Europejskawa mentalność - kary śmierci nie ma W SĄDACH. - Rocznik 2017

Przejdź do treści

Menu główne:

Europejskawa mentalność - kary śmierci nie ma W SĄDACH.

Zima 2016/17
Data: Mon, 2 Jan 2017 18:15:58 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka

V pisze:
> W dniu 2017-01-02 o 08:11, A. Filip pisze:
>> V <fhotnc@hotmail.com> pisze:
>>> W dniu 2017-01-01 o 17:06, pinokio pisze:
>>>> W dniu 01.01.2017 o 16:58, Zenek Kapelinder pisze:

>>>>> Istotny jeztz dla tych lekko opalonych bandziorow przekaz
>>>>> jaki dostarczyla ulica. To prosty przekaz " wypierdalac stad
>>>>> ". Jak bym mieszkal w Elku to bym poszedl i wyjebal szybe w
>>>>> ciapackiej knajpie. Oczywiscie by mnie zlapali. Dostal bym
>>>>> 500 grzywny. Warto by mi bylo zaplacic. Sa rzeczy wiecej
>>>>> warte niz pieniadze.

>>>> Po co sobie brudzić ręce zemstą? Nie zemsta a sprawiedliwy
>>>> wyrok - tych czterech powinno dostać dożywocie, niestety w
>>>> Polsce nie ma kary śmierci. Wystarczy że państwo pełniło by
>>>> swoje funkcje.

>>> W naszej europejskiej kulturze nie ma kary śmierci.

>> Gówno prawda. karę śmierci wymierzaną przez sądy po procesie i
>> apelacjach zastąpiła kara śmierci na miejscu wymierzana oskarżonym
>> bez procesu przez policjantów "usiłujących" zatrzymać.
>>
>> Prawdziwa kultura _dupku_ to więcej niż ostanie kilkadziesiąt lat.
>> Dopóki społeczeństwo nie opowie się za bezwzględnym zakazem kary
>> śmierci w referendum to jest to tylko narzucony z zewnątrz dyktat.

> Kultura jest narzucana i niesiona przez ludzkość przez tysiąclecia.
> Najpierw, tuż po urodzeniu, jest Ci narzucana przez osoby
> wychowujące Cię (najczęściej przez rodziców, ale nie tylko) Ty, jako
> osobnik gatunku gołej małpy, czyli człowiek, gdybyśw wieku np trzech
> lat, otrzymał sprawczość wyłącznie fizycznąo soby dorosłeś, to jako
> jedyny gatunek na ziemi, zabijałbyś przedstawicieli tego samego
> gatunku wyłącznie dla frajdy i zabawy.

A nie pomyślałeś, że byłeś nauczany przemocy przez swoich opiekunów
od samego zarania poprzez ZAKAZ-y. Wszak zakaz jest poniżeniem
dziecka przez dorosłego a więc jest PRZEMOCĄ. Ta minimalna dawka
przemocy systematycznie powtarzana akumuluje się w psychice i uwalnia
sie w formie agresji gdy napotka sprzyjające warunki. Przemoc w okresie
dorastania, dojrzewania i dorosłości to PRZYMUS powtarzania tego czego
uczono nas od kołyski. Ponadto reakcją na poniżanie (przez zakazywanie)
jest agresja na zewnątrz lub do wewnątrz (autoagresja). Ta uwewnętrzniona,
nie znajdująca ujścia na zewnatrz przejawia się w formie wszelkich
neurotycznych zachowań.


> Zatem jesteś tłumiony od kiedy tylko istniejesz, a działania mające
> na celu _przymusowe_ stłumienie Twoich dzikich, neurotycznych żądzy,
> szumnie nazywamy kulturą. Oczywiście, że im większe stłumienie, tym
> większa neuroza. Zastanów się więc, czy zwracasz się do mnie "dupku"
> w rezultacie neurozy, czy być może z deficytu kultury.

Pomieszałeś skutek z przyczyną. Reszta j.w.

LeoTar




Data: Mon, 2 Jan 2017 21:09:10 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka

V pisze:
> W dniu 2017-01-02 o 18:15, LeoTar pisze:
>> V pisze:
>>> W dniu 2017-01-02 o 08:11, A. Filip pisze:
>>>> V <fhotnc@hotmail.com> pisze:

>>>>> W naszej europejskiej kulturze nie ma kary śmierci.

>>>> Gówno prawda. karę śmierci wymierzaną przez sądy po procesie
>>>> i apelacjach zastąpiła kara śmierci na miejscu wymierzana
>>>> oskarżonym bez procesu przez policjantów "usiłujących"
>>>> zatrzymać.
>>>>
>>>> Prawdziwa kultura _dupku_ to więcej niż ostanie kilkadziesiąt
>>>> lat. Dopóki społeczeństwo nie opowie się za bezwzględnym
>>>> zakazem kary śmierci w referendum to jest to tylko narzucony z
>>>> zewnątrz dyktat.

>>> Kultura jest narzucana i niesiona przez ludzkość przez
>>> tysiąclecia. Najpierw, tuż po urodzeniu, jest Ci narzucana przez
>>> osoby wychowujące Cię (najczęściej przez rodziców, ale nie
>>> tylko) Ty, jako osobnik gatunku gołej małpy, czyli człowiek,
>>> gdybyś w wieku np trzech lat, otrzymał sprawczość wyłącznie
>>> fizyczną osoby dorosłeś, to jako jedyny gatunek na ziemi,
>>> zabijałbyś przedstawicieli tego samego gatunku wyłącznie dla
>>> frajdy i zabawy.

>> A nie pomyślałeś, że byłeś nauczany przemocy przez swoich opiekunów
>> od samego zarania poprzez ZAKAZ-y. Wszak zakaz jest poniżeniem
>> dziecka przez dorosłego, jest więc PRZEMOCĄ. Ta minimalna dawka
>> przemocy systematycznie powtarzana akumuluje się w psychice i
>> uwalnia sie w formie agresji gdy napotka sprzyjające warunki.
>> Przemoc w okresie dorastania, dojrzewania i dorosłości to PRZYMUS
>> powtarzania tego czego wyuczono nas od kołyski. Ponadto reakcją na
>> poniżanie (przez zakazywanie) jest agresja na zewnątrz lub do
>> wewnątrz (autoagresja). Ta uwewnętrzniona, nie znajdująca ujścia na
>> zewnatrz przejawia się w formie wszelkich neurotycznych zachowań.


>>> Zatem jesteś tłumiony od kiedy tylko istniejesz, a działania
>>> mające na celu _przymusowe_ stłumienie Twoich dzikich,
>>> neurotycznych żądzy, szumnie nazywamy kulturą. Oczywiście, że im
>>> większe stłumienie, tym większa neuroza. Zastanów się więc, czy
>>> zwracasz się do mnie "dupku" w rezultacie neurozy, czy być może
>>> z deficytu kultury.

>> Pomieszałeś skutek z przyczyną. Reszta j.w.

> Napisałem, że kultura to tłumienie, napisałem też, że im wyższa
> kultura, tym większe tłumienie i tym większa neuroza. Co pomyliłem?

Nie. Już dawno temu Freud mawiał, że: "Kultura jest zródłem cierpień".


> Niestłumione osobniki chcą kary śmierci, chcą decydować o istnieniu
> lub nie innego człowieka.

I tutaj się z Tobą nie zgadzam. Niestłumione czyli nie-sponiewierane
psychicznie (i fizycznie) osobniki nie mają powodów by dopuszczać się
przemocy. To co chciałem wcześniej powiedzieć a czego Ty nie zauważyłeś
to to, że tłumienie (czyli przemoc) zaczyna się od zakazu spełnienia
dziecięcych pragnień, pragnień wzorowanych na aktywności
rodziców/opiekunów dziecka.


> Zatem powiedziałem, że w naszej, europejskiej kulturze już
> założyliśmy sobie zgodny z naszymi wartościami gorset, nie
> akceptujemy karania ludzi śmiercią.

Możemy sobie zakładać szczytne cele, których nigdy nie zrealizujemy w
100% ponieważ nie wyeliminowaliśmy ZAKAZ-u z arsenału, srodków
wychowawczych. Zakazu, który zamiast służyć wychowaniu rzekomo
zdrowego człowieka produkuje tabuny neurotyków.


> Kolega A. Filip chce glosować, to tak jakbyś pozwolił trzylatkowi
> głosować czy chce otrzymywać nagrodę za zrzucenie dziadkowi okularów
> ze stołu, czy za ich podanie gdy zostanie poproszony.

Bzdura na resorach. Trzylatek żąda gwiazdki z nieba dlatego, że poczynając
od kołyski był nieświadomie wychowywany w zakazie seksualnym.
Ot chociażby potrzeba fizycznej bliskości z rodzicem zapewniająca oseskowi
poczucie bezpieczeństwa. Ale też nie bliskości uzależniającej, bliskości która
sprawia seksualną satysfakcję dorosłemu - szczególnie uwielbiają ten rodzaj
bliskości matki, które odczuwać potrafią orgazm podczas karmienia niemowlaka
piersią. Co wolno dziecku nie wolno jest czynić rodzicowi. Dziecko uczy się
zaufania i pewności siebie przez bliskość a zakompleksiony dorosły chce to
wykorzystać dla zaspokojenia własnych niezaspokojonych w dzieciństwie
potrzeb emocjonalnych.W zdecydowanej większości dotyczy to matek.


> Czy kultura to fasada, za którą ludzkość ukrywa przemoc? Tak, ale jaki
> masz inny pomysł?

Poczytaj moją stronkę - adres w stopce. :-)

LeoTar




Data: Mon, 2 Jan 2017 23:17:55 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka

V pisze:
> W dniu 2017-01-02 o 21:09, LeoTar pisze:
>> V pisze:

>>> ale jaki masz inny pomysł?

>> Poczytaj moją stronkę - adres w stopce. :-)

> Może kiedyś poczytam co tam proponujesz, ale zanim, wróćmy jeszcze do
> wątku. Mam wrażenie, że trochę rozjeżdżają Ci się światy, kultury.

Jesteś w błędzie. Ani myślę niszczyć to, co zostało przez ludzi stworzone
czyli tzw. kulturę. Zamierzam jedyie wymenić jej fundament, w którym
nieświadomie zamieniono Fałsz z Prawdą.


> Gdy rodzi Murzynka, nikt o tym nie wie, a ona sama znajduje dla
> siebie intymne miejsce, przyjmuje naturalną, prawdopodobnie
> najlepszą z możliwych pozycję i w samotności rewelacyjnie radzi sobie
> z obszarem, wobec którego Europejka angażuje pół oddziału
> porodowego, nowoczesną aparaturę, a wcześniej przekopuje internet i
> wyczytuje biblioteki książek, a bywa, że i tabloidów. Co to oznacza?

To oznacza, że z jakichś powodów europejka straciła (lub tylko udaje, że
straciła) kontakt z Naturą, przestała być naturszczikiem. Może w ten
sposób czyni siebie przed europejczykiem słabszą i niedolną do
samodzielności aniżeli w rzczywistości jest.


> Co oznacza, że nasz "europejski/zachodni" mózg stawia pytanie"czy
> istnieje Bóg", podczas gdy mózgi wyznawców religii azjatyckich,
> afrykańskich takiego pytania nie stawiają?

Nie wydaje mi się byśmy w tej materii byli wyjątkami. ;-)


> Wybraliśmy drogę logiki, nie emocji/uczuć, drogę mózgu, nie serca,
> drogę wiedzy, nie wiary, i w naszej kulturze nie ma z tej drogi
> powrotu. Oczywiście, że ponosimy koszty, są ewidentne, ale nie
> wyobrażam sobie, że możliwa będzie chwila, gdy przyjmiemy do
> wiadomości, że oto osiągnęliśmy granicę poznania i od tej chwili
> rządzą wyłącznie emocje.

Sięgnięcie po Absolut (oświecenie, pełnię Wiedzy) nie oznacza, że zaczną
nami ponownie kierować emocje zamiast Rozumu. Dotychczasowy schemat
funkcjonowania emocji oznacza jednak, że jeden ktoś wykorzystuje
drugiego emocjonalnie bez jego zgody w celu uzależnienia go od siebie.
Ale życie całkowicie pozbawione emocji oznacza emocjonalną śmierć.
Dlatego uważam, że po osiągnięciu oświecenia (Absolutu) życie
emocjonalne nie zniknie a zaniknie jedynie wzajemne emocjonalne
wykorzystywanie się ludzi. Nastanie czas zaufania, szacunku i
powszechnej miłości (nie mieszać z komuną lub czasem ludzi-kwiatów).


> W swoim stanowisku dokonujesz resetu istniejącego porządku i od zera
> tworzysz nowy ład. Teoretycznie to nawet nie jest trudne, ale
> zaproponuj rozwiązanie gdy bolid jedzie, nie możne się zatrzymać i
> zjechać do fabryki w celu gruntownej przebudowy, bezlitosny wyścig
> nieprzerwanie trwa.

Gdybym uważał to za łatwe to nie dążyłbym do tego by zaangażować w ten
proces każdego kogo się tylko zaangażować da. Materiał społeczny, którym
dysponujemy jest jednak taki a nie inny i to co trzeba wykorzystać to
jego potencjał wynikający z chęci bycia dobrym, przez każdego osobnika.
Trzeba jednak ten wyścig przyśpieszać by ci, którzy nie są w stanie
sięgnąć Absolutu nie przerwali pozostałym rozpczętego marszu ku
wolności i oświeceniu.

> Zatem ponawiam pytanie, co proponujesz w miejsce kultury dla naszej
> "zachodniej", a szczególnie europejskiej cywilizacji? Z karmienia
> piersią wychodzą nam zboczenia i uzależnienie. Mój przykład z
> Murzynką na stówę zostałby oprotestowany gdyby PIS w ministerstwie
> zdrowia przepchnął taką ustawę :)

Moja propozycja to zastąpić "czarną pedagogikę", której metodą jest
zakaz i przemoc, pedagogiką równościową albo inaczej partnerską, w której
dziecko i jego rodzic (wychowawca) są partnerami. Niedopuszczalna jest
relacja pan-niewolnik pomimo tego iż wychowawca jest nauczycielem a więc
możnaby oczekiwć, że powinien on być autorytetem. Ma być autorytetem
tylko do czasu inicjacji seksualnej (rytuał przejścia) kończącej okres
wylęgania się z dziecka osobnika dojrzałego zarówno fizycznie jak i
psychicznie oraz społecznie.


> No więc jaki masz pomysł na zbliżenie się ludzkości
> (zachodniej/europejskiej) do raju, wiedząc, że wszyscy chcą, jak to
> ująłeś, "gwiazdkę z nieba" ?

Wychowanie bez zakazów, nakazów oraz bez jakichkolwiek tajemnic,
w szczególności wychowanie seksualne dziecka w rodzinie od kołyski
poczynając a na inicjacji seksualnej kończąc. Wolność absolutna ale i pełna odpowiedzialność za włsne decyzje i czyny zarówno kobiet jak i mężczyzn.


> Jeśli jednak nie miałbyś pomysłu czym zastąpić kulturę, to zauważ, że
> ona nie tylko stawia nieprzekraczalne GRANICE/ZAKAZY, ale również
> wyznacza cele i ustawia priorytety, a ich osiąganie daje wielu ludziom
> autentyczną radość i satysfakcję, co skrzętnie - na potrzeby swojego
> punktu widzenia - pominąłeś.

Nie ma takich granic/zakazów, które można by nazwać nie do usunięcia.
Żadnych barier narzuconych przez kulturę zbudowaną przez i na
nieświadomości Stwórcy. To, że pokonywanie kolejnych granic leczy
chwilowo dusze ludzi umęczonych kompleksami wyrosłymi na zakazie
wcale nie oznacza, że takiej satysfakcji nie można mieć po osiągnięciu
oświecenia. Tyle tylko, że oświecenie oznacza koniec "wyścigu szczurów"
i posługiwanie się wolną wolą. A to coś więcej niż tylko satysfakcja.

LeoTar




Data: Tue, 3 Jan 2017 15:43:25 +0100
Nadawca: LeoTar <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka

V pisze:
> W dniu 2017-01-03 o 06:03, Tomasz Chmielewski pisze:
>> On 01/03/2017 06:14 AM, V wrote:

>>> Jeśli jednak nie miałbyś pomysłu czym zastąpić kulturę, to
>>> zauważ, że ona nie tylko stawia nieprzekraczalne GRANICE/ZAKAZY,
>>> ale również wyznacza cele i ustawia priorytety, a ich osiąganie
>>> daje wielu ludziom autentyczną radość i satysfakcję, co skrzętnie
>>> -na potrzeby swojego punktu widzenia- pominąłeś.

>> [spoiler] - o ile jeszcze sobie z tego nie zdajesz sprawy - LeoTar
>> to pedofil, parę wątków wcześniej propagował kopulację z własnymi
>> dziećmi.

> Teraz jest jasne dlaczego kilka razy poszło mi po współczulnym, dzięki

Strach Cię obleciał, że możesz się narazić rzucającym kalumnie, którzy w ten
sprytny - dla naiwnych - sposób chcą się pozbyć kogos, kto ma od nich więcej
do powiedzenia na temat mechnizmów sprawowania władzy i ludzi, którzy
władzy są spragnieni. A wszystko dzięki analizie kulturowego tabu, czyli zakazu
kontaktu seksualnego (pojedynczego) dziecka z jego rodzicami bądz piekunami
w celu inicjacji seksualnej. Nawet to nazywają kazirodztwem i pedofilią pomimo
iz inicjowane dziecko jest już na granicy pełoletności. W ichnim domyśle
pedofilem jest zawsze mężczyzna a kobieta jest świętą obrończynią dziecka i
ogniska domowego chociaż wyzwoleńcy spod babskiej dominacji twierdzą
wręcz coś przeciwnego.

LeoTar

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego