Wszyscy powinni osiągnąć Absolut. - Rok 2016

Przejdź do treści

Menu główne:

Wszyscy powinni osiągnąć Absolut.

Jesień
Data: Sat, 24 Sep 2016 14:45:22 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.filozofia

Rok 1994 był dla mnie rokiem wielkich wzlotów i upadków. Moja 17-letnia
córka nieśmiało ale odważnie prosiła mnie w swoim krótkim liściku o to,
że marzy o tym iż zanim założy własną rodzinę chciałaby przeżyć
SZCZĘŚCIE RODZINNE. Nie od razu zdałem sobie sprawę z tego na co wskazała
mi w tym liście chociaż z biegiem czasu uzmysłowiłem sobie że wskazywała
mi na dysfunkcjonalność w naszej rodzinie, i miała do mnie tak wielkie
zaufanie, że odważyła się powiedzieć mi o tym. Taka jej reakcja możliwą
była dzięki temu, że wcześniej to ja zaufałem dzieciom bezgranicznie i
bezwarunkowo. I chociaż moje zaufanie zostało po trosze wymuszone przez
warunki, w których znajdowaliśmy się, to jednak moja otwartość na
wsłuchiwanie się w głos dziecka została nagrodzona: córka postawiła
przede mną zadanie rozwiązania zagadki i znalezienia przyczyny braku
wolności, zaufania i szacunku w naszej rodzinie. Równocześnie dyskretnie, 
aczkolwiek nieświadomie, swoim zachowaniem dała mi wskazówkę
w jakim obszarze życia rodziny i wychowywania dzieci powinienem szukać
rozwiązania. Okazane przeze mnie dzieciom bezwarunkowe zaufanie i
szacunek zaowocowało stworzeniem enklawy absolutnej wolności i
partnerskich relacji między mną a dziećmi. W enklawie tej nie było pana
- nie byo też niewolników. Niestety w tym nieuświadamianym eksperymencie
nie brała udziału moja żona (byłem wówczas sam z córką i młodszym synem
w USA, gdzie dzieci uczyły się), która w tym czasie prowadziła
rehabilitację naszego starszego syna w Polsce. Gdy dołączyła do nas
zauważyła, że rodzina, w której ona dotychczas dominowała, i którą
rządziła manipulując, wygląda inaczej. Przeraziło ją to, że musiałaby
zrezygnować z centralnej roli, którą dotychczas zajmowała, i stać się
równą wśród równych. Zorientowała się, że inicjatorami tego eksperymentu
rodzinnego byliśmy ja i córka, więc dla zachowania dotychczasowego
układu rodzinnego postanowiła nas skłócić, co przyszło jej stosunkowo
łatwo, gdyż nić porozumienia między mną a córką była jeszcze wątła a ja
nie byłem wówczas jeszcze świadomym dominującej roli, którą żona
faktycznie pełniła dotychczas w naszej rodzinie i nie zdawałem sobie
sprawy z jej polityki. Gdy żona wróciła z dziećmi do Polski natychmiast
przerwała mi przede wszystkim wszelką komunikację z dziećmi a następnie
rozbiła rodzinę wyrzucając mnie z domu gdy przyjechałem do Polski.

To tyle tytułem wstępu aby naświetlić nieco tło mojej aktywności
społecznej, której celem jest zbudowanie społeczeństwa ludzi wolnych,
równych i solidarnych. Do tego by takie społeczeństwo zbudować potrzebne
są jednak zaufanie we własne siły i szacunek dla samego siebie - by nie
budować własnej pozycji na cudzym grzbiecie - oraz to samo w stosunku do
każdego innego człowieka. I wszyscy muszą funkcjonować dokładnie w
oparciu o te same zasady: zaufanie i szacunek to podstawy społeczeństwa
egalitarnego. Jak jednak spowodować, by wszyscy ludzie respektowali i
stosowali się do tych wspólnych wartości, których konsekwencje są tak
dalekosiężne, że oznaczają praktycznie powstanie nowego gatunku
Człowieka, który wyeliminuje z arsenału swoich zachowań przemoc i
dążenie do dominacji. Dążenie do dominacji jest bowiem skutkiem braku
zaufania; człowiek, który nie ufa obawia się by go nie skrzywdzono, by
nie skrzywdzono jego wewnętrznego dziecka, i dąży do zapewnienia sobie
bezpieczeństwa przez zdominowanie i podporządkowanie sobie innych po to
by nie ufając czuł się bezpiecznym. Ale jego marzenie jest złudnym gdyż
wszyscy inni odczuwają dokładnie to samo i każdy chce sobie zapewnić
poczucie bezpieczeństwa, a jedyna droga, którą mu się wskazuje, prowadzi
przez podporządkowanie sobie innych, czyli przez sprawowanie władzy.
Totalna walka o dominację z powodu braku zaufania i szacunku dla siebie
i dla innych ludzi. Zatem jak stworzyć Nowego Człowieka, który będzie
spełniał kryterium szacunku i zaufania?

Może to zabrzmieć jak przechwalanie się ale mnie udało się odnalezć
Drogę prowadzącą do stworzenia Nowego Człowieka, który zbuduje Nowy
Świat, świat wolny od woli dominacji i podporządkowywania sobie innych.
Bo świat wolny od dążenia do dominacji nad drugim człowiekiem to świat
wolny od przemocy. Nasz świat jest światem pełnym rywalizacji, walki o
bycie lepszym, o dominację nad drugim człowiekiem, a więc by odnalezć
Drogę do wyzwolenia trzeba wpierw odnalezć przyczynę, która powoduje, że
w miarę jak dorastamy jesteśmy coraz bardziej wdrażani do rywalizacji i
walki o władzę, pozycję społeczną, bogactwo i inne całkowicie ulotne i
błahe dobra od których się uzależniamy. Co sprawia, że w miarę jak
dorastamy coraz bardziej stajemy się niewolnikami dóbr materialnych i
zapominamy o duchu solidarności oraz wolności? Otóż przyczyna jest
bardzo prosta: nasz powszechnie obowiązujący zakazowo-nakazowy system
wychowawczy prowadzi do tego, że zamiast podtrzymania i utwierdzania w
dziecku poczucia własnej wartości nieświadomi rodzice poniżają je łamiąc
psychikę i czystość etyczną dziecka. Dziecko, które rodzi się wolne i
ufne w stosunku do wszystkich, którzy je otaczają, zamienia się
stopniowo w małego, drżącego o swoje bezpieczeństwo ludzika. Mechanizm
łamania dziecięcej psychiki i podporządkowywania jej wyobrażeniom
dorosłych, skażonych już nieświadomością naszych prarodziców, nazywa się
ZAKAZ. Zakaz i tajemnica to najprostsze sposoby wdrażania dziecka do
uległości i podporządkowywania go woli rodziców, to ćwiczenie do
niewolnictwa - przede wszystkim umysłowego - by uczynić dziecko uległym
woli rodziców i uzależnionym emocjonalnie od nich po to, by w
przyszłości służyło im ono wsparciem w chwilach słabowitej starości,
której się obawiają, gdyż... nie wierzą we własne siły. Ale nie tylko
dlatego, chcą podporządkować sobie psychikę dziecka by mogli oni za jego
pomocą realizować swoje niespełnione marzenia i tak je uformować, by
umiało w przyszłym życiu walczyć o swoje. A przecież to nic innego jak
nakazywanie uczestnictwa w „wyścigu szczurów” zajęcia w tym wyścigu
dogodnej pozycji by posiąść jak najwięcej dóbr.

O tym, ku czemu prowadzi zakazowe wychowanie można by napisać wiele, a
nie o to przecież chodzi w tym krótkim eseju. Niby nie na temat a
jednak to wciąż to samo. Bo dzięki temu, że nauczyłem się słuchać dzieci
i rozumieć to czego one same nie potrafiły wypowiedzieć słowami
odtworzyłem historię rozwoju Życia i stałem się Świadomym Ojcem.
Uświadomiłem sobie jak powinno przebiegać wychowanie dziecka w rodzinie,
kim powinni być dla niego rodzice i czego ono od nich oczekuje. Zasady
do których dotarłem dokonując autoanalizy są niezwykle proste i
oczywiste, jeżeli spojrzeć na nie bez uprzedzeń i ograniczeń narzuconych
nam przez tradycję zbudowaną na nieświadomości naszych praszczurów i
kontynuowaną a nawet „wzmacnianą” przez pokolenia nieświadomych
destruktorów przygotowujących się nieświadomie do pokonania przemocy
nieświadomej przemocą świadomą.

A zasady te są bardzo proste. Dziecko uczy się obserwując, naśladując i
doświadczając ze swoimi rodzicami bądz opiekunami. Ponieważ karmiąc je i
opiekując się nim zapewniają mu oni bezpieczeństwo, więc ufa im ono
bezgranicznie i stają się oni dla niego pierwszymi i najbardziej
zaufanymi Autorytetami, od których - i z którymi - uczy się wszystkiego.
Uczy się również rzeczy złych jeżeli tak oni postępują. Ucząc się od
nich zdobywa wzorce postępowania dla swojego przyszłego samodzielnego
życia. Ponieważ jest dziecko bardzo bystrym obserwatorem więc buntuje
się gdy dostrzega sprzeczność między tym czego rodzice uczą je werbalnie
a tym jak sami postępują w danej sprawie, ale nie mając jeszcze swoich
własnych wzorców dziecko akceptuje w końcu to jak rodzice postępują gdyż
obowiązuje w nauczaniu prymat doświadczenia. Dzięki wychowaniu zdobywa
dziecko zestaw wzorców potrzebnych do samodzielnego funkcjonowania i
podejmowania decyzji w swoim samodzielnym życiu a w szczególności w
dziedzinie najważniejszej, z punktu widzenia przetrwania gatunku i
przetrwania Życia, czyli w dziedzinie życia seksualnego. Życie seksualne
powinna więc cechować świadomość i odpowiedzialność za skutki uprawiania
seksu czyli odpowiedzialność za prokreację, a co za tym idzie
dorastający młody człowiek powinien być dobrze przygotowany przede
wszystkim do życia w rodzinie.

Nie wdając się na razie dalej w wywody natury etyczno-filozoficznej
przejdę do samego sedna mojego opracowania. Każde pierwsze dziecięce
doświadczenie jest doświadczeniem najważniejszym gdyż tworzy ono w
psychice (świadomości) dziecka wzorzec zachowań dla postępowania w
analogicznej sytuacji w przyszłości. Wzorce powinny być przekazywane
dziecku przez osoby zaufane, osoby będące dla dziecka autorytetami,
które przekażą dziecku wiedzę godną polecenia, bez cienia niepewności, w
zaufaniu i szacunku. I powinny tę wiedzę przekazać w doświadczeniu gdyż
uczymy się przez doświadczenie a nie przez opowiadanie o doświadczaniu.
Jak już powiedziałem najważniejszą sferą naszego życia jest życie
seksualne, gdyż służy ono przetrwaniu gatunku i jego Świadomości, a
wszystkie inne sfery naszej aktywności są tej jednej szczególnej
dziedzinie podporządkowane i są wobec niej służebne. Dlatego Pierwsze
Doświadczenie Seksualne czyli INICJACJA SEKSUALNA powinna być
szczególnie chronione i odbyć się w sterylnych, a nie przypadkowych,
warunkach jak to się dotychczas odbywa. To jakże istotne doświadczenie
powinno więc dziecko odebrać od swoich Autorytetów czyli od rodziców
bądź opiekunów, którym ufa i którzy są jedynymi, którzy nie zechcą
wykorzystać i nadużyć zaufania dziecka.

Akt inicjacji seksualnej to przekazywanie „wiedzy w pigułce”.
Przekazywanie wiedzy to właśnie nic innego jak tworzenie wzorca
zachowania. Inicjacja, w której uczestniczą obydwoje rodzice dziecka to
właśnie praktyczne, czyli przez doświadczenie, przekazywanie dziecku
wiedzy o wzajemnych relacjach, o zaufaniu i szacunku między kobietą i
mężczyzną. To doświadczenie zjednoczenia się obojga płci w akcie
potencjalnego przekazywania życia. I nie ma to być akt inicjowany przez
rodziców lecz przez dziecko; rolą rodziców jest jedynie uświadomić
dziecku taką możliwość natomiast decyzja należeć musi do dziecka.
Decyzja o podjęciu inicjacji seksualnej z rodzicami jest równocześnie
pierwszym aktem Wolnej Woli wyrażonym przez dziecko. W tym akcie dziecko
otrzymuje - od rodzica tej samej płci – wskazówkę co do tego jakiego
partnera ma poszukiwać: godnego zaufania i szacunku, odpowiedzialnego i
wierzącego we własne siły, wolnego od uzależnień emocjonalnych nie
dążącego do dominacji, gdyż tylko taki partner zapewnia wspólne i zgodne
wychowywanie następnego pokolenia gwarantując w ten sposób trwanie
Życia. Akt inicjacji dziecka wymaga od obojga jego rodziców stanu
najwyższej świadomości, świadomości Absolutu, gdyż w każdym innym
przypadku doprowadzić może jedynie do kazirodczego uzależnienia dziecka
od nich. I to była wiadomość, którą przekazała mi moja córka prowokując
mnie bardzo delikatnie seksualnie, że jest gotowa współżyć ze mną.
Oczywiście do żadnego zbliżenia fizycznego między nami nie doszło gdyż
nie wyobrażałem sobie wówczas takiego aktu (a było tow roku 1994). Poza
tym wtedy nie wyobrażałem sobie nawet tego, by dorastające dziecko mogło
chcieć doświadczyć seksu z rodzicem. Dopiero po rozpadzie rodziny i
złożeniu wszystkich szczegółów naszego wcześniejszego życia uświadomiłem
sobie jak powinno wyglądać wychowanie dzieci do życia w rodzinie.

Akt inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców jest ponadto bardzo
ważnym z punktu widzenia osiągnięcia filozoficznej wolności przez
zrównanie się ze Stwórcą (rodzicem) i stanie się osobnikiem całkowicie
umysłowo niezależnym zdolnym do podejmowania samodzielnych i
odpowiedzialnych decyzji. Jest to sięgnięcie przez dziecko zakazanego
Absolutu za zgodą partnera tego Absolutu, czyli biblijne osiągnięcie
zbawienia przez Człowieka za zgodą Boga-Stórcy (rodzica), i stanie się
samemu Absolutem. Zaś zakaz inicjacji seksualnej jest biblijnym grzechem
pierworodnym nieświadomego Stwórcy, który nie wiedział jak wychowywać
swoje potomstwo, gdyż nie miał się tego od kogo nauczyć ponieważ był
pierwszym. Akt inicjacji seksualnej to - według mojej interpretacji –
korzeń drzewa wiedzy i życia wiecznego; to również uzyskanie zdolności
bezwzględnego odróżniania Prawdy od Fałszu.

O patologiach psychicznych, somatycznych i społecznych, które są
następstwem zakazu inicjacji seksualnej dziecka w domu rodzinnym wśród
rodziców napiszę innym razem.

LeoTar




Data: Sun, 25 Sep 2016 09:08:28 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia,pl.soc.religia

Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu sobota, 24 września 2016 16:35:57 UTC+2 użytkownik Kviat
> napisał:
>> W dniu 2016-09-24 o 14:45, LeoTar pisze:

>>> Rok 1994 był dla mnie rokiem wielkich wzlotów i upadków. Moja
>>> 17-letnia córka nieśmiało ale odważnie prosiła mnie w swoim
>>> krótkim liściku o to, że marzy o tym iż zanim założy własną
>>> rodzinę chciałaby przeżyć SZCZĘŚCIE RODZINNE.

>> Tak pedofilu. A ty od razu dorobiłeś do tego ideologię, bo chora
>> wyobraźnia powiedziała ci, że chciała żebyś ją bzyknął. I myślisz,
>> że się jeszcze ktoś na to nabierze? Skończ pisać te bzdury. Mam
>> nadzieję, że PIS-lamski kato-taliban dobierze ci się w końcu do dupy
>> ze te twoje pedofilsko-kazirodcze bredzenie. Że choć jeden raz
>> zrobią coś pożytecznego.

> No właśnie - Leo przynudza. Jak coś nawet pożytecznego wymyśli to
> zawsze w podtekście są placki. Ile można pierdzielićo plackach, hę?


Powtarzam wciąż - i na około - to samo próbując pokazać różne oblicza
tego samego zjawiska. I będę to robił po raz piąty, dziesiąty setny z
nadzieją, że w końcu kiedyś dotrze to do Waszych ubezwłasnowolnionych
przez matki mózgów, że chodzi tutaj o WOLNOŚĆ i poszanowanie PRAW
DZIECKA. Praw łamanych przez połowę ludzkości nazywanej szumnie
kobietami, które w gruncie rzeczy żyją nadal w świecie zwierzęcych
instynktów i próbują się wydobyć ze swej zwierzęcości za pomocą Dzieci.
A wy, bezrozumne trutnie mężczyznami się zwące, bezmyślnie wspieracie tę
nieludzką aktywność kobiet nie bacząc na cierpienia Dzieci, którymi
kiedyś sami byliście, i nawet nie próbujecie rozważyć. Zadowalacie się
seksualnymi ochłapami serwowanymi Wam przez samice. Zapominacie nie
tylko o Prawach Dziecka, które są podstawą dla Praw Człowieka, ale także
o przyszłości degenerującego się gatunku homo sapiens, któremu grozi
totalna Zagłada. Jesteście lumpami o zniewolonych umysłach, których
samice poniżają seksualnie (i siebie przy okazji też) po to byście w
końcu ruszyli zadufanymi w sobie mózgownicami i poszukali wyjścia z
pułapki, w której ugrzązł homo sapiens. A ja jestem ich głosem i głosem
Dzieci błagającym o chwilę namysłu nad ludzką niedolą. Mimo tylu
negatywnych doświadczeń z Wami jestem optymistą bo wciąż mam nadzieję,
że Wasza duma i niechęć do przyznania komuś racji zostaną pokonane przez
racjonalizm i umiłowanie powszechnej wolności. Wolność musi dosięgnąć
wszystkich albo wciąż będziemy mieć do czynienia z wyniszczającymi
wojnami i innymi patologiami, które w końcu nas zniszczą.

LeoTar




Data: Sun, 25 Sep 2016 09:11:05 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.soc.religia,pl.sci.filozofia

Jacek Maciejewski pisze:
> Dnia Sat, 24 Sep 2016 16:35:56 +0200, Kviat napisał(a):

>> Powrotu do zdrowia życzę.

> Pedofile nie wracają do zdrowia. Za to ktoś kto się wyznaje na IP i
> adresach mógłby zasugerować policji żeby mu sprawdziła komp na
> zawartość pedofilskich obrazków.


Widzę nadęte i urażone EGO. ;-)

LeoTar




Data: Sun, 25 Sep 2016 13:22:47 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia,pl.soc.religia

CookieM pisze:
> W dniu 25.09.2016 o 09:08, LeoTar pisze:

> […]

>> Powtarzam wciąż - i na około - to samo próbując pokazać różne oblicza
>> tego samego zjawiska. I będę to robił po raz piąty, dziesiąty setny z
>> nadzieją, że w końcu kiedyś dotrze to do Waszych ubezwłasnowolnionych
>> przez matki mózgów, że chodzi tutaj o WOLNOŚĆi poszanowanie PRAW
>> DZIECKA. Praw łamanych przez połowę ludzkości nazywanej szumnie
>> kobietami, które w gruncie rzeczy żyją nadal w świecie zwierzęcych
>> instynktów i próbują się wydobyć ze swej zwierzęcości za pomocą Dzieci.
>> A wy, bezrozumne trutnie mężczyznami się zwące, bezmyślnie wspieracie tę
>> nieludzką aktywność kobiet nie bacząc na cierpienia Dzieci, którymi
>> kiedyś sami byliście, i nawet nie próbujecie rozważyć. Zadowalacie się
>> seksualnymi ochłapami serwowanymi Wam przez samice. Zapominacie nie
>> tylko o Prawach Dziecka, które są podstawą dla Praw Człowieka, ale także
>> o przyszłości degenerującego się gatunku homo sapiens, któremu grozi
>> totalna Zagłada. Jesteście lumpami o zniewolonych umysłach, których
>> samice poniżają seksualnie (i siebie przy okazji też) po to byście w
>> końcu ruszyli zadufanymi w sobie mózgownicami i poszukali wyjścia z
>> pułapki, w której ugrzązł homo sapiens. A ja jestem ich głosem i głosem
>> Dzieci błagającym o chwilę namysłu nad ludzkąniedolą. Mimo tylu
>> negatywnych doświadczeń z Wami jestem optymistą bo wciąż mam nadzieję,
>> że Wasza duma i niechęć do przyznania komuś racji zostaną pokonane przez
>> racjonalizm i umiłowanie powszechnej wolności. Wolność musi dosięgnąć
>> wszystkich albo wciąż będziemy mieć do czynienia zwyniszczającymi
>> wojnami i innymi patologiami, które w końcu nas zniszczą.

> LeoTar ma rację, szacunek do samego siebie jest podstawą szacunku do
> innych. Na przykładzie tzw. „wojny polsko-polskiej” omawia to Max
> Cegielski na łamach Krytyki Politycznej. Szczególnie symptomatyczny jest
> moim zdaniem ten akapit:
>
> «Przypomina mi się pewna notatka profesora Jana Kieniewicza, specjalisty
> od wielokulturowości, a mam też wrażenie, że cośpodobnego pisał Slavoj
> Žižek. „Budowanie relacji z Innymi wymaga świadomości własnej
> odrębności. Potrzeba pewności siebie, by spotkać się z Obcym. Ta pewność
> własnej identyfikacji pozwala nam na dostrzeganie Innego i zmniejsza
> obawy przed obcością”. Profesor zastrzega zarazem, że „znaczenie
> przypisane tożsamości nie oznacza egocentryzmu, skupienia uwagi na sobie
> i podporządkowania sobie otoczenia”.»
>
> … i parę zdań dalej:
>
> « (…) podlizywanie się może być też podszyte zwykłym strachem, ale
> wszystkie te opcje oznaczają wciąż brak pewności siebie, o której
> wspomina Kieniewicz. Szczerek nazywa takie postawy „brakiem podejścia
> spokojnego, jednocześnie nie bezkrytycznego, ale afirmującego. Takiego,
> jakie mają wobec siebie dojrzałe emocjonalnie i odpowiedzialne osoby”.»
>
> Cały tekst:
> http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20160924/polak-polakowi-januszem


Asertywność bez empatii oznacza egoizm czyli brak szacunku dla obcego.
Empatia bez asertywności oznacza brak szacunku dla samego siebie.
Trzeba być emocjonalnie absolutnie stabilnym by być równocześnie zarazem
asertywnym jak i empatycznym. A do realizacji tego wewnętrznego dialogu
niezbędna jest jedność z Absolutem czyli Stwórcą w stanie pełni
samowiedzy (samoświadomości).

LeoTar




Date: Sat, 1 Oct 2016 16:24:26 +0200
From: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Organization: ATMAN - ATM S.A.
Newsgroups: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia,pl.soc.religia

On 2016-09-26 08:47, Ghost wrote:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:ns7t5r$tca$1@node1.news.atman.pl...

>> Powtarzam wciąż - i na około - to samo próbując pokazać różne oblicza
>> tego samego zjawiska. I będę to robił po raz piąty, dziesiąty setny z
>> nadzieją, że w końcu kiedyś dotrze to do Waszych ubezwłasnowolnionych
>> WOLNOŚĆ i poszanowanie PRAW DZIECKA

> Przecież już dawno do nas dotarło, ze uważasz, iż prawo dziecka do bycia
> zgwałconym przez ojca do dla ciebie największa wolność. Nie musisz tego
> powtarzać, zboczeńcu. Chyba, że tak naprawdę, te twoje teksty mają
> jedynie służyć temu by uzyskać kontakt z innymi pedofilami, celem
> wymiany pornografią dziecięcą.
>
> Zgadłem?

Nie zgadłeś.

Podstawowym Prawem Dziecka jest by mogło ono na swoje własne życzenie, 
i doświadczalnie, zapoznać się z twórczą aktywnością swego Stwórcy. 
By dziecięcy "pierwszy raz", akt inicjacji do dorosłego życia, nie został obarczony 
błędem niepewności, którym zawsze obarczona jest przypadkowość, i by był ten 
akt wzorcem godnym zaufania na przyszłość.

LeoTar




Data: Sat, 1 Oct 2016 20:49:51 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia,pl.soc.religia

Ghost pisze:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:nsogus$jgg$1@node1.news.atman.pl...
>> On 2016-09-26 08:47, Ghost wrote:
>>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>>> dyskusyjnych:ns7t5r$tca$1@node1.news.atman.pl...

>>>> Powtarzam wciąż - i na około - to samo próbując pokazać różne oblicza
>>>> tego samego zjawiska. I będę to robił po raz piąty, dziesiąty setny z
>>>> nadzieją, że w końcu kiedyś dotrze to do Waszychubezwłasnowolnionych
>>>> WOLNOŚĆ i poszanowanie PRAW DZIECKA

>>> Przecież już dawno do nas dotarło, ze uważasz, iż prawo dziecka do bycia
>>> zgwałconym przez ojca do dla ciebie największa wolność. Nie musisz tego
>>> powtarzać, zboczeńcu. Chyba, że tak naprawdę, te twoje teksty mają
>>> jedynie służyć temu by uzyskać kontakt z innymi pedofilami, celem
>>> wymiany pornografią dziecięcą.

>>> Zgadłem?

>> Nie zgadłeś.

> Kłamiesz.


Nie kłamię nigdy, nawet w chwili zagrożenia mojej wolności.
Możesz się o tym przekonać, o ile kiedykolwiek będzieCi to dane.

LeoTar




Data: Sun, 2 Oct 2016 09:56:59 +0200
Nadawca: LeoTar <LeoTar@wp.pl>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia,pl.soc.religia

Ghost pisze:
> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:nsp0gg$3ik$1@node1.news.atman.pl...
>> Ghost pisze:
>>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>>> dyskusyjnych:nsogus$jgg$1@node1.news.atman.pl...
>>>> On 2016-09-26 08:47, Ghost wrote:
>>>>> Użytkownik "LeoTar" napisał w wiadomości grup
>>>>> dyskusyjnych:ns7t5r$tca$1@node1.news.atman.pl...

>>>>>> Powtarzam wciąż - i na około - to samo próbując pokazać
>>>>>> różne oblicza tego samego zjawiska. I będę to robił po raz
>>>>>> piąty, dziesiąty setny z nadzieją, że w końcu kiedyś dotrze
>>>>>> to do Waszych ubezwłasnowolnionych WOLNOŚĆ i poszanowanie
>>>>>> PRAW DZIECKA

>>>>> Przecież już dawno do nas dotarło, ze uważasz, iż prawo
>>>>> dziecka do bycia zgwałconym przez ojca do dla ciebie
>>>>> największa wolność. Nie musisz tego powtarzać, zboczeńcu.
>>>>> Chyba, że tak naprawdę, te twoje teksty mają jedyniesłużyć
>>>>> temu by uzyskać kontakt z innymi pedofilami, celem wymiany
>>>>> pornografią dziecięcą.

>>>>> Zgadłem?

>>>> Nie zgadłeś.

>>> Kłamiesz.

>> Nie kłamię nigdy

> Jasne, ty tylko wymyślasz z dupy argumenty by tylko dorwać się do
> dupy własnego dziecka.


Prymitywnyś jesteś gostek, i na dodatek masz dziwne wizje.

LeoTar

 
Świat według LeoTar'a
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego