Skąd się wzięła nienawiść? - Rocznik 2017

Przejdź do treści

Menu główne:

Skąd się wzięła nienawiść?

Zima 2017/18
Data: Mon, 15 Jan 2018 21:15:33 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

Zródłem nienawiści jest biblijna Ewa, kobieta, która nie miała/znała
rodziców i która cierpiąc na brak wiary we własne siły z powodu braku
poczucia własnej wartości zmuszała mężczyznę Adama do zabezpieczenia jej
(i dziecka), który z podobnej przyczyny  co i ona cierpiał na brak braku
poczucia własnej wartości. Zerwali jednak owoc z zakazanego drzewa seksu
i spłodzili dziecko, które Ewa nieświadomie potraktowała jako swoja
wyłączną własność. Nie wierząc we własne siły i nie ufając Adamowi
musiała poszukać sposobu na zmuszenie go do współpracy. I stwierdziła -
pewnie podglądając inne zwierzęta, że może pozwolić Adasiowi na
kontrolowane przez nią  igraszki seksualne a w zamian otrzyma jego
uległość dzięki uzależnieniu od przyjemności, których ona będzie mu
wydzielać. No i się zaczęło. No bo ona mu dawała w zamian za jego
przysługi ale to on miał z tych harców przyjemność podczas gdy dla niej
współżycie seksualne stawało się coraz większą udręką dającą coraz mniej
przyjemności. Ewa kupczyła seksem w zamian za korzyści materialne co w
dzisiejszej nomenklaturze nazywamy to prostytucją. Nieświadomość, i jej
siostra niewiedza w jaki sposób i przy czyim udziale poczęty został
potomek, stały się zalążkiem powszechnej prostytucji kobiet-matek, a z
tego stanu samoponiżania się kobiet wyrosła nienawiść do mężczyzny, z
którym los je złączył. Nie mogły przyznać się nawet same przed sobą, że
to one same doprowadziły do patologicznych relacji między kobietą a
mężczyzną, gdyż rozwiązaniem sytuacji byłaby rezygnacja z seksu ale
wówczas musiałyby zrezygnować z władzy nad mężczyzną, którą uzyskały
prostytuując się ze swoimi samcami. Znalazły wyjście w skrywanej
nienawiści do mężczyzny, z którym płodziły dzieci i z którym musiały je
potem wychowywać.

Pół biedy, gdyby tą nienawiścią obdarzały tylko swego partnera.
Nienawidząc partnera, ojca ich wspólnym dzieciom, podświadomie wsączały
jad swojej nienawiści do mężczyzny również w umysły dzieci, szczególnie
w synów. Synów łatwiej było im zarażać nienawiścią do ojców gdyż od
samego początku dzieci przebywały głównie z matkami i to matki miały na
dzieci decydujący wpływ. Łatwo było więc matce psuć dziecko
wykorzystując relacje uzależnienia. Ponadto musiały mieć jakiegoś
partnera, z którym mogłyby dzielić odpowiedzialność za życiowe decyzje,
które podejmować trzeba;  nienawidząc męża kierowały swoje uczucia w
stronę synów. Odpychały znienawidzonych mężów a przyciągały niczego nie
przeczuwających synów. Oczywiście robiły to wykorzystując seks.
Przyciągany seksualnie syn i odpychany od przyjemności ojciec stawali
się dla siebie coraz większymi wrogami, nieświadomymi przyczyny, która
ich tak bardzo dzieli. A sprytna kobitka prowadziła swoja sprytną grę w
taki sposób aby ojciec i syn nie mogli się ze sobą porozumieć, uczciwie
porozmawiać o tym co ich boli. Oczywiście pierwej musieliby zdać sobie
sprawę z tego, kto gra pierwsze skrzypce w ichniej izolacji.

Gdy syn opuścił rodzinne gniazdo był już totalnie skłócony z ojcem i
równocześnie uzależniony emocjonalnie od matczynych seksualnych
obietnic. Gdy teraz więc syn założył inną rodzinę (plemię, naród)
nienawiść do ojca przenosił na to w czym partycypował ojciec i dążył do
pokonania ojca. Zarazem czuł się gorszy od ojca gdyż wiedział o tym, że
ojciec kopulował z matką a jemu odmawiał chociażby jednego, pierwszego
doświadczenia. Rywalizacja o kobietę-matkę między ojcem i synem
wzbudzona przez sama kobietę to zalążek kompleksu Edypa u syna. Ta sama
kobieta zakazuje metody wychowawczej, która usunęła by tę nienawiść
funkcjonującą między ojcem i synem gdyż wówczas straciłaby kontrolę nad
obydwoma i nad całą męską częścią rodu ludzkiego. Obstaje więc kobieta
przy swoim nie zwracając uwagi na to, że za tym zakazem idą patologie
psychiczne,biologiczne i społeczne, i że wraz z zakazem cały gatunek
ludzki zmierza ku totalnej Zagładzie.

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 16 Jan 2018 07:28:42 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

ikselk@gazeta.pl pisze:

> Leoś, no naprawdę Cię lubię, ale daj Ty sobie już, chłopie, na
> wstrzymanie z tymi pierdołami. Mnie już nie sprowokujesz :-)

Nienawiść jest faktem nie pierdołą, droga iksi. Jeżeli mnie nie wierzysz
to jako osoba wierząca powinnaś zawierzyć Biblii, która już w Księdze
Rodzaju mówi o nienawiści miedzy kobietą i mężczyzną chociaż nie
wyjaśnia dlaczego do tego doszło. A Ciebie ruszyło zapewne to, że piszę
o kobiecie jako o tej, która nienawiść wyzwala czyli jest tą postacią
złą. Zapominasz przy tym, że w innych miejscach pisze o tym, że dzięki
przemocy, również wzbudzanej przez kobietę, rodzaj ludzki ma szanse na
całkowite wyzwolenie z się z przemocy, nienawiści i dotarcie do
odpowiedzi na egzystencjalne pytania: kim jesteśmy? oraz skąd
przychodzimy i dokąd zmierzamy? Czyż nie warto zatem od czasu do czasu
pochylić czoła nad pierdołami, które mogą ocalić rodzaj ludzki od
totalnej zagłady?

LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego