W jaki sposób dobieramy się w pary damsko-męskie? - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

W jaki sposób dobieramy się w pary damsko-męskie?

Zima 2015/16
Data: Sat, 20 Feb 2016 21:41:42 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Fragment:

“Women may perceive a responsive stranger as less desirable for
different reasons," said Birnbaum in a press release. "Women may
perceive this person as inappropriately nice and manipulative (i.e.,
trying to obtain sexual favors) or eager to please, perhaps even as
desperate, and therefore less sexually appealing. Alternatively, women
may perceive a responsive man as vulnerable and less dominant.”

Całość:

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 08:11:54 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

LeoTar pisze:
> XL pisze:
>> W dniu sobota, 20 lutego 2016 21:41:44 UTC+1 użytkownik LeoTar
>> napisał:

>>> Fragment:
>>>
>>> "Women may perceive a responsive stranger as less desirable for
>>> different reasons," said Birnbaum in a press release. "Women may
>>> perceive this person as inappropriately nice and manipulative
>>> (i.e., trying to obtain sexual favors) or eager to please, perhaps
>>> even as desperate, and therefore less sexually appealing.
>>> Alternatively, women may perceive a responsive man as vulnerable
>>> and less dominant."
>>>
>>> Całość:

>> Nie jestem tak sprawna w angielskiem, ale... nie znoszę
>> generalizowania. Dla mnie ZAWSZE był u (mojego) faceta najwazniejszy
>> intelekt, erudycja i czyste paznokcie. 3-]

> Gdzież tu generalizowanie? Jest tylko uwaga (powiedzieć, że to próba
> wyjaśnienia byłoby zbyt dużo) dlaczego kobiety wybierają mężczyzn
> wykazujących chęć współpracy, wrażliwych, podatnych na manipulację.

Zauważ dalej, a właściwie na samym początku artykułu, że:

Scientifically, nice (heterosexual) guys might actually finish last. A
study published in Personality and Social Psychology Bulletin recently
found that while men were attracted to nice-seeming women upon meeting
them, women did not feel the same way about men. Researchers from the
University of Rochester, the University of Illinois at Urbana-Champaign
and the Interdisciplinary Center (IDC) Herzliya in Israel investigated a
possible mechanism explaining why women and men differ in their sexual
reactions with receptive opposite-sex strangers. [...]

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 14:11:22 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 13:06, XL pisze:
> W dniu niedziela, 21 lutego 2016 07:39:39 UTC+1 użytkownik LeoTar
> napisał:
>> XL pisze:
>>> W dniu sobota, 20 lutego 2016 21:41:44 UTC+1 użytkownik LeoTar
>>> napisał:

>>>> Fragment:
>>>>
>>>> "Women may perceive a responsive stranger as less desirable
>>>> for different reasons," said Birnbaum in a press release.
>>>> "Women may perceive this person as inappropriately nice and
>>>> manipulative (i.e., trying to obtain sexual favors) or eager to
>>>> please, perhaps even as desperate, and therefore less sexually
>>>> appealing. Alternatively, women may perceive a responsive man
>>>> as vulnerable and less dominant."
>>>>
>>>> Całość:

>>>Nie jestem tak sprawna w angielskiem, ale... nie znoszę
>>> generalizowania. Dla mnie ZAWSZE był u (mojego) faceta
>>> najwazniejszy intelekt, erudycja i czyste paznokcie. 3-]

>> Gdzież tu generalizowanie? Jest tylko uwaga (powiedzieć, że to
>> próba wyjaśnienia byłoby zbyt dużo) dlaczego kobiety wybierają
>> mężczyzn wrażliwych, podatnych na manipulację.

> Pytanie - co znaczy "wrażliwych"? Czy przypadkiem nie chodzi tu
> EUFEMISTYCZNIE o metroseksualnych, ciapowatych, płaczliwych, miękkich
> psychicznie, uległych, strachliwych? Bo raczej o takich TERAZ się
> mówi "wrażliwi" :-> Nie, takich MĄDRE kobiety ne wybierają.

Słowo "responsive" w danym kontekście oznacza tyle co "gotowy do
odpowiedzi udzielenia odpowiedzi, podjęcia akcji na zapytanie, żądanie"
i nie ma nic wspólnego z tym o czym napisałaś. Istotny jest natomiast
cel żądania (zapytania) kobiety, która wykorzystuje swój seksapil do
tego by sprawdzić czy jest w stanie na tyle usidlić i obezwładnić
faceta, że ten da się jej uwieść i podporządkować.

Pisząc: MĄDRE kobiety nie wybierają mazgajów, masz zapewne na myśli
kobiety doświadczone życiem, będące zapewne matkami. Ja natomiast
opisuję reakcje ludzi młodych i niedoświadczonych, którzy cierpią na
brak poczucia własnej wartości z powodu braku wiedzy, i z powodu tego
braku nie są w stanie odrzucić ziarna od plew. I to zarówno chłopcy jak
o dziewczęta. Ponieważ cierpią na brak poczucia własnej wartości więc
nie ufają i sobie i potencjalnemu partnerowi płci przeciwnej. A kto nie
ufa ten się obawia i stara się zabezpieczyć przede wszystkim samego/samą
siebie. Stąd podchody i manipulacja czy uda się w jakiś sposób
obezwładnić partnera, który de facto staje się przeciwnikiem i
potencjalnym wrogiem, obezwładnić by nie trzeba było ufać a zarazem by
się go miało na własność i na każde zawołanie. I by był uległy.


> Co zaś do "podatnych na manipulację", to tylko GŁUPIE kobiety takich
> wybierają i to powinno być wyraźnie zaznaczone w tekście. Albowiem
> nie jest w interesie kobiety/dzieci/rodziny, aby facet szedł
> zygzakiem przez życie :-> No, chyba że to on sam ma pełnić rolę
> dziecka w tym układzie :->

Jak już wyżej zaznaczyłem, piszesz o Kobietach DOŚWIADCZONYCH życiem. A
weź wreszcie i postaw się w roli tej niedoświadczonej, która nie ma w
podświadomości obrazu faceta, któremu można zaufać bo na takie poznanie
nie zgodziła się jej matka zakazując itd... :-) Identycznie jest z
młodym chłopakiem, który chciałby być i wzorowym ojcem i mężem a jednak
coś powoduje, że skręca z tej drogi bo czuje się... wykorzystywany i
manipulowany. I żaden nie chce być dużym dzieckiem ale coś im
przeszkadza w spełnianiu roli dojrzałego ojca i męża.

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 14:59:23 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 14:31, pinokio pisze:
> W dniu 21.02.2016 o 14:11, LeoTar pisze:

>> cel żądania (zapytania) kobiety, która wykorzystuje swój seksapil do
>> tego by sprawdzić czy jest w stanie na tyle usidlić i obezwładnić
>> faceta, że ten da się jej uwieść i podporządkować.

> Czy pani Dulska rządziła "swoim seksapilem"?

Ona byłą tak pewna dominacji kobiety wewnątrz rodziny, że nawet jej
przez myśl nie przeszło by go używać. :-) Wystarczyło to, że czułą się
bezkarnie dominująca.

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 15:43:17 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 15:30, pinokio pisze:
> W dniu 21.02.2016 o 14:59, LeoTar pisze:

>> Ona byłą tak pewna dominacji kobiety wewnątrz rodziny, że nawet jej
>> przez myśl nie przeszło by go używać. :-) Wystarczyło to, że czułą się
>> bezkarnie dominująca.

> No i właśnie, aby tego uniknąć św. Paweł nauczał już 2 tysiące lat temu:
> "Żony bądźcie poddane mężowi"

Gadać to on sobie mógł. :-)

Tylko jak to zrealizować gdy szyja chce kręcić głową a głowa nie wie jak
na te próby zareagować?

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 16:11:07 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 15:47, pinokio pisze:
> W dniu 21.02.2016 o 15:43, LeoTar pisze:

>> Gadać to on sobie mógł. :-)
>>
>> Tylko jak to zrealizować gdy szyja chce kręcić głową a głowa nie wie jak
>> na te próby zareagować?

> Jak żona biega do kościoła, to przynajmniej ksiądz może być autorytetem
> dla kobiety, skoro mąż nie jest.

Jak totalnie sukienkowy, facet totalnie nieodpowiedzialny za przetrwanie
gatunku i nie mający żadnych doświadczeń z kobietami może jej coś
doradzić? On chciwie jej wysłuchuje i daje się jej manipulować gdyż
został zaprogramowany przez swoja matkę tak by był wobec kobiety uległy
i pozwalał się jej manipulować. Skrajnym obrazkiem tego uzależnienia
syna od matki jest "Maria, matka boska, królowa Polski". To
zadekretowany przez polski kościół katolicki syndrom skrajnego
uzależnienia mężczyzny od kobiety. Ksiądz więc mówi kobiecie to czego
ona od niego oczekuje o Prawdzie zapomniawszy.

LeoTar 




Data: Sun, 21 Feb 2016 20:29:29 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 19:11, XL pisze:
> W dniu niedziela, 21 lutego 2016 17:47:43 UTC+1 użytkownik pinokio napisał:
>> W dniu 21.02.2016 o 17:45, XL pisze:

>>> A tak naprawdę CO mówił? - znasz tłumaczeie i to przekłamane.
>>> Bo nie chodzi tu o niewolnictwo :->
>>> Poddanie kobiety mężowi ja rozumiem jako ufne oddanie się w opiekę. I tylko tak.

>> Oczywiście, niewolnictwo nie! Sztuka Szekspira "Poskromienie złośnicy" w
>> oryginale jest obrzydliwa, dopiero da się oglądać w interpretacji
>> Warlikowskiego ;-)

> Złośnica Szekspira nie jest reprezentatywna jako typowa kobieta. Więc o czym my tu...

Manipulujecie facetami wszystkie tylko każda na swój, znany tylko sobie
sposób. Wszystkie spuszczacie na facetów poczucie winy za swoje złe
samopoczucie wynikające z uprawiania w stadłach małżeńskiej prostytucji
a więc złośnica jest jak najbardziej reprezentatywna dla babskiego
plemienia żmijowego. A zaprzeczać moim stwierdzeniom to sobie możesz bo
"po owocach poznamy" kto ma rację. Tyle, że dla rodu ludzkiego będzie
już dawno po dzwonku kończącym zmarnowaną lekcję.

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 20:56:31 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 20:48, XL pisze:
> W dniu niedziela, 21 lutego 2016 20:30:09 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:
>> W dniu 2016-02-21 o 19:11, XL pisze:
>>> W dniu niedziela, 21 lutego 2016 17:47:43 UTC+1 użytkownik pinokio napisał:
>>>> W dniu 21.02.2016 o 17:45, XL pisze:

>>>>> A tak naprawdę CO mówił? - znasz tłumaczeie i to przekłamane.
>>>>> Bo nie chodzi tu o niewolnictwo :->
>>>>> Poddanie kobiety mężowi ja rozumiem jako ufne oddanie się w opiekę. I tylko tak.

>>>> Oczywiście, niewolnictwo nie! Sztuka Szekspira "Poskromienie złośnicy" w
>>>> oryginale jest obrzydliwa, dopiero da się oglądać w interpretacji
>>>> Warlikowskiego ;-)

>>> Złośnica Szekspira nie jest reprezentatywna jako typowa kobieta. Więc o czym my tu...

>> Manipulujecie facetami wszystkie tylko każda na swój, znany tylko sobie
>> sposób. Wszystkie spuszczacie na facetów poczucie winy za swoje złe
>> samopoczucie wynikające z uprawiania w stadłach małżeńskiej prostytucji

> LOL


>> a więc złośnica jest jak najbardziej reprezentatywna dla babskiego
>> plemienia żmijowego. A zaprzeczać moim stwierdzeniom to sobie możesz bo
>> "po owocach poznamy" kto ma rację. Tyle, że dla rodu ludzkiego będzie
>> już dawno po dzwonku kończącym zmarnowaną lekcję.

> Widzę, że jesteś naprawdę bardzo sfrustrowany - ale nie współczuję :-)

Może i jestem Twoja bezdenną głupotą i upartością. Bronisz swojej
sfałszowanej reduty niczym Wałęsa. I trudno jest i jemu i Tobie
zrozumieć, że nikt nie ma pretensji o przeszłość lecz o trwanie w fałszu
i zakłamaniu.

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 20:24:20 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 17:45, XL pisze:
> W dniu niedziela, 21 lutego 2016 15:30:52 UTC+1 użytkownik pinokio napisał:
>> W dniu 21.02.2016 o 14:59, LeoTar pisze:

>>> Ona byłą tak pewna dominacji kobiety wewnątrz rodziny, że nawet jej
>>> przez myśl nie przeszło by go używać. :-) Wystarczyło to, że czułą się
>>> bezkarnie dominująca.

>> No i właśnie, aby tego uniknąć św. Paweł nauczał już 2 tysiące lat temu:
>> "Żony bądźcie poddane mężowi"

> A tak naprawdę CO mówił? - znasz tłumaczeie i to przekłamane.
> Bo nie chodzi tu o niewolnictwo :->
> Poddanie kobiety mężowi ja rozumiem jako ufne oddanie się w opiekę. I tylko tak.

Ufne oddanie się w opiekę mężczyzny ale w taki sposób by ona decydowała
a on ponosił odpowiedzialność za te decyzje, które ona w imieniu swoim i
jego podjęła. Rzeczywiście, tylko żyć kobiecie i nie umierać. Co zresztą
widać po statystykach długości życia kobiet i mężczyzn: kobiety zyją
dłużej gdyż mają po prostu mniej stresujące życie.

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 21:02:30 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 20:46, XL pisze:
> W dniu niedziela, 21 lutego 2016 20:25:00 UTC+1 użytkownik LeoTar napisał:
>> W dniu 2016-02-21 o 17:45, XL pisze:
>>> W dniu niedziela, 21 lutego 2016 15:30:52 UTC+1 użytkownik pinokio napisał:
>>>> W dniu 21.02.2016 o 14:59, LeoTar pisze:

>>>>> Ona byłą tak pewna dominacji kobiety wewnątrz rodziny, że nawet jej
>>>>> przez myśl nie przeszło by go używać. :-) Wystarczyło to, że czułą się
>>>>> bezkarnie dominująca.

>>>> No i właśnie, aby tego uniknąć św. Paweł nauczał już 2 tysiące lat temu:
>>>> "Żony bądźcie poddane mężowi"

>>> A tak naprawdę CO mówił? - znasz tłumaczeie i to przekłamane.
>>> Bo nie chodzi tu o niewolnictwo :->
>>> Poddanie kobiety mężowi ja rozumiem jako ufne oddanie się w opiekę. I tylko tak.

>> Ufne oddanie się w opiekę mężczyzny ale w taki sposób by ona decydowała
>> a on ponosił odpowiedzialność za te decyzje, które ona w imieniu swoim i
>> jego podjęła.

> No współczuję ci.

Raczej powinnaś współczuć swojemu MŚK. Gdyby był mniejszym tchórzem to
potrafiłby się od Twojego zakłamania uwolnić. Ale widać jest ślepym i
głuchym na Twoja manipulację.

Mnie nie musisz współczuć. Ja ze swojej szansy skorzystałem i dzięki
temu stałem się wolnym człowiekiem. A Twój MŚK trwa w Twoim boa-uścisku.


>> Rzeczywiście, tylko żyć kobiecie i nie umierać. Co zresztą
>> widać po statystykach długości życia kobiet i mężczyzn: kobiety zyją
>> dłużej gdyż mają po prostu mniej stresujące życie.

> Wlicz w tę "wspaniałą" średnią czasy wojenne w Polsce, kiedy to mężczyźni ginęli i po wojnie
> było ich jak na lekarstwo, a dopiero potem tokuj :->

Tonąca brzytwy się chwyta. ;-)

LeoTar




Data: Sun, 21 Feb 2016 21:27:55 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 2016-02-21 o 21:07, pinokio pisze:
> W dniu 21.02.2016 o 21:02, LeoTar pisze:

>> Raczej powinnaś współczuć swojemu MŚK. Gdyby był mniejszym tchórzem to
>> potrafiłby się od Twojego zakłamania uwolnić. Ale widać jest ślepym i
>> głuchym na Twoja manipulację.
>>
>> Mnie nie musisz współczuć. Ja ze swojej szansy skorzystałem i dzięki
>> temu stałem się wolnym człowiekiem. A Twój MŚK trwa w Twoim boa-uścisku.

> Ja podejrzewam, że XL-ka mimo że jest niezależną kobietą, to nie
> dominuje w związku, po prostu dlatego że kocha męża.

Nie ma takiej opcji pinokio. Przez lata wypracowała jednak swoją bardzo
subtelną indywidualną technikę manipulowania i nie wierzę, że wycofała
się z jej używania całkowicie. Mogła ja nieco złagodzić ale nie
zrezygnowała całkowicie z jej stosowania. To są jej indywidualne
mechanizmy obronne, które zbudowała na bazie nieufności do mężczyzny i
braku zaufania we własne możliwości. Schemat uzależniania, który
ujawniłem i którym się posługuję, jest uniwersalny i działa we
WSZYSTKICH przypadkach bez jakichkolwiek odstępstw. A żadna kobieta nie
przyzna się do tego, że dominuje manipulując gdyż musiałaby zaufać
bezwarunkowo. Takie zaufanie w stosunku do drugiej osoby może mieć tylko
człowiek, który bezgranicznie ufa sobie a to nie jest możliwe jeżeli nie
stał się emocjonalnie i w doświadczeniu równy swemu Stwórcy.


> Gdyby pogardzała nim, to co innego.

Ona traktuje go z pobłażaniem (a może nawet z politowaniem) chociaż
nigdy tego nie okaże - jest zbyt sprytna i skryta.

LeoTar  

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego