufania i szacunku, które są efektem braku 
właściwego wychowania seksualnego dziecka.

LeoTar




Data: Fri, 30 Dec 2016 21:07:00 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Kviat pisze:
> W dniu 2016-12-30 o 20:29, LeoTar pisze:

>> Ja twierdzę,

> Są tacy, co twierdzą, że Ziemia jest płaska. I co z tego?

Brakuje Ci ciepła rodzinnego i koniecznie chcesz się gdzieś do mnie
przytulić...? ;-)

Powrotu do zdrowia Ci życzę Piotrze.

LeoTar




Data: Fri, 30 Dec 2016 21:14:18 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

LeoTar pisze:
> Kviat pisze:
>> W dniu 2016-12-30 o 20:29, LeoTar pisze:

>>> Ja twierdzę,

>> Są tacy, co twierdzą, że Ziemia jest płaska. I co z tego?

> Brakuje Ci ciepła rodzinnego i koniecznie chcesz się gdzieś do mnie
> przytulić...? ;-)

.... by się przy mnie ogrzać. ;-)


> Powrotu do zdrowia Ci życzę Piotrze.

LeoTar




Data: Fri, 30 Dec 2016 21:51:06 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Kviat pisze:
> W dniu 2016-12-30 o 21:07, LeoTar pisze:
>> Kviat pisze:
>>> W dniu 2016-12-30 o 20:29, LeoTar pisze:

>>>> Ja twierdzę,

>>> Są tacy, co twierdzą, że Ziemia jest płaska. I coz tego?

>> Brakuje Ci ciepła rodzinnego i koniecznie chcesz się gdzieś do
>> mnie przytulić...? ;-)

> Napisz lepiej dlaczego chcesz się przytulać do dzieci.

Jesteś w błędzie. To dzieci bardzo lubią przytulać się do mnie.
Czują się przy mnie bezpiecznie; również te dorosłe.

Szczerze powrotu do zdrowia Ci życzę Piotrze.

LeoTar




Data: Fri, 30 Dec 2016 22:10:27 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Kviat pisze:
> W dniu 2016-12-30 o 21:51, LeoTar pisze:
>> Kviat pisze:
>>> W dniu 2016-12-30 o 21:07, LeoTar pisze:
>>>> Kviat pisze:
>>>>> W dniu 2016-12-30 o 20:29, LeoTar pisze:

>>>>>> Ja twierdzę,

>>>>> Są tacy, co twierdzą, że Ziemia jest płaska. I co z tego?

>>>> Brakuje Ci ciepła rodzinnego i koniecznie chcesz się gdzieś do
>>>> mnie przytulić...? ;-)

>>> Napisz lepiej dlaczego chcesz się przytulać do dzieci.

>> Jesteś w błędzie. To dzieci bardzo lubią przytulać się do mnie.
>> Czują się przy mnie bezpiecznie; również te dorosłe.

> Tak się tłumaczy każdy pedofil. I ty o tym wiesz.

Nie wiem gdyż pedofilem jestem tylko w Twojej schizofrenicznej wyobrazni
a nie w mojej rzeczywistości.

Tym bardziej powrotu do zdrowia Ci życzę Piotrze.

LeoTar



Data: Fri, 30 Dec 2016 22:31:46 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Kviat pisze:
> W dniu 2016-12-30 o 22:10, LeoTar pisze:
>> Kviat pisze:
>>> W dniu 2016-12-30 o 21:51, LeoTar pisze:
>>>> Kviat pisze:
>>>>> W dniu 2016-12-30 o 21:07, LeoTar pisze:
>>>>>> Kviat pisze:
>>>>>>> W dniu 2016-12-30 o 20:29, LeoTar pisze:

>>>>>>>> Ja twierdzę,

>>>>>>> Są tacy, co twierdzą, że Ziemia jest płaska. I co z
>>>>>>> tego?

>>>>>> Brakuje Ci ciepła rodzinnego i koniecznie chcesz się gdzieś
>>>>>> do mnie przytulić...? ;-)

>>>>> Napisz lepiej dlaczego chcesz się przytulać do dzieci.

>>>> Jesteś w błędzie. To dzieci bardzo lubią przytulać się do
>>>> mnie. Czują się przy mnie bezpiecznie; również te dorosłe.

>>> Tak się tłumaczy każdy pedofil. I ty o tym wiesz.

>> Nie wiem

> To się doucz. Cały czas twierdzisz, że jesteś specjalistą, a takich
> podstaw nie wiesz.

To raczej Ty niewiele wiesz o dzieciach i ich potrzebach emocjonalnych 
albo tak Ci wyprano w dzieciństwie mózg, że nie znasz i nie masz żadnych 
odruchów czułości i miłości jakie cechują relacje rodzic-dziecko.

Kiedyś Cię zapytałem czy masz dzieci na co odpowiedziałeś, że nie bedziesz 
się z tego tłumaczył. Ale wygląda na to, że Ty nie masz po prostu żadnych 
doświadczeń w temacie, w którym tak halaśliwie próbujesz zabierać głos. ;-)


>> gdyż pedofilem jestem tylko w Twojej schizofrenicznej wyobrazni a
>> nie w mojej rzeczywistości.

> Tak się tłumaczy każdy pedofil. Jeżeli tego teżnie wiesz, to znaczy
> że bladego pojęcia nie masz o tym, o czym piszesz. A takiego
> wielkiego specjalistę zgrywasz...

Nie da się dyskutować z kimś, kto nie wierzy, że jeg ointerlokutor nie kłamie. 
A Ty tak właśnie robisz i w dodatku chcesz mi narzucić swoje postrzeganie 
mojej rzeczywistości pomimo tego, że mnie nie znasz. Jesteś schizofrenikiem.

I jeszcze jedno. Jeżeli mnie cytujesz to racz acan nie wycinać zdań, które 
Ci są niewygodne.

I powrotu do zdrowia Ci życzę Piotrze.

EOT

LeoTar




Data: Sat, 31 Dec 2016 15:25:17 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ikselka pisze:
> LeoTar <leotar@leotar.net> wrote:

>> Brak zaufania i szacunku dla partnera skutkuje tym, że kobieta
>> stara się sprawdzać w sposób nieomalże ciagły czy może partnerowi
>> zaufać. Prowokuje więc różne sytuacje nieprzyjemne dla swego
>> partnera by sprawdzić czy aby ten nie porzuci jej pomimo jej
>> prowokacyjnych zachowań. Te prowokacyjne zachowania kobiety to może
>> być na przykład poniżanie przez nią partnera, sugerowanie że go
>> chce porzucic dla innego mężczyzny (flirtowanie) a w skrajnym
>> przypadku zdrada małżeńska i testowanie czy nawet w takiej sytuacji
>> mężczyzna jej nie opuści. Najbaradziej perfidnym przypadkiem, który
>> zaobserwowałem w moim, stosunkowo bliskim, otoczeniu była zdrada
>> kobiety w wyniku której zaszła ona w ciążę i urodziła dziecko a jej
>> mąż po kilku latach od tego zdarzenia popełnił samobójstwo.
>>
>> Ten przymus prowokowania porzucenia i testowani wytrzymałości
>> partnera na te babskie prowokacje nie miałby miejsca gdyby kobiety
>> nie cierpiały na brak poczucia własnej wartości, ufały sobie i
>> szanowały siebie. Zachowania takie byłyby możliwe gdyby także
>> mężczyzni nie wykazywali skłonności do poszukiwania uznania dla
>> siebie w oczach wielu kobiet i nie dążyli do potwierdzania swej
>> wartości zmieniając partnerki.
>>
>> Taki stan wierności partnerowi bez koniecznosci testowania go na tę
>> okoliczność (wierności) jest możliwy tylko wówczas gdy partnerzy
>> wzajemnie sobie ufają i szanują się. Wszak wierność jest oznaką
>> szacunku niezbędną do tworzenia trwałego związku nie podlegającego
>> rewizjom, czyli bez zmiany partnerów. Wzajemne szacunek i zaufanie
>> nie są zaś możliwe bez zaufania i szacunku samemu sobie oraz
>> własnej pewności co do doskonałości własnych wyborów opartej na
>> wewnętrznym i nieomylnym autorytecie. Dla osiągnięcia tego stanu
>> umysłu potrzebne zaś jest odpowiednie wychowanie kształtujące
>> człowieka, tak kobietę jak i mężczyznę, na ufającą we własne siły i
>> odpowiedzialną jednostkę. Takie wychowanie to wychowanie do życia w
>> rodzinie, którego podstawę musi stanowić odpowiedzialnei kompletne
>> wychowanie seksualne z inicjacją seksualną dziecka w gronie
>> rodziców/opiekunów.
>>
>> Grożenie porzuceniem emocjonalnym, rzadziej fizycznym, to
>> powszechna praktyka matek, które szantażują w ten sposób dzieci i
>> zapewniają sobie ich "wdzięczność" pod emocjonalnym przymusem.
>> Skrajną formą tego uzależnienia dziecka od matki jest relacja
>> dziecko-matka, którą porównać można z "syndromem sztokholmskim". W
>> tejże relacji agresywna matka, której brakuje poczucia własnej
>> wartości buduje swą pozycję grożąc porzuceniem zależnemu od niej
>> fizycznie dziecku zmuszając je do uległości. Szczególnie
>> niebezpiecznym dla przyszłego rozwoju osobowości dziecka i jego
>> zdolności do budowy zdrowych relacji z innymi jest wychowywanie
>> dziecka przez samotne matki, które nagminnie wykorzystują swoich
>> zależnych od nich podopiecznych.

> Zupełnie błędnie sobie tłumaczysz naturę kobiety.

Jak chcesz, to mogę zacząć z innego końca: od przekonania kobiety, że 
jest ona jedyną twórczynią i dawczynią życia, i że w zwiażku z tym ma 
prawo do podjęcia wszelkich takich działań, które zapewnią jej potomstwu 
a więc i gatunkowi przetrwanie. Przecież w imię tego stała się świętą prostytutką. 
W imię tego imeratywu sama uznała, że maprawo manipulować mężczyzną, 
oszukiwac go i straszyć odrzuceniem (porzuceniem) by tylko działał zgodnie z jej 
wola i pod jej dyktando. Aż w końcu sama wpadła w sidła porzucenia gdy mężczyzna 
zdecydował się odejść do innej by się uwolnić od jej szantażu. Tę samą technikę 
grożenia porzuceniem stosuje kobieta w stosunku do dzieci by zapewnić sobie ich 
posłuszeństwo pozbawiwszy je pierwej ojcowskiego wsparcia i ojcowskiej opieki. 
Cały czas powiela rytuał porzucenia, który wcześniej jej matka zastosowała w 
stosunku do niej, swojej córki.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego