Wielkie szczęście w minirozmiarze. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Wielkie szczęście w minirozmiarze.

Lato
Data: Sun, 7 Aug 2016 17:12:17 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

FEniks pisze:

> A konkretnie 53cm/3200g, ale z tendencją wzrostową. Syn. Urodzony
> 31.07.2016. :)
>
> Ewa

Gratulacje Ewo!

A czy będzie miał oboje rodziców czy tylko mamę? ;-)

LeoTar




Data: Sun, 7 Aug 2016 19:04:58 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ghost pisze:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:no7j4n$l2g$1@node1.news.atman.pl...
>> FEniks pisze:

>>> A konkretnie 53cm/3200g, ale z tendencją wzrostową. Syn. Urodzony
>>> 31.07.2016. :)
>>>
>>> Ewa

>> Gratulacje Ewo!
>>
>> A czy będzie miał oboje rodziców czy tylko mamę? ;-)

> Pewnie chciałbyś go już zacząć "edukować", zboku?


A co, żal Ci cieciu z malowanym nosem?

LeoTar




Data: Sun, 7 Aug 2016 21:54:57 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 7 sierpnia 2016 19:28:38 UTC+2 użytkownik pinokio napisał:

>> Chrzest i wychowanie w wierze jest drogą do wolności

> Zależy, jak zdefiniujemy tę wolność, bo jeżelijako stopień swobody wyborów,
> to glob może mieć rację, że go zawęża zniechęcając do decyzji niestandardowych.
> Jeżeli ktoś chce wychować po prostu sprawnego obywatela Jana Kowalskiego z klasy
> średniej - to wychowanie katolickie jest całkiem dobry wyborem. Jeżeli genialne
> "dziecko indygo" którego życie i ambitna twórczość ma mu dać aktywną funkcję
> społeczno-sterowniczą... to w pewnych warunkach może być to przeszkoda. Wszystko
> zależy od tego, jak sobie wyobrażamy dalszy los potomka.


Aleś się nagadał, że ho, ho. I dalej nic nie wiadomo.;-)

LeoTar




Data: Mon, 8 Aug 2016 08:11:44 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 7 sierpnia 2016 21:55:06 UTC+2 użytkownik LeoTarnapisał:
>> Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu niedziela, 7 sierpnia 2016 19:28:38 UTC+2 użytkownik pinokio napisał:

>>>> Chrzest i wychowanie w wierze jest drogą do wolności

>>> Zależy, jak zdefiniujemy tę wolność, bo jeżeli jako stopień swobody wyborów,
>>> to glob może mieć rację, że go zawęża zniechęcając do decyzji niestandardowych.
>>> Jeżeli ktoś chce wychować po prostu sprawnego obywatela Jana Kowalskiego z klasy
>>> średniej - to wychowanie katolickie jest całkiem dobry wyborem. Jeżeli genialne
>>> "dziecko indygo" którego życie i ambitna twórczość ma mu dać aktywną funkcję
>>> społeczno-sterowniczą... to w pewnych warunkach może być to przeszkoda. Wszystko
>>> zależy od tego, jak sobie wyobrażamy dalszy los potomka.

>> Aleś się nagadał, że ho, ho. I dalej nic nie wiadomo. ;-)

> No wiadomo, tylko że się skupiasz na nieistotnych kawałkach, które pochodzą
> od ojca i matki i w sumie nie wiemy, co z tym zrobić. Istotny jestten trzeci,
> który podlega karmie i odrodzeniom.


To znaczy...? Badz wreszcie facet i zdobądz się na odwagę powiedzenia
konkretnie o co chodzi. Chcesz utrzymywać wszystkich w napięciu i w
przekonaniu, że niesiesz jakąś wielką tajemnicę, której my, śiudry, nie
jesteśmy godni usłyszeć by ją poznać. Masz się za coś lepszego od całej
reszty Jakubie. Kompleksy masz bracie. A feee...

LeoTar




Data: Mon, 8 Aug 2016 11:40:33 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu poniedziałek, 8 sierpnia 2016 08:11:54 UTC+2 użytkownik LeoTar napisał:

>> To znaczy...? Badz wreszcie facet i zdobądz się na odwagę powiedzenia
>> konkretnie o co chodzi. Chcesz utrzymywać wszystkich w napięciu i w
>> przekonaniu, że niesiesz jakąś wielką tajemnicę, której my, śiudry, nie
>> jesteśmy godni usłyszeć by ją poznać. Mazs się za coś lepszego od całej
>> reszty Jakubie. Kompleksy masz bracie. A feee...

> E jakie tam siudry. To czy chrzcić czy nie chrzcić, nie ma nic wspólnego z tym,
> gdzie się urodziłeś, raczej z wyborem indywidualnym drogi rozwoju.
> Jak uważacie rodzice, że dziecko ma zalążki na dobrego wajsię, to chrzcić,
> obrzezać, czy co tam wasza religia wymaga. Jeżeli na geniuszanaukowego,
> literackiego (poza gettem religijnym) lub sternika niwy państwowej, to zostawić
> te inicjacje dziecku na później, do samodzielnej decyzji jak dorośnie.
>
> Chrzest nakładając filtry zabezpieczeń na informacje przychodzące z płaszczyzny
> astralnej utrudnia otwieranie czakramów i zapuszczanie żurawia do "kosmicznej
> ściągi" - tzw. kroniki akaszy, dzięki czemu można niezbyt dużym wysiłkiem
> znaleźć niewiarygodnie jebutne xD pomysły, z którymi w przeciwnym wypadku trzeba
> się nieporównanie namęczyć, aby na nie wpaść. Oczywiście taka błyskotliwość
> nie ma większej przydatności w życiu klasy średniej, które wymaga raczej
> skrupulatności, mozołu i zapobiegliwości, gdzie 99% to praca, a tylko 1% to
> talent. Natomiast tam, gdzie wchodzą funkcje społeczno-sterownice, ktoś kto ma
> trudności odnośnie wizjonerstwa, ma mocno pod górkę.
>
> Po prostu trzeba wybrać, czy dziecko ma być w przyszłości mocarzem, czy jego
> najlepszą drogą jest żyć w zapewnionym przez innychwarunkach bezpieczeństwa.
> Jedno z drugim ma silną korelację negatywną.


Znasz przysłowie, że: "każdy jest kowalem swojego losu" ?
A co jest potrzebne do realizacji tego powiedzenia? Dla mnie jest
oczywistym, że by je zrealizować trzeba ufać we własne siły, nie oglądać
się na innych i na tym poczuciu własnej wartości, a nie nagrzbietach
innych ludzi, budować swoje bezpieczeństwo.

Każde dziecko jest mocarzem dopóty, dopóki rodzice tej jego mocy nie
ograniczą zakazami lub go jej całkowicie nie pozbawią, gdyż wtedy dla
dziecka oznacza to śmierć duchową (a często i fizyczną).

LeoTar




Data: Mon, 8 Aug 2016 11:54:07 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Ghost pisze:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:no97r8$fht$1@node2.news.atman.pl...

>> To znaczy...? Badz wreszcie facet i zdobądz się na odwagę powiedzenia
>> konkretnie o co chodzi. Chcesz utrzymywać wszystkich w napięciu i w
>> przekonaniu, że niesiesz jakąś wielką tajemnicę, której my, śiudry,
>> nie jesteśmy godni usłyszeć by ją poznasz. Mas się za coś lepszego od
>> całej reszty Jakubie. Kompleksy masz bracie. A feee...

> To coś jak ty, próbujesz dookoła tłumaczyć, że kazirodcza pedofilia jest
> lekiem na zło spotykające dzieci, ale gdy wprost zażądać potwierdzenia
> unikasz jasnych stwierdzeń.
>
> cmok


Jak ktoś jest zakuta pała, a w dodatku nie potrafi czytać tego co jest
mu wprost napisane, to nie dziwota, że błąka się wokół istoty rzeczy
niczym ślepiec. Przestań ulegać zakazom, które Ci narzucili nieświadomie
Twoi rodzice a zrozumiesz istotę mojego rozwiązania.

LeoTar




Data: Mon, 8 Aug 2016 14:23:55 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu poniedziałek, 8 sierpnia 2016 11:40:43 UTC+2 użytkownik LeoTar
> napisał:

>> A co jest potrzebne do realizacji tego powiedzenia? Dla mnie jest
>> oczywistym, że by je zrealizować trzeba ufać we własne siły, nie
>> oglądać się na innych i na tym poczuciu własnej wartości, a nie na
>> grzbietach innych ludzi, budować swoje bezpieczeństwo.

> Niektórzy ludzie nie są zdolni czegoś takiego przeżyć. Dlatego też są
> te wszystkie ceremonie, które mają na celu filtrować informacje, tak
> aby środowisko było bardziej przyjazne użytkownikowi. Ale z drugiej
> strony ograniczają je do form. Ilu współczesnych użytkowników MS
> Windows potrafi wydać komputerowi polecenia command-line? To jest
> dobra analogia, bo podkreśla przepaść, jaka utworzyła się pomiędzy
> end-userami i adminami. Okienka dużo ułatwiają kosztem utrudnienia
> innych rzeczy.


I przy byle okazji taki end-user leci do admina bo nie ma podstaw i nie
potrafi sobie poradzić z czymś nietypowym. Powstaje nowa klasa
uzależnionych już nie tylko od komputerów ale także od bogów-adminów.
Taka nowa forma niewolnictwa wynikająca z braku solidnych podstaw,
zdrowego korzenia wiedzy o komputerach i sieci. A co zrobisz w sytuacji,
gdy admin zechce nieuczciwie wykorzystać swoje możliwości manipulacji
zasobami użytkownika?


>> Każde dziecko jest mocarzem dopóty, dopóki rodzice tej jego mocy
>> nie ograniczą zakazami lub go jej całkowicie nie pozbawią, gdyż
>> wtedy dla dziecka oznacza to śmierć duchową (a często i fizyczną).

> Ależ ja się z tym zgadza, ale nie z twoją implementacją dotyczącą
> inicjacji seksualnej. Dziecko naturalnie szuka jej w grupie
> rówieśniczej - rodzice są od mądrych rad w tej kwestii, a nie od
> dostarczania samej przyjemności.


O konsekwencjach "poszukiwań" w grupach rówieśniczych nie muszę Ci chyba
pisać, chyba, że jesteś na tyle nieuczciwy, że będziesz zaprzeczał
oczywistości jaką jest powstawaniu patologii w takich grupach. Wszystkie
te poszukiwania te polegają w większości na łamaniu zakazów a więc
młodzież, która nie wyniosła z domów rodzinnych solidnej wiedzy o
człowieku, sama zbliża się do rejonu, o którym ja piszę. Ale bez zgody i
świadomego podejścia rodziców/opiekunów sama nie jestw stanie rozwiązać
problemu.

Poza tym jaki sens mają poszukiwania gdy młody człowiek zdążył się już
zdeprawować poszukując? On ma wynieść tę wiedzę - której poszukuje - z
domu rodzinnego wówczas, gdy chce wkroczyć w dorosłe życie. Ma wkroczyć
jako osobnik gotowy do harmonijnego i odpowiedzialnego współdziałania ze
wspólnotą, w której żyje. A skoro tego nie potrafi ukształtowany przez
obowiązujący system wychowawczy to znaczy, że ten system jest do bani i
należy go wymienić. Należy go zastąpić taką "technologią wychowawczą",
która zapewni, że młody człowiek zakładający rodzinę będzie wierzył we
własne siły, będzie odpowiedzialny za decyzje, które przyjdzie mu
podejmować i będzie to czynił w sposób zharmonizowanyz interesami
innych ludzi.

Czy masz jakąś propozycję lepszą i spójniejszą od mojej, czy też tylko
nie chcesz się zgodzić z moją tylko dlatego, że nie wyszła z Twojej
głowy? A może wydaje Ci się niedobra dlatego, że jest sprzeczna z
obowiązującą, zakazową tradycją, w której sam zostałeś wychowany? Jeżeli
odrzucasz moją propozycję tylko dlatego, że to ja a nie Tyją wymyśliłeś
to znaczy, że masz kompleks, który polega na tym, że Ty musisz być
zawsze najlepszy. W ten sposób kompensujesz sobie... brak poczucia
własnej wartości, czyli kompleks Edypa, wyniesiony z Twego domu rodzinnego.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego