Badania długofalowe "Dunedin". - Rocznik 2018

Przejdź do treści

Menu główne:

Badania długofalowe "Dunedin".

Wiosna 2018
Data: Sun, 15 Apr 2018 23:20:52 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 15.04.2018 o 22:23, XL pisze:
> <franek.zyto@gmail.com> wrote:

>> cyt. Badanie te wyodrębnia 5 typów osobowości, które dzieci
>> zachowują w późniejszym życiu.
>>
>> ok: zrównoważony  40%
>> pewny siebie 28%
>> skryty        15%
>>
>> problematyczny:
>> niekontrolowany 10%
>> powściągliwy   7%
>>
>> Wnioski: Wróżka nie jest potrzebna, dużo widać już u dzieci.
>> źródło:
>>
>>
>> lub: https://www.cda.pl/video/13021088d        cz.1 z 4

> Nie należy przeceniać wychowania. Choć z drugiej strony tacy np.
> janczarzy... Tak czy inaczej - geny, geny. Siła trudna do pokonania
> wychowaniem.

Farmazonisz XL.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 16 Apr 2018 00:03:13 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 15.04.2018 o 23:45, LeoTar Gnostyk pisze:
> W dniu 15.04.2018 o 23:30, CookieM pisze:
>> W dniu 15.04.2018 o 23:20, LeoTar Gnostyk pisze:
>>> W dniu 15.04.2018 o 22:23, XL pisze:
>>>> <franek.zyto@gmail.com> wrote:

>>>>> cyt. Badanie te wyodrębnia 5 typów osobowości, które dzieci
>>>>> zachowują w późniejszym życiu.
>>>>>
>>>>> ok: zrównoważony  40%
>>>>> pewny siebie 28%
>>>>> skryty        15%
>>>>>
>>>>> problematyczny:
>>>>> niekontrolowany 10%
>>>>> powściągliwy   7%
>>>>>
>>>>> Wnioski: Wróżka nie jest potrzebna, dużo widać już u dzieci.
>>>>> źródło:
>>>>>
>>>>>
>>>>> lub: https://www.cda.pl/video/13021088d        cz.1 z 4

>>>> Nie należy przeceniać wychowania. Choć z drugiej strony tacy np.
>>>> janczarzy... Tak czy inaczej - geny, geny. Siła trudna do pokonania
>>>> wychowaniem.

>>> Farmazonisz XL.

>> Ta, nasz grupowy Łysenko powiedział „генов нет!” i morda w kubeł. Bo
>> nauka to takie cwaniaczenie jest, im kto większy naukowiec, tym
>> większy hochsztapler.

> Muszę się z Tobą zgodzić, niestety.;)

Fizycy i biolodzy, wraz z pochodnymi, zasługują tutaj na szczególne
wyróżnienie.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 16 Apr 2018 10:08:10 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 16.04.2018 o 08:49, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> Leo napisał:

>> Fizycy i biolodzy, wraz z pochodnymi, zasługują tutaj na szczególne
>> wyróżnienie.

Nie wymieniłem chemików ponieważ uważam chemię za odgałęzienie fizyki.:)


> Leo, przecież Ty też jesteś naukowcem. Stworzyłeś hipotezę opartą na
> swoich doświadczeniach i nosi okna w sobie wszelkie pozory hipotezy
> naukowej. Czy w tej sytuacji też mam cię traktować jak hohsztaplera?

Zdecyduj więc, czy "nosi wszelkie pozory hipotezy naukowej" czy też
"jest hipotezą naukową"? Albo, albo...

Jeżeli uznasz, ze jest hipotezą naukową to zastanów się nad jej bazą:
czy została zbudowana na założeniach czy też na faktach wynikających z
doświadczenia? Nieskromnie podpowiem Ci, że hochsztaplerzy zaczynają od
teorii, nie od faktów..:)

Jeżeli uznasz, że została zbudowana na doświadczeniu to zadaj sobie
kolejne pytanie, czy wystarczająco dobrze opisuje Rzeczywistość i
dopiero wtedy spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie kim jestem.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 16 Apr 2018 10:27:13 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 16.04.2018 o 10:18, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Pozory pojawiają się tam gdzie nie próbujesz użyć brzytwy
> Okhmana.

A gdzie nie używam brzytwy Ockhama?
Wskaż miejsce, może czegoś nie dopowiedziałem.
Jeżeli trzeba będzie, wyjaśnię.
Ale błagam, nie bądź gołosłowny...:)

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 16 Apr 2018 11:52:25 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 16.04.2018 o 11:23, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Powołujesz niepotrzebnie byty w rodzaju stwórcy które nic nie wnoszą
> do twoich obserwacji i nic nie wyjaśniają.

A jednak (S)Twórca istnieje ot chociażby pod postacią rodziców. Wszak we
wszystkich formach Życia mamy do czynienia z organizmami pierwotnymi
oraz wtórnymi, z rodzicami oraz ich potomstwem.

Jeżeli przyjmuję/wierzę, że istnieje lub istniał Pierwszy Poruszyciel to
jest to tylko skutek mojej postawy biofilnej i przekonania, że zarówno
moje indywidualne życie jak i życie społeczności ma sens, którym jest
samopoznanie. A stąd już prosta droga do konstatacji, że to nie tylko
ja, ale sam (S)Twórca poszukuje własnej tożsamości doświadczając poprzez
swoje materialne reprezentacje, czyli na przykład nas. I Jego
Świadomość, a więc On sam, ewoluuje wraz z rozwojem coraz to
doskonalszych form materialnego Życia.

Ale rzecz nie nie tylko w tym. Nie zaistniałaby materialna rzeczywistość
gdyby nie Informacja (Energia, Duch, Idea, Logos). Informacja, w
przeciwieństwie do Materii, jest niewidzialna ale niezbędna do tego by
jakakolwiek forma materialna zaistniała: najpierw więc Idea a dopiero
potem materialne wdrożenie. Albo krócej: bez konceptu nie ma produktu.
Materialna Rzeczywistość jest produktem świata Idei, czyli Świadomości
(Ducha). A zatem musiał/o istnieć ktoś/coś co ten proces powstawania
materialnych tworów zainicjował/o. I to jest mój konieczny (S)Twórca.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 16 Apr 2018 15:23:53 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 16.04.2018 o 12:26, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Brzytwę trzeba by zastosować przy założeniu, że istnieje jakaś wyższa
> świadomość wzorowana nas ludziach, bo takie założenie nic nie wnosi,
> nic nie wyjaśnia i nie ma na nie żadnych dowodów.

Jak sobie to wyobrażasz by jakaś hipotetyczna Wyższa Świadomość miała
się wzorować na nas, niedoskonałych ludziach? Według mnie, i tak też
rozumiem niektóre wywody Jakuba Krzewickiego, nasz (S)Twórca czyli nasza
Wspólna Świadomość rozwija się współbieżnie wraz z naszymi
indywidualnymi, lokalnymi świadomościami poszczególnych jednostek.
Dzięki językowi i środkom społecznej komunikacji możemy wymieniać między
sobą swoje spostrzeżenia wzbogacając w coraz większym tempie naszą
Wspólną Świadomość. I proces ten narasta lawinowo a równocześnie każdy z
nas, o ile tylko wykazuje taką chęć, może z tych zasobów korzystać
praktycznie bez ograniczeń zmierzając ku akademickiej wszechwiedzy. Ale
ludziom i to jest za mało co oznacza, ni mniej ni więcej, że brak jest
czegoś szczególnego w tym całym systemie wiedzy. Czego może brakować w
tej wspólnej przestrzeni Świadomości? Według mnie brakuje nam tylko
IDENTYFIKACJI nas samych ze (S)Twórcą; a ponieważ wiedzę, również te
identyfikującą nas z innymi, zdobywamy doświadczalnie więc wniosek stąd
taki, że brakuje nam doświadczenia  identyfikującego.


> Poza tym twoje twierdzenie, że:
>
> "najpierw więc Idea a dopiero potem materialne wdrożenie. Albo
> krócej: bez konceptu nie ma produktu."
>
> zakłada coś na co nie ma żadnych dowodów i jest czystą
> antropomorfizacją przyrody.

A dlaczegóż by przyroda nie miała być stwarzana pod dyktando
Człowieka-(S)Twórcy? Podaj mi jeden powód który obalał będzie
antropocentryzm? Ja wcale się nie wstydzę tego, że Człowieka stawiam w
samym centrum Wszechświata.


> Nie ma żadnych dowodów na celowość procesów przyrodniczych i można
> się z tym nie zgadzać, ale nie ma sposobu żeby to udowodnić.

A czy moje pragnienie poznania źródła z którego się wywodzę oraz celu
dla którego żyję jest dla Ciebie niczym? Bo dla mnie to ma właśnie dla
mnie sens. Jeżeli Ty nie czujesz tego samego to znaczy, że jeden z nas
jest biofitą a drugi nekrofitą jakby powiedział nieodżałowany Fromm. Kim
się deklarujesz?

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 16 Apr 2018 18:01:02 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 16.04.2018 o 16:08, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> W dniu poniedziałek, 16 kwietnia 2018 15:23:54 UTC+2 użytkownik
> LeoTar Gnostyk napisał:

>> A dlaczegóż by przyroda nie miała być stwarzana pod dyktando
>> Człowieka-(S)Twórcy? Podaj mi jeden powód który obalał będzie
>> antropocentryzm? Ja wcale się nie wstydzę tego, że Człowieka
>> stawiam w samym centrum Wszechświata.

> Chociażby dlatego, że przyroda doskonale sobie radziła bez ludzi
> przez parę miliardów lat, a patrząc na konsekwencje ostatnich
> kilkuset lat rozwoju ludzkości, to dochodzę do wniosku, że przyroda
> by sobie radziła dużo lepiej bez człowieka ani żadnej innej
> "rozumnej" istoty.

Nie wiemy, tak naprawdę, jak radziła sobie przyroda rzekomo bez ludzi
ponieważ nie wiemy czy nie istniejemy od zawsze i czy aby nie było już
kiedyś zagłady podobnej do tej jaką sobie ludzie teraz szykują, po
której z jakichś resztek odradzał się człowiek. W związku z tym nie
wiemy, czy to co  odtworzyliśmy na podstawie fragmentarycznych
wykopalisk pokazuje obiektywną historię naszego globu i życia na nim.
Nie wiemy wobec tego, czy aby nie jesteśmy którymś tam cyklem ludzkości,
która po prawie totalnej zagładzie ileś tam razy zaczynała od początku.

A może jest tak jak ja dedukuję, że człowiek jest efektem poszukiwania
przez (S)Twórcę najdoskonalszej formy życia, najbardziej optymalnej
"Skorupy" dla Niego samego. I dlaczego rozpatrujesz proces rozwoju Życia
wyłącznie w aspekcie materialnym, w oderwaniu od jakichkolwiek potrzeb
psychicznych? Dopiero w ujęciu idealistycznym a nie materialnym ujawnia
się cała złożoność i współzależność procesu przemian Świadomości
(S)Twórcy i Człowieka zarazem i czy nie najważniejszym w tym wszystkim
jest Identyfikacja Człowieka i (S)Twórcy? Jeżeli już nie o dowód, że tak
nie jest, to chociaż o zastanowienie nad tak postawioną kwestią poproszę.:)

Ponadto twierdzisz, że (S)Twórca, którego - według mnie -
najdoskonalszym upostaciowieniem jest Człowiek, jest istota bezrozumną?
Coś mi się wydaje, że w swych ocenach chcesz chcesz być lepszy od samego
(S)Twórcy nawet jeśli tym (S)Twórcą miałaby być tylko wywyższana przez
Ciebie przyroda. Wszak nad bezrozumną naturą można się znęcać do woli i
bez żadnych konsekwencji. No i odpadła by konieczność rozwiązania
kompleksu Edypa/Elektry, który - jak rozumiem - jest niewypowiadaną
kością niezgody.:) Czyż to nie jest pycha z Twojej strony?

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 16 Apr 2018 19:33:19 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 16.04.2018 o 18:53, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> W dniu poniedziałek, 16 kwietnia 2018 18:01:04 UTC+2 użytkownik
> LeoTar Gnostyk napisał:

>> Nie wiemy, tak naprawdę, jak radziła sobie przyroda rzekomo bez
>> ludzi ponieważ nie wiemy czy nie istniejemy od zawsze i czy aby
>> nie było już kiedyś zagłady podobnej do tej jaką sobie ludzie
>> teraz szykują, po której z jakichś resztek odradzał się człowiek.

> Na temat historii ludzkości jako gatunku mamy jakiś tam niejasny
> obraz, ale nawet on przeczy Twoim rewelacjom. Granice poznania są
> przesuwane. Ostatnio zostały przesunięte gdyż odnaleziono w Maroko
> najstarsze czaszki człowieka współczesnego sprzed 300 tysięcy lat.
> Wcześniejsze odkrycia były datowane na 100 tysięcy lat. Jak to ma
> się do czterech miliardów lat życia na ziemi sam sobie odpowiedz.
> Najlepiej rysując to na skali liniowej. Na przykład milion lat to 1
> mm. Czyli życie to będzie 4 metry, a człowiek współczesny zajmie na
> tej miarce 1/3 mm. Czym chcesz zaimponować przyrodzie?

Czasu nie ma. Są tylko wyróżniające się spośród tła stany Świadomości a
przyporządkowane im znaczniki czasowe służą jedynie uporządkowaniu tych
stanów. I to co wynosisz tutaj do rangi czegoś absolutnie pewnego to
jedynie nieudolne próby naukowców-hochsztaplerów zbudowania jednolitej
teorii by przy okazji zbudować sobie ołtarzyk sławy. Tak naprawdę nic w
tej historii życia na Ziemi nie jest pewne i wszystko to tylko gdybanie.


>> No i odpadła by konieczność rozwiązania kompleksu Edypa/Elektry,
>> który - jak rozumiem - jest niewypowiadaną kością niezgody.:)

> Freudowi zawdzięczamy nazwanie podświadomości po imieniu. Aż tyle i
> tylko tyle, bo według mnie cała reszta to zwykły bełkot. Wymienione
> kompleksy mają taką samą wartość naukową jak twoje hipotezy.

Gdyby istotnie było tak jak suponujesz to nie przetaczałyby się one
przez cała historię starożytną, kiedy ludzkość nie goniła jeszcze tak w
piętkę jak to czyni teraz i męska część populacji była bliższa dotarcia
do korzeni konfliktu. Niestety za mało było ekstremalnych doświadczeń, z
których ludzie, głównie mężczyźni, wychodzili żywi i zbyt niedoskonałe
były środki komunikacji by mogli wymieniać między sobą swoje
spostrzeżenia z tych doświadczeń by rozwiązać problem przemocy i uwolnić
się od tej Hydry. Freud tylko cofnął się do tych czasów co było naówczas
fenomenem gdyż nikomu wcześniej nie przyszło to do głowy by tak
postrzegać świat. Ale nie tylko w starożytności można odnaleźć ślady
konfliktu, którego istnieniu Ty chcesz zaprzeczyć. Tyle tylko, że im
bliżej historycznego Oświecenia tym bliżej samobójstwa ludzkości i coraz
większe uzależnienie mężczyzny od hymenu.


> Niestety Freud był pierwszy i trudno Ci będzie zająć jego miejsce.

Nie zamierzam. I tak wyssałem z Niego ile się tylko dało. Co w Jego
teorii jest błędne odrzuciłem a wziąłem to co można odnaleźć w mitach i
wierzeniach ludów z różnych stron świata. A Freud był dla mnie wielkim
nauczycielem podobnie jak Jung, Fromm, Adler, Alice Miller razem z
modliszkami w rodzaju Horney czy Anny Freud. Cenię sobie bardzo tych
ludzi za drogowskazy, które postawili nieświadomie, a które mnie się
udało odczytać. Mnie udało się zjednoczyć w całość doświadczenia tych
wielkich postaci oraz tysięcy mistrzów duchowych i dotarłem do wspólnego
jądra, tego czego im nie udało się odnaleźć gdyż do odnalezienia tego w
naszej nieświadomej przeszłości potrzebne było nawiązanie niczym nie
skrepowanej i uczciwej komunikacji z dzieckiem Bo mnie to dorastająca
córka, ostatnim tchnieniem Wolności, wskazała jądro problemu. To
ZAUFANIE dziecka było i jest dla mnie największą nagrodą, o której nie
jestem w stanie zapomnieć. Dzięki temu doświadczyłem dezintegracji
pozytywnej, zaznałem oświecenia i poznałem gnozę, czyli Prawdę o
relacjach Ducha i Materii.

LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego