Mężczyzn trzeba chronić. - Rocznik 2017

Przejdź do treści

Menu główne:

Mężczyzn trzeba chronić.

Zima 2017/18
Data: Fri, 26 Jan 2018 08:10:21 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 25.01.2018 o 18:33, Kviat pisze:

> Erekcja darem, nie towarem.

Jeżeli by uznać, że erekcja jest darem to znaczy, że ma ona byś czymś
wyjątkowym. Jeżeli uznajemy taki stan za normalny to znaczy zgadzamy się
na podział na tych, którzy mają prawo do płodzenia w atmosferze
nieskończonej przyjemności i tych, którym z tego prawa korzystać nie
jest dane; czyli podział na lepszych i gorszych. Dlaczego taki podział
wśród mężczyzn miałby zaistnieć? Kto jest za ten podział odpowiedzialny
i kto z faktu istnienia podziału czerpie korzyści?

Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że do podtrzymania trwania
rodzaju ludzkiego niezbędnym jest płodzenie potomstwa. Można to robić w
sposób naturalny przez spółkowanie kobiety i mężczyzny albo też można
tez kobietę inseminować sztucznie jak to się robi np. z krową. W
przypadku człowieka, pomijając sprawy etyczne, wydajność tego drugiego
sposobu jest znikoma a więc nie zapewni fizycznego odtworzenia populacji
i doprowadzi do wymarcia gatunku. Pozostaje więc zrobić wszystko aby
naturalna metoda płodzenia również nie stała się niewydajna przez
upośledzenie i niezdolność mężczyzn do erekcji.

Trzeba więc do sprawy podejść systemowo: skoro jest problem to trzeba
przyczyny, która go wywołuje. Prowadząca program nawołuje do chronienia
mężczyzn. A ja się pytam przed kim i w jaki sposób skoro w uprawianiu
seksu (niezwyrodniałego) biorą udział tylko dwie osoby kobieta i
mężczyzna. Skoro trzeba ochraniać mężczyznę to znaczy, że trzeba go
chronić przed drugą stroną, czyli przed kobietą. Proste jak naciągnięty
drut. Skoro trzeba mężczyznę ochraniać przed kobietą to znaczy, że jest
ona agresorem chociaż na wszelkie sposoby stara się ona pokazać jako
przyjaciółka mężczyzny a nawet jego obrończyni.

Na przykładzie życia seksualnego, a właściwie aktu seksualnego, widać,
że prokreacja czyli naturalne klonowanie organizmów nie jest li tylko
sprawą biologii ale przede wszystkim sprawą psychiki ponieważ to
psychika decyduje o tym, czy u mężczyzny wystąpi erekcja konieczna do
penetracji i wytrysku oraz potencjalnego zapłodnienia kobiety, czy też
do erekcji nie dojdzie. Jeżeli facet wyczuwa, że partnerka chce go tylko
wykorzystać do zaspokojenia samej siebie za pomocą jego fallusa nie
dając mu szansy na autentyczne połączenie i wspólną satysfakcję to do
wzwodu nie dojdzie. I jest takich mężczyzn coraz więcej gdyż rośnie ich
świadomość uczestnictwa w prokreacji oraz praw z tym związanych.

Do tej pory tylko kobieta miała prawa do dzieci, przede wszystkim do ich
wychowania w okresie najwcześniejszym, w okresie najważniejszym z punktu
widzenia procesu rozwojowego oraz kształtowania moralności jakże
niezbędnej do podejmowania w życiu decyzji oraz odpowiedzialności za
nie. Dzieci są kształtowane przez kobiety w taki sposób aby służyć
matkom w walce (tak walce) o dominację nad mężczyznami, ojcami dzieci. I
do realizacji tego celu kobiety zbudowały system prawny - zresztą rekami
uzależnionych od nich mężczyzn - który chroni ich, kobiet, prawa a nie
ochrania ani dzieci ani juz tym bardziej mężczyzn. Najważniejsze są
matki i ich prawa.

Do męskiej erekcji potrzebne jest zaufanie mężczyzny do kobiety,
zaufanie, że nie będzie wykorzystany. Gdy mamy do czynienia z
młodzikiem, który został rozbudzony seksualnie i pozostawiony w stanie
niezaspokojenia przez jego matkę, problemu z erekcją w większości
przypadków jeszcze nie ma. Ale gdy mężczyzna mieszkając i obcując z
kobietą doznaje z jej strony coraz częściej i więcej upokorzeń zaczyna
wątpić w jej uczciwość i szacunek dla niego. Szacunek, którego ona
ciągle się dla siebie domaga. Brak szacunku ze strony kobiety zaczyna
zmniejszać zaufanie mężczyzny w stosunku do niej a w ślad za tym idzie
coraz mniejsza i mniejsza zdolność do erekcji oraz niechęć do współżycia
ze stałą partnerką.

W tym samym czasie cierpi również kobieta, która na wszelkie sposoby
stara się unikać współżycia aby nie poddawać się upokarzającej ja
małżeńskiej prostytucji, o której jest przekonana, że to sprawka jej
męża, a która w rzeczywistości została przez nią sprowokowana z
powodu... braku zaufania do partnera. Kobieta, manipulując, podtrzymuje
relacje seksualne z mężem ale tylko na takim poziomie aby jej nie
opuścił i nie poszedł sobie w siną dal do jakiejś innej. Przez całe
życie żona wykorzystuje uzależnienie seksualne syna od... matki, problem
znany jako kompleks Edypa, i delikatnie manipuluje potencją mężczyzny po
to tylko by go przy sobie utrzymać do czasu aż wychowa (ona !!!) dzieci
za pomocą środków, które on systematycznie dostarcza. "A później możesz
już sobie gościu iść dokąd chcesz - myśli kobieta - prawo spisane,
stworzone pod moje dyktando i tak mnie ochroni." I kto tutaj jest agresorem?

Cała sprawa jest więc bardzo prosta: chodzi o wzajemny brak zaufania i
jego konsekwencje. Mężczyźnie do erekcji niezbędne jest zaufanie do
kobiety i jej szacunek dla niego. Mężczyzna może więc tylko wtedy, kiedy
jest szanowany i zaufany oraz ufa we własne siły i szanuje samego
siebie. Kobieta jest zaprzeczeniem mężczyzny gdyż "może współżyć nawet
wówczas gdy nie chce i nie cierpi mężczyzny". Dlatego prawdziwa
prostytucja możliwa jest tylko wśród kobiet a męskie prostytutki to
tylko margines. Erekcja jest więc sprawa siły psychiki a nie siły
fizycznej. Aktywność fizyczna (biologia) mężczyzny jest dyktowana przez
stan jego psychiki (świadomość) za którą odpowiada również kobieta.
Mężczyzna stanie się emocjonalnie (psychicznie) niezależny od kobiety
tylko wówczas gdy kobieta nie będzie miała wpływu na jego psychikę a
więc gdy będzie bezgranicznie ufał we własne siły i gdy wyniknie z tego
jego absolutny szacunek dla samego siebie. A to wymaga tego by stał się
równy emocjonalnie swemu ojcu czyli gdy przejdzie przygotowanie do
życia, w tym wychowanie seksualne, według opisywanych przeze mnie zasad.


> Powrotu do zdrowia życzę Piotrze. Przejrzyj wreszcie na oczy.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 27 Jan 2018 02:40:27 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 26.01.2018 o 19:27, silvio balconetti pisze:
> Am 26.01.2018 um 19:24 schrieb Kviat:
>> W dniu 2018-01-26 o 17:42, silvio balconetti pisze:
>>> Am 26.01.2018 um 11:28 schrieb Kviat:
>>>> W dniu 2018-01-26 o 10:46, ikselk@gazeta.pl pisze:

>>>>> Czy leci z nami endokrynolog/urolog/seksuolog? - pan w
>>>>> potrzebie.

>>>> Czyli nie obejrzałaś. I znowu nie wykorzystałaś okazji żeby
>>>> się czegoś nauczyć.

>>> Przeczytalem najpierw w oko.press.
>>>
>>> Znowu jacys nie obejrzeli dokladnie lub nie do konca i nie
>>> zrozumieli.

>> A ile razy jest tak, że nawet przeczytają czy obejrzą, ale nadal
>> nie rozumieją :) Więc w przypadku ikselki to nie jest istotne, że
>> nie obejrzała. Nadal byłaby skupiona na jednym słowie. Efekt byłby
>> taki sam.
>>
>> Brak zrozumienia ironii, sarkazmu, czy zwykłej parodii, to u nich
>> typowy objaw. Kompletny brak dystansu do świata. Po tym można
>> prawie w ciemno strzelać, że taki ktoś głosował na pis.
>>
>> Podam przykład. Mem ze zdjęciem Rydzyka i z napisem: "Kto nie
>> głosował na pis, ten pójdzie do piekła".
>>
>> Żart jest oczywisty, a oni naprawdę wierzą, że kto nie głosował na
>> pis, ten pójdzie do piekła. Biorą to na poważnie i nie rozumieją.

>>> Podaj kolego nastepne tematy do dyskusji (za komentatorami) i
>>> LeoTarGnostyk napisze o tym ksiazke i podzieli sie z innymi. ;-)

>> On jest już na takim etapie, że do pisania bzdur nawet nie
>> potrzebuje pretekstu :)
>>
>> Pozdrawiam Piotr

> :-)

Widzę, panoczki, że już wam jaj zabrakło by stanąć ze mną z otwartą
przyłbicą na ubitej ziemi więc zajęliście się obśmiewaniem mnie poza
moimi plecami. Kmioty jesteście a nie dżentelmeni na jakich się tutaj
stroicie.

LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego