Do Leo :-) - Rocznik 2017

Przejdź do treści

Menu główne:

Do Leo :-)

Wiosna
Data: Tue, 13 Jun 2017 19:13:22 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Aiua40 pisze:

> mam takie zapytanko. oglądałam twoje rodzinne fotki i ciekawi mnie
> jak udało się wam utrzymać dobra wagę u syna z downem? :-)

Na samym początku rehabilitacji Wojtka pod kierunkiem Instytutów
Osiągania Ludzkich Możliwości w Filadelfii, PA postawiono nam warunek
konieczny, zmianę diety całej rodziny na makrobiotyczną, spełniającą
ichnie wymagania. Nie była to dieta całkowicie wegetariańska ale taka
prawie. O szczegółach mogłabyś się dowiedzieć od Teresy M., bo mnie
detale przez te lata uleciały już z głowy. A ponadto bardzo mało w tym
uczestniczyłem jako, że cały czas pracowałem w USA dla zabezpieczenia
finansów i logistyki a rehabilitacja była prowadzona przede wszystkim w
Polsce przez Teresę M.

Dietę uzupełniały suplementy no i ćwiczenia: raczkowanie, pełzanie,
przewroty w przód i w tył, gwiazdy, bieganie na czas aż do osiągnięcia
10 km, "chodzenie" - w pozycji wiszącej rękami - po poziomo zawieszonej
drabinie. I to było powtarzane kilka razy dziennie. Ponadto ćwiczenia
koordynujące ruch i wzrok oraz ćwiczenia stymulujące rozwój
intelektualny oraz sterowanie zawartością tlenu i dwutlenku węgla we
krwi przez tzw. maseczkowanie oraz podawanie mieszanki O2-CO2.

To by było na początek tyle. Jeżeli masz jakieś pytania ponadto to pytaj.

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 13 Jun 2017 20:38:44 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Aiua40 pisze:
> W dniu 2017-06-13 o 19:13, LeoTar Gnostyk pisze:
>> Aiua40 pisze:

>>> mam takie zapytanko. oglądałam twoje rodzinne fotki i ciekawi
>>> mnie jak udało się wam utrzymać dobra wagę u syna z downem? :-)

>> Na samym początku rehabilitacji Wojtka pod kierunkiem Instytutów
>> Osiągania Ludzkich Możliwości w Filadelfii, PA postawiono nam
>> warunek konieczny, zmianę diety całej rodziny na makrobiotyczną,
>> spełniającą ichnie wymagania. Nie była to dieta całkowicie
>> wegetariańska ale taka prawie. O szczegółach mogłabyś się
>> dowiedzieć od Teresy M., bo mnie detale przez te lata uleciały już
>> z głowy. A ponadto bardzo mało w tym uczestniczyłem jako, że cały
>> czas pracowałem w USA dla zabezpieczenia finansów i logistyki a
>> rehabilitacja była prowadzona przede wszystkim w Polsce przez
>> Teresę M.
>>
>> Dietę uzupełniały suplementy no i ćwiczenia: raczkowanie, pełzanie,
>> przewroty w przód i w tył, gwiazdy, bieganie na czas aż do
>> osiągnięcia 10 km, "chodzenie" - w pozycji wiszącej rękami - po
>> poziomo zawieszonej drabinie. I to było powtarzane kilka razy
>> dziennie. Ponadto ćwiczenia koordynujące ruch i wzrok oraz
>> ćwiczenia stymulujące rozwój intelektualny oraz sterowanie
>> zawartością tlenu i dwutlenku węgla we krwi przez tzw.
>> maseczkowanie oraz podawanie mieszanki O2-CO2.
>>
>> To by było na początek tyle. Jeżeli masz jakieś pytania ponadto to
>> pytaj.

> pytam, bo ludzie z zespołem downa zazwyczaj mają hiperfagie
> plus(często) inne zaburzenia metaboliczne, a jeśli dodać do tego
> specyficzne cechy wyglądu, to otyłość wydaje się niemal nieunikniona.
> dlatego gdy zobaczyłam twojego syna byłam w szoku że taki szczupaczek
> i nie wydawało mi się żeby można to było osiągnąć bez wysiłku. a
> teraz, udaje mu się utrzymać wagę?

Od początku nie był zbyt otyłym chociaż był dość pulchny. Rehabilitacja
wpłynęła jednak zdecydowanie na poprawę jego formy fizycznej, bo
psychicznie zawsze był bardzo pogodnym dzieckiem. Fochy miewał ale
raczej rzadko. A te zdjęcia, które są w sieci pochodzą z okresu 23-27
lat temu. Od tamtego czasu (grudzień/styczeń 1994) syna nie widziałem a
jedyne jego zdjęcie, gdzieś z ok. 2 lat temu, to widok z tyłu gdy
spaceruje ze swoim siostrzeńcem Antosiem synem Kasi (zdjęcie na stronie
Antosia). I wydaje się, że jednak tę dobrą formę traci gdyż przybyło mu
trochę kilogramów. Gdy Teresa M. odwiedziła mnie 2 lata temu
dowiedziałem się, że u Wojtka wystąpiły pierwsze objawy Alzheimera. I
chociaż tę informację traktuję jako fake news, puszczoną po to by mnie
rozmiękczyć, bym się ulitował i bym przestał domagać się od niej
przyznania błędu. Nie dociera do niej, że jestem jej za ten "błąd/nie
błąd" wdzięczny a chodzi tylko o to by powiedziała Prawdę. By uznała, że
się pomyliła, i by się przestała bać, że spadnie na nią za to kara. Ona
niestety żyje w stworzonym przez siebie świecie kłamstwa i iluzji
sądząc, że uda się jej mnie omamić i jeszcze raz oszukać. Ale nie tędy
wiedzie droga do porozumienia.

LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego