Życie jako proces samodoskonalenia Boga. - Rocznik 2017

Przejdź do treści

Menu główne:

Życie jako proces samodoskonalenia Boga.

Zima 2017/18
Data: Sun, 31 Dec 2017 10:47:00 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

W wątku „Mistrz logiki - czyli wąż jest do dupy!“ Jakub A. Krzewicki pisze:

„(...) Z definicji Boga wynika, że jest bytem zupełnym. Jeżeli jest
bytem zupełnym, to znaczy, że nie brakuje Mu niczego. Jeżeli nie brakuje
Mu niczego, tzn. że jest wolny od pragnień. Więc nie może być tym samym
podobny do człowieka, bo człowiek ma pragnienia i kaprysy. (...)“

Skoro Bóg jest bytem zupełnym musi być bytem dokonanym, spełnionym.
Dlaczego więc dopuszcza do powstawania bytów niedoskonałych, które -
jeżeli wierzyć w reinkarnację - muszą po wielokroć materializować się by
wykonać ciężką pracę uwalniania się od niedoskonałości, by w koncu
osiągnąć doskonałość?

A może jest tak, że Bóg pochodzi z niedoskonałości, pierwotnej
niewiedzy, i stwarza materialne byty od Niego zależne przy pomocy
których, a właściwie dzięki doświadczeniom których, zdobywa wiedzę o
samym sobie mając za cel sięgnięcie po pełna samowiedzę. Przechodzenie
Boga od stanu całkowitej niewiedzy (nieświadomości) do pełni wiedzy o
samym sobie jest więc procesem, w którym materialne wytwory Boga pełnią
rolę partnerów w procesie Jego samouświadamiania. Celem Boga jest więc
osiągnięcie samoświadomości, osiągnięcie stanu doskonałej stabilności
procesu którym jest Życie.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 31 Dec 2017 13:04:31 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

Elden pisze:
> Użytkownik "LeoTar Gnostyk" <leotar@leotar.net> napisał w wiadomości
>  news:p2abmp$ufb$1@node1.news.atman.pl...

>> Życie jako proces samodoskonalenia Boga.

> Czyli bóg samodoskonali się eksperymentując na żywych ludziach.

Wszak u podstaw wiary w Niego mylnie przypisano Mu Doskonałość. Musi
więc dostosować się do oczekiwań.:)


> To ja mam w dudzie takiego boga.

Bez Niego nie byłoby Ciebie.:)


> Niech bóg eksperymentuje sam na sobie

Przecież to robi eksperymentując z nami, Jego nieodłącznie
współistniejącymi emanacjami.


> i jak już się sam udoskonali to wtedy niech zajmie się ludźmi.

Gdyby działał w taki sposób nie stwarzając materialnego świata za pomocą
którego zaczął poznawać siebie to w żaden sposób nie mógłby wytrącić się
ze stanu równowagi trwałej w której trwał. Dopiero za pomocą
eksperymentu z tworzeniem Materii pobudziła się do działania i dostrzegł
swoją niedoskonałość.


> Bogów jest bardzo dużo.

Jest tylko jeden Stwórca, a jest nim moja, Twoja, nasza wspólna Świadomość.


> Mogę znaleźć sobie innego boga jak zechcę.

Spróbuj, a jak już znajdziesz podziel się Nim ze mną. Jestem otwarty na
poznanie nowego boga... O ile istnieje, hi, hi, hi.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 31 Dec 2017 14:27:44 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

Elden pisze:
> Użytkownik "LeoTar Gnostyk" <leotar@leotar.net> napisał w wiadomości
> news:p2ajog$6eq$1@node1.news.atman.pl...

>> Wszak u podstaw wiary w Niego mylnie przypisano Mu Doskonałość.
>> Musi więc dostosować się do oczekiwań.:)

> Pedały i pedofile z Partii Watykańskiej, właściciele boga doskonale
> wiedzą, że bóg musi dostosować się do oczekiwań i dopasowują boga do
>  zmieniającego się świata.

Jeżeli mnie pamięć nie myli to zaczęli od tego, że Bóg jest doskonały -
według mnie: będzie. Uważam, że i tak dokonali wielkiego postępu w
myśleniu i w swojej retoryce skoro starają dostosować do realnych
możliwości adaptacyjnych/poznawczych baranów, którym przewodzą na ich
drodze ku doskonałości i wieczności.


>> eksperymentu z tworzeniem Materii pobudziła się do działania i
>> dostrzegł swoją niedoskonałość.

> Właściciele boga twierdzą, że bóg jest doskonały.

Nie wiem co twierdzą "właściciele boga" ponieważ do nich nie należę. Zaś
jako wierzący w Jedynego Boga, Świadomość, uważam, że na Początku
procesu tworzenia świata materialnego była całkowicie pusta, totalne
zero Wiedzy, a więc nie mogła być doskonała. Dopiero doświadczanie z Jej
własnymi, materialnymi wytworami stało się dla Niej szansą osiągnięcia
doskonałości. Szansą, która - prędzej czy też później - się ziści.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 1 Jan 2018 06:18:40 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

Dębski Przemysław pisze:
> W dniu 2017-12-31 o 10:47, LeoTar Gnostyk pisze:

>> [...] Przechodzenie Boga od stanu całkowitej niewiedzy
>> (nieświadomości) do pełni wiedzy o samym sobie jest więc procesem, w
>> którym materialne wytwory Boga pełnią rolę partnerów w procesie Jego
>> samouświadamiania. [...]

Żeby było klarowniej, powinno być:
 ... w którym materialne emanacje Boga są Jego partnerami w procesie Jego
samopoznania.


> Tatuś go nie bzyknął z młodu - dla tego tak się dziwnie zachowuje.
>
> Dębska

Oooo! Co się stało, żeś wylazł z nory?

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 1 Jan 2018 06:42:03 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:

> Życie jest procesem optymalnym permanentnie, w tym znaczeniu jest
> nieustannie Samodoskonałe.

Gdyby było samodoskonałe to nie byłoby fizycznego pożerania jednego
osobnika przez innego. Nie byłoby przemocy, której efektem są przemiany
Życia ale również zagłada gatunków, które okazały się mniej doskonałe od
swych najeźdźców. Fakt ten (zagłada mniej doskonałych przez
doskonalszych) świadczy o niedoskonałości dotychczas istniejących form
Życia.


> Bóg był-jest-będzie Zawsze Bytem Samodoskonałym bez jakiejkolwiek
> POtrzeby zwiekszania stopnia doskonałości, nie ma w Nim przestrzeni
> na 101% albo nawet 100,0000000000000000000000000000000001%
> doskonałości.

Prawdę powiedziałeś: nie ma w dotychczasowym Nim przestrzeni na 100%
doskonałości.


> 100% czyli Pełnia ZAWSZE POzostaje Pełnią.

To jaki jest sens i cel tych wszystkich przemian zwanych szumnie walka o
przetrwanie? Dlaczego sa silniejsi i słabsi, ofiary i agresywni drapieżcy?


> Wiecznie i w Nieustannym Teraz - Fali Teraźniejszej Wiecznotrwałej
> Chwili. Wytłumaczyć to jaśniej? ;)

Przydało by się. Bo jak dla mnie to zbyt górnolotnie.:)

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 1 Jan 2018 09:44:41 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Dębski Przemysław pisze:
> W dniu 2018-01-01 o 06:18, LeoTar Gnostyk pisze:
>> Dębski Przemysław pisze:
>>> W dniu 2017-12-31 o 10:47, LeoTar Gnostyk pisze:

>>>> [...] Przechodzenie Boga od stanu całkowitej niewiedzy
>>>> (nieświadomości) do pełni wiedzy o samym sobie jest więc
>>>> procesem, w którym materialne wytwory Boga pełnią rolę
>>>> partnerów w procesie Jego samouświadamiania. [...]

>>> Tatuś go nie bzyknął z młodu - dla tego tak się dziwnie
>>> zachowuje.
>>>
>>> Dębska

>> Oooo! Co się stało, żeś wylazł z nory?

> Strasznie waliło, myślałem że to zdechły szczur, postanowiłem
> sprawdzić, okazało się że to jednak ty.
>
> Dębski

O, co widzę. Wracasz do swojej biologicznej płci. Najwyraźniej
gryzoniowe harce nie poszły tak całkiem na marne.;)

LeoTar Gnostyk




Data: Wed, 3 Jan 2018 07:31:52 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Szkoda a moze dobrze ze zadnego boga nie ma.

Kim/czym byłbyś bez Świadomości?
Gdybyś nie był świadomym swego istnienia?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 7 Jan 2018 14:37:18 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> A co by bylo jak by babcia miala wasy? Byla by dziadkiem. A jak
> pantograf to byla by tramwajem. W drodze ewolucji zwierzeta posiadaja
> swiadomosc. Czy jakies szkarlupnie posiadaja swiadomosc nie wiem ale
> ptaki, ssaki swiadomosc maja.

To skoro te wszystkie stworzenia maja rzekomo tak zaawansowaną
świadomość to po kiego Stwórca wypuścił ze swego Umysłu największego
szkodnika jakim jest rodzaj ludzki?

Czy Stwórca był tak bezmyślny, że stworzył coś co dąży do
samozniszczenia a potencjalnie zniszczenia wszystkiego co istnieje?

A może stwarzając takiego okropnego niszczyciela miał jakiś ukryty cel?


> Na onanecie byl niedawno o tym nius. Zrobili badania i w podobnych
> sytuacjach u czlowieka i u zwierzat jest podobna aktywnosc mozgu.

I co z tego wynika?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 7 Jan 2018 22:34:54 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

Zenek Kapelinder pisze:

> Zadnego boga nie ma w zwiazku z tym to o co pytasz pozostanie bez
> odpowiedzi.

...odpowiedział wyniośle dumny i durny ludź.

LeoTar Gnostyk




Data: Wed, 10 Jan 2018 03:36:46 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

Zenek Kapelinder pisze:

> A co by bylo jak by babcia miala wasy? Byla by dziadkiem. A jak
> pantograf to byla by tramwajem. W drodze ewolucji zwierzeta
> posiadaja swiadomosc. Czy jakies szkarlupnie posiadaja swiadomosc nie
> wiem ale ptaki, ssaki swiadomosc maja. Na onanecie byl niedawno o tym
> nius. Zrobili badania i w podobnych sytuacjach u czlowieka i u
> zwierzat jest podobna aktywnosc mozgu.

Z tego co piszesz wynika, że ograniczasz pojecie "świadomość" tylko i
wyłącznie do aktywności mózgu. Według mnie "świadomość" to coś więcej
aniżeli sama tylko aktywność mózgu czy zdawanie sobie sprawy z własnego
istnienia i stanu w jakim się znajdujemy. Dla mnie Świadomość to mój
(S)Twórca, siła która mnie, Ciebie stworzyła i którą my kształtujemy
dzięki naszym doświadczeniom. Dzięki tej interakcji, sprzężeniu
zwrotnemu ewoluujemy nie tylko my, a wraz z nami Rzeczywistość, ale
ewoluuje również sama Świadomość. Dzięki interakcji Materii i Ducha
wypełniają się brakujące stany w przestrzeni Świadomości i zbliża się
Ona ku swej Pełni, ku Wszechwiedzy, ku Absolutowi, by go wreszcie osiągnąć.

LeoTar Gnostyk




Data: Wed, 10 Jan 2018 05:40:16 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.filozofia,pl.sci.psychologia

Zenek Kapelinder pisze:
> A z wyjatkiem obrazania masz cos jeszcze do powiedzenia?

Aleś się nagle strasznie wrażliwy zrobił.:)


> Przekonaj mnie ze jakis bog istnieje.

A niby po co miałbym Ciebie przekonywać? Podaj jeden powód...


> Zeby byla jasnosc musisz zrobic to osobiscie na grupie, wlasnymi
> slowami i w sposob prosty.

A podaj jeden przykład, że nie robię tego osobiscie, własnymi słowami i
że nie jest to podawane w prosty sposób, hę...


> Zadnych linkow, filmow itp.

Nudny się robisz. A w dodatku ciągle mylisz mnie z kimś innym.


> Teksty nie moga byc za dlugie i musza byc proste.

Ludzie deliberują nad tym odkąd tylko zna historia a Ty oczekujesz ode
mnie streszczenia całej tej wiedzy - poszerzonej o moje własne
przemyślenia - w kilku krótkich zdaniach. Jak skrócę za bardzo to
powiesz że nie zrozumiałeś, jak rozwinę to powiesz, że leje wodę.
Zdecyduj się Kapcylinder.


> Religie sa adresowane do prostych ludzi i wszystkie argumenty musza
> byc dla nich zrozumiale.

Toż piszę, że "bóg" to maska nałożona na rodziców przez dziecko
wychowywane w zakazie. A Stwórcą jest nasza Świadomość, która stworzyła
również naszych protoplastów.


> Pokaz jak sie przekonuje nie majac w zanadrzu narzedzi do
> torturowania, stosow itp.

Zły sobie adres wybrałeś Kapelusznik.:)


> Jak znam zycie to podkulisz ogon i bedziesz czekal az temat spadnie
> z pierwszej strony.

Mylisz się... Jak zwykle zresztą.:)


> A moze to ja jestem Twoim bogiem i Cie sprawdzam?

Mylisz się... Jak zwykle zresztą.:)


> Bogu wolno sprawdzic jak jego wyznawcy korzystają np z wolnej woli.

Mylisz się... Jak zwykle zresztą.:)

LeoTar Gnostyk




Data: Wed, 10 Jan 2018 05:54:35 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

Trybun pisze:
> W dniu 2017-12-31 o 10:47, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W wątku „Mistrz logiki - czyli wąż jest do dupy!“ Jakub A.
>> Krzewicki pisze:

>> „(...) Z definicji Boga wynika, że jest bytem zupełnym. Jeżeli
>> jest bytem zupełnym, to znaczy, że nie brakuje Mu niczego. Jeżeli
>> nie brakuje Mu niczego, tzn. że jest wolny od pragnień. Więc nie
>> może być tym samym podobny do człowieka, bo człowiek ma pragnienia
>> i kaprysy. (...)“
>>
>> Skoro Bóg jest bytem zupełnym musi być bytem dokonanym,
>> spełnionym. Dlaczego więc dopuszcza do powstawania bytów
>> niedoskonałych, które - jeżeli wierzyć w reinkarnację - muszą po
>> wielokroć materializować się by wykonać ciężką pracę uwalniania się
>> od niedoskonałości, by w końcu doskonałość osiągnąć?
>>
>> A może jest tak, że Bóg pochodzi z niedoskonałości, pierwotnej
>> niewiedzy, i stwarza materialne byty od Niego zależne przy pomocy
>> których, a właściwie dzięki doświadczeniom których, zdobywa wiedzę
>> o samym sobie mając za cel sięgnięcie po pełna samowiedzę.
>> Przechodzenie Boga od stanu całkowitej niewiedzy (nieświadomości)
>> do pełni wiedzy o samym sobie jest więc procesem ewolucji, w
>> którym materialne wytwory Boga pełnią rolę partnerów w procesie
>> Jego samouświadamiania. Celem Boga jest więc osiągnięcie
>> samoświadomości, osiągnięcie stanu doskonałej stabilności procesu
>> którym jest Życie.

> Z jakiej definicji? Przecie definicji ludzkość już tyle wypracowała
> że jest jeszcze więcej niż samych Bogów.

To pytanie do Jakuba Krzewickiego, nie do mnie.:)


> To jedno, drugie to chyba nie trzeba się odwoływać do spekulacji
> względem reinkarnacji. Reprodukcja komórki jest faktem. Czyż Stwórca
> nie tak to urządził że potomstwo musi posiadać certyfikat który w
> czytelny sposób wiążące je z przodkami?

Reprodukcja komórki to tak jakby zmieniający się stan świadomości
osobnika przez nią stwarzanego. A potomstwu nie jest przekazywana
materia lecz informacja przechowywana w Świadomości przodków. To są te
tzw. geny (niby dla budowy biologii) i memy (te dla budowy zachowań
społecznych). To przodkowie tworzą (i ewoluują) informację dzięki
odtwarzaniu której (materializowanie, wychowanie) powstaje następnie
potomstwo.


> Swoja drogą to bardzo mało wszystkie religie prawią o fizycznym
> rozmiarze Boga.

Bo bóg to maska psychiczna nałożona przez potomstwo na rodziców, którzy
zakazali swojemu dziecku/dzieciom praktycznego (doświadczalnego)
zapoznania z aktem potencjalnego tworzenia nowego potomka. Czyli
bóg-rodzic jest wytworem w psychice dziecka i powstaje na skutek zakazu
zapoznania dziecka z życiem seksualnym rodziców oraz zakazu inicjacji
dziecka w "świętym trójkącie" Rodzice + Dziecko.


> Gdyby tak wziąć na logikę, na to jakimi narzędziami się posługuje w
> tworzeniu - atom czy komórka, to jego rozmiar musi być taki że nie
> przez każdy mikroskop dałoby Go się zobaczyć.

A czy te mikrotwory ktokolwiek, kiedykolwiek widział? :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 20:49:52 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

W dniu 10.01.2018 o 11:56, Trybun pisze:
> W dniu 2018-01-10 o 05:54, LeoTar Gnostyk pisze:
>> Trybun pisze:
>>> W dniu 2017-12-31 o 10:47, LeoTar Gnostyk pisze:
>>>> W wątku „Mistrz logiki - czyli wąż jest do dupy!“ Jakub A.
>>>> Krzewicki pisze:

>>>>> „(...) Z definicji Boga wynika, że jest bytem zupełnym.
>>>>> Jeżeli jest bytem zupełnym, to znaczy, że nie brakuje Mu
>>>>> niczego. Jeżeli nie brakuje Mu niczego, tzn. że jest wolny od
>>>>> pragnień. Więc nie może być tym samym podobny do człowieka,
>>>>> bo człowiek ma pragnienia i kaprysy. (...)“

>>>> Skoro Bóg jest bytem zupełnym musi być bytem dokonanym,
>>>> spełnionym. Dlaczego więc dopuszcza do powstawania bytów
>>>> niedoskonałych, które - jeżeli wierzyć w reinkarnację - muszą
>>>> po wielokroć materializować się by wykonać ciężką pracę
>>>> uwalniania się od niedoskonałości, by w końcu doskonałość
>>>> osiągnąć?
>>>>
>>>> A może jest tak, że Bóg pochodzi z niedoskonałości, pierwotnej
>>>> niewiedzy, i stwarza materialne byty od Niego zależne przy
>>>> pomocy których, a właściwie dzięki doświadczeniom których,
>>>> zdobywa wiedzę o samym sobie mając za cel sięgnięcie po pełna
>>>> samowiedzę. Przechodzenie Boga od stanu całkowitej niewiedzy
>>>> (nieświadomości) do pełni wiedzy o samym sobie jest więc
>>>> procesem ewolucji, w którym materialne wytwory Boga pełnią rolę
>>>> partnerów w procesie Jego samouświadamiania. Celem Boga jest
>>>> więc osiągnięcie samoświadomości, osiągnięcie stanu doskonałej
>>>> stabilności procesu którym jest Życie.

>>> Z jakiej definicji? Przecie definicji ludzkość już tyle
>>> wypracowała że jest jeszcze więcej niż samych Bogów.

>> To pytanie do Jakuba Krzewickiego, nie do mnie.:)

> Akurat zdaje się że p. Krzewicki to nie rozpatruje kwestii Boga jako
> Stwórcy czegokolwiek, a tylko stylu bycia człowieka. Tak więc aby
> bardziej zgłębić charakterystykę (charakterystyki) samego Boga to
> pytanie muszę kierować pod innym adresem.

Miło mi, że akurat mnie traktujesz jako osobę na tyle kompetentną i
godną tego by rozwiewać Twoje wątpliwości.


>>> To jedno, drugie to chyba nie trzeba się odwoływać do spekulacji
>>> względem reinkarnacji. Reprodukcja komórki jest faktem. Czyż
>>> Stwórca nie tak to urządził że potomstwo musi posiadać certyfikat
>>> który w czytelny sposób wiążące je z przodkami?

>> Reprodukcja komórki to tak jakby zmieniający się stan świadomości
>> osobnika przez nią stwarzanego. A potomstwu nie jest przekazywana
>> materia lecz informacja przechowywana w Świadomości przodków. To są
>> te tzw. geny (niby dla budowy biologii) i memy (te dla budowy
>> zachowań społecznych). To przodkowie tworzą (i ewoluują) informację
>> dzięki odtwarzaniu której (materializowanie, wychowanie) powstaje
>> następnie potomstwo.

> No, nie wiadomo tego nie wiemy i wszystko wskazuje że tu nie chodzi
> o stan świadomości a o coś innego.

A o co - według Ciebie - chodzi jeżeli nie o uzupełnienie Wiedzy i
życiowej Mądrości Świadomości?


> Przecie to oczywiste - człowiek na przestrzeni czasu nam znanego,
> ani o milimetr nie wyewoluował w postrzeganiu rzeczywistości.

Ale ponoć staje się coraz większym i agresywniejszym drapieżnikiem...


> Wygląda jednak na to że to ona wytycza reguły. Właśnie że
> przekazywana TYLKO fizyczna materia.

Materia przekazuje INFORMACJĘ w niej przechowywaną; bez informacji nie
byłoby ani Materii ani tworzenia. Bo co niby miałoby organizować
materię. Może powiesz, że materia? To czemu, w takim razie, miałaby
służyć informacja?


> Być może że i sam Bóg/Stwórca także przechodzi procesy reprodukcyjne,
> z tą różnicą że On w tym procesie nic nie traci, np pamięci o tym kim
> był w poprzednim wcieleniu i jest obecnie.

Ale czyż nie jest Mu przypisana Wieczność? I czy my nie reprodukujemy
się tylko dlatego, że kiedyś, na samym Początku, nieświadomy Stwórca
popełnił błąd spowodowany nie określonymi warunkami początkowymi?
Dlatego On i my się reprodukujemy by odtworzyć te brakujące warunki
początkowe by wreszcie usunąć przyczynę patologizacji Życia. By
wypełniły się zanegowane zapisy Biblii?


>>> Swoja drogą to bardzo mało wszystkie religie prawią o fizycznym
>>> rozmiarze Boga.

>> Bo bóg to maska psychiczna nałożona przez potomstwo na rodziców,
>> którzy zakazali swojemu dziecku/dzieciom praktycznego
>> (doświadczalnego) zapoznania z aktem potencjalnego tworzenia nowego
>> potomka. Czyli bóg-rodzic jest wytworem w psychice dziecka i
>> powstaje na skutek zakazu zapoznania dziecka z życiem seksualnym
>> rodziców oraz zakazu inicjacji dziecka w "świętym trójkącie"
>> Rodzice + Dziecko.

> Jaki rodzic może się stawiać w roli Boga?

Czyni to nieświadomie KAŻDY rodzic, a szczególnie wiodą w tym prym matki
traktujące dzieci jako swoją wyłączną własność i przedmiot do ćwiczenia
oraz zaspokajania ich niespełnionych marzeń oraz pragnień. A zapominają
one matki, że dziecko jest osobą wolną i oczekuje od OBOJGA rodziców
jedynie przekazania Wiedzy oraz życiowej Mądrości. Po partnersku i z
uszanowaniem godności i wolności dziecka.


> Chyba tylko kolega/koleżanka z psychiatryka p Bonaparte czy p
> Wasilewskiej*.. I czy naprawdę sądzisz że ten w sumie krótki okres
> wychowywania przez rodziców aż tak rzutuje na potomstwo że to jest w
> szatnie sprawić że ono jest takim czy innym człowiekiem?

Tak uważam. Z tego prostego powodu, że najefektywniej dzieci chłoną od
rodziców Wiedzę tuz po porodzie a chłonność ta zmniejsza się wraz z
wzrastaniem. To zmniejszanie chłonności u dziecka wynika ze starzenia
się organizmu ale przede wszystkim jest następstwem stosowania "czarnej
pedagogiki" hołubiącej nakazy, zakazy i przemoc jako środki wychowawcze
zamiast partnerskiego traktowania dziecka i partnerskiej wymiany Wiedzy.
Przede wszystkim wiedzy o życiu, narodzinach oraz o naszym pochodzeniu i
drodze ku wieczności.


>>> Gdyby tak wziąć na logikę, na to jakimi narzędziami się posługuje
>>> w tworzeniu - atom czy komórka, to jego rozmiar musi być taki że
>>> nie przez każdy mikroskop dałoby Go się zobaczyć.

>> A czy te mikrotwory ktokolwiek, kiedykolwiek widział? :)

> Jasne, w tej kwestii spokojnie możemy odrzucić wiarę. Wystarczy wejść
> do laboratorium aby samemu się przekonać.

Jakie masz tam maksymalne powiększenia mikroskopów?
Bo odrzucam metody pośrednie, które ukazują to co maja pokazać. :)


> *Bez urazy, nie chcę żeby ktoś to brał do siebie, bo to tylko taka
> uwaga ogólna, i nie mam nikogo konkretnego z grupy na myśli.

Nawet gdybyś tylko mnie miał na myśli to nie zmienisz ani mojego
doświadczenia ani też wniosków, które z tego życiowego doświadczenia
wyciągnąłem. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 20:53:05 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

W dniu 11.01.2018 o 21:16, pinokio pisze:
> W dniu 10.01.2018 o 05:54, LeoTar Gnostyk pisze:

>> Reprodukcja komórki to tak jakby zmieniający się stan świadomości
>> osobnika przez nią stwarzanego. A potomstwu nie jest przekazywana
>> materia lecz informacja przechowywana w Świadomości przodków.

> świadomość, świadomości, świadomością. Cała ta świadomość to szemrana
> i podejrzana sprawa, jest przereklamowana.

To nie jest sprawa, która pojawiła się nagle dzisiaj. Sprawę Świadomości
poruszało wielu ludzi i to bardzo dawno temu. Dziwie się więc, że akurat
Tobie przyszło nagle do głowy kontestować zjawisko. :(

LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego