Wildstein, Bóg a Rodzina. - Rocznik 2017

Przejdź do treści

Menu główne:

Wildstein, Bóg a Rodzina.

Wiosna
Data: Sun, 14 May 2017 06:36:42 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:

> Kontrowersyjne i mocne wypowiedzi:
>
>
>
> Ciekawe jakie zdanie na ten temat ma Chiron, Leo i inni

Rodzina jest koniecznym tworem społecznym niezbędnym dla przetrwania
gatunku (i Życia). Ale jest też żródłem wszelkiej patologii, która grozi totalną
zagładą Życia w formie jaka jest nam znana. Wyjściem z tej dychotomii jest
wyeliminowanie patologii. By tego dokonać, to znaczy by zachować życie
trzeba zidentyfikować, a następnie wyeliminować pierwotną przyczynę patologii.
Patologiczne formy zachowań grożące totalną zagładą, które obserwujemy na co
dzień, są już tylko mutacjami przyczyny pierwotnej. Według mnie tą pierwotną
przyczyną jest zakaz seksualny (zakaz poznawczy) ustanowiony przez
nieświadomego rodzica (Stwórcę) w stosunku do dziecka (Człowieka). Zakaz
seksualny (ziarno)trzeba traktować jako pierwszą formę przemocy (pień drzewa),
z której rozwinęły się wszelkie inne patologiczne formy zachowań (korona drzewa).
Proponowane przez mnie rozwiązanie i wyjście z tej dychotomii polega na
zanegowaniu zakazu ograniczającego poznanie poznanie Stwórcy przez Człowieka
czyli wyeliminowanie zakazu wychowania seksualnego dziecka w rodzinie wraz z
inicjacją seksualną stanowiącą kulminacyjny punkt procesu wychowawczego dziecka
(rytuał przejścia) przygotowujący go do życia w nowej rodzinie.

A wypowiedż pana Dawida Wildsteina uważam za nic niewarte banialuki niegodne
filozofa, którym rzekomo jest.

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 19 May 2017 15:12:20 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

pinokio pisze:

> Tajemnice przodków, ukryty przekaz rodzinny Anne Angelin Achutzenberger

Chyba warto przeczytać - już nawet zamówiłem dla siebie.

Oto kawałek:

"[...]„W lojalności rodzinnej największym zobowiązaniem jest dług dzieci wobec rodziców
– za ich miłość, zaangażowanie, troskę, zmęczenie i względy, jakimi zostały obdarzone
od momentu narodzin, aż do wejścia w dorosłość. Sposób spłacania tego zobowiązania
ma charakter transgeneracyjny, co oznacza, że to, co otrzymaliśmy od naszych rodziców,
damy naszym dzieciom. Nie przeszkadza to naturalnie dzieciom odwdzięczać się rodzicom,
pomagając im pod koniec życia, w czasie ich ostatnich lat, kiedy zbliżają się do przejścia z
życia do śmierci. Parentyfikacja jest odwróceniem porządku, to znaczy sytuacją, gdy dzieci,
nawet bardzo małe, stają się rodzicami swoich własnych rodziców.

Weźmy prosty, klasyczny przykład. W niektórych rodzinach, przede wszystkim ubogich i
wiejskich, najstarsza córka przejmuje rolę matki zmęczonej pracą lub licznymi ciążami i
porodami. Matka choruje naprawdę lub udaje chorobę, by uzyskać pomoc i wsparcie ze
strony córki, która nigdy nie wychodzi za mąż, nigdy nie układa sobie życia, bo zajmuje się
starą i chorą matką czy starymi i chorymi rodzicami. Jest to niezdrowe wykrzywienie relacji,
zasług i długów.

Dziecko, które wcześnie musi, często już na przykład w wieku pięciu lat, zacząć wspierać
matkę, zajmować się rodzicami lub rodziną, znajduje się w stanie relacyjnej nierównowagi
– możemy to rozpoznać dzięki analizie miejsca i roli dzieci w środowisku rodzinnym.[...]"


LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego