Reinkarnacji nie ma ! - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Reinkarnacji nie ma !

Lato
Data: Fri, 2 Sep 2016 19:48:32 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 18:15:42 UTC+2 użytkownikpinokio
> napisał:
>> W dniu 02.09.2016 o 15:24, Jakub A. Krzewicki pisze:

>>>> Proponuję Ci ćwiczenie umysłowe - wyobraź sobie że buddyzm nie
>>>> ma racji.

>>> Już przerabiałem. Wtedy niestety rację miałby islam.

>> Ani buddyzm ani islam nie wierzą w Jezusa, a wyobraź sobie że Jezus
>> zbawia

> Ale ja nie muszę sobie wyobrażać, bo jeżeli buddyzmkwalifikuje
> Jezusa jako Bodhisattwę, to Jezus ma możliwość przenoszenia swoich
> wyznawców do czystej krainy z definicji podobnie jak budda Amitabha
> czy bodhisattwa Awalokiteśwara. Problem jest taki, że buddyzm
> zakłada, iż nauki Czystej Krainy są dla chłopstwa, a dla samurajów
> jest wymagający większej dyscypliny intelektualnej Zen i Shingon, a
> bardziej identyfikuję się z samurajskim/szlacheckim/inteligenckim
> modelem myślenia i wiary niż z chłopskim. Czyli na realia polskie:
> Jezus zbawia przede wszystkim chłopów, a będąc inteligentem
> potrzebuję czegoś bardziej wymagającego umysłowo. Dlaczego chcesz
> równać w dół, a nie w górę, czy jesteśtaki leniwy umysłowo?

Jesteś niezatapialny Jakubie. Coraz to w innej formie marzy Ci się być
lepszym od innych. Teraz już nawet grupę lepszych akceptujesz byle się
tylko czymś wyróżniali, byleście byli ponad innych. Uwielbiasz
hierarchię i w żaden sposób nie jesteś sobie w stanie wyobrazić
organizacji społecznej bez hierarchii. A przecież każda hierarchia
oznacza strukturę niewolniczą. A tam gdzie mamy pana/ów i niewolnika/ów
zawsze dochodzi do walki niewolników o wyzwolenie się od pana-tyrana.

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 20:25:50 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 19:48:49 UTC+2 użytkownikLeoTar
> napisał:

>> Jesteś niezatapialny Jakubie. Coraz to w innej formie marzy Ci się
>> być lepszym od innych. Teraz już nawet grupę lepszych akceptujesz
>> byle się tylko czymś wyróżniali, byleście byli ponad innych.
>> Uwielbiasz hierarchię i w żaden sposób nie jesteś sobie w stanie
>> wyobrazić organizacji społecznej bez hierarchii. A przecież każda
>> hierarchia oznacza strukturę niewolniczą. A tam gdzie mamy pana/ów
>> i niewolnika/ów zawsze dochodzi do walki niewolników o wyzwolenie
>> się od pana-tyrana.

> Nie oznacza - no bo chłopstwo może robić co chce, przecież majątkowo
> to się od dłuższego czasu od panów nie odróżnia. Ja tylko mówię o
> prawie do zachowania przez inteligencję swojej inteligenckości w
> sensie umysłowym i do podciągania innych w dostępie do wiedzy. Czyli
> o równaniu, ale w górę nie w dół żeby tylko ten kto naprawdę nie
> chce i przez nikogo nie przymuszony dąży do gamoństwa był gamoniem.


Odmawiasz plebsowi prawa do stania się równymi Tobie inteligentami a
więc chcesz ten plebs utrzymać w stanie mentalnego podporządkowania
kaście inteligentów, którzy wprawdzie nie materialnie niczym się już od
plebsu nie odróżniają, ale nadal to oni nieprzerwanie decydują o
kierunkach rozwoju społeczeństwa czując się przez to lepszymi od całej
tej kupy nieuświadomionych siudrów. Zatrzymać najważniejszy kąsek z
wiedzy dla siebie a cała reszta niech walczy o poznanie tego ostatniego
kawałka tajemnicy skrywanej skrzętnie przez inteligentów. A przecież
jest obowiązkiem inteligentów doprowadzić do zrównania wiedzy wszystkich
aby zlikwidować tajemnice utrzymywane przez grupki wtajemniczonych po to
by nadal mogli sprawować władzę nad umysłami nieświadomych plebejuszy.


> Świat absolutnie bez szklanych sufitów, ale tam przecieżbędzie
> nadal hierarchia tylko oparta nie na przypisaniu, ale autentycznej
> różnicy zdolności i potrzeb. I taka hierarchia, gdzie każdy idzie
> swoją drogą - jest jak najbardziej zdrowa i nie ma nic wspólnego z
> niewolnictwem czy zniewoleniem, jest ona naturalna.


Nie widzę żadnego uzasadnienia dla istnienia różnic w potrzebach
poszczególnych członków społeczeństwa chociaż je dopuszczam ze względu
na nieskończoność wyobrażeń i marzeń jakie ludzie są w stanie wymyślić i
dlatego ta różnorodność jest nieodłącznączęścią naszego życia.
Nieskończona różnorodność wyobrażeń łączyć się będzie z koniecznością
istnienia różnic w potrzebach związanych z realizacjątych marzeń ale
inna też będzie w społeczeństwie ludzi wolnych dystrybucja wypracowanego
dochodu. "Każdemu według pragnień, każdemu według potrzeb" i spełnienie
tego postulatu będzie możliwe gdyż do wytworzonego dochodu wszyscy będą
mieli taki sam dostęp i będą uczciwie, a nie na zapas, zaspokajali swoje
potrzeby. Społeczeństwo ludzi autentycznie równych nie toleruje
nieuczciwości i zachłanności gdyż istnieje pewność, że potrzeby
jednostki zostaną spełnione w 100%. Lecz spełnienie tego postulatu
wymaga by od poczęcia dzieci były wychowywane w zaufaniu, szacunku, bez
tajemnic i fałszywych emocji oraz by równość wynikała z wychowania a nie
opowiadania. Opowiadanie o miłości i wolności zamiast doświadczania tych
fenomenów to już o krok za pózno w rozwoju empatycznego, uczciwego i
odpowiedzialnego społeczeństwa.

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 20:46:57 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 19:59:32 UTC+2 użytkownikJakub A.
> Krzewicki napisał:
>> W dniu piątek, 2 września 2016 19:48:49 UTC+2 użytkownik LeoTar
>> napisał:

>>> Jesteś niezatapialny Jakubie. Coraz to w innej formie marzy Ci
>>> się być lepszym od innych. Teraz już nawet grupę lepszych
>>> akceptujesz byle się tylko czymś wyróżniali, byleście byli ponad
>>> innych. Uwielbiasz hierarchię i w żaden sposób nie jesteś sobie
>>> w stanie wyobrazić organizacji społecznej bez hierarchii. A
>>> przecież każda hierarchia oznacza strukturę niewolniczą. A tam
>>> gdzie mamy pana/ów i niewolnika/ów zawsze dochodzi do walki
>>> niewolników o wyzwolenie się od pana-tyrana.

>> Nie oznacza - no bo chłopstwo może robić co chce, przecież
>> majątkowo to się od dłuższego czasu od panów nie odróżnia. Ja
>> tylko mówię o prawie do zachowania przez inteligencję swojej
>> inteligenckości w sensie umysłowym i do podciągania innych w
>> dostępie do wiedzy. Czyli o równaniu, ale w górę nie w dół żeby
>> tylko ten kto naprawdę nie chce i przez nikogo nie przymuszony
>> dąży do gamoństwa był gamoniem. Świat absolutnie bez szklanych
>> sufitów, ale tam przecież będzie nadal hierarchia tylkooparta nie
>> na przypisaniu, ale autentycznej różnicy zdolności i potrzeb. I
>> taka hierarchia, gdzie każdy idzie swoją drogą - jest jak
>> najbardziej zdrowa i nie ma nic wspólnego z niewolnictwem czy
>> zniewoleniem, jest ona naturalna.

> PS. Czyli mi nie chodzi o bramina, wajsię, kszatrię czy śiudrę, bo
> się akurat urodził w takiej rodzinie, tylko żeby faktyczna hierarchia
> rodziła się z osobistych skłonności i dyspozycji. Ktoś ma
> przeważające skłonności do czytania książek, inny do sztuk walki,
> inny do handlu, inny wreszcie do majsterkowania i ten kierunek
> powinien przyjąć jako drogę swojego rozwoju.


Sprawowanie (wypełnianie) określonej funkcji, nawet bardzo ważnej, w
społeczeństwie nie może uzasadniać tworzenia hierarchii. To, że ktoś
umie lepiej rachować od tego co robi buty w żaden sposób nie objaśnia
dlaczego ich potrzeby miałyby być różne; wszyscy may mniej więcej
podobne żołądki. Możemy wymarzyć sobie różne wakacje i każdy powinien
mieć możliwość spędzenia takich wakacji jakie sobie wymarzył. Ale to nie
uzasadnia jeszcze w żaden sposób konieczności istnienia hierarchii, w
której jeden człowiek jest podporządkowany drugiemu. W społeczeństwie
ludzi świadomych ludzie dobrowolnie podporządkują siętemu, który zna
sie najlepiej na pewnej pracy, która jest do wykonania, gdyż wszyscy
będą rozumieć, że nie chodzi o dominację lecz o to by sprawą (projektem)
pokierował fachowiec. Tenże sam fachowiec za chwilę może nieć przymusową
przerwę gdyż brak będzie pracy dla osoby z jego umiejętnościami lub
będąc świadomym swojej społecznej użyteczności może podjąć się
wykonywania innej pracy aby być nadal SPOŁECZNIE UŻYTECZNYM i nie
nygusować tylko dlatego, że "dla fachowca z jego wykształceniem nie ma
pracy".


> A jeśli tylko do picia wódki lub papierosów, to przecież sam nie
> będzie szukał innych niż siudrzyńskie dróg utrzymania czyli z prac
> dorywczych i posług i kto mu tego zabroni?


;-)


> Tak naprawdę najbardziej niemiłe i niewolnicze prace nie są unikane
> z tego powodu, że są najtrudniejsze, tylko wręcz odwrotnie -
> przeważnie wymagają znacznie mniej zorganizowanego wysiłku niż prace
> pożądane i z tego powodu urażają dumę. Bo każdy ambitny człowiek
> chce odwalić jak największą robotę - zaharowaćsię na śmierć, by
> wytworzyć jak najwybitniejsze dzieło. Nie to co trochę pomachać
> łopatą na świeżym powietrzu.


Żadna praca nie hańbi Jakubie, nawet machanie łopatą lub kopanie dołków.
Jeżeli gardzisz takimi ludzmi, którzy dla przetrwania wykonują prace
poślednie, toś kiep. ;-)

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 20:59:03 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 20:47:15 UTC+2 użytkownikLeoTar napisał:

>> Żadna praca nie hańbi Jakubie, nawet machanie łopatąlub kopanie dołków.
>> Jeżeli gardzisz takimi ludzmi, którzy dla przetrwania wykonują prace
>> poślednie, toś kiep. ;-)

> A czy ja mówię, że hańbi?
> Mówię tylko, że jest nudna w chuj i żadnego pozytywnego zaszczytu
> nie przynosi.


Widać, że tak też tę byle jaką pracę byle jak wykonujesz. A praca,
każda, tak jak i kobieta, wymaga czułości, delikatności i poszanowania.
Tyle, że pracy nie da się przerobić a kobietę można przekabacić na
swoje. :-)

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 20:55:00 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 20:26:08 UTC+2 użytkownikLeoTar
> napisał:

>> Odmawiasz plebsowi prawa do stania się równymi Tobie inteligentami
>> a więc chcesz ten plebs utrzymać w stanie mentalnego
>> podporządkowania kaście inteligentów, którzy wprawdzie nie
>> materialnie niczym się już od plebsu nie odróżniają, ale nadal to
>> oni nieprzerwanie decydują o kierunkach rozwoju społeczeństwa
>> czując się przez to lepszymi od całej tej kupy nieuświadomionych
>> siudrów. Zatrzymać najważniejszy kąsek z wiedzy dla siebie a cała
>> reszta niech walczy o poznanie tego ostatniego kawałka tajemnicy
>> skrywanej skrzętnie przez inteligentów. A przecież jestobowiązkiem
>> inteligentów doprowadzić do zrównania wiedzy wszystkichaby
>> zlikwidować tajemnice utrzymywane przez grupki wtajemniczonych po
>> to by nadal mogli sprawować władzę nad umysłami nieświadomych
>> plebejuszy.

> No i właśnie ja się o to staram, ale co zrobić, kiedy plebejusze się
> buntują nie dlatego, że chcą dołączyć się do panów, co wymaga
> ruszenia szarą komórką, tylko dlatego że chcą nadal kontynuować swoje
> plebejskie nawyki. Ja ich przecież nie będę siłązaganiał do szkół,
> ale do tego potrzeba równowagi, a to znaczy, żeby oni mi siłą nie
> zaganiali dziecka albo mnie samego do pługa czy łopaty. Jeśli ktoś
> walczy o wiedzę, to jest święty obowiązek go przypuścić, a jeśli nie
> chce, to go zostawić w cholerę i olać, byle tylko innychnie
> zniechęcał.


A jak często rozmawiasz z siudrami i jak często pytasz ich o toczy
chcieliby się czegoś nowego o życiu dowiedzieć? Z moich doświadczeń z
ludzmi wynika, że wszyscy się garną do wiedzy, ale o życiu a nie o
banałach. Trzeba tyko umieć z nimi zagaić by przestali się bać o to, że
zostaną zlekceważeni przez swoją niewiedzę/nieświadomość. Lekceważysz
ludzi i dlatego nie dowiesz się od nich czego oni pragną. Gdybyś ich
traktował jak równych sobie to byś się dowiedział wiele ciekawych
rzeczy, rwnież o sobie. Ale widać: "za wysokie progi na lisie nogi". ;-)

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 21:09:33 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 20:55:17 UTC+2 użytkownikLeoTar
> napisał:

>> A jak często rozmawiasz z siudrami i jak często pytasz ich oto
>> czy chcieliby się czegoś nowego o życiu dowiedzieć? Z moich
>> doświadczeń z ludzmi wynika, że wszyscy się garną do wiedzy, ale o
>> życiu a nie o banałach. Trzeba tyko umieć z nimi zagaić by
>> przestali się bać o to, że zostaną zlekceważeni przez swoją
>> niewiedzę/nieświadomość. Lekceważysz ludzi i dlatego nie dowiesz
>> się od nich czego oni pragną. Gdybyś ich traktowałjak równych
>> sobie to byś się dowiedział wiele ciekawych rzeczy. Alewidać: "za
>> wysokie progi na lisie nogi". ;-)

> Kto do kogo ma przyjść? Bo jeżeli taki kapłan zen wJaponii ma własny
> biznes, a do tego zapieprza za darmo lub w najlepszym razie za
> pożałowania godną jałmużnę w kancelarii iogródku świątyni i jeszcze
> musi mieć czas na recytację sutr w intencji pomyślności wspólnoty i
> na medytację i rozwój duchowy, to ty wymagasz, żeby jeszcze łaził po
> całej gawrze? Przecież po to jest świątynia, gdzie ludzie przychodzą
> ze swoimi problemami oraz z chęcią rozwoju.


Gdyby był prawdziwym Mędrcem to by mu sutry były niepotrzebne, gdyż
byłby w stanie nieprzerwanej łączności ze swoją
Świadomością/Nieświadomością. Zamiast medytacji i qumkania powinien
pomagać ludziom osiągnąć stan, w którym sam się znajduje. On jednak tego
nie czyni a więc chce zachować tajemnicę dla siebie by w ten sposób czuć
się wybranym (i wywyższonym) spośród tłumu. A może chce utrzymywać w
tajemnicy "tajemnicę", której poznanie i znajomość tylko symuluje...?
Jest zatem nieuczciwy w stosunku do tłumu swoich wyznawców.

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 21:15:18 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 20:59:20 UTC+2 użytkownikLeoTar
> napisał:
>> Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu piątek, 2 września 2016 20:47:15 UTC+2 użytkownik LeoTar
>>> napisał:

>>>> Żadna praca nie hańbi Jakubie, nawet machanie łopatą lub
>>>> kopanie dołków. Jeżeli gardzisz takimi ludzmi, którzy dla
>>>> przetrwania wykonują prace poślednie, toś kiep. ;-)

>>> A czy ja mówię, że hańbi? Mówię tylko, że jest nudna w chuj i
>>> żadnego pozytywnego zaszczytu nie przynosi.

>> Widać, że tak też tę byle jaką pracę byle jak wykonujesz. A praca,
>> każda, tak jak i kobieta, wymaga czułości, delikatności i
>> poszanowania. Tyle, że pracy nie da się przerobić a kobietę można
>> przekabacić na swoje. :-)

> Hehe robię jeszcze nudniejszą i jeszcze mniej budującą pracę niż
> łopata. Za grosze pisuję dorywczo wezwania do zapłaty dla kancelarii
> prawniczej, gdzie co rusz grożą różnym delikwentom egzekucją i
> eksmisją. Taka łopata, tylko że umysłowa. Owszem bardzo staram się o
> dobór takich narzędzi, które sprawiłyby, że pod względem wyglądu i
> hierarchii punktów te pisemka będą wyglądały profesjonalnie, ale całe
> moje poszanowanie tej pracy sprowadza się do doboru techniki edycji
> (preferencja XeLaTexa w stosunku do MSWorda) natomiast emocjonalnie
> do tej pracy jestem pusty.
>
> Tak naprawdę prawdziwą pracą, jaką wykonuję, jest praca społeczna
> budowania kolekcji bibliotecznej online i tę uważam za użyteczną.
> Tamtą co najwyżej za fuchę, pomimo że szef jest więcej niż zadowolony
> z wyników (dzięki precyzyjnym narzędziom i trzymaniu się procedur).


A jak tam wyrobnictwo z kobietą...? :-)

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 21:31:29 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 21:15:35 UTC+2 użytkownikLeoTar napisał:
>> Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu piątek, 2 września 2016 20:59:20 UTC+2 użytkownik LeoTar
>>> napisał:
>>>> Jakub A. Krzewicki pisze:
>>>>> W dniu piątek, 2 września 2016 20:47:15 UTC+2 użytkownik LeoTar
>>>>> napisał:

>>>>>> Żadna praca nie hańbi Jakubie, nawet machanie łopatą lub
>>>>>> kopanie dołków. Jeżeli gardzisz takimi ludzmi, którzy dla
>>>>>> przetrwania wykonują prace poślednie, toś kiep. ;-)

>>>>> A czy ja mówię, że hańbi? Mówię tylko, że jest nudna w chuj i
>>>>> żadnego pozytywnego zaszczytu nie przynosi.

>>>> Widać, że tak też tę byle jaką pracę byle jak wykonujesz. A praca,
>>>> każda, tak jak i kobieta, wymaga czułości, delikatności i
>>>> poszanowania. Tyle, że pracy nie da się przerobić a kobietę można
>>>> przekabacić na swoje. :-)

>>> Hehe robię jeszcze nudniejszą i jeszcze mniej budującą pracę niż
>>> łopata. Za grosze pisuję dorywczo wezwania do zapłaty dla kancelarii
>>> prawniczej, gdzie co rusz grożą różnym delikwentom egzekucją i
>>> eksmisją. Taka łopata, tylko że umysłowa. Owszem bardzo staram się o
>>> dobór takich narzędzi, które sprawiłyby, że pod względem wyglądu i
>>> hierarchii punktów te pisemka będą wyglądałyprofesjonalnie, ale całe
>>> moje poszanowanie tej pracy sprowadza się do doboru techniki edycji
>>> (preferencja XeLaTexa w stosunku do MSWorda) natomiast emocjonalnie
>>> do tej pracy jestem pusty.
>>>
>>> Tak naprawdę prawdziwą pracą, jaką wykonuję,jest praca społeczna
>>> budowania kolekcji bibliotecznej online i tę uważam za użyteczną.
>>> Tamtą co najwyżej za fuchę, pomimo że szef jest więcej niż zadowolony
>>> z wyników (dzięki precyzyjnym narzędziom i trzymaniu się procedur).

>> A jak tam wyrobnictwo z kobietą...? :-)

> Kiedy będę miał czas i środki po temu.
> Najchętniej poznałbym jakąś Japonkę posiadającą odpowiednie środki
> utrzymania, to i nie musiałbym ciułać mozolnie na naukę języka.


A w tubylczym, europejskim plemieniu nie znalazłbyś coś godnego
zainteresowania?

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 22:05:01 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 21:31:47 UTC+2 użytkownikLeoTar
> napisał:
>> Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu piątek, 2 września 2016 21:15:35 UTC+2 użytkownik LeoTar
>>> napisał:
>>>> Jakub A. Krzewicki pisze:

>>>>> Tak naprawdę prawdziwą pracą, jaką wykonuję, jest praca
>>>>> społeczna budowania kolekcji bibliotecznej online i tę uważam
>>>>> za użyteczną. Tamtą co najwyżej za fuchę, pomimo że szef jest
>>>>> więcej niż zadowolony z wyników (dzięki precyzyjnym
>>>>> narzędziom i trzymaniu się procedur).

>>>> A jak tam wyrobnictwo z kobietą...? :-)

>>> Kiedy będę miał czas i środki po temu. Najchętniej poznałbym
>>> jakąś Japonkę posiadającą odpowiednie środki utrzymania, to i nie
>>> musiałbym ciułać mozolnie na naukę języka.

>> A w tubylczym, europejskim plemieniu nie znalazłbyś cośgodnego
>> zainteresowania?

> Musiała by być z odpowiedniego środowiska - też patrzącego na Daleki
> Wschód. Albo rodzimowierczego (Perun, Świętowit etc.) jak takich
> zabraknie.


Aha no tak. Hinduizm, buddyzm, nasze rodzimowiercze to wszystko systemy
wywodzące się z kultur agrarnych, wielbiących Wielką Macierz, Wielką
Matkę, w których mężczyzna jest nic nieznaczącymnieświadomym pyłkiem,
nie mającym żadnych praw do potomstwa. To totalna dominacja
Kobiety-Matki nad Mężczyzną, którego świadomość uczestniczenia w
przekazywaniu i tworzeniu nowego życia jeszcze nie wykiełkowała. To
heteryzm i matriarchat jakże przeciwne zachodniemu, pozornemu wprawdzie,
patriarchatowi, w którym Mężczyzna jest już bardziej świadom swego
uczestnictwa w prokreacji. Wybacz Jakubie, ale Twój buddyzm,
reprezentujący systemy religijne Wschodu jest opóżniony w stosunku do
tego co wyhodowano na Zachodzie właśnie ze względu na wzrost świadomości
Mężczyzny. Wschód dzięki technikom seksualnym jest dla mężczyzn bardziej
zniewalający aniżeli gwałtowny Zachód dążący do wyzwolenia się Meżczyzny
z jarzma kobiecego hymenu. Nie chodzi o to by Mężczyzna zniewolił
Kobietę lecz o to by ona uznała Mężczyznę za swego równoprawnego
partnera w procesie przekazywania życia i podtrzymywania Świadomości. Do
tej pory mamy bowiem dominację Kobiety, Wielkiej Macierzy, która na
Zachodzie stała się już karykaturą.

LeoTar




Data: Fri, 2 Sep 2016 21:45:45 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 2 września 2016 21:09:51 UTC+2 użytkownikLeoTar napisał:
>> Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu piątek, 2 września 2016 20:55:17 UTC+2 użytkownik LeoTar
>>> napisał:

>>>> A jak często rozmawiasz z siudrami i jak często pytasz icho to
>>>> czy chcieliby się czegoś nowego o życiu dowiedzieć? Z moich
>>>> doświadczeń z ludzmi wynika, że wszyscy się garną do wiedzy, ale o
>>>> życiu a nie o banałach. Trzeba tylko umieć z nimi zagaić by
>>>> przestali się bać o to, że zostaną zlekceważeni przez swoją
>>>> niewiedzę/nieświadomość. Lekceważysz ludzi i dlatego nie dowiesz
>>>> się od nich czego oni pragną. Gdybyś ich traktowałjak równych
>>>> sobie to byś się dowiedział wiele ciekawych rzeczy. Ale widać: "za
>>>> wysokie progi na lisie nogi". ;-)

>>> Kto do kogo ma przyjść? Bo jeżeli taki kapłan zenw Japonii ma własny
>>> biznes, a do tego zapieprza za darmo lub w najlepszym razie za
>>> pożałowania godną jałmużnę w kancelariii ogródku świątyni i jeszcze
>>> musi mieć czas na recytację sutr w intencji pomyślności wspólnoty i
>>> na medytację i rozwój duchowy, to ty wymagasz, żeby jeszcze łaził po
>>> całej gawrze? Przecież po to jest świątynia, gdzie ludzie przychodzą
>>> ze swoimi problemami oraz z chęcią rozwoju.

>> Gdyby był prawdziwym Mędrcem to by mu sutry były niepotrzebne, gdyż
>> byłby w stanie nieprzerwanej łączności ze swoją
>> Świadomością/Nieświadomością. Zamiast medytacji i qumkania powinien
>> pomagać ludziom osiągnąć stan, w którym sam się znajduje. On jednak tego
>> nie czyni a więc chce zachować tajemnicę dla siebie by w ten sposób czuć
>> się wybranym (i wywyższonym) spośród tłumu. Amoże chce utrzymywać w
>> tajemnicy "tajemnicę", której poznanie i znajomośćtylko symuluje...?
>> Jest zatem nieuczciwy w stosunku do tłumu swoich wyznawców.

> Ależ pomaga, tylko muszą przyjść z nim w jedno miejsce pomedytować.
> Przecież zawsze się znajdzie następca, wybierany przez nauczyciela nie
> ze względu na widzimisię tylko na kompetencję. Nie mówiąc już, że kapłani
> jeszcze uczą wiele pożytecznych rzeczy jak sztuki walki (karate, ninjutsu
> etc.) często się rekrutują spośród lekarzy i uczą leczenia akupunkturą
> oraz sami leczą. Spełniają mnóstwo użytecznychfunkcji za pół darmo.
> A jeszcze musi taki prowadzić gdzieś ktoś taki sushi bar, kuźnię mieczy,
> stolarnię, sklep rybny etc. familijny interes, żeby nie tylkoswoje
> kapłaństwo, ale żonę i dzieci utrzymać. Byle kto mistrzem zen nie zostaje,
> tylko najbardziej wytrzymałe w wysiłku jednostki.


Skoro muszą mieć tłum wiernych w świątyni, i tow sposób powtarzalny,
to znaczy, że czegoś ludziom nie przekazują, czegoś wich przekazie
brakuje. No bo gdyby ludzi poznali wszystkie tajemnice kapłana to
powinni by zrezygnować z dalszych jego usług. A tutaj mamy kontynuację -
być może nieświadomą - gdyż kapłan sam może nie znać Prawdy, której
oczekują od niego wierni i stara się zachęci ich do następnej wizyty w
świątyni z nadzieje, że przyjdą i znowu zostawiąparę monet. Pewnie
odpowiesz, że z czegoś musi świątynię i siebie utrzymać ale sam wiesz,
że to tylko wykręt i to popełniany przed samym sobą (tzn. kapłanem).
Dzięki wiernym zdobywa środki na świątynię i siebie. A przy okazji
chwilowo leczy siebie z kompleksu niższości (no bo góruje nad wiernymi,
oni go potrzebują, są od niego uzależnieni), czyli z kompleksu Edypa
gdyż w regularnych odstępach czasu dostaje od wiernych "wspomaganie" w
postaci ich uzależnienia od niego.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego