Wałęsa jako przejaw zaczadzenia. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Wałęsa jako przejaw zaczadzenia.

Zima 2015/16
Data: Mon, 14 Mar 2016 09:52:32 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

Wszystko mi jedno, czy Lech Wałęsa to niezłomny bohater, który “obalił
komunę”, czy nędzny kapuś i tchórzliwy pajac na usługach SB.

Od 1980 r. po dziś mam go bowiem za średnio inteligentnego,
niedouczonego mędrka, który wyrósł ponad siebie. Społeczne procesy
uczyniły go twarzą “Solidarności”, prezydentem RP i widoczną postacią
mitu założycielskiego ustroju, stanowczo za długo panującego w Polsce.
Bardziej więc to mnie obchodzi, kiedy on się zmieni, niż ideologiczny
status tego zadufańca i bufona. To, czy Wałęsa to bohater, czy kapuś,
ani mnie ziębi, ani grzeje.

Sądzę bowiem, że historia nie zna po prostu bohaterów i po prostu
kapusiów, a przede wszystkim: nie od bohaterów lub kapusiów zależy jej
bieg oraz zmiany społeczne. Pojęcia te znajdują zastosowanie tylko w
repertuarze kategorii ideologicznych jej interpretacji. Różnych:
konserwatywnych lub postępowych, prawicowych albo lewicowych itp. Dzięki
nim m.in. historia ulega mistyfikacji i mityzacji. Z realnych,
sprzecznych i wykluczających się jej procesów i zjawisk zmienia się w
świat urojony.

Niestety we współczesnej Polsce niemal nie ma miejsca na rzetelną wiedzę
historyczną. Panoszą się w niej tylko mity rozmaitych ideologii. Przede
wszystkim: konserwatywne i prawicowe. I zaczadzają. Legitymizując
zarazem ustrój, powstały w wyniku transformacji po 1989 r.

To właśnie dzięki tym mitom stała się niemal powszechna i nabożna wiara,
że przed nią panowały w Polsce tylko demony zła i mrok zniewolenia. Po
niej zaś zaczął wyłaniać się raj narodowego solidaryzmu, wiodący do
błogostanu dobrobytu. A drogę doń podobno wywalczyła wspaniała
“Solidarność”, która (jak Piłsudski) na przystanku niepodległość
wysiadła z pociągu socjalizm, bo wszystko inne stało się mniej ważne lub
niepoważne. Zwłaszcza wcześniej zdobyte pracownicze prawa i przywileje,
więc ostała się ledwie ich karykatura.

Ponieważ jednak rzeczywistość wciąż jest siermiężna, pełna sprzeczności
i raju nie widać, szuka się powodów tego stanu rzeczy. Jednak nie w
realiach społeczno-ekonomicznych. Ani w tym, że wszystkie rządzące po
transformacji partie (łącznie z PiS) miały tylko jeden program:
pilnowanie interesów napływowego i rodzimego kapitału oraz
podporządkowania mu ludzi pracy. Gdzie indziej: w sferze mitologii.

I właśnie w tej sferze rozgrywa się medialny bełkot ostatnich tygodni
wokół Lecha Wałęsy jako figuranta ideologicznego.

Pretekstem doń stało się “nagłe” odkrycie w domu Czesława Kiszczaka
nieznanych dokumentów na temat jego agenturalnej przeszłości z lat 70.
przez prokuratorów z IPN. “Nagłe”, bo zaledwie w parę miesięcy po
objęciu władzy przez PiS, który zawsze uważał, że jest on odpowiedzialny
za nieprawidłowości transformacji.

I – wedle tej partii – nic w tym dziwnego. Wszak długo i cierpliwie był
przygotowywany przez demony z PRL do odegrania roli swoistego zwornika
“układu”, jaki przejął władzę w Polsce po 1989 r., uniemożliwił
ziszczenie się solidarystycznego raju, a zaledwie powstanie potworka III
RP. Ten zaś – z kolei – był umacniany przez kolejne partie rządzące,
zwłaszcza przez ostanie, ośmioletnie rządy PO.

Nie dziwota więc, że natychmiast krzyk podnieśli polityczni współtwórcy
III RP. Ale znowu: nie na gruncie realiów, lecz zaledwie mitologii, więc
także w sferze ideologicznego zaczadzenia. Zaprotestowali tedy przeciw
kwestionowaniu roli Wałęsy w zwycięstwie “Solidarności” i jego
bohaterstwa. Współpracę zaś w latach 70. z SB uznali za nic nie znaczący
epizod. A tworzenie przezeń postkomunistyczno- solidarnościowego
“układu”, jako faktycznego podmiotu władzy po 1989 r., za wytwór chorej
teorii spiskowej.

Niestety: zaczadzenie to dotyczy także lewicy. Zwłaszcza oficjalnej, tej
spod znaku SLD. Jej – okazuje się – również nie obchodzi realna
historia. Bez reszty podporządkowała swe myślenie panującym, prawicowym
mitom postsolidarnościowym i bełkoce o bohaterstwie Wałęsy. Tak jak PO.
Ale to w Polsce nic niezwykłego i nowego. Zawsze tak było. Już dawno,
dawno temu wiedział o tym Stanisław Brzozowski, gdy pisał:

“Nawet ci, którzy pozbyli się historii świętej nad Jordanem, znają ją i
tworzą nieustannie nad Wisłą i Niemnem. Polska nie przestaje być jakimś
odrębnym, zamkniętym w sobie światem, unoszącym się ponad twardą
rzeczywistością przyrody i dziejów. Jesteśmy mniej lub więcej, w tej lub
innej formie zmistyfikowani wszyscy, gdy chodzi o Polskę i jej sprawy.
Twarda i jasna samowiedza polskiej rzeczywistości, samowiedza jednolita,
nie mierząca dwoma różnymi miary własnego narodu i reszty świata, jest
wciąż raczej postulatem niż stanem urzeczywistnionym”.

Tak widać jednak musi być w naszym peryferyjnym (względem rozwiniętego
świata) skansenie narodowym. Wszystko więc mi jedno, czy Lech Wałęsa to
niezłomny bohater, który “obalił komunę”, czy nędzny kapuś i tchórzliwy
pajac na usługach SB. Nawet mi na myśl nie przychodzi, by rozpatrywać go
w tych kategoriach.

Jego zaś mit to zaledwie prymitywna personifikacja polskiej
transformacji. I to zarówno w wersji pozytywnej (apologetyki), jak i
negatywnej (obrazu Wałęsy jako demona-demiurga). Stanowi bowiem
szkodliwą politycznie i poznawczo mistyfikację, gdyż przysłania
ideologicznym czadem rzeczywiste czynniki sprawcze, siły społeczne, ich
interesy i złożoną grę, w której Wałęsa był i pozostał napompowanym
figurantem.

Już niech on lepiej pojedzie sobie na ryby, sączy piwo w cieniu, i
długo, długo nie wraca. Będzie wtedy po prostu bardzo ludzki. Ale nikt
nie będzie się wtedy nawet zżymał, że nic nie rozumie z historii, w
której uczestniczył.


LeoTar




Data: Mon, 14 Mar 2016 11:05:07 +0100
Nadawca: CookieM <tomek@do.not.spam>
Odpowiedź-Do: tomek@do.not.spam
Firma/Organizacja: Telekomunikacja Polska
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 14.03.2016 o 09:52, LeoTar pisze:
[...]


W latach 70. na Zachodzie do władzy dochodziły już pieski kanapowe
kapitalistów do władzy, a w latach 80. rozpoczęło się grillowanie bloku
komunistycznego przez ekipę Reagana, m.in. przez finansowe i logistyczne
wspieranie „Solidarności”. Władza wiedziała, że nie ma szans na
przetrwanie i trzeba się przygotować na „nowe czasy” (doskonale pokazał
to Stanisław Bareja w serialu „Zmiennicy”). Swój udział w nowej
rzeczywistości chciał mieć także Kościół, dlatego poświęcono
niewygodnego, za bardzo lewicującego księdza Popiełuszkę. W ogóle
narracja lewicowa była od samego początku niszczona i piętnowana,
ostatnie niedobitki tejże zniszczono wraz z ludźmi je reprezentującymi
podczas niesławnej „wojny na górze” na przełomie lat 80. i 90.
Społeczeństwo przerażone wyżynaniem się „solidaruchów” i ich
bezpardonową walką o stołki, poparło post-komunistyczną lewicę w ’93 a
człowiek „znikąd” X – Stan Tymiński niemalże nie został pierwszym
prezydentem „wolnej” Polski. Polskę nazwano pysznie III Rzecząpospolitą,
pomijając niepamięcią i wzgardą okres powojenny. Nomenklatura nazewnicza
jest oczywiście jasna: liczą się tylko okresy, kiedy Polacy byli „wolnoć
Tomku w swoim domku”: w tak zwanej I Rzeczypospolitej jakiekolwiek prawa
miało ok. 10% ludności wywodzącej się z szlachty a w tzw. II RP – ludzie
zamożni. Wynika z tego, że prawa obywatelskie przysługują w tym kraju
tylko „ustawionym” społecznie i ekonomicznie i nic się tutaj od wieków
nie zmieniło. Pozostałym, niczym kość do oblizania, oferuje się mity a
ludziom je propagującym: Sienkiewiczowi, Konopnickiej i ich naśladowcom,
buduje się pomniki i funduje dworki. Ludzie mówiący prawdę są niszczeni.




Data: Wed, 16 Mar 2016 10:48:18 +0100
Nadawca: Lord Donald <ldonald@sejm.pl>
Firma/Organizacja: Aioe.org NNTP Server
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 15.03.2016 o 13:44, Pajdak pisze:
> Użytkownik "LeoTar" <LeoTar@yahoo.com> napisał w wiadomości
> news:nc5u4v$h4p$1@portraits.wsisiz.edu.pl...

>> Wszystko mi jedno, czy Lech Wałęsa to niezłomny bohater, który “obalił
>> komunę”, czy nędzny kapuś i tchórzliwy pajac na usługach SB.

> Ty robaczku wspólnie z Kaczyńskimi obalałeś komunę i to tobie należą się
> profity, tak?
> --
> Lepudruk

Problem z wami że wy od 30 lat nadal jesteście na poziomie obalania
komuny. Nadal POsrańcy wam wmawiają że trzeba obalać komunę, a obok
rządząc okradają i dewastują nasz kraj. Wy w amoku obalania komuny,
której już dawno nie ma nie dostrzegacie prawdy, że teraz to już nie
trzeba obalać komuny ale należy obalić POsrańców aby ratować kraj od ich
mafijnych rządów.




Data: Thu, 17 Mar 2016 15:54:31 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-17 o 14:51, Pajdak pisze:
> Użytkownik "Lord Donald" <ldonald@sejm.pl> napisał w wiadomości
> news:ncdnrc$1uep$1@gioia.aioe.org...
>> W dniu 16.03.2016 o 17:28, Pajdak pisze:

>>> Twoja komuna już nie wróci. Możesz co najwyżej na dobranoc całować swoją
>>> legitymacje partyjną i modlić się do popiersia Lenina. Tyle twego
>>> robaczku.

>> Wy wyznawcy POsrańców na wszystko macie jedną odpowiedź. Wasi wodzowie
>> wam tak nasrali do łba, że od lat tylko to samo wyznajecie jedną
>> retorykę, kto kwestionuje kwik POsrańców do koryta to komuch. Ciągle
>> wydaje wam się, że walczycie z komuną dając się robić w ciula swoim
>> partyjnym panom, wtedy kiedy oni sprzedają kraj i trzymają was w nędzy
>> tłumacząc to wam tym że tak musi być bo nadal walczycie z komuną.

> Nie wróci twoja komuna, ryczysz i chlipiesz daremnie. Jedyne co ci
> pozostało to szczere wznanie grzechów przed sukienkowym. Może trafisz do
> komuszego raju.

Komuna nie wróci na pewno ale ta forma kapitalizmu, którą zaserwowano
nam w Polsce też nie przetrwa. Nie przetrwa też demokracja parlamentarna
z kapitalizmem jako systemem własności, gdyż są to twory służące
niewolniczemu wyzyskowi człowieka przez człowieka.

LeoTar 




Data: Fri, 18 Mar 2016 06:00:34 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-18 o 02:22, stevep pisze:
> W dniu .03.2016 o 15:54 LeoTar <LeoTar@yahoo.com> pisze:
>> W dniu 2016-03-17 o 14:51, Pajdak pisze:
>>> Użytkownik "Lord Donald" <ldonald@sejm.pl> napisał w wiadomości
>>> news:ncdnrc$1uep$1@gioia.aioe.org...
>>>> W dniu 16.03.2016 o 17:28, Pajdak pisze:

>>>>> Twoja komuna już nie wróci. Możesz co najwyżej na dobranoc
>>>>> całować swoją legitymacje partyjną i modlić się do popiersia
>>>>> Lenina. Tyle twego robaczku.

>>>> Wy wyznawcy POsrańców na wszystko macie jedną odpowiedź. Wasi
>>>> wodzowie wam tak nasrali do łba, że od lat tylko to samo
>>>> wyznajecie jedną retorykę, kto kwestionuje kwik POsrańców do
>>>> koryta to komuch. Ciągle wydaje wam się, że walczycie z komuną
>>>> dając się robić w ciula swoim partyjnym panom, wtedy kiedy oni
>>>> sprzedają kraj i trzymają was w nędzy tłumacząc to wam tym że
>>>> tak musi być bo nadal walczycie z komuną.

>>> Nie wróci twoja komuna, ryczysz i chlipiesz daremnie. Jedyne co
>>> ci pozostało to szczere wznanie grzechów przed sukienkowym. Może
>>> trafisz do komuszego raju.

>> Komuna nie wróci na pewno ale ta forma kapitalizmu, którą
>> zaserwowano nam w Polsce też nie przetrwa. Nie przetrwa też
>> demokracja parlamentarna z kapitalizmem jako systemem własności,
>> gdyż są to twory służące niewolniczemu wyzyskowi człowieka przez
>> człowieka.

> Komuna w najczystszej formie wyłazi z ciebie jak słoma z butów.

Jestem utopistą a nie komunistą. Kiepsko o Tobie świadczy niezdolność do
odróżnienia tych jakże różnych organizmów społecznych.

LeoTar  




Data: Sat, 19 Mar 2016 11:55:44 +0100
Nadawca: LeoTar <LeoTar@yahoo.com>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.polityka

W dniu 2016-03-19 o 00:50, stevep pisze:
> W dniu .03.2016 o 06:00 LeoTar <LeoTar@yahoo.com> pisze:
>> W dniu 2016-03-18 o 02:22, stevep pisze:
>>> W dniu .03.2016 o 15:54 LeoTar <LeoTar@yahoo.com> pisze:
>>>> W dniu 2016-03-17 o 14:51, Pajdak pisze:
>>>>> Użytkownik "Lord Donald" <ldonald@sejm.pl> napisał w wiadomości
>>>>> news:ncdnrc$1uep$1@gioia.aioe.org...

>>>>>> Wy wyznawcy POsrańców na wszystko macie jedną odpowiedź. Wasi
>>>>>> wodzowie wam tak nasrali do łba, że od lat tylko to samo
>>>>>> wyznajecie jedną retorykę, kto kwestionuje kwik POsrańców do
>>>>>> koryta to komuch. Ciągle wydaje wam się, że walczycie z komuną
>>>>>> dając się robić w ciula swoim partyjnym panom, wtedy kiedy oni
>>>>>> sprzedają kraj i trzymają was w nędzy tłumacząc to wam tym że
>>>>>> tak musi być bo nadal walczycie z komuną.

>>>>> Nie wróci twoja komuna, ryczysz i chlipiesz daremnie. Jedyne co
>>>>> ci pozostało to szczere wznanie grzechów przed sukienkowym. Może
>>>>> trafisz do komuszego raju.

>>>> Komuna nie wróci na pewno ale ta forma kapitalizmu, którą
>>>> zaserwowano nam w Polsce też nie przetrwa. Nie przetrwa też
>>>> demokracja parlamentarna z kapitalizmem jako systemem własności,
>>>> gdyż są to twory służące niewolniczemu wyzyskowi człowieka przez
>>>> człowieka.

>>> Komuna w najczystszej formie wyłazi z ciebie jak słoma z butów.

>> Jestem utopistą a nie komunistą. Kiepsko o Tobie świadczy niezdolność
>> do odróżnienia tych jakże różnych organizmów społecznych.

> Hmmm, komuna to komuna bez względu na niuanse.

Jesteś niedouczony więc byśmy mogli rozmawiać ja wskażę Ci zasadnicze
różnice między obydwoma organizacjami społecznymi oraz to co jest dla
nich wspólne. Bo, nie ukrywam, są również elementy wspólne.

Zacznę jednak od tego co je różni w bardzo istotny sposób.

1. Komunizm - hierarchiczność,
    Utopia - równość bez żadnych wyjątków czyli brak hierarchii.

2. Komunizm - funkcjonujący brak poczucia własnej wartości,
    Utopia - głęboko osadzone poczucie własnej wartości dzięki
                rozwiązaniu problemu kompleksu Edypa/Elektry.

3. Komunizm - nierozwiązany problem przyczyn przestępczości,
    Utopia - wyeliminowany problem przestępczości.

4. Komunizm - nietrwała rodzina,
    Utopia - Bezwzględnie trwała rodzina jako podstawa zdrowego
                społeczeństwa.

5. Komunizm - nadal występuje przemoc jako czynnik dominacji i rozwoju,
    Utopia - wyeliminowana przemoc jako czynnik rozwoju.

6. Komunizm - wymuszona współpraca (podobnie jak w kapitalizmie),
    Utopia - dobrowolna współpraca dla dobra jednostki oraz wspólnoty.

7. Komunizm - rywalizacja jako motor rozwoju (podobnie kapitalizmowi),
    Utopia - brak rywalizacji, potrzeby zaspokajane bez wysiłku i nadmiaru.

8. Komunizm - potrzeba funkcjonowania polityki oraz przywódcy (stada),
    Utopia - brak polityki i brak jednego przywódcy, samoorganizacja w
                zależności od potrzeb (samo-organizujący się chaos).

9. Komunizm - religia państwowa,
    Utopia - brak religii, racjonalizm, wspólna myśl i system wartości.

To by było tyle na początek. Inne cechy są kompilacjami tych wskazanych.

Jedynym podobieństwem miedzy komunizmem a utopią jest wspólnota
kapitału, bogactw naturalnych, środków produkcji z wyłączeniem tego co
jest człowiekowi potrzebne do życia i funkcjonowania w społeczeństwie.

By Utopię zbudować należy jednak tak prowadzić proces wychowawczy
jednostki (dziecka) by nie zostało ono pozbawione poczucia własnej
wartości. Tymi, którzy dokonują tego "dzieła" zniszczenia są rodzice
wychowujący dziecko według obowiązującego nadal zakazowego modelu
wychowawczego; Zakazowego w sferze przygotowania dziecka do życia w
rodzinie, czyli w sferze seksualnej, która jest podstawową dziedziną dla
zachowania gatunku (świadomości gatunku) - wszystkie inne nasze
aktywności mają charakter służebny wobec tej jednej. Zakaz w sferze
seksualnej to poniżanie dziecka (przemoc) przez tego, który jest dla
dziecka najwyższym autorytetem przez to, że daje jeść i zabezpiecza
fizycznie. Dlatego też tak trudno jest dorosłemu już dziecku uwolnić się
od sposobu działania i myślenia do którego zostało wdrożone przez
rodziców. Rodzicielski autorytet jest bardzo trudny do przełamania.

By więc zbudować Utopię, społeczność ludzi wolnych i równych a zarazem
nie stosujących przemocy i dobrowolnie współpracujących trzeba
wyeliminować ZAKAZ jako element wychowania przy czym nie jest to zwykły
zakaz lecz zakaz dotyczący wychowani seksualnego dziecka.

Jak wiadomo z obserwacji świata ludzi i zwierząt uczymy się obserwując,
naśladując i doświadczając bezpiecznie z naszymi rodzicami.
Najważniejsze jest pierwsze doświadczenie, gdyż jest zarówno wzorem na
przyszłość (na całe życie) jak i źródłem pewności siebie (zaufania we
własne siły, poczucie własnej wartości) gdy może stać się źródłem wiary
we własne siły jeżeli zostało odebrane od autorytetu lub źródłem
niepewności jeżeli dostarczyciel doświadczenia nie był pewnym źródłem.
Dotyczy to w szczególności pierwszego doświadczenia seksualnego czyli
inicjacji seksualnej, tego najważniejszego z punktu widzenia trwania
gatunku a więc i Świadomości gatunku. Dlatego właśnie inicjacja
seksualna dziecka powinna dokonać się w trójkącie Ojciec-Dziecko-Matka.
Poza aspektem edukacyjnym akt inicjacji seksualnej dokonany w taki
sposób jest aktem emocjonalnego zrównania się Dziecka z Rodzicem
(Stwórcą i Bogiem Dziecka), dziecko staje się bratem/siostrą swego
rodzica. W taki sposób wyrasta trzeci element sławetnego zawołania
rewolucjonistów: Wolność, Równość i Braterstwo/Siostrzeństwo.

Tylko tak wychowane dzieci są w stanie zbudować organizm utopijny,
organizację be organizacji, która będzie mieć cechy pozytywne z których
niektóre tylko wymieniłem powyżej.

LeoTar  

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego