Koniec "wolności" w polskim internecie? - Rocznik 2017

Przejdź do treści

Menu główne:

Koniec "wolności" w polskim internecie?

Lato
Data: Sat, 16 Sep 2017 18:44:08 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Kończy się wolność w polskim internecie, szczególnie wśród inostrannych
jego operatorów. Miałem stronę leotar.friko.pl na friko.pl, który to
portal ma właścicieli za naszą zachodnią granicą. Strona została
zablokowana po decyzji Sądu Okręgowego we Wrocławiu
Strona została zablokowana pomimo mojego zażalenia na postanowienie
Sądu, który zażądał ode mnie 30 zł ale zażalenia dotychczas nie rozpatrzył.

A zaczęło się od tego
Jak znajdę trochę czasu to zaktualizuję informację w temacie.

A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również stronę na moim
komercyjnym serwerze?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 17 Sep 2017 07:46:38 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>> Kończy się wolność w polskim internecie, szczególnie wśród
>> inostrannych jego operatorów. Miałem stronę leotar.friko.pl na
>> friko.pl, który to portal ma właścicieli za naszą zachodnią granicą.
>> Strona została zablokowana po decyzji Sądu Okręgowego we Wrocławiu
>>
>> Strona została zablokowana pomimo mojego zażalenia na postanowienie
>> Sądu, który zażądał ode mnie 30 zł ale zażalenia dotychczas nie
>> rozpatrzył.
>>
>> A zaczęło się od tego
>>
>> Jak znajdę trochę czasu to zaktualizuję informację w temacie.
>>
>> A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również stronę na moim
>> komercyjnym serwerze?

> Sam ją usuniesz. Po paru rozprawach.

Skąd taka Twoja pewność?

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 18 Sep 2017 17:55:19 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>> XL pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>>>> Kończy się wolność w polskim internecie, szczególnie wśród
>>>> inostrannych jego operatorów. Miałem stronę leotar.friko.pl na
>>>> friko.pl, który to portal ma swoich właścicieli za naszą
>>>> zachodnią granicą. Strona została zablokowana po decyzji Sądu
>>>> Okręgowego we Wrocławiu
>>>>
>>>> Strona została zablokowana pomimo mojego zażalenia na
>>>> postanowienie Sądu, który zażądał ode mnie 30 zł ale zażalenia
>>>> dotychczas nie rozpatrzył.
>>>>
>>>> A zaczęło się od tego
>>>> Jak znajdę trochę czasu to zaktualizuję informację w temacie.
>>>>
>>>> A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również stronę
>>>> na moim komercyjnym serwerze?

>>> Sam ją usuniesz. Po paru rozprawach.

>> Skąd taka Twoja pewność?

> Samowolne podawanie do publicznej wiadomości CZYICHŚ danych
> osobowych ma swoje konsekwencje prawne.

Chęć do ukrywania się, nieujawniania swojej tożsamości wykazują ci,
którzy coś mają do ukrycia, maja nieczyste sumienia i za tym prawnym
parawanem chcą ukryć własne przestępstwa. A obowiązujące prawo mam...
wiesz gdzie.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 18 Sep 2017 18:04:01 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>> Kończy się wolność w polskim internecie, szczególnie wśród
>> inostrannych jego operatorów. Miałem stronę leotar.friko.pl na
>> friko.pl, który to portal ma właścicieli za naszą zachodnią
>> granicą. Strona została zablokowana po decyzji Sądu Okręgowego we
>> Wrocławiu
>>
>> Strona została zablokowana pomimo mojego zażalenia na postanowienie
>> Sądu, który zażądał ode mnie 30 zł ale zażalenia dotychczas nie
>> rozpatrzył.
>>
>> A zaczęło się od tego
>>  znajdę trochę czasu to zaktualizuję informację w temacie.
>>
>> A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również stronę na
>> moim komercyjnym serwerze?

> No i - nie myl wolności z róbtacochceta.

Ani mi to było, ani jest w głowie. Mylisz mnie z lewactwem

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 18 Sep 2017 21:48:37 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

"Przemysław Dębski" <po_zboju@go2.pl> pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> Wrote in message:
>> XL pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>>>> XL pisze:
>>>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

(...)
>>>>>> A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również
>>>>>> stronę na moim komercyjnym serwerze?

>>>>> Sam ją usuniesz. Po paru rozprawach.

>>>> Skąd taka Twoja pewność?

>>> Samowolne podawanie do publicznej wiadomości CZYICHŚ danych
>>> osobowych ma swoje konsekwencje prawne.

>> Chęć do ukrywania się, nieujawniania swojej tożsamości wykazują ci,
>> którzy coś mają do ukrycia, maja nieczyste sumienia i za tym
>> prawnym parawanem chcą ukryć własne przestępstwa. A obowiązujące
>> prawo mam... wiesz gdzie.

> To prawo służy m.innymi temu by takich jak ty krótko za pysk
> trzymać. I chyba nawet skuteczne jest, bo kwiczysz jak ubijany
> świniak na to prawo i tych którym dobrze służy. Znaczy wszystko jest
> w porządku :)

A ty pewnie ustawisz się pewnie w pierwszej kolejności by mnie za ten
pysk trzymać. Spróbuj teraz, dopóki jeszcze klasa takich jak ty
komuszych pojebów zachowała jeszcze resztkę sił by toczyć walkę o
zachowanie totalitarnego reżimu. Bo potem może sie zdarzyć, że zamiast
ty mnie ja ciebie złapię za pysk.


> Dębska

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 18 Sep 2017 22:10:02 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

LeoTar Gnostyk pisze:
> "Przemysław Dębski" <po_zboju@go2.pl> pisze:
>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> Wrote in message:
>>> XL pisze:
>>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>>>>> XL pisze:
>>>>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

> (...)
>>>>>>> A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również
>>>>>>> stronę na moim komercyjnym serwerze?

>>>>>> Sam ją usuniesz. Po paru rozprawach.

>>>>> Skąd taka Twoja pewność?

>>>> Samowolne podawanie do publicznej wiadomości CZYICHŚ danych
>>>> osobowych ma swoje konsekwencje prawne.

>>> Chęć do ukrywania się, nieujawniania swojej tożsamości wykazują
>>> ci, którzy coś mają do ukrycia, maja nieczyste sumienia i za tym
>>> prawnym parawanem chcą ukryć własne przestępstwa. A obowiązujące
>>> prawo mam... wiesz gdzie.

>> To prawo służy m.innymi temu by takich jak ty krótko za pysk
>> trzymać. I chyba nawet skuteczne jest, bo kwiczysz jak ubijany
>> świniak na to prawo i tych którym dobrze służy. Znaczy wszystko
>> jest w porządku :)

> A ty pewnie ustawisz się pewnie w pierwszej kolejności by mnie za
> ten pysk trzymać. Spróbuj teraz, dopóki jeszcze klasa takich jak ty
> komuszych pojebów zachowała jeszcze resztkę sił by toczyć walkę o
> zachowanie totalitarnego reżimu. Bo potem może sie zdarzyć, że
> zamiast ty mnie ja ciebie złapię za pysk.

... by zrobić ze zwierzęcia, którym jesteś, człowieka. O ile jest to
jeszcze mozliwe...?


>> Dębska

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 18 Sep 2017 21:43:12 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>> XL pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>>>> XL pisze:
>>>>> LeoTar Gnostyk napisał:

>>>>>> A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również
>>>>>> stronę na moim komercyjnym serwerze?

>>>>> Sam ją usuniesz. Po paru rozprawach.

>>>> Skąd taka Twoja pewność?

>>> Samowolne podawanie do publicznej wiadomości CZYICHŚ danych
>>> osobowych ma swoje konsekwencje prawne.

>> Chęć do ukrywania się, nieujawniania swojej tożsamości wykazują ci,
>> którzy coś mają do ukrycia, maja nieczyste sumienia i za tym
>> prawnym parawanem chcą ukryć własne przestępstwa. A obowiązujące
>> prawo mam... wiesz gdzie.

> Cóż. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie - nie odwołuj się więc do niego
> (prawa) w sprawie stronki.

Gdyby mnie za pomocą tego prawa nie próbowano zniszczyć to pewnie bym
cicho siedział. Ale skoro mnie wywołano do tablicy przy pomocy tego
prawa strasząc konsekwencjami to i będę pokazywał bezprawie przez to
prawo-nieprawo generowane. Jedno z nas ulegnie anihilacji tak jak i
anihilacji ulegnie domowy opresor (agresor) od którego wszystko się
zaczęło, i który nie chce przyznać się do błędu. A przy okazji
zniszczeniu ulegnie cała dotychczasowa etyka i świat na niej zbudowany.

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 19 Sep 2017 18:44:21 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

"Przemysław Dębski" <po_zboju@go2.pl> pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> Wrote in message:
>> "Przemysław Dębski" <po_zboju@go2.pl> pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> Wrote in message:
>>>> XL pisze:

>>>>> Samowolne podawanie do publicznej wiadomości CZYICHŚ danych
>>>>> osobowych ma swoje konsekwencje prawne.

>>>> Chęć do ukrywania się, nieujawniania swojej tożsamości wykazują
>>>> ci, którzy coś mają do ukrycia, maja nieczyste sumienia i za
>>>> tym prawnym parawanem chcą ukryć własne przestępstwa. A
>>>> obowiązujące prawo mam... wiesz gdzie.

>>> To prawo służy m.innymi temu by takich jak ty krótko za pysk
>>> trzymać. I chyba nawet skuteczne jest, bo kwiczysz jak ubijany
>>> świniak na to prawo i tych którym dobrze służy. Znaczy wszystko
>>> jest w porządku :)

>> A ty pewnie ustawisz się pewnie w pierwszej kolejności by mnie za
>> ten pysk trzymać. Spróbuj teraz, dopóki jeszcze klasa takich jak
>> ty komuszych pojebów zachowała jeszcze resztkę sił by toczyć walkę
>> o zachowanie totalitarnego reżimu. Bo potem może sie zdarzyć, że
>> zamiast ty mnie ja ciebie złapię za pysk.

> Ex rodzina cię za mordę trzyma wystarczająco skutecznie, i niech
> trzyma dopóki nie przestaniesz _próbować_ (co akurat nie nastąpi
> nigdy) zafajdany hipokryto w krótkich spodenkach, traktować innych
> ludzi jak swoje zabaweczki. Co do komucha, zapewniam cię że nie będę
> specjalnie szukał okazji, jeśli jednak los nas spotka masz
> gwarantowanego kopa w zakłamany ryj na przywitanie.

Wiesz co, tępy móżdżku. Ja doceniam wkład różnych formacji
społeczno-gospodarczych, które zrodziła myśl ludzka dążąc ku wolności.
Poczynając od nieświadomego S(T)wórcy, poprzez męską nieświadomość w
heteryzmie i matriarchacie z dominującą kobietą-matką, która miała tak
wielki wpływ na ludzką podświadomość, że podporządkowała sobie
wyobrażenia o fazach Księżyca oraz porach roku na Ziemi korelując je z
własnymi cyklami płodności. Wtedy wszystko było podporządkowane kobiecie
oraz temu co ona fizycznie stwarzała. Męski duch był totalnie zniewolony
i znalazł swoje ujście dopiero wówczas gdy pojawili się męscy czarownicy
i szamani, którzy by przetrwać musieli skrzętnie ukrywać się przed
wścibskością dominującej Kobiety. Stopniowo następowały jednak
przeobrażenia męskiej świadomości, która była jednak cały czas  -
wskutek dominacji kobiet w wychowaniu dzieci - podporządkowana Wielkiej
Macierzy. Jak powiedział ktoś mądry: "Wielkie odkrycia naukowe oraz
dzieła sztuki powstają z desperacji", tak i przemiany męskiej
świadomości ku wolności od dominującej Kobiety stawały się faktem na
skutek presji kobiet dążących do utrzymania mężczyzn w zależności od
zjednoczonej samiczej watahy pleniącej się niczym zielsko.

Nie będę tutaj przytaczał całej historii rozwoju społecznego ludzkiego
stada, ale mężczyźni, których kobiety podporządkowały sobie, walczyli o
dobrobyt dla tych kobiet będąc przekonanymi, że w zamian za złoto,
brokaty i niewolników (czyli innych mężczyzn) kupią sobie uległość
kobiet. Ale te tylko pokazywały im "wielkiego wała" i jeszcze bardziej
na tych mężów naciskały o więcej, i jeszcze więcej i jeszcze. Bo kobieta
upodlona przez swoją prostytucję, która - jak ci zapewne wiadomo - jest
skutkiem braku wiary we własne siły i szacunku dla samej siebie, nie
znajdzie ukojenia w świecidełkach dopóty, dopóki nie zniszczy tego,
który, według niej, zmusił ja do tego procederu. Może on ja również od
tego procederu uwolnić ale musi się on okazać siłaczem zdolnym rozwiązać
zagadkę jej upodlenia i wyzwoli ją z tej jej własnej niewoli umysłowej.

Komunizm to powrót do skrajnego matriarchatu ale równocześnie szansa na
dalszy, gwałtowny i pokojowy rozwój społeczny pod warunkiem, że ludzie
rozwiążą zagadkę kobiecej tajemnicy, kobiecej ambiwalencji uczuć w
stosunku do mężczyzny: z jednej strony liczy ona na to, że wyzwoli on ją
z nieznanych i nieuświadamianych pęt a z drugiej boi się utracić
kontrolę nad mężczyzną gdyż nie ufa. Ale nie ufa nie dlatego, że jej
mężczyzna na to zasługuje lecz dlatego, że w wyniku zakazowego
wychowania oraz przekonań jej matki wdrożona została do nieufności
względem mężczyzny przez cały system. Ja, ty matole, dostrzegam ważną,
pozytywną! rolę jaka komunizm odegrał w upodleniu człowieka po to by
doprowadzić go do rozpaczy i desperacji dzięki której nastąpi rozerwanie
pęt nieświadomości i otwarta zostanie droga do Utopii, społeczeństwa,
którego obywatele będą absolutnie świadomi ról płci obojga skrajnie
spolaryzowanych ale i zarazem wzajem się rozumiejących, szanujących i
bezgranicznie sobie ufających. A to są cechy niezbędne do zbudowania
społeczeństwa prawdziwie dobrowolnie współpracującego i nie
egoistycznego jakimi były wszystkie twory społeczne od samego początku
znanej nam historii ludzkości.

O wypaczeniach - a w konsekwencji błędach w myśleniu - chciałem
rozpocząć dyskusję w wątku "Taoistyczne błędy" ale nie znalazł on
zainteresowania. Może więc teraz Przemysławie Dębska przestaniesz być
tylko destruktorem a zaczniesz działać konstruktywnie. Podpowiem ci jak
zacząć. Najpierw musisz zdefiniować warunki konieczne do tego by
zbudować społeczeństwo pokojowe; musisz zdać sobie sprawę z tego co jest
przyczyna konfliktów. Oczywiście, możesz przyjąć jako pewnik, że nie
można zbudować społeczeństwa (cywilizacji) pokoju i od razu skażesz
ludzkość na zagładę. Ale zastanów się, może jednak warto spróbować,
liznąć chociaż smak pokoju? Ale wtedy trzeba pokonać wszystkie
przeszkody i ograniczenia stojące na drodze ku rozwiązaniu. Czy jesteś
gotowy na taką alternatywę?


> Dębska

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 19 Sep 2017 23:41:08 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

"Przemysław Dębski" <po_zboju@go2.pl> pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> Wrote in message:
>> "Przemysław Dębski" <po_zboju@go2.pl> pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> Wrote in message:
>>>> "Przemysław Dębski" <po_zboju@go2.pl> pisze:
>>>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> Wrote in message:
>>>>>> XL pisze:

>>>>>>> Samowolne podawanie do publicznej wiadomości CZYICHŚ
>>>>>>> danych osobowych ma swoje konsekwencje prawne.

>>>>>> Chęć do ukrywania się, nieujawniania swojej tożsamości
>>>>>> wykazują ci, którzy coś mają do ukrycia, maja nieczyste
>>>>>> sumienia i za tym prawnym parawanem chcą ukryć własne
>>>>>> przestępstwa. A obowiązujące prawo mam... wiesz gdzie.

>>>>> To prawo służy m.innymi temu by takich jak ty krótko za pysk
>>>>> trzymać. I chyba nawet skuteczne jest, bo kwiczysz jak
>>>>> ubijany świniak na to prawo i tych którym dobrze służy.
>>>>> Znaczy wszystko jest w porządku :)

>>>> A ty pewnie ustawisz się pewnie w pierwszej kolejności by mnie
>>>> za ten pysk trzymać. Spróbuj teraz, dopóki jeszcze klasa takich
>>>> jak ty komuszych pojebów zachowała jeszcze resztkę sił by
>>>> toczyć walkę o zachowanie totalitarnego reżimu. Bo potem może
>>>> sie zdarzyć, że zamiast ty mnie ja ciebie złapię za pysk.

>>> Ex rodzina cię za mordę trzyma wystarczająco skutecznie, i niech
>>> trzyma dopóki nie przestaniesz _próbować_ (co akurat nie nastąpi
>>> nigdy) zafajdany hipokryto w krótkich spodenkach, traktować
>>> innych ludzi jak swoje zabaweczki. Co do komucha, zapewniam cię
>>> że nie będę specjalnie szukał okazji, jeśli jednak los nas spotka
>>> masz gwarantowanego kopa w zakłamany ryj na przywitanie.

>> (...)

> Co tam ciulu bełkoczesz? Powtórz.

Nie warto. Skoro raz nie zrozumiałeś czegokolwiek z tego co ci odpisałem
to znaczy, że jesteś zbyt głupi na to by kontynuować z tobą tę rozmowę.


> Dębska

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 24 Sep 2017 22:52:50 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>> XL pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>>>> Kończy się wolność w polskim internecie, szczególnie wśród
>>>> inostrannych jego operatorów. Miałem stronę leotar.friko.pl na
>>>>  friko.pl, który to portal ma właścicieli za naszą zachodnią
>>>> granicą. Strona została zablokowana po decyzji Sądu Okręgowego
>>>> we Wrocławiu
>>>>
>>>> Strona została zablokowana pomimo mojego zażalenia na postanowienie
>>>> Sądu, który zażądał ode mnie 30 zł ale zażalenia dotychczas nie
>>>> rozpatrzył.
>>>>
>>>> A zaczęło się od tego
>>>> Jak znajdę trochę czasu to zaktualizuję informację w temacie.
>>>>
>>>> A swoją drogą ciekaw jestem, czy zablokują mi również stronę na
>>>> moim komercyjnym serwerze?

>>> No i - nie myl wolności z róbtacochceta.

>> Ani mi to było, ani jest w głowie. Mylisz mnie z lewactwem

> Po prostu dziwi mnie Twoj upór w robieniu krzywdy najbliższym osobom
> w Twoim życiu - nie widzę żadnego sensu w tym permanentnym ujawnianiu
> w internecie wszelkich ich danych. Nikt normalny tak nie postępuje,
> nawet jeśli są spory i zatargi. Naprawdę masz gdzieś dobro
> (bezpieczeństwo informacyjne itp.) swoich dzieci? wnuków? Niestety,
> uważam Cię za szkodnika w tym względzie. Szkodzisz takze sam sobie.
> Zostaniesz (lub już jesteś) sam jak palec - odsuwa się od Ciebie nie
> tylko rodzina, ale i wszyscy obecni i potencjalni życzliwi Ci ludzie.
> Nikt nie będzie chciał mieć zadnych wspólnych spraw z Tobą, bo skoro
> uczucia rodzinne, rzecz podstawowa, nic dla Ciebie nie znaczą, to CO
> W OGÓLE znaczenie ma???

Prezentujesz oszukańczy pogląd, że brudy pierze się w rodzinie. Jest to
typowe stanowisko kobiet, które swoimi żalami dzielą się z innymi
kobietami szukając wsparcia w walce z tymi obrzydłymi im mężami, ale
same zakazują swoim mężom konfrontowania ich (mężów) doświadczeń z
innymi mężczyznami. Dzięki temu kobiety stanowią jedność, niczym ocean,
w walce z mężczyznami równocześnie atomizując mężczyzn i pozostawiając
każdego z nich w odosobnieniu. I tego posłuszeństwa w stosunku do
kobiety uczą swoich synów matki przygotowując synów do służenia innej
kobiecie. A Ty mi tutaj będziesz pierdzielić o jakimś bezpieczeństwie
informacyjnym moich najbliższych i rzekomym odrzuceniu mnie przez
społeczność. Cóż niby miałoby zagrażać człowiekowi gdyby żył i działał
uczciwie?

Natomiast Twoje, Ixi, przepowiednie odnośnie sytuacji, która miałaby
mnie spotkać na skutek mojej gadatliwości, nie sprawdzają się bo nie
narzekam na brak ludzi życzliwych w moim otoczeniu. Mam ich znacznie
więcej aniżeli kiedyś, gdy milczałem o swoich problemach z Teresą M. Po
latach doświadczeń i posługując się najzwyczajniej zdrowym rozsądkiem
wiem już teraz, że nigdy nie dotarłbym do przyczyny mojego złego
samopoczucia, którego powodem bezpośrednim była przemoc psychiczna
Teresy Mierzwiak w stosunku do mnie, gdybym nie zrezygnował z milczenia
i gdybym nie zaczął publicznie badać zagadnienie. A Ty chcesz bym
zamilknął? Myślę że sugerując mi bym przestał gadać o przemocy kobiet
wobec dzieci i mężczyzn nie chcesz niczego zmieniać pomimo ewidentnego
zła, które sie wokół Ciebie dzieje. Chcesz jedynie zachować dominację
kobiet, ich przywileje i dobre samopoczucie zbudowane dzięki ofiarom,
które dzieci i mężczyźni składają na ołtarzu chimerycznej bogini Kali.
nawet za cenę zagłady gatunku homo sapiens. Niczego się nie nauczyłaś!

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 25 Sep 2017 07:18:56 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>> XL pisze:

>>> Po prostu dziwi mnie Twoj upór w robieniu krzywdy najbliższym
>>> osobom w Twoim życiu - nie widzę żadnego sensu w tym permanentnym
>>> ujawnianiu w internecie wszelkich ich danych. Nikt normalny tak
>>> nie postępuje, nawet jeśli są spory i zatargi. Naprawdę masz
>>> gdzieś dobro (bezpieczeństwo informacyjne itp.) swoich dzieci?
>>> wnuków? Niestety, uważam Cię za szkodnika w tym względzie.
>>> Szkodzisz takze sam sobie. Zostaniesz (lub już jesteś) sam jak
>>> palec - odsuwa się od Ciebie nie tylko rodzina, ale i wszyscy
>>> obecni i potencjalni życzliwi Ci ludzie. Nikt nie będzie chciał
>>> mieć zadnych wspólnych spraw z Tobą, bo skoro uczucia rodzinne,
>>> rzecz podstawowa, nic dla Ciebie nie znaczą, to CO W OGÓLE ma???

>> Prezentujesz oszukańczy pogląd, że brudy pierze się w rodzinie.
>> Jest to typowe stanowisko kobiet, które swoimi żalami dzielą się z
>>  innymi kobietami szukając wsparcia w walce z tymi obrzydłymi im
>> mężami, ale same zakazują swoim mężom konfrontowania ich (mężów)
>> doświadczeń z innymi mężczyznami. Dzięki temu kobiety stanowią
>> jedność, niczym ocean, w walce z mężczyznami równocześnie
>> atomizując mężczyzn i pozostawiając każdego z nich w odosobnieniu.
>> I tego posłuszeństwa w stosunku do kobiety uczą swoich synów matki
>> przygotowując synów do służenia innej kobiecie. A Ty mi tutaj
>> będziesz pierdzielić o jakimś bezpieczeństwie informacyjnym moich
>> najbliższych i rzekomym odrzuceniu mnie przez społeczność. Cóż niby
>> miałoby zagrażać człowiekowi gdyby żył i działał uczciwie?
>>
>> Natomiast Twoje, Ixi, przepowiednie odnośnie sytuacji, która
>> miałaby mnie spotkać na skutek mojej gadatliwości, nie sprawdzają
>> się bo nie narzekam na brak ludzi życzliwych w moim otoczeniu.

> Żałosne jest, kiedy musisz szukać u OBCYCH tego, na co nie jest Cię
> stać wobec najblizszych.

Niczego nie muszę szukać wśród obcych - sami do mnie z tym przychodzą. I
mylisz się co do mojej eks. To jej nie było stać na otwartość, zaufanie,
szacunek,... miłość w stosunku do mnie. To ona wciągnęła dzieci w ślepą
uliczkę nienawiści do mnie. Ale nawet to jej wybaczyłem chcąc
doprowadzić do tego by zaczęła ze mną rozmawiać, byśmy mogli sobie
wzajem wyjaśnić co każdemu z nas leży na wątrobie. Nie chciała podjąć
rozmowy idąc w zaparte, że "prawda leży po jej stronie". Tak się nie da
Ixi. Gdyby miała czyste sumienie to nie obawiałaby się otwartej rozmowy
w rodzinie o problemach rodzinnych. Wtedy, w latach 1994-5 nie
zamierzałem jeszcze upubliczniać naszych problemów rodzinnych. Dopiero
gdy uparcie milczała lekceważąc sobie mnie, i gdy zdałem sobie sprawę z
tego, że problemy rodzinne nie są wyłącznością naszej rodziny, no więc
dopiero wtedy postanowiłem opisać publicznie wnioski do których dotarłem.


>> Mam ich znacznie więcej aniżeli kiedyś, gdy milczałem o swoich
>> problemach z Teresą M. Po latach doświadczeń, i posługując się
>> najzwyczajniej zdrowym rozsądkiem, wiem już teraz, że nigdy nie
>> dotarłbym do przyczyny mojego złego samopoczucia, którego powodem
>> bezpośrednim była przemoc psychiczna Teresy Mierzwiak w stosunku do
>> mnie, gdybym nie zrezygnował z milczenia i gdybym nie zaczął
>> publicznie badać zagadnienie. A Ty chcesz bym zamilknął?

> Co? A co mnie to obchodzi. Wyraziłam swoje obrzydzenie tym, co robisz
> - i tyle. Skoro wypisujesz publicznie te wszystkie sprawy, to wolno
> mi wyrazić opinię.

Widać Cię obchodzi skoro zabierasz głos i wyrażasz swoją opinię. Nie
starasz się, natomiast, być obserwatorem obiektywnym lecz zajmujesz się
obroną jednej ze stron konfliktu. Uważasz, ze nie mogę przedstawiać
moich negatywnych odczuć lecz powinienem zaakceptować je gdyż moim psim
obowiązkiem jest uległość wobec kobiety. Stwierdzasz wręcz, że nie wolno
mi jest zwrócić kobiecie uwagi nawet wówczas gdyby tkwiła ona w błędzie,
gdyż będzie to jej groziło zranieniem jej narcyzmu. Jesteś fałszywa i
obrzydliwie obłudna Ixi.


>> Myślę że sugerując mi bym przestał gadać o przemocy kobiet wobec
>> dzieci i mężczyzn nie chcesz niczego zmieniać pomimo ewidentnego
>> zła, które sie wokół Ciebie dzieje. Chcesz jedynie zachować
>> dominację kobiet, ich przywileje i dobre samopoczucie zbudowane
>> dzięki ofiarom, które dzieci i mężczyźni składają na ołtarzu
>> chimerycznej bogini Kali. nawet za cenę zagłady gatunku homo
>> sapiens. Niczego się nie nauczyłaś!

> Twój  świat ma się do mojego jak pięść do nosa - ani u mnie
> dominacji, ani przywilejów, ani ofiar. I powiem Ci, że od początku
> wiadomo było, że ich nie będzie. Wystarczy uczciwość, miłość i
> szacunek.

Albo świadomość tego, że partner, co ja gadam: niewolnik, nie podniesie
głowy gdyż tak jest/będzie bezkrytycznie zapatrzony i zniewolony przez
hymen. Wy, kobiety, długo badacie obiekty swoich ochów i achów czy
jesteście w stanie podporządkować sobie bezwarunkowo swoich partnerów,
by przypadkiem któryś nie dał nogi. Ale coraz więcej takich, którym
niespieszno do ołtarza gdyż są coraz bardziej świadomi babskiej woli
powolnego acz systematycznego podporządkowywania sobie wszystkiego co
żywe. Może i było to dobre gdy ludzkość się rodziła ale przestało być
dobre gdy nie musimy już walczyć o fizyczne przetrwanie. Teraz ta żeńska
dominacja stała się zagrożeniem dla trwania, więc i czas z nia skończyć
albo ona wykończy homo sapiensa.


> U Ciebie tego jak widać brakuje - uparcie krzywdzisz nawet swoje
> własne dziecko, żeby bardziej bolało żonę. A przyczyn Waszej totalnej
> porażki szukasz nie tam, gdzie należy.

To nie ja krzywdzę córkę; skrzywdziła ją pierwej Teresa Mierzwiak, która
zmusiła naszą Kasię do działania przeciwko mnie chociaż Kasia chciała i
miała prawo być w naszym sporze, o sposób wychowywania dzieci,
neutralna. Teresa M. zrobiła z niej swoją stronniczkę, która miała ją
wspierać w walce ze mną, W walce o rząd dusz, czyli który model
wychowawczy bardziej im pasuje: zakazowy czy wolny od zakazów. Teresa M.
nie zdała tego egzaminu z uczciwości i otwartości i złamała Kasię
zmuszając ją do kontynuowania tradycji wychowawczej swoich przodkiń. I
to sie obyło bez jakiejkolwiek mojej ingerencji więc mi tutaj nie pieprz
o tym, że ja krzywdzę Kasię opisując z detalami co sie działo w naszej
rodzinie. Kasia została zmuszona do przyznania matce racji i od tego
momentu sama ustawiła się na pozycji mojego wroga. Weszła w buty matki a
więc cierpi razem z nią. I żadna w tym moja wina.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 25 Sep 2017 16:20:03 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>> (...) więc mi tutaj nie pieprz o tym, że ja krzywdzę Kasię
>> opisując z detalami co sie działo w naszej rodzinie.

> To straszne, że tego właśnie nie rozumiesz!

To straszne jak bezmyślną i... niebezpieczną potrafi być kobieta
bezkrytycznie zapatrzona w swoją rzekomą nieomylność i o niej święcie
przekonana.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 25 Sep 2017 19:17:33 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>> XL pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>>>> (...) więc mi tutaj nie pieprz o tym, że ja krzywdzę Kasię
>>>> opisując z detalami co sie działo w naszej rodzinie.

>>> To straszne, że tego właśnie nie rozumiesz!

>> To straszne jak bezmyślną i niebezpieczną potrafi być kobieta
>> zapatrzona w swoją nieomylność i o niej święcie przekonana.

> Jak dotad to Ty stwarzasz zagrożenie dla swojej rodziny. Nie ja.

To jest tylko Twoja subiektywna ocena. Cierpienia ludzi sugerują, że coś
szwankuje w świecie, w którym dzieci są wychowywane według wychwalanego
przez Ciebie modelu a w rodzinach dominującą pozycję zajmują kobiety.
Jak to wszystko pierdolnie to będzie już za późno dla ludzi chowanych
według Twojego modelu opartego na matriarchalnym wzorcu.

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 26 Sep 2017 05:20:10 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>> XL pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>>>> XL pisze:
>>>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>>>>>> (...) więc mi tutaj nie pieprz o tym, że ja krzywdzę Kasię
>>>>>>  opisując z detalami co sie działo w naszej rodzinie.

>>>>> To straszne, że tego właśnie nie rozumiesz!

>>>> To straszne jak bezmyślną i niebezpieczną potrafi być kobieta
>>>> zapatrzona w swoją nieomylność i o niej święcie przekonana.

>>> Jak dotad to Ty stwarzasz zagrożenie dla swojej rodziny. Nie ja.

>> To jest tylko Twoja subiektywna ocena. Cierpienia ludzi sugerują,
>> że coś szwankuje w świecie, w którym dzieci są wychowywane według
>> wychwalanego przez Ciebie modelu a w rodzinach dominującą pozycję
>> zajmują kobiety. Jak to wszystko pierdolnie to będzie już za późno
>>  dla ludzi chowanych według Twojego modelu opartego na
>> matriarchalnym wzorcu.

> Jak. A tymczasem weź poprawkę na ponad 2000 lat nieprzerwanego
> doświadczenia tego "mojego modelu".

Szczury Calhoun'a tez przeżywały okres prosperity a potem wszystko się
im popieprzyło. Był i gender, i narcyzm, i pięknoduchy i samicza
przemoc. Czyż nie warto wcześniej się zastanawiać i wyciągać wnioski z
doświadczeń innych zwierząt...?

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 26 Sep 2017 05:54:08 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

jsen@op.pl pisze:
> W dniu poniedziałek, 25 września 2017 19:17:38 UTC+2 użytkownik
> LeoTar Gnostyk napisał:
>> XL pisze:
>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>>>> XL pisze:
>>>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>>>>>> (...) więc mi tutaj nie pieprz o tym, że ja krzywdzę Kasię
>>>>>>  opisując z detalami co sie działo w naszej rodzinie.

>>>>> To straszne, że tego właśnie nie rozumiesz!

>>>> To straszne jak bezmyślną i niebezpieczną potrafi być kobieta
>>>> zapatrzona w swoją nieomylność i o niej święcie przekonana.

>>> Jak dotad to Ty stwarzasz zagrożenie dla swojej rodziny. Nie ja.

>> To jest tylko Twoja subiektywna ocena. Cierpienia ludzi sugerują,
>> że coś szwankuje w świecie, w którym dzieci są wychowywane według
>> wychwalanego przez Ciebie modelu a w rodzinach dominującą pozycję
>> zajmują kobiety. Jak to wszystko pierdolnie to będzie już za późno
>> dla ludzi chowanych według Twojego modelu opartego na
>> matriarchalnym wzorcu.

> co ty opowiadasz? czy dominujaca role zajmuje kobieta? w jednej
> rodzinie tak, w drugiej nie, w trzeciej pospolu.

We wszystkich zajmuje pozycję centralną ze względu na swoją zdolność do
manipulowania i cierpliwość w egzekwowaniu manipulacji. Robi to
"podprogowo", w sposób dla przeciętnego mężczyzny niezauważalny. A
wszystko okraszone bezwzględnym seksapilem, z którym uzależniony od
matki facet nie poradzi sobie i staje się ofiarą swojej partnerki.


> ze sady duzo czesciej, moze nazbyt czesto, ale to juz inna sprawa,
> powierzaja wychowanie dziecka kobiecie?

To wcale nie jest inna sprawa; to tylko wierzchołek góry lodowej
sygnalizujący ogromny problem ludzkości.


> to coz w tym dziwnego? one, nie ty, rodzily. one najpelniej to
> dziecko przed narodzeniem juz czuly.

Ktoś musiał nosić w sobie płód co wcale nie znaczy, że ma w stosunku do
dziecka jakieś wyjątkowe prawa. Dziecko jest niezależnym choć jeszcze
niewykształconym bytem i nikt,  w żaden sposób nie może ograniczać jego
swobody. Ma natomiast służyć przykładem bo dziecko zdobywa wiedzę
potrzebną do życia przez doświadczanie z autorytetem. Niczym uczeń
zdobywa wiedzę od Mistrza tyle tylko, że dziecko z urodzenia jest równe
Mistrzowi a nieświadomy Mistrz stara się ograniczyć swobodę dziecka. I
nie ma to nic wspólnego z "czuciem dziecka".


> czy ty Leo zdajesz sobie sprawe, jak silna jest milosc matczyna?

Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to miłość zaborcza, nie tolerująca
absolutnej wolności dziecka. Jest to bezrozumna miłość zwierzęca,
ugruntowana przez wieki, na której kobieta buduje własne poczucie
bezpieczeństwa. Ale jest to miłość zniewalająca i uzależniająca a nie
otwierająca się na wolność dziecka. I wbrew powszechnym opiniom nie jest
to miłość bezwarunkowa - warunkiem jej "bezwarunkowości" jest uległość
dziecka wobec matki, podporządkowanie się dziecka matce.


> zapewniam cie, ze jako facet nigdy bys sie niespodziewal, za az tak;
>  bo jest to niewyobrazalne dla ciebie; ty tego w sobie po prostu nie
>  masz.

Mylisz się Jacku. Możesz mi wierzyć lub nie ale ja wiem, Jacku, co to
znaczy kochać bezwarunkowo dziecko. Przeżyłem rozpacz po rozstaniu z
moją pierworodną córką, kiedy Teresa M. dzięki sprytnej manipulacji i
mojemu seksualnemu niedoświadczeniu, wydarła mnie pierwszej żonie z
którą mam moją starszą córkę. Brak wzorca relacji seksualnych (wskutek
braku inicjacji według mojego modelu) między kobietą i mężczyzną i
uzależnienie od matki spowodowały, że zdecydowałem się porzucić moje
pierwsze dziecko.

Za to w drugim małżeństwie robiłem za niańkę naszych dzieci i
doświadczyłem wszystkiego tego co według Ciebie jest wyłącznym
doświadczeniem kobiety. Znaczy to, że albo nie masz rodziny albo nic nie
wiesz o wychowywaniu dzieci.


> wiem, bo Bog pozwolil mi ja odczuc, i choc pochodzi ona ze skali
> czlowieczej, to jednak dla nas, mezczyzn, jest to poziom
> nioesiagalny.

To co piszesz utwierdza mnie w przekonaniu, że nic nie wiesz o dzieciach
a powtarzasz tylko zasłyszane opinie przypisując kobiecie wyłączność na
wyjątkowe relacje z dziećmi. Otóż moja Kasia, córka z drugiego
małżeństwa, w dowód wdzięczności za szacunek, zaufanie i oddanie jakimi
ją obdarzałem odważyła się "zdradzić" matkę i wskazać mi w jaki sposób
moja druga eks- wykorzystywała mnie i dzieci dlatego, że ja byłem
zaślepiony i zastraszony porzuceniem przez Teresę M. Kasia zapłaciła za
to straszliwą cenę. Ale nie będę tego rozwijał bo już o tym wielokrotnie
pisałem.


> pozdrawiam, jacek

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 30 Sep 2017 18:29:16 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> <jsen@op.pl> wrote:
>> W dniu piątek, 29 września 2017 23:26:30 UTC+2 użytkownik XL
>> napisał:
>>> <jsen@op.pl> wrote:

>>>> wiele, ikselkus, bardzo wiele dane mi było odczuć. także spoza
>>>> skali człowieczej; stad wiele wiem.

>>> Miłość matczyna przekracza te skalę - i tylko ona. Tzn. MOŻE
>>> przekraczać w niektórych przypadkach. To, co matka potrafi
>>> zrobić dla dziecka, może być AŻ zwierzęce - i właśnie to
>>> przekracza ludzką skalę...

>> nie, iksekus. to, co moze zrobic matka, nie wiem. wiem tylko jak
>> begraniczna jest jej milosc.

> Miarą miłości jest zdolność do poświęcenia swojego bytu dla dziecka
> i do ataku w obronie dziecka.

Jest miarą bezmyślnego uzależnienia. Cóż z tego, że poświęcisz swoje
życie w obronie dziecka skoro ono pozostawione bez opieki i tak zginie?


>> odnoszenie tego do zwierzat jest nieuprawnione;

> Jak najbardziej uprawnione - vide wyżej.

Przyznajesz więc sama, że jako kobieta nie wyrosłaś jeszcze ze świata
zwierząt i myślisz macicą...


>> to tylko ty (wy) tak mozecie uwazac; u dzikich zwierzat jest
>> calkiem inaczej; tam nie mysli, sa tylko odruchy, calkowicie
>> instynkstowne.

> Człowiek nie zatracił wszystkich zwierzęcych instynktów i odruchów -
>  wystarczy spojrzeć na zachowania ludzi w sytuacjach zbiorowego
> zagrożenia życia. A najbardziej widać to wtedy u matek - tzn. w ich
> zachowaniach.

Kobiety są uzależnione od dzieci i tego samego oczekują od dzieci. Nie
potraficie spuścić dziecka z uwięzi zaborczej matczynej "miłości".


>> moze niektore zwierzeta kochaja;
>
> Nie chodzi tu o miłość - miłość ludzka do pewnego momentu steruje
> instynktami, ale od pewnego granicznego poziomu zagrożenia popuszcza
> im cugli zupełnie, pozostawiając tylko instynkty - żeby działać
> skuteczniej, trzeba wyłączyć myślenie=konwenanse+opory+uczucia. Tak
> działa matka ratując dziecko. Poświęci siebie i innych. Jak zwierzę.

I wykańcza dziecko psychicznie ale juz nie jak zwierzę lecz jak
nieświadoma samica.


>> nie wiem. wie, ze ani wilk, ani waz nie kocha; to uczucie jest im
>> calkowicie nieznane.

> Nie rozumiesz mnie, ale po prostu nie możesz :-)

To mu to wyjaśnij. Albo mnie - ja zrozumiem. :-)

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 30 Sep 2017 19:04:41 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:
>> XL pisze:
>>> <jsen@op.pl> wrote:

>>>> moze niektore zwierzeta kochaja;

>>> Nie chodzi tu o miłość - miłość ludzka do pewnego momentu steruje
>>> instynktami, ale od pewnego granicznego poziomu zagrożenia
>>> popuszcza im cugli zupełnie, pozostawiając tylko instynkty - żeby
>>> działać skuteczniej, trzeba wyłączyć
>>> myślenie=konwenanse+opory+uczucia. Tak działa matka ratując
>>> dziecko. Poświęci siebie i innych. Jak zwierzę.

>> I wykańcza dziecko psychicznie ale juz nie jak zwierzę lecz jak
>> nieświadoma samica.

> Pier...sz.

Ixi, gdzie się podział Twój spokój, że zaczynasz używać niecenzuralnych
słówek?


>>>> nie wiem. wie, ze ani wilk, ani waz nie kocha; to uczucie jest
>>>> im calkowicie nieznane.

>>> Nie rozumiesz mnie, ale po prostu nie możesz :-)

>> To mu to wyjaśnij. Albo mnie - ja zrozumiem. :-)

> Ty? Nie.

Nie pozbawiaj mnie tej przyjemności. Zrozumiałem kobietę to zrozumiem i
samicę. :-)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 1 Oct 2017 08:18:26 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

jsen@op.pl pisze:
> W dniu sobota, 30 września 2017 21:59:20 UTC+2 użytkownik js...@op.pl
> napisał:
>> W dniu sobota, 30 września 2017 18:29:22 UTC+2 użytkownik LeoTar
>> Gnostyk napisał:
>>> XL pisze:
>>>> <jsen@op.pl> wrote:
>>>>> W dniu piątek, 29 września 2017 23:26:30 UTC+2 użytkownik XL
>>>>> napisał:
>>>>>> <jsen@op.pl> wrote:

>>>>>>> wiele, ikselkus, bardzo wiele dane mi było odczuć. także
>>>>>>>  spoza skali człowieczej; stad wiele wiem.

>>>>>> Miłość matczyna przekracza te skalę - i tylko ona. Tzn.
>>>>>> MOŻE przekraczać w niektórych przypadkach. To, co matka
>>>>>> potrafi zrobić dla dziecka, może być AŻ zwierzęce - i
>>>>>> właśnie to przekracza ludzką skalę...

>>>>> nie, iksekus. to, co moze zrobic matka, nie wiem. wiem tylko
>>>>>  jak begraniczna jest jej milosc.

>>>> Miarą miłości jest zdolność do poświęcenia swojego bytu dla
>>>> dziecka i do ataku w obronie dziecka.

>>> Jest miarą bezmyślnego uzależnienia. Cóż z tego, że poświęcisz
>>> swoje życie w obronie dziecka skoro ono pozostawione bez opieki i
>>> tak zginie?


>>>>> odnoszenie tego do zwierzat jest nieuprawnione;

>>>> Jak najbardziej uprawnione - vide wyżej.

>>> Przyznajesz więc sama, że jako kobieta nie wyrosłaś jeszcze ze
>>> świata zwierząt i myślisz macicą...


>>>>> to tylko ty (wy) tak mozecie uwazac; u dzikich zwierzat jest
>>>>> calkiem inaczej; tam nie mysli, sa tylko odruchy, calkowicie
>>>>> instynkstowne.

>>>> Człowiek nie zatracił wszystkich zwierzęcych instynktów i
>>>> odruchów - wystarczy spojrzeć na zachowania ludzi w sytuacjach
>>>>  zbiorowego zagrożenia życia. A najbardziej widać to wtedy u
>>>> matek - tzn. w ich zachowaniach.

>>> Kobiety są uzależnione od dzieci i tego samego oczekują od
>>> dzieci. Nie potraficie spuścić dziecka z uwięzi zaborczej
>>> matczynej "miłości".

>> jakkolwiek Leo, malo kiedy sie z toba zgadzam, to jednak duzo
>> prawdy w tym twoim stwierdzeniu pobrzmiewa. kobiety-matki jakby nie
>> chca dac synowi zwlaszcza aby byl taki, jakim chcialby byc; maja do
>> tego swoje wlasne, wladcze zdanie. kobiety zazwyczaj nie rozumieja;
>> zapatruja sie na to, jakby wedlug ich zdania najlepsze bylo zycie
>> dla syna.

> aha, nie mowilem o swojej mamie. ona byla nad wyraz dobroczynna i
> wspanialomyslna. dziekuje jej za to.

Tylko niektórym dzieciom przychodzi do głowy ocenianie swoich rodziców,
a już w szczególności matek, które "tyle się dla dzieci poświęcają".
Mnie też trudno było oceniać własną matkę, tym bardziej, że już w moim
wieku dorosłym kiedy rozpadała mi się pierwsza rodzina próbowała jeszcze
interweniować broniąc pierwszej swojej synowej! Natomiast gdy rozpadała
się moja druga rodzina była z tego zadowolona chociaż starała się tego
nie okazywać. Ale taką jej postawę wypracował mój ojciec, który potrafił
reagować gwałtownie gdy chciała mu coś narzucić. To dzięki Jego postawie
ja miałem przetarty szlak do niezależnego myślenia i działania. To
również dzięki Niemu, nie umniejszając zasług Matki, gdy miałem juz
swoje dzieci kierowałem się przede wszystkim tym, by wychować je na
uczciwych i niezależnie myślących ludzi. Czy mi się to udało? - tego nie
wiem, gdyż reakcja Teresy M. na moja metodę wychowawczą było
uniemożliwienie mi wszelkich kontaktów z dziećmi po tym gdy zorientowała
się jaki mam cel wychowawczy. Przestraszyła się PORZUCENIA przez dzieci,
które przecież nigdy nie przestałyby byc jej wdzięczne za wychowanie i
nie pozostawiłyby jej bez pomocy. Niestety, zwierzęca część jej natury
nie pozwoliła ZAWIERZYĆ lecz musiała wszystko mieć pod kontrolą, musiała
DOMINOWAĆ gdyż nie potrafi/ła ZAUFAĆ.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 7 Oct 2017 22:19:35 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

XL pisze:
> <jsen@op.pl> wrote:
>> W dniu środa, 27 września 2017 01:10:48 UTC+2 użytkownik XL
>> napisał:
>>> <jsen@op.pl> wrote:
>>>> W dniu poniedziałek, 25 września 2017 19:17:38 UTC+2 użytkownik
>>>> LeoTar Gnostyk napisał:

>>>>> To jest tylko Twoja subiektywna ocena. Cierpienia ludzi
>>>>> sugerują, że coś szwankuje w świecie, w którym dzieci są
>>>>> wychowywane według wychwalanego przez Ciebie modelu a w
>>>>> rodzinach dominującą pozycję zajmują kobiety. Jak to wszystko
>>>>> pierdolnie to będzie już za późno dla ludzi chowanych według
>>>>> Twojego modelu opartego na matriarchalnym wzorcu.

>>>> co ty opowiadasz? czy dominujaca role zajmuje kobieta? w jednej
>>>> rodzinie tak, w drugiej nie, w trzeciej pospolu. ze sady duzo
>>>> czesciej, moze nazbyt czesto, ale to juz inna sprawa,
>>>> powierzaja wychowanie dziecka kobiecie? to coz w tym dziwnego?
>>>> one, nie ty, rodzily. one najpelniej to dziecko przed
>>>> narodzeniem juz czuly. czy ty Leo zdajesz sobie sprawe, jak
>>>> silna jest milosc matczyna? zapewniam cie, ze jako facet nigdy
>>>> bys sie niespodziewal, za az tak; bo jest to niewyobrazalne
>>>> dla ciebie; ty tego w sobie po prostu nie masz. wiem, bo Bog
>>>> pozwolil mi ja odczuc, i choc pochodzi ona ze skali
>>>> czlowieczej, to jednak dla nas, mezczyzn, jest to poziom
>>>> nioesiagalny.

>>> Powiedziałeś!

>> wiele, ikselkus, bardzo wiele dane mi było odczuć. także spoza
>> skali człowieczej; stad wiele wiem.

> Miłość matczyna przekracza te skalę - i tylko ona. Tzn. MOŻE
> przekraczać w niektórych przypadkach. To, co matka potrafi zrobić dla
> dziecka, może być AŻ zwierzęce - i właśnie to przekracza ludzką
> skalę...

Chcesz nagradzać kobiecą bezmyślność gdyż materię uważasz za ważniejszy
od DUCHA (idei) składnik Życia. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że
jest wręcz odwrotnie, i że to bez IDEI Życie nie byłoby możliwe. Ale nie
wiem, czy jesteś zdolna pojąć tak subtelną różnicę jaka dzieli nasze
sposoby myślenia...

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 7 Oct 2017 22:31:54 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

jsen@op.pl pisze:
> W dniu piątek, 29 września 2017 23:26:30 UTC+2 użytkownik XL
> napisał:
>> <jsen@op.pl> wrote:
>>> W dniu środa, 27 września 2017 01:10:48 UTC+2 użytkownik XL
>>> napisał:
>>>> <jsen@op.pl> wrote:
>>>>> W dniu poniedziałek, 25 września 2017 19:17:38 UTC+2
>>>>> użytkownik LeoTar Gnostyk napisał:
>>>>>> XL pisze:
>>>>>>> LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net> wrote:

>>>>>>>> To straszne jak bezmyślną i niebezpieczną potrafi być
>>>>>>>> kobieta zapatrzona w swoją nieomylność i o niej święcie
>>>>>>>> przekonana.

>>>>>>> Jak dotad to Ty stwarzasz zagrożenie dla swojej rodziny.
>>>>>>>  Nie ja.

>>>>>> To jest tylko Twoja subiektywna ocena. Cierpienia ludzi
>>>>>> sugerują, że coś szwankuje w świecie, w którym dzieci są
>>>>>> wychowywane według wychwalanego przez Ciebie modelu a w
>>>>>> rodzinach dominującą pozycję zajmują kobiety. Jak to
>>>>>> wszystko pierdolnie to będzie już za późno dla ludzi
>>>>>> chowanych według Twojego modelu opartego na matriarchalnym
>>>>>>  wzorcu.

>>>>> co ty opowiadasz? czy dominujaca role zajmuje kobieta? w
>>>>> jednej rodzinie tak, w drugiej nie, w trzeciej pospolu. ze
>>>>> sady duzo czesciej, moze nazbyt czesto, ale to juz inna
>>>>> sprawa, powierzaja wychowanie dziecka kobiecie? to coz w tym
>>>>>  dziwnego? one, nie ty, rodzily. one najpelniej to dziecko
>>>>> przed narodzeniem juz czuly. czy ty Leo zdajesz sobie sprawe,
>>>>> jak silna jest milosc matczyna? zapewniam cie, ze jako facet
>>>>> nigdy bys sie niespodziewal, za az tak; bo jest to
>>>>> niewyobrazalne dla ciebie; ty tego w sobie po prostu nie
>>>>> masz. wiem, bo Bog pozwolil mi ja odczuc, i choc pochodzi ona
>>>>> ze skali czlowieczej, to jednak dla nas, mezczyzn, jest to
>>>>> poziom nioesiagalny.

>>>> Powiedziałeś!

>>> wiele, ikselkus, bardzo wiele dane mi było odczuć. także spoza
>>> skali człowieczej; stad wiele wiem.

>> Miłość matczyna przekracza te skalę - i tylko ona. Tzn. MOŻE
>> przekraczać w niektórych przypadkach. To, co matka potrafi zrobić
>> dla dziecka, może być AŻ zwierzęce - i właśnie to przekracza ludzką
>> skalę...

> nie, iksekus. to, co moze zrobic matka, nie wiem. wiem tylko jak
> begraniczna jest jej milosc.

Za rzekomą bezwarunkową miłością do dziecka skrywa kobieta egoizm, który
wynika z braku poczucia własnej wartości i jest dążeniem do uwolnienia
się od niego przy pomocy dziecka. "Oddając" siebie dziecku liczy na
przyszły zwrot z inwestycji, gdyż jest przekonana, że na starość musi
się na kimś podpierać. Na partnerze nie może no więc wybiera dziecko,
które jest całkowicie bezbronne i od niej uzależnione. Tym bardziej, że
"wygryza" ona partnera (ojca dziecka) z bliskiej relacji z dzieckiem. W
moim przypadku Teresie M. się to nie udało i dlatego musiała się mnie
pozbyć z rodzinnego gniazda. Nic nie wiesz jacku o babskich manipulacjach.


> odnoszenie tego do zwierzat jest nieuprawnione; to tylko ty (wy) tak
> mozecie uwazac; u dzikich zwierzat jest calkiem inaczej; tam nie
> mysli, sa tylko odruchy, calkowicie instynkstowne.

Ale też u większości gatunków samica pozbywa się samca z procesu
"wychowywania" potomstwa. Kobiety tylko kontynuują ten chory model
zachowań zwierząt.


> moze niektore zwierzeta kochaja; po prostu nie wiem. wie, ze ani
> wilk, ani waz nie kocha; to uczucie jest im calkowicie nieznane.

Chyba się mylisz co do wilka. A z wężem to chyba biblijna Ewa weszła w
konsachty. :-)


> jacek

LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego