Co ważniejsze: Wolność czy Prawda? - Rocznik 2018

Przejdź do treści

Menu główne:

Co ważniejsze: Wolność czy Prawda?

Wiosna 2018
Data: Fri, 6 Apr 2018 10:01:17 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia,pl.soc.polityka

"Zatroszczmy się o wolność, wtedy prawda zatroszczy się o siebie" - to
teza Richarda Rorty'ego.

Według mnie kolejność musi być odwrotna: najpierw Prawda a dopiero potem
Wolność. Nie znając Prawdy nie można się stać człowiekiem wolnym
natomiast Prawda przetrwa każde zniewolenie.

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 6 Apr 2018 11:13:14 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

W dniu 06.04.2018 o 11:02, u2 pisze:
> W dniu 06.04.2018 o 10:47, jacekbialy80@gmail.com pisze:

>> Bez prawdy nie ma prawdziwej wolności. Chyba że komuś chodzi o
>> wolność szerzenia kłamstw? Za kłamstwem idzie przemoc, więc
>> wolność jej czynienia będzie miał silniejszy. Jednak do czasu..

> czyli jak wariat z nożem goni twoją kobietę, to mu powiesz prawdę
> gdzie pobiegła :))))))))

Skoro ja goni to widocznie dostarczyła mu jakiegoś powodu dla którego ją
goni. Na przykład manipulowała nim chcąc go sobie podporządkować, a
więc... zniewolić. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 6 Apr 2018 11:23:25 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

W dniu 06.04.2018 o 11:13, LeoTar Gnostyk pisze:
> W dniu 06.04.2018 o 11:02, u2 pisze:
>> W dniu 06.04.2018 o 10:47, jacekbialy80@gmail.com pisze:

>>> Bez prawdy nie ma prawdziwej wolności. Chyba że komuś chodzi o
>>> wolność szerzenia kłamstw? Za kłamstwem idzie przemoc, więc
>>> wolność jej czynienia będzie miał silniejszy. Jednak do czasu..

>> czyli jak wariat z nożem goni twoją kobietę, to mu powiesz prawdę
>> gdzie pobiegła :))))))))

> Skoro ja goni to widocznie dostarczyła mu jakiegoś powodu dla
> którego ją goni. Na przykład manipulowała nim chcąc go sobie
> podporządkować, a więc... zniewolić. :)

...I nie zabraniał bym mu spotkania z nią, by ją śmiertelnie nastraszył.
Tylko pod takim przymusem może ona zrezygnować z oszustwa i dążenia do
zniewalania ludzi.

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 6 Apr 2018 11:49:29 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 06.04.2018 o 11:30, pinokio pisze:
> W dniu 06.04.2018 o 11:23, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Skoro ja goni to widocznie dostarczyła mu jakiegoś powodu dla
>>> którego ją goni. Na przykład manipulowała nim chcąc go sobie
>>> podporządkować, a więc... zniewolić. :)

>> ...I nie zabraniał bym mu spotkania z nią, by ją śmiertelnie
>> nastraszył. Tylko pod takim przymusem może ona zrezygnować z
>> oszustwa i dążenia do zniewalania ludzi.

> by ją śmiertelnie zamordował.. widać tu całe draństwo anarchizmu.
> Anarchizm to nic innego jak bycie po stronie bandytów.

By się skutecznie obronić przed bandytą czasem samemu trzeba się stać
bandytą.

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 6 Apr 2018 11:47:38 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.polityka,pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia

W dniu 06.04.2018 o 11:24, Veotan pisze:
> Użytkownik "LeoTar Gnostyk" <leotar@leotar.net> napisał w wiadomości
>  news:pa7dnd$ohv$1@node2.news.atman.pl...
>> W dniu 06.04.2018 o 11:02, u2 pisze:

>>> czyli jak wariat z nożem goni twoją kobietę, to mu powiesz prawdę
>>> gdzie pobiegła :))))))))

>> Skoro ja goni to widocznie dostarczyła mu jakiegoś powodu dla
>> którego ją goni. Na przykład manipulowała nim chcąc go sobie
>> podporządkować, a więc... zniewolić. :) -- Pozdrawiam LeoTar
>> Gnostyk

> I wariat onanista LeoTar Gnostyk gonił ją.

Mylisz się. Gdy kobieta, która próbowała mnie zniewolić i chciała mnie
wykończyć za pomocą zdegenerowanych  instytucji komunistycznego, a więc
matriarchalnego społeczeństwa byłem już świadomym osobnikiem i
odpuściłem sobie godząc się na to, że ona swoimi rękami zniszczy nasze
dzieci. Zresztą innego wyboru nie miałem bo wszystkie moje starania do
instytucji społecznych spotykały się z obojętnością lub wręcz z agresją
z ich strony. Jedyne co mogłem to pogodzić się z tragiczna przyszłością
moich dzieci i rodzin, które założą, by na przykładzie mojej rodziny
pokazać skutki przemocy psychicznej dokonywanej przez kobietę oraz
zakazu, który tę przemoc wywołał.

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 6 Apr 2018 11:39:17 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 06.04.2018 o 11:14, pinokio pisze:
> W dniu 06.04.2018 o 10:01, LeoTar Gnostyk pisze:

>> Według mnie kolejność musi być odwrotna: najpierw Prawda a dopiero
>>  potem Wolność. Nie znając Prawdy nie można się stać człowiekiem
>> wolnym natomiast Prawda przetrwa każde zniewolenie.

> Racja , więc czemu chcesz wyzwalać ludzkość opierając się na
> kłamstwie że należy inicjować seksualnie dzieci przez rodziców?

Ani Ty, ani nikt inny nie udowodnił do tej pory, że błędne jest moje
twierdzenie o konieczności inicjacji seksualnej dzieci w trójkącie
rodzice+dziecko. Wszyscy oponencie odwołują się jedynie do nakazów
tradycji. Ja udowodniłem, że zakaz wychowania z zakazem jest praźródłem
wszelkiej przemocy natomiast Ty próbujesz przemycić tezę, że tak nie jest
i chcesz utrzymać w mocy twierdzenie o słuszności zakazu i o tym że
słuszna jest dotychczasowa, zakazowa  metoda wychowawcza.

Jak pokazuje historia życia na Ziemi dotychczasowa, zakazowa metoda
wychowawca, prowadziła zawsze do zagłady jakiegoś gatunku co znakomicie
sprawdzi się również na przykładzie homo sapiens. Oby tylko ten ginący
gatunek zdążył wykreować swego następcę, który będzie się brzydził
zakazem i przemocą, która od zakazu bierze swój początek.

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 6 Apr 2018 15:18:19 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 06.04.2018 o 14:30, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 6 kwietnia 2018 11:39:20 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:
>> W dniu 06.04.2018 o 11:14, pinokio pisze:

>> Ani Ty, ani nikt inny nie udowodnił do tej pory, że błędne jest
>> moje twierdzenie o konieczności inicjacji seksualnej dzieci w
>> trójkącie rodzice+dziecko.

> O konieczności? A to dziecko nie ma ochoty inicjacji z kimś bardziej
>  atrakcyjnym fizycznie od jareckich?

Tak, konieczności, ponieważ dziecko, które nie stanie się równe
emocjonalnie swemu Stwórcy, a dokładniej rodzicowi tej samej co i ono
płci będzie podświadomie czuło się od niego gorsze; będzie cierpiało na
kompleks niższości w stosunku do tego rodzica. U syna rozwinie się
kompleks Edypa a u córki kompleks Elektry.

Drugim składnikiem tego dziecięcego kompleksu w stosunku do rodzica tej
samej płci będzie/jest poczucie winy za to, że dziecko pragnie
fizycznego poznania tej drugiej połowy swego Stwórcy w najważniejszym
akcie potencjalnie twórczym czyli w akcie seksualnym, ale z konieczności
pragnie tego w ukryciu ponieważ inicjacja jest zakazana.

Bardzo ważnym elementem inicjacji, czyli aktu jednorazowego, który może
mieć miejsce tylko raz, jest doświadczenie przez dziecko autentycznych i
prawdziwych relacji prawdy, zaufania oraz szacunku między męskim i
żeńskim składnikiem jego Stwórcy, gdyż to pierwsze doświadczenie będzie
- w przyszłości - punktem odniesienia dla relacji, już dorosłego
dziecka, z jego partnerem/ką. Nie może być mowy o inicjacji w rodzinie,
w której między składnikami Stwórcy panują: fałsz, obłuda, zakłamanie i
nie ma szacunku, gdyż dziecko wykreuje sobie obraz świata, w którym
Prawda i Fałsz zamienione zostaną miejscami a brak szacunku będzie
traktowany jako miłość. W takiej oszukanej rodzinie zakaz inicjacji w
jej wnętrzu pozostawia dziecku szansę na poszukiwanie wzorca
wychowawczego, który może odmienić to co wyniosło z rodzinnego domu,
domu przepełnionego kłamstwem i manipulacją (przemocą psychiczną).

Co do odpowiedzi na Twoje drugie pytanie to odpowiem tak. To, że w ogóle
je postawiłeś świadczy o tym, że jesteś hedonistą i człowiekiem
lekceważącym ludzi starszych od których młodzi ludzie powinni czerpać
wiedzę wynikającą z doświadczenia tych starszych. A ponieważ wszyscy
uczymy się przez doświadczanie więc i każde pierwsze doświadczenie
powinno być dostarczone młodemu przez starszego. I tak się dzieje w
szkołach, przy nauce zawodu, etc. Dlaczegóż więc miałoby być inaczej w
sferze tak ważnej dla przekształcenia nieodpowiedzialnego dziecka w
odpowiedzialnego dorosłego aby pierwszy akt seksualny dokonał się z kimś
równie niedoświadczonym i poszukującym tak jak ten, o którym mówimy?
Dlaczegóż by nauczycielem zawodu dla sfery życia emocjonalnego nie miał
być świadomy rodzic, ten człowiek, któremu dziecko najbardziej ufa i
któremu przyszłe dobro dziecka leży najbardziej na sercu? Czy uważasz,
że obcy i napalony partner/ka jest dobrym partnerem na "pierwszy raz"
tylko dlatego, że jest równie młody i naiwny jak moje/Twoje dziecko? Czy
nie pomyślałeś, że dla takiego najaranego i pobudzonego seksualnie
obcego moje/Twoje dziecko będzie obiektem na którym rozładuje on/ona
tylko swoje żądze nie myśląc o emocjach dziecka przeżywającego swój
"pierwszy raz"?

Pomyśl nad tym Jakubie i zastanów się, czy przypadkiem Twoje podejście
nie świadczy o tym, że brakuje Ci po prostu poczucia własnej wartości
przez co nie czujesz się na siłach by sprostać swoim obowiązkom
edukatora dla swoich dzieci?

LeoTar Gnostyk




Data: Fri, 6 Apr 2018 21:52:35 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 06.04.2018 o 21:32, mcmlxxi.xi.xi@gmail.com pisze:
> W dniu piątek, 6 kwietnia 2018 10:01:21 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> "Zatroszczmy się o wolność, wtedy prawda zatroszczy się o siebie" -
>> to teza Richarda Rorty'ego.
>>
>> Według mnie kolejność musi być odwrotna: najpierw Prawda a dopiero
>> potem Wolność. Nie znając Prawdy nie można się stać człowiekiem
>> wolnym natomiast Prawda przetrwa każde zniewolenie.

> Jana8.31,32 "...i poznacie Prawdę a Prawda was wyzwoli"

Dzięki.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 7 Apr 2018 06:14:58 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 07.04.2018 o 03:28, jsen@op.pl pisze:
> W dniu piątek, 6 kwietnia 2018 10:01:21 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> "Zatroszczmy się o wolność, wtedy prawda zatroszczy się o siebie"
>> - to teza Richarda Rorty'ego.
>>
>> Według mnie kolejność musi być odwrotna: najpierw Prawda a dopiero
>> potem Wolność. Nie znając Prawdy nie można się stać człowiekiem
>> wolnym natomiast Prawda przetrwa każde zniewolenie.

> masz tu całkowitą racje, leo. tylko pewnie ktoś ci zaraz wyjedzie z
> debilnym przykładem, ze nie zawsze można mówić prawdę.

Odpowiem tak. Nie-skłamanie ale też nie-powiedzenie całej Prawdy jest
nazywane "białym kłamstwem", ulubioną metodą działania kobiet. Ale
kłamstwo, nieważne jak nazwane, jest zawsze KŁAMSTWEM i przeciwieństwem
Prawdy. Dlatego nie należy kłamać i ZAWSZE mówić choćby najbardziej
bolesną Prawdę. Pozytywne owoce takiego bezkompromisowego działania
widać nawet tutaj, w tym odległym zakątku Internetu. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 7 Apr 2018 07:22:53 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia,pl.sci.filozofia,pl.soc.polityka

W dniu 06.04.2018 o 19:08, Kviat pisze:
> W dniu 2018-04-06 o 15:22, XL pisze:

>> Przykład - wolnościowe tradycje Polaków.

> Jakie wolnościowe tradycje? Te 20 parę lat prawie wolności? Okupacja
>  funkcjonariuszy watykańskich i zwycięstwo pis w ostatnich wyborach
> przeczy temu co piszesz. No i nie bardzo wiem, czy cieszą cię te
> "wolnościowe tradycje" czy smucą, bo twoja fascynacja ONRem i ruchami
> faszystowskimi (sponsorowanymi zresztą przez Rosję) wskazuje, że
> wolności to ty raczej nie lubisz.

Nie mieszaj metod działania z celami do osiągnięcia.


> Tradycje to mamy w dążeniu. Do wolności też. Teraz "prawdziwi"
> Polacy podtrzymują ją w dążeniu do prawdy smoleńskiej... Dążymy i
> dążymy. Tak szybko dążymy, że Polacy nie zauważyli jak minęli
> wolność. I jak minęli prawdę smoleńską. To jest prawdziwa tradycja
> Polaków.

Droga do Prawdy ukrytej może być bardzo zawiła a stado obciążone wieloma
balastami, których trzeba się pozbyć w trakcie podróży. Dlatego
przewodnik musi czasami kluczyć chociaż w końcu i tak nie uniknie
ujawnienia ostatecznego celu i nazwania Prawdy po imieniu.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 7 Apr 2018 06:38:28 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 06.04.2018 o 15:40, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> Leo pisze:

>> "dziecko, które nie stanie się równe emocjonalnie swemu Stwórcy, a
>> dokładniej rodzicowi tej samej co i ono płci będzie podświadomie
>> czuło się od niego gorsze; "

> To już chyba dziadkowie i babcie mają większe prawo do inicjacji
> wnuków bo zgodnie z prawami Mendla dzieci będą bardziej podobne do
> nich niż do rodziców :)

Dzieci często upodabniają się do swoich dziadków nie dlatego, że
działają jakoweś tam prawa Mendla lecz dlatego, że dziadkowie poświęcają
im dużo więcej czasu aniżeli rodzice i dzieci tworzą swoje wzorce
relacji doświadczając z dziadkami. Poza tym dziadkowie obserwując
zachowania własnych dzieci podświadomie dostrzegają błędy jakie
popełnili wychowując je i zdążyli chociaż trochę zrewidować swoje
poglądy wychowawcze co ich wnuki dostrzegają. W działaniach dziadków
jest po prostu mniej sprzeczności miedzy tym co głoszą a tym jak
działają co dzieci przyjmują z szacunkiem i większym zaufaniem niż to co
prawią im rodzice uwikłani miedzy sobą w walkę o dominację w rodzinie.
Dzidkowie, którzy więcej doświadczyli nie walczą już tak agresywnie
między sobą gdyż bolesne, zazwyczaj, życiowe doświadczenia osłabiły ten
ich młodzieńczy impet.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 7 Apr 2018 07:07:28 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 06.04.2018 o 15:55, pinokio pisze:
> W dniu 06.04.2018 o 15:18, LeoTar Gnostyk pisze:

>> tylko dlatego, że jest równie młody i naiwny jak moje/Twoje
>> dziecko? Czy nie pomyślałeś, że dla takiego najaranego i
>> pobudzonego seksualnie obcego moje/Twoje dziecko będzie obiektem
>> na którym rozładuje on/ona tylko swoje żądze nie myśląc o emocjach
>> dziecka przeżywającego swój "pierwszy raz"?
>>
>> Czy nie pomyślałeś że dla takiego najaranego i pobudzonego
>> seksualnie rodzica moje/Twoje dziecko będzie obiektem na którym
>> rozładuje on/ona tylko swoje żądze nie myśląc o emocjach dziecka
>> przeżywającego swój "pierwszy raz"?

> Wylewasz tony tekstu by tylko uzasadnić "konieczność" gwałcenia
> dzieci przez rodziców. Owszem, to może być atrakcyjne dla rodziców,
> którzy będą mieli do dyspozycji młode atrakcyjne ciałka swoich
> dzieci, ale od strony dzieci do dożywotnia trauma.

Może będę w tym momencie nudny, ale po raz kolejny zapytam Cię pinokio:
Jaki masz doświadczenie w wychowywaniu dzieci? Bo moje doświadczenie w
kwestii relacji seksualnych miedzy rodzicem i dzieckiem jest takie, że
dziecko postrzega rodzica oczami duszy i nie ocenia stanu jego ciała. To
dorośli, rodzice, którym brakuje poczucia własnej wartości, wmawiają
dzieciom, że to co stare jest gorsze od tego co młode. Ja doświadczyłem
tego na własnej skórze kiedy moja córka Kasia zaczęła mnie zachęcać
seksualnie. Być może niepoślednią przyczyną Jej zachowania był mój
podziw dla Niej ale to Jej zachowanie, połączone z innymi zdarzeniami,
które miały miejsce w 1994 r., stało się bezpośrednią przyczyną
sformułowania przeze mnie wypowiadanej tutaj tezy o potrzebie i
konieczności inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców i z rodzicami.
Jestem wprawdzie Jej biologicznym ojcem ale Ona stała się moją duchową
matką. Jest moja córką, ale równie dobrze mogłaby się stać moją życiową
partnerką ponieważ staliśmy się silni jednością Ducha. Bzdury więc
piszesz pinokio o dziecięcej traumie, którą jakoby miało przeżyć
dorastające dziecko gdyby doszło do jego inicjacji seksualnej z rodzicami.

Że powtórzę jeszcze raz. Inicjacja seksualna to najważniejsze z
pierwszych doświadczeń każdego człowieka  i najważniejszy, bo pierwszy
akt seksualny w życiu dziecka, ponieważ jest to akt kończący okres
dzieciństwa. To akt, który ma ostatecznie przerwać więzy przynależności
klanowej dziecka by mu umożliwić otwarcie na nowe życie w związku z jego
partnerem. Nawet w Biblii napisano, że "porzucisz ojca swego i matkę
swoją i zwiążesz się z kobietą". Akt inicjacji w rodzinie spełnia rolę
takiego właśnie ostatecznego cięcia pępowiny, odrzucenia fizycznego
tego/tej na którym/ej dziecko dokonało defloracji i pozostawiło za sobą
niepewność oraz strach przed tym pierwszym razem. To wszystko pozostaje
w przeszłości, którą się wprawdzie pielęgnuje w pamięci, ale która nie
może oddziaływać na teraźniejszość i przyszłość. A tak właśnie
negatywnie oddziałują na ludzką rzeczywistość niezaspokojone pragnienia.
Pierwszy akt seksualny to pragnienie przeżycia go w sterylnych warunkach
by stałe się rzeczywiście doskonałym wzorem na przyszłość, wzorem
relacji międzyludzkich oraz źródłem pewności, szacunku i zaufania do
samego/ej siebie. Ale Ty pinokio i tak pewnie nie uwierzysz w to co
pisze dopóki sam nie doświadczysz. Jak niewierny Tomasz. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 7 Apr 2018 07:13:14 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 06.04.2018 o 20:08, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 6 kwietnia 2018 15:18:23 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:
>> W dniu 06.04.2018 o 14:30, Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu piątek, 6 kwietnia 2018 11:39:20 UTC+2 użytkownik LeoTar
>>> Gnostyk napisał:
>>>> W dniu 06.04.2018 o 11:14, pinokio pisze:

>>>> Ani Ty, ani nikt inny nie udowodnił do tej pory, że błędne
>>>> jest moje twierdzenie o konieczności inicjacji seksualnej
>>>> dzieci w trójkącie rodzice+dziecko.

>>> O konieczności? A to dziecko nie ma ochoty inicjacji z kimś
>>> bardziej atrakcyjnym fizycznie od jareckich?

>> Tak, konieczności, ponieważ dziecko, które nie stanie się równe
>> emocjonalnie swemu Stwórcy, a dokładniej rodzicowi tej samej co i
>> ono płci będzie podświadomie czuło się od niego gorsze; będzie
>> cierpiało na kompleks niższości w stosunku do tego rodzica. U syna
>> rozwinie się kompleks Edypa a u córki kompleks Elektry.
>>
>> Drugim składnikiem tego dziecięcego kompleksu w stosunku do rodzica
>> tej samej płci będzie/jest poczucie winy za to, że dziecko pragnie
>> fizycznego poznania tej drugiej połowy swego Stwórcy w
>> najważniejszym akcie potencjalnie twórczym czyli w akcie
>> seksualnym, ale z konieczności pragnie tego w ukryciu ponieważ
>> inicjacja jest zakazana.
>>
>> Bardzo ważnym elementem inicjacji, czyli aktu jednorazowego, który
>> może mieć miejsce tylko raz, jest doświadczenie przez dziecko
>> autentycznych i prawdziwych relacji prawdy, zaufania oraz szacunku
>> między męskim i żeńskim składnikiem jego Stwórcy, gdyż to pierwsze
>> doświadczenie będzie - w przyszłości - punktem odniesienia dla
>> relacji, już dorosłego dziecka, z jego partnerem/ką. Nie może być
>> mowy o inicjacji w rodzinie, w której między składnikami Stwórcy
>> panują: fałsz, obłuda, zakłamanie i nie ma szacunku, gdyż dziecko
>> wykreuje sobie obraz świata, w którym Prawda i Fałsz zamienione
>> zostaną miejscami a brak szacunku będzie traktowany jako miłość. W
>> takiej oszukanej rodzinie zakaz inicjacji w jej wnętrzu pozostawia
>> dziecku szansę na poszukiwanie wzorca wychowawczego, który może
>> odmienić to co wyniosło z rodzinnego domu, domu przepełnionego
>> kłamstwem i manipulacją (przemocą psychiczną).
>>
>> Co do odpowiedzi na Twoje drugie pytanie to odpowiem tak. To, że w
>> ogóle je postawiłeś świadczy o tym, że jesteś hedonistą i
>> człowiekiem lekceważącym ludzi starszych od których młodzi ludzie
>> powinni czerpać wiedzę wynikającą z doświadczenia tych starszych. A
>> ponieważ wszyscy uczymy się przez doświadczanie więc i każde
>> pierwsze doświadczenie powinno być dostarczone młodemu przez
>> starszego. I tak się dzieje w szkołach, przy nauce zawodu, etc.
>> Dlaczegóż więc miałoby być inaczej w sferze tak ważnej dla
>> przekształcenia nieodpowiedzialnego dziecka w odpowiedzialnego
>> dorosłego aby pierwszy akt seksualny dokonał się z kimś równie
>> niedoświadczonym i poszukującym tak jak ten, o którym mówimy?
>> Dlaczegóż by nauczycielem zawodu dla sfery życia emocjonalnego nie
>> miał być świadomy rodzic, ten człowiek, któremu dziecko najbardziej
>> ufa i któremu przyszłe dobro dziecka leży najbardziej na sercu? Czy
>> uważasz, że obcy i napalony partner/ka jest dobrym partnerem na
>> "pierwszy raz" tylko dlatego, że jest równie młody i naiwny jak
>> moje/Twoje dziecko? Czy nie pomyślałeś, że dla takiego najaranego i
>> pobudzonego seksualnie obcego moje/Twoje dziecko będzie obiektem na
>> którym rozładuje on/ona tylko swoje żądze nie myśląc o emocjach
>> dziecka przeżywającego swój "pierwszy raz"?
>>
>> Pomyśl nad tym Jakubie i zastanów się, czy przypadkiem Twoje
>> podejście nie świadczy o tym, że brakuje Ci po prostu poczucia
>> własnej wartości przez co nie czujesz się na siłach by sprostać
>> swoim obowiązkom edukatora dla swoich dzieci?

> Nawet jak się upierasz przy zniesieniu zakazu to jeszcze jest
> ekscentryzm. Przekształcenie w nakaz to jednak substancjalne
> ograniczenie wolności wyboru.

To nakaz, który wynika z konieczności zaspokojenia emocjonalnych POTRZEB
dziecka a nie z potrzeb rodziców. Jakkolwiek byś nie próbował oponować
to inicjacja seksualna jest KONIECZNOŚCIĄ i lepiej by się dokonała wśród
ludzi świadomych i czujących się odpowiedzialnymi za losy dziecka
aniżeli przez przypadkowego/ą partnera/kę, który/a chce zaspokoić tylko
własną chuć.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 07:46:24 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 07.04.2018 o 23:51, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu sobota, 7 kwietnia 2018 07:13:17 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:
>> W dniu 06.04.2018 o 20:08, Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu piątek, 6 kwietnia 2018 15:18:23 UTC+2 użytkownik LeoTar
>>> Gnostyk napisał:
>>>> W dniu 06.04.2018 o 14:30, Jakub A. Krzewicki pisze:
>>>>> W dniu piątek, 6 kwietnia 2018 11:39:20 UTC+2 użytkownik
>>>>> LeoTar Gnostyk napisał:
>>>>>> W dniu 06.04.2018 o 11:14, pinokio pisze:

>>>>>> Ani Ty, ani nikt inny nie udowodnił do tej pory, że błędne
>>>>>>  jest moje twierdzenie o konieczności inicjacji seksualnej
>>>>>>  dzieci w trójkącie rodzice+dziecko.

>>>>> O konieczności? A to dziecko nie ma ochoty inicjacji z kimś
>>>>> bardziej atrakcyjnym fizycznie od jareckich?

>>>> Tak, konieczności, ponieważ dziecko, które nie stanie się równe
>>>> emocjonalnie swemu Stwórcy, a dokładniej rodzicowi tej samej co
>>>> i ono płci będzie podświadomie czuło się od niego gorsze;
>>>> będzie cierpiało na kompleks niższości w stosunku do tego
>>>> rodzica. U syna rozwinie się kompleks Edypa a u córki kompleks
>>>> Elektry.
>>>>
>>>> Drugim składnikiem tego dziecięcego kompleksu w stosunku do
>>>> rodzica tej samej płci będzie/jest poczucie winy za to, że
>>>> dziecko pragnie fizycznego poznania tej drugiej połowy swego
>>>> Stwórcy w najważniejszym akcie potencjalnie twórczym czyli w
>>>> akcie seksualnym, ale z konieczności pragnie tego w ukryciu
>>>> ponieważ inicjacja jest zakazana.
>>>>
>>>> Bardzo ważnym elementem inicjacji, czyli aktu jednorazowego,
>>>> który może mieć miejsce tylko raz, jest doświadczenie przez
>>>> dziecko autentycznych i prawdziwych relacji prawdy, zaufania
>>>> oraz szacunku między męskim i żeńskim składnikiem jego
>>>> Stwórcy, gdyż to pierwsze doświadczenie będzie - w przyszłości
>>>> - punktem odniesienia dla relacji, już dorosłego dziecka, z
>>>> jego partnerem/ką. Nie może być mowy o inicjacji w rodzinie, w
>>>>  której między składnikami Stwórcy panują: fałsz, obłuda,
>>>> zakłamanie i nie ma szacunku, gdyż dziecko wykreuje sobie
>>>> obraz świata, w którym Prawda i Fałsz zamienione zostaną
>>>> miejscami a brak szacunku będzie traktowany jako miłość. W
>>>> takiej oszukanej rodzinie zakaz inicjacji w jej wnętrzu
>>>> pozostawia dziecku szansę na poszukiwanie wzorca wychowawczego,
>>>> który może odmienić to co wyniosło z rodzinnego domu, domu
>>>> przepełnionego kłamstwem i manipulacją (przemocą psychiczną).
>>>>
>>>> Co do odpowiedzi na Twoje drugie pytanie to odpowiem tak. To,
>>>> że w ogóle je postawiłeś świadczy o tym, że jesteś hedonistą i
>>>>  człowiekiem lekceważącym ludzi starszych od których młodzi
>>>> ludzie powinni czerpać wiedzę wynikającą z doświadczenia tych
>>>> starszych. A ponieważ wszyscy uczymy się przez doświadczanie
>>>> więc i każde pierwsze doświadczenie powinno być dostarczone
>>>> młodemu przez starszego. I tak się dzieje w szkołach, przy
>>>> nauce zawodu, etc. Dlaczegóż więc miałoby być inaczej w sferze
>>>> tak ważnej dla przekształcenia nieodpowiedzialnego dziecka w
>>>> odpowiedzialnego dorosłego aby pierwszy akt seksualny dokonał
>>>> się z kimś równie niedoświadczonym i poszukującym tak jak ten,
>>>> o którym mówimy? Dlaczegóż by nauczycielem zawodu dla sfery
>>>> życia emocjonalnego nie miał być świadomy rodzic, ten
>>>> człowiek, któremu dziecko najbardziej ufa i któremu przyszłe
>>>> dobro dziecka leży najbardziej na sercu? Czy uważasz, że obcy
>>>> i napalony partner/ka jest dobrym partnerem na "pierwszy raz"
>>>> tylko dlatego, że jest równie młody i naiwny jak moje/Twoje
>>>> dziecko? Czy nie pomyślałeś, że dla takiego najaranego i
>>>> pobudzonego seksualnie obcego moje/Twoje dziecko będzie
>>>> obiektem na którym rozładuje on/ona tylko swoje żądze nie
>>>> myśląc o emocjach dziecka przeżywającego swój "pierwszy raz"?
>>>>
>>>> Pomyśl nad tym Jakubie i zastanów się, czy przypadkiem Twoje
>>>> podejście nie świadczy o tym, że brakuje Ci po prostu poczucia
>>>>  własnej wartości przez co nie czujesz się na siłach by
>>>> sprostać swoim obowiązkom edukatora dla swoich dzieci?

>>> Nawet jak się upierasz przy zniesieniu zakazu to jeszcze jest
>>> ekscentryzm. Przekształcenie w nakaz to jednak substancjalne
>>> ograniczenie wolności wyboru.

>> To nakaz, który wynika z konieczności zaspokojenia emocjonalnych
>> POTRZEB dziecka a nie z potrzeb rodziców. Jakkolwiek byś nie
>> próbował oponować to inicjacja seksualna jest KONIECZNOŚCIĄ i
>> lepiej by się dokonała wśród ludzi świadomych i czujących się
>> odpowiedzialnymi za losy dziecka aniżeli przez przypadkowego/ą
>> partnera/kę, który/a chce zaspokoić tylko własną chuć.

> Nie zmienia to faktu, że jareccy są starzy i brzydcy. Małolat będzie
> wolał pójść prędzej w krzaki z koleżanką, a małolata z kolegą.

Więc moja Kasia, prowokując mnie seksualnie do współżycia, musiała mieć,
według Ciebie, coś nie w porządku z głową. A może nieskażone tzw.kulturą
dziecko patrzy na drugiego człowieka oczami duszy, nie ocenia jego
fizjonomii lecz jego osobowość: uczciwość, ufność, szacunek, gotowość do
poświęceń? Czyli cechy, których tak bardzo poszukuje i potrzebuje
ludzkość. Pewnie, że miło jest doświadczać z człowiekiem o przyjemnej
fizjonomii ale czy to nie czasem kobiety wyhodowały taki model
postrzegania drugiego człowieka sprzedając swoje ładne ciało ale pustą
osobowość byle się dobrze sprzedać, a mężczyźni idąc za tymi wskazówkami
zakochali się w hedonizmie?


> Tak działa naturalny instynkt zwierzęcia ludzkiego i to daleko
> poniżej tych 17 lat.

Bo tzw. kultura zaczyna oddziaływać na jeszcze nieskażone dziecko od
najwcześniejszych chwil jego życia, a chyba wiesz, że Freud uważał
kulturę za źródło cierpień człowieka. Może nie do końca wiedział
dlaczego tak myślał ale - według mnie - zdecydowanie miał rację. Zresztą
moje doświadczenie osobiste oraz wyniki różnych analiz tylko mnie
utwierdziły w tym przekonaniu. A ludzkość, która wspięła sie na szczyty
tzw. kultury umiera a wraz z nią rodzina, podstawowe ogniwo
społeczeństwa. Zajrzyj tutaj


> Kolega w wieku "Stasia" a koleżanka w wieku "Nel". Vide Trobriandy -
>  życie seksualne dzikich.

Ponieważ Homo sapiens jest chory od samego swego powstania na chorbę,
której na imię ZAKAZ.


> Nie zmienisz instynktownej percepcji, która jest niemal taka sama
> również w pustyni, w puszczy i w paszczy. Koniec kropka.

A próbowałeś? Czy może uważasz się za Boga, który ma prawo powielać
odwieczne błędy i nie musi uzasadniać swoich stwierdzeń? Dowiedź, że
masz rację a może zmienię zdanie i powrócę do stanu, który kiedyś, tak
jak Ty, uważałem za normalny i nienaruszalny.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 09:37:41 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 09:06, Kviat pisze:
> W dniu 2018-04-08 o 07:46, LeoTar Gnostyk pisze:

>> Więc moja Kasia, prowokując mnie seksualnie do współżycia, musiała
>>  mieć, według Ciebie, coś nie w porządku z głową.

> Jesteś chory i powinieneś być izolowany. To ty masz coś nie w
> porządku z głową.

Mocniejszych "argumentów" nie znalazłeś? Bo tego już tak wiele razy
użyłeś, że aż dziury w nim wytarłeś.


> Już ci tłumaczyłem i powtórzę, to znane i udokumentowane zjawisko:
> większość pedofilów się tak tłumaczy, że to dziecko go prowokowało.

Udokumentowanych przez kogo? A może dziecko jako mniej jeszcze skażone
przez tzw. kulturę wie czego mu potrzeba w procesie edukacyjnym tyle
tylko, że nie potrafi tego werbalnie wyartykułować.

Gdyby ta tzw. kultura zakazująca inicjacji seksualnej dzieci wśród
rodziców miała rację to nie byłoby tak gwałtownego rozkładu
społeczeństw, a przed wszystkim rodzin, które są niezbędne do wychowania
dzieci. Bo żłobki, przedszkola i szkoły, czyli "ośrodki zachowania tzw.
kultury" i wychowywania następnych pokoleń w duchu matriarchalnej
tradycji nie są w stanie zmienić tego, co na samym wejściu, czyli w
rodzinie, zostało skażone wirusem zakazu, wirusem poniżenia (przemocy)
dziecka przez rodzica.


> Nie jesteś pierwszy. Niektórzy nawet publicznie tłumaczą w ten
> sposób swoje dewiacje.

Opamiętania i powrotu do zdrowia życzę Piotrze

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 10:15:55 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 10:00, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> Leo napisał:

>> Gdyby ta tzw. kultura zakazująca inicjacji seksualnej dzieci wśród
>>  rodziców miała rację

> Ten zakaz ma głębokie uzasadnienie biologiczne i chętnie bym ci to
> wyjaśnił gdybyś przyjmował argumenty naukowe.

Bardzo chętnie - ja tez mam swoje argumenty naukowe wynikające z
dogłębnej wiedzy na temat stabilności systemów oraz przesyłania i
przekazywania informacji. I nie tylko teorię - jestem przede wszystkim
praktykiem, tak jak i praktykiem psychologii.


> Jedyne co nad usprawiedliwia w takiej sytuacji to siła popędu
> seksualnego, czego jednak nasza kultura nowe przyjmuje do
> wiadomości.

Siła męskiego popędu - bo wydaje mi się, że to masz na myśli - to
zakumulowany przez wieki efekt podpuszczania syna przez matkę i
buntowania go przeciwko ojcu by zajął miejsce starego. Przyczyną takiego
stanu jest nienawiść kobiety do męża za prostytucję, którą z nim uprawia
by, w jej własnym przekonaniu, zabezpieczyć dziecko. A w gruncie rzeczy
zabezpiecza sama siebie gdyż nie wierzy we własne siły i posługując się
seksem (handlując seksem) czyni sobię mężczyznę uległym jej zachciankom.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 10:49:54 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 10:33, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Twoje hipotezy które udało ci się połączyć ideą jakiegoś
> stwórcy zaprzeczają nie tylko ludzkiej biologii, ale ogólnym zasadom
> ukształtowanym w przyrodzie.

Kto te zasady sformułował?


> To nie miejsce na wykłady, dlatego sprawdź jedynie hasło chów wsobny,
> oraz poczytaj o zwiększonej ilości chorób genetycznych i psychicznych
> w izolowanych społecznościach.

Mówisz, że to nie miejsce na wykłady a zaczynasz mi wykład na temat
chowy wsobnego. A to co Ty mi tutaj sugerujesz do przeczytania to są
tylko popłuczyny po popłuczynach, wielokrotnie powielane "prawdy" prze
ludzi, którzy chcieli zrobić karierę i powtarzali swoich "mistrzów" by
sie im przypodobać. Kiedy powstawały te hołubione przez Ciebie teorie i
zasady nie było wiedzy na temat systemów i wpływu szumu na ich
stabilność. Więc jeżeli chcesz bym Cię potraktował poważnie to stawaj w
szranki do dyskusji na ten temat. Bo Życie i Świadomość to złożony system.


> Co do córek siadających ojcu na kolanach, tulących się do niego,
> kochających swojego tatusia i wślizgujących się do łóżka oczywiście
> wiem, ale to naprawdę nie oznacza dla takiego dziecka konsekwencji w
>  postaci konieczności odbycia stosunku seksualnego z ojcem.

To samo robią synowie. A czy nie pomyślałeś nigdy o tym, o czym już
zresztą pisałem wielokrotnie, że jest to ujawnianie przez dziecko
podświadomego pragnienia, którego spełnienie zostało zakazane przez
durnego i niedouczonego (S)Twórcę-rodzica. No bo skąd niby miła wziąć tę
wiedzę ten Pierwszy rodzic? A czy nigdy nie zastanawiałeś się nad tym
dlaczego kobiety zachowują się seksualnie prowokująco w stosunku do
mężczyzn i postępują przy tym cały czas wyrachowanie i bezwzględnie?


> Co do synów to naturalne czyli biologiczne jest to, że chłopak
> dorasta po to żeby zająć miejsce ojca.

Nie ma zajmować miejsca ojca lecz ma stworzyć własna rodzinę. Twoje
stwierdzenie świadczy o Twojej infantylności i uzależnieniu od matki.


> Stąd podświadoma potrzeba żeby staremu skopać dupę i wychowywanie
> przez kobiety nie ma tu najmniejszego wpływu. Może jedynie złagodzić
> formę walki o dominację.

Złagodzić, to znaczy zamaskować oddziałując podprogowo (na tyle by jej
manipulacja nie została rozpoznana), by intencja dominacji kobiety nie
została ujawniona. Zastanów się więc dlaczego kobieta tak działa,
dlaczego chce sprawować władzę? No bo jeżeli ona ma sprawować władzę to
znaczy, że mężczyzna ma być jej niewolnikiem, czy nie tak? A może Ty
lubisz być niewolnikiem? :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 09:59:45 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 08:58, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 8 kwietnia 2018 07:46:27 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> Więc moja Kasia, prowokując mnie seksualnie do współżycia, musiała
>> mieć, według Ciebie, coś nie w porządku z głową.

> Sporadycznie się takie historie mogą zdarzyć, jak ojciec jest
> przystojny. Ale z matką? Wysoko wątpię. Statystycznie należą do
> rzadkości i to nie z powodu zakazu, tylko wbudowanego genu, który
> powoduje, że feromony bliskiej rodziny oddziaływają znacznie
> słabiej.

Gdyby, w obecnym porządku kulturowo-prawnym, było wszystko ok to nie
mogłyby się wydarzać takie wyjątkowe zdarzenia. I przestań wreszcie
używać pojęcia "gen" jako coś różnego od pojęcia "informacja". Ja,
prościuch, rozumiem, że inteligentne, acz poniżone umysły, chcą sobie
skompensować doznane krzywdy wywyższając się ponad innych i czynią to
tworząc neologizmy, pojęcia, które mają ich nobilitować by wreszcie
skompensować sobie mogli kompleksy. Ale, że Ty, człowiek światowy i
bystry dalej powielasz te ludzką... głupotę - tego pojąć nie mogę.



>Ja pierdziuuu, nawet nie słucham.

A może obawiasz się, że ichnie  treści poruszą najgłębsze pokłady Twojej
Nieświadomości? Pomyśl Jakubie...


> To jest ta wyklęta sekta, którą właściwiej by nazwać "Ordo Iniuriae".
> Niektórzy tzw. katolicy (z akcentem na tzw.) popierają tę herezję,
> ale ZTCW wątpi o niej Kościół Boży.

Nagle zacząłeś sie odwoływać do Kościoła Bożego? Wydaje się, że tonący
brzytwy się chwyta.:)


> Kiedyś była nawet taka gierka komputerowa pn. Tajne Akta 2 Puritas
> Cordis, która podobne sekty obśmiała.

Gierki komputerowe cofają w rozwoju chociaż uczą koncentracji. Pożytek z
nich może być jedynie taki, że pozwolą cofnąć się swoim graczom do ich
dni pierwszych, czyli do narodzin. Może wtedy zrozumieją i odnajdą
właściwą Drogę.


>> A próbowałeś? Czy może uważasz się za Boga, który ma prawo powielać
>> odwieczne błędy i nie musi uzasadniać swoich stwierdzeń? Dowiedź,
>> że masz rację a może zmienię zdanie i powrócę do stanu, który
>> kiedyś, tak jak Ty, uważałem za normalny i nienaruszalny.

> Nie uważam się za boga. Jestem jednak pewien, że w znakomitej
> większości wypadków oddziaływanie feromonów w najbliższej rodzinie
> jest o wiele rzędów słabsze, niż poza nią. Co innego między
> kuzynami, bo tu mogą się zdarzyć jakieś silniejsze różnice genetyczne
> i inny skład feromonów.

Pierdu, pierdu. DNA, gen, memy, sremy i jeszcze wiele innych bzdetów
tzw. kultury wymyślonych przez ludzi chcących się wywyższyć ponad innych
z powodu braku poczucia własnej wartości. I ciągle tylko pozbawiona
zrozumienia p[odstaw ucieczka do przodu. Byle wyżej, dalej, szybciej,
dokładniej bez zastanowienia nad przyczyną tego wyścigu i bez
przewidywania konsekwencji. A może warto się zatrzymać i zastanowić nad
tym, czy gdzieś tam w przeszłości nie został popełniony jakiś zasadniczy
błąd, którego skutkiem będzie zagłada. Skutek wywołany niedostrzegalnym
błędem niczym muśnięcie skrzydeł motyla i "efekt motyla" wywołujący
katastrofalne skutki...

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 19:24:07 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 18:56, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 8 kwietnia 2018 09:59:47 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> Gdyby, w obecnym porządku kulturowo-prawnym, było wszystko ok to
>> nie mogłyby się wydarzać takie wyjątkowe zdarzenia. I przestań
>> wreszcie używać pojęcia "gen" jako coś różnego od pojęcia
>> "informacja". Ja, prościuch, rozumiem, że inteligentne, acz
>> poniżone umysły, chcą sobie skompensować doznane krzywdy
>> wywyższając się ponad innych i czynią to tworząc neologizmy,
>> pojęcia, które mają ich nobilitować by wreszcie skompensować sobie
>> mogli kompleksy. Ale, że Ty, człowiek światowy i bystry dalej
>> powielasz te ludzką... głupotę - tego pojąć nie mogę.

>>>> https://www.youtube.com/watch?v=v1IRnXKufa8&index=10&list=PLmmEQDqrneGk8txJ3ZP3WI3-yOQWENq91

> Żeby była mowa o zakazie, to musi być to informacja kulturowa. Geny
> to jest informacja fizyczna, biologiczna, materialna.

Informacja nie jest czymś materialnym. Materialny może być, co najwyżej,
jej nośnik. Gen, który rzekomo widzisz, nie jest informacją lecz
zapisanym i ukształtowanym przez informację jej przenośnikiem. Gen
przenosi informację a więc informacja nie jest de facto odczytywana
tylko możemy zaobserwować nośnik. Podszkol się Jakubie.:)


> Człowiek nie dlatego nie posiada trąby jak słoń, że mu ktoś zakazał
> wyrastania trąby, ale ponieważ skład chemiczny materiału
> genetycznego wchodzącego w zakres jego komórek mu taką możliwość
> blokuje.

I znowu wykazujesz całkowite niezrozumienie.:)


> Pociąg seksualny do rodziców nie wykształcił się w jego gatunku w
> ten sposób, żeby uznać to za normę, a co najwyżej za rzadko
> występującą aberrację właśnie z powodu, że skład chemiczny jego
> materiału dziedzicznego wzmaga reakcję na feromony spoza najbliższej
> rodziny.

Pitu, pitu. Upodabniasz sie do trollownicy XL i pinokia.


> Czyli nikt nikomu nie zakazuje jebać ojca czy matki, tylko ich chemia
> na potomstwo zbyt mało skutecznie oddziaływa, za to lgnie ono do
> rówieśników ze znacznie dalszej rodziny lub zgoła spoza rodziny. Nikt
> nie wybiera zupy z kartofla jak w pobliżu ma za tę samą cenę pizzę z
> frutti di mare.

Czyli według Ciebie wszystko wynika z biologii ukształtowanej przez
informację? Ja jestem odmiennego zdania: wszystko wynika ze stanu
Świadomości. A więc emocje, przeżycia, edukacja, doświadczenia ale nigdy
biologia. Biologia to jest tylko SKUTEK tego co się dzieje w
Świadomości. Stoimy na skrajnie przeciwstawnych pozycjach. Ty jesteś
materialistą (skutek akceptowania dominującej roli biologii) zaś ja
jestem idealistą i według mnie wszystko dzieje się za sprawą Ducha.

Nie ma więc między nami żadnej możliwości porozumienia. Za mną stoi
doświadczenie rodzicielstwa, Ty żyjesz tylko wyobrażeniami wpojonymi Ci
przez matkę nienawidząca ojca, nieważne z jakich powodów.

Czy wyraziłem się wystarczająco jasno?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 21:22:56 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 20:58, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 8 kwietnia 2018 19:24:10 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> Czyli według Ciebie wszystko wynika z biologii ukształtowanej
>> przez informację? Ja jestem odmiennego zdania: wszystko wynika ze
>> stanu Świadomości. A więc emocje, przeżycia, edukacja,
>> doświadczenia ale nigdy biologia. Biologia to jest tylko SKUTEK
>> tego co się dzieje w Świadomości. Stoimy na skrajnie
>> przeciwstawnych pozycjach. Ty jesteś materialistą (skutek
>> akceptowania dominującej roli biologii) zaś ja jestem idealistą i
>> według mnie wszystko dzieje się za sprawą Ducha.

> Nie jestem  materialistą (w tym względzie, że nie uważam, aby geny
> czyniły kogoś geniuszem albo przestępcą), ale akurat w dziedzinie
> seksu nie da się wystąpić przeciwko wbudowanemu genetycznie bodźcowi
>  przyjemności bez popadnięcia w sadomasochizm.

Co to znaczy "wbudowany genetycznie bodziec przyjemności"?

Jakubie, miej odwagę i przestań się ośmieszać. :)


> To znaczy da się co najwyżej do poziomu celibatu przy intensywnej
> jogicznej medytacji, natomiast seks bez obustronnej motywacji
> przyjemności nawet jeden raz jest z definicji gwałtem.

"Pierwszy raz" jest gwałtem i na fizjologii i na psychice. Chodzi o to
by tego gwałtu dokonali ci, którym dziecko ufa, którzy są dla dziecka
autorytetami i którym dziecko ten gwałt wybaczy jako coś w życiu
koniecznego by przejść do drugiego etapu życia, do życia dorosłego i
odpowiedzialnego.

LeoTar Gnostyk





Data: Sun, 8 Apr 2018 10:08:46 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 09:28, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> Leo napisał:

>> Więc moja Kasia, prowokując mnie seksualnie do współżycia, musiała
>> mieć, według Ciebie, coś nie w porządku z głową.

> Niekoniecznie. Trzeba się jeszcze przyjrzeć jej otoczeniu i warunkom
>  w jakich dorastała. Ponieważ z głębokim przekonaniem prezentujesz tu
>  swoje poglądy to być może dziecko poddane takiej indoktrynacji mogło
>  nabrać przekonań których wynikiem były nietypowe zachowania.

Moje poglądy, które są sprzeczne z obowiązującymi doktrynami tzw.kultury
narodziły si e PO zdarzeniu z Kasią a nie przed. To Ona w jakimś sensie
zainicjowała we mnie proces analityczny. Nie było to jednak jedyne
zdarzenie, ktore mnie wprowadziło na ścieżkę tak głębokich przemian
mojej Świadomości.


> Zresztą z tego co widzę sam nie możesz się z tym pogodzić.

Z czym się nie mogę pogodzić?


> Jednak słuszny był pierwotny podział ról w którym ojciec nie zajmował
> się w ogóle dziećmi.

Jesteś chory. Matka mogła (i nadal może) zaszczepiać dziecku wszystkie
swoje niechęci w stosunku do mężczyzny, ojca dziecka, a ten musiał (i
musi) milczeć bo macica urodziła więc macica ma rację.

Nie nadajesz się na ojca!


> Jeśli już to dopiero dorastającym synem żeby przyuczyć go do męskich
> ról w społeczeństwie.

Czyli do bycia podporządkowanym kobiecie. Jak sie nim zajmiesz w wieku
lat 7 to już nie musisz go uczyć, że ma byc uległym niewolnikiem kobiety.

A co powiesz o córce, mądralo?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 10:19:02 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 10:02, Kviat pisze:
> W dniu 2018-04-08 o 09:37, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W dniu 08.04.2018 o 09:06, Kviat pisze:
>>> W dniu 2018-04-08 o 07:46, LeoTar Gnostyk pisze:

>>>> Więc moja Kasia, prowokując mnie seksualnie do współżycia,
>>>> musiała mieć, według Ciebie, coś nie w porządku z głową.

>>> Jesteś chory i powinieneś być izolowany. To ty masz coś nie w
>>> porządku z głową.

>> Mocniejszych "argumentów" nie znalazłeś? Bo tego już tak wiele
>> razy użyłeś, że aż dziury w nim wytarłeś.

> Swoje pedofilskie urojenia produkujesz tu od lat. W kółko to samo.
> Masz dziury w głowie wielkości kopalni, więc lepiej nie zaczynaj
> takiej licytacji.

Mógłbyś być oryginalniejszy i nie ograniczać się do powtarzania po mnie.


>>> Już ci tłumaczyłem i powtórzę, to znane i udokumentowane
>>> zjawisko: większość pedofilów się tak tłumaczy, że to dziecko go
>>>  prowokowało.

>> Udokumentowanych przez kogo?

> Nie jesteś pierwszym pedofilem w historii świata. Twoje pedofilskie
> fantazje nie są oryginalne, ani nie są nowe.

Zacząłeś coś o dokumentowaniu. No to wykładaj karty na stół.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 11:45:39 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 07.04.2018 o 09:52, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Co do prawdy to nie jest taka prosta sprawa. Hasło o
> powszechnej prawdzie to tani populizm nie mający zastosowania w
> rzeczywistości.

To tylko Twoje przekonanie.


> Równie dobrze możesz pisać że wszyscy powinni być szczęśliwi.

A nie powinni?


> Nie jestem tu w stanie rozpatrywać wszystkich przykładów gdzie
> możemy mieć do czynienia z prawdą, ale z pewnością znajdą się takie
> sytuacje w których prawda będzie zależała od punktu widzenia lub
> mówienie prawdy może spowodować więcej strat niż pożytku, bo nasz
> układ nerwowy nie na wszystkie prawdy dobrze reaguje.

Prawda jest tylko jedna i nie wiesz w jaki sposób układ nerwowy na nia
zareaguje. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że im dłużej
człowiek (układ nerwowy) trwa w kłamstwie tym trudniej jest mu się z
tego zniewolenia kłamstwem uwolnić i trudniej zaakceptować Prawdę. W
ostateczności osobnik wystawiony na działanie Prawdy popełni harakiri. :)


> Dlatego też ktoś powiedział, że kłamstwo jest jak smar w stosunkach
> międzyludzkich. Dzięki niemu te stosunki się nie ulegają awarii.

I tylko od czasu do czasu mamy wielkie Bum gdy nie da się już dalej
manipulować i oszukiwać; gdy spotkają się dwa wektory o dokładnie
przeciwnych kierunkach jak na przykład Niewolnictwo (matriarchat) z
Wolnością (partnerstwo).


> Są też sytuacje gdzie wolę aby nie używano określenia prawda bo tym
> określeniem próbuje się zamaskować oczywiste kłamstwa i manipulacje.

No widzisz. Rozumiesz dlaczego napisałeś 'prawda' z małej litery? :)


> Tak zrobił PiS głosząc "prawdę" o Smoleńsku.

Mam nadzieję, że był to tylko element taktyki... na Drodze ku Prawdzie
totalnej a zarazem najprostszej.


> Generalnie bym uważał na wszystkich głosicieli prawd, bo prawda to
> bardzo subiektywne określenie. Liczą się tylko fakty.

Czy nie jesteś w stanie pojąć, że PRAWDA jest tylko jedna. Tak jak z
ziarna kiełkują z niej wszelkie nasze zachowania o charakterze korzyści
wspólnotowych. Z kłamstwa rodzą się zaś wszystkie zachowania egoistyczne.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 13:50:13 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 13:23, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. W swoich systemach wiary możesz podważać nawet prawa Newtona.

Mogę.


> Wiara w naukę bierze się stąd, że hipotezy są sprawdzane
> doświadczeniami i w ten sposób powstają teorie naukowe.

Więc dlaczego pojawiają się coraz to nowe hipotezy i teorie, które po
pewnym czasie są obalane lub uzupełniane przez niekończący się ciąg
coraz to nowych pojęć? A te nowe pojęcia też niczego do końca nie
wyjaśniają gdyś okazują się tylko.. słownymi nowotworami. I tak w
nieskończoność. A przy tej okazji twórcy tych nowotworów budują sobie
naukowe ołtarzyki i gloryfikują się gdyż nie ma odważnych, którzy by im
zarzucili niekompletność tych teorii, braki w podstawach.


> Jeśli chodzi o teorie ugruntowane w biologii, to są one dokładnie
> sprawdzone i twój brak zgody od razu stawia Cię w opozycji do
> rozumu.

Bzdury waść gadasz. Rozum zmierza ku i poszukuje prostoty a nie
nieskończonej złożoności.


> Tym niemniej szanuję twoją teorię jako myślowy eksperyment i jedynie
>  przestrzegam przed jego rozpowszechnianiem.

Nie, Ty chciałbyś mi zamknąć moją niewyparzoną gębę bo moje gadanie
stawia pod znakiem zapytania Twoją "ugruntowaną" w cytowaniach "wiedzę".


> Bzykanie córek przez ojców jest dla niektórych ojców pewnie
> przyjemną perspektywą, ale niesie to poważne konsekwencje.

Jakie? Wolność, równość, odpowiedzialność, eliminację przemocy...
Cóż jeszcze chciałbyś więcej usłyszeć?


> O genetycznych wspomniałem, na temat psychologicznych nie będę się
> wypowiadał bo nie znam wyników takich badań.

No właśnie. A o zagadnieniach szumu i niestabilności organizmu
wywoływanego przez zaburzone emocje (szum wywołany zakazem) rozmawiać
nie chcesz bo się widać na tym nie znasz i nigdy się nad tym nie
zastanawiałeś. Chcesz uniknąć dyskusji na ten temat jak diabeł święconej
wody, bo to wymaga zgłębiania czegoś niewidzialnego. A tutaj się
czujesz, jak widać, niezbyt pewnie.


> Co do tego że społeczeństwo nie poradzi sobie bez seksu z dziećmi to
> nie wiem skąd wziąłeś takie przypuszczenie.

Z doświadczenia wychowywania i słuchania dzieci.


> Jakoś do tej pory ludzkość świetnie daje sobie radę i nie widzę tu
> żadnego pozytywnego wpływu na ten rozwój faktu że jakiś tatuś uprawia
> seks ze swoimi córkami.

Ślepy jesteś czy nie chcesz widzieć rzeczywistości społecznej?
Rozpadające się rodziny, przemoc wewnątrz i na zewnątrz rodziny, coraz
więcej mutantów i groźba samozniszczeniem naszej cywilizacji.


> Seks syna z mamusią to chyba sprawa dużo rzadsza, ale nie znam
> statystyk.

I znowuż dostrzegasz tylko materię a nie dostrzegasz, ze wszyscy
mężczyźni są tak bardzo uzależnieni od swoich matek, że nie są w stanie
uwolnić się od tego uzależnienia aż po grobowa deskę. Albo zaczniesz
uczciwie obserwować albo skończmy tę jałową rozmowę.

Niestety, nie jestem Ci w stanie przekazać swojego doświadczenia
ponieważ doświadczenie jest z definicji nieprzekazywalne. Musisz sam
doświadczyć.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 15:14:21 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 14:53, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Powinieneś szanować tych którzy chcą cię wysłuchać, bo niewielu
> z nich zgodzi się z Tobą, a jeszcze mniej uwierzy w to co mówisz.

Nie szantażuj mnie osamotnieniem bo się tego nie boję. Natomiast ja
oczekuję szczerej, a nie demagogicznej, rozmowy na tematy przez naukę
akademicką nierozwiązane.


> Dlatego nie możesz zniechęcać do siebie każdego słuchacza.

Gdy staram się wytłumaczyć moje poglądy w sposób jak najprostszy to
spotykam się z zarzutami, że to nie może być aż tak proste. A gdy
powołuję się na moje doświadczenia to spotykam się z zarzutami, że nikt
tego nigdzie nie napisał więc to nie może być Prawda. A czy ktoś z
wielkiej "nauki" pokusił się o społecznie użyteczne nazwanie bądź
opisanie Prawdy?


> Możesz poćwiczyć na mnie bo jestem wyjątkowo trudny do wyprowadzenia
>  z równowagi :)

Zdążyłem to zauważyć. :)


> Poza tym żadna rozsądna kobieta nie pozwoli facetowi głoszącemu
> takie poglądy na to żeby spłodził jej dziecko, więc problem
> rozpowszechniania twojej wiary już na początku napotyka sporą
> trudność.

Ja myślę, że problem tkwi nie tylko po stronie kobiety ale również po
stronie mężczyzny, któremu syn, podczas inicjacji, mógłby spłodzić
dziecko z jego żoną a matką syna. To jest problem akceptowania przez
mężczyznę dziecka, którego nie on jest biologicznym ojcem. To jest
problem nie zaangażowania się w wychowanie dziecka jako nauczyciel lecz
problem "bycia właścicielem dziecka". I dotyczy to obojga rodziców,
ponieważ jest to również problem matki, której córkę - podczas inicjacji
- może zapłodnić jej mąż a ojciec córki. Matka traktuje swego mężczyznę
jak swoja własność i nie dopuszcza, że może on mieć kontakt seksualny z
inną kobietą, a co dopiero z jej i jego córką. Ten sam problem dotyczy
mężczyzny, którego syn - podczas inicjacji - będzie miał kontakt
seksualny z kobietą ojca i zarazem swoją matką. Tutaj, u samego początku
leży źródło chorobliwego poczucia własności, traktowania drugiego
człowieka jako swoja własność i budowa całego systemu społecznego,
którego nieodłączną częścią jest własność. Własność to choroba, której
początkiem jest ZAKAZ inicjacji seksualnej dziecka wśród rodziców.

A rozwijając zagadnienie potencjalnego zaciążenia matki przez syna lub
córki przez ojca podczas inicjacji to jestem przekonany, że kobiety
uwolnione od złych emocji wywoływanych przez zakaz sa w stanie tak
doskonale sterować swoja płodnością, że ani matka ani córka nie zajda w
ciążę. A nawet gdyby to przecież dziecko nie jest niczyją własnością,
jest samostojaszczie i od rodziców, kimkolwiek by byli należy mu się
bezwzględnie kompletna edukacja do życia w rodzinie. Edukatorzy mają je
nauczyć DOŚWIADCZALNIE wolności, równości, braterstwa i szacunku dla
siebie oraz partnera. I mają to zrobić na własnym przykładzie.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 15:20:04 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 15:11, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> No i jeszcze jedno, chyba najważniejsze. Brakuje w tej dyskusji
> opinii twojej córki.

Nie masz pojęcia jak bardzo chciałbym by zabrała głos w tej dyskusji.
Ale chyba brakło jej odwagi do ponownego przełamania strachu przed
zemsta matki. No a poza tym po raz drugi musiałaby wskazać palcem na
kobietę jako źródło wszelkiego zła stwarzającego jednak szansę na
pokonanie nieświadomości i uwolnienie człowieka od przemocy. Mam
nadzieję, że przeczytałeś list mojej Kasi do mnie z 2 września 1994 r.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 15:53:35 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 15:44, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Nie czytam cudzych listów.

Nie lubisz pewnie treści, które burzą Twój uporządkowany - według
dotychczasowej wiedzy - światek...?


> A co do szczęśliwych córek bzykanych przez ojców to mi się
> przypomina taka jedna niewdzięczna która uciekła z rodzinnego raju
> który ojciec jej urządził w austriackiej piwnicy. Tam też pewnie
> matka była przyczyną tej sytuacji.

Nie rozumiesz podstawowego celu mojego działania. Ja nie szukam winnych
by na kogoś zrzucić odpowiedzialność. Ja szukałem PRZYCZYNY przemocy
psychicznej i mechanizmu, który dokonuje destrukcji dotychczasowego świata.

A co do tego, że żona Fritzl'a była motorem przemocy (nie mylić z winą)
to dla mnie sprawa oczywista. Kobieca manipulacja i przemoc psychiczna
jest dla mnie BODŹCEM do poszukiwania rozwiązania w jaki sposób uwolnić
się od... przemocy. Gdybyś był w stanie nie być wrogiem dla kobiet (a
podświadomie jesteś, gdyż się ich boisz i wolisz z nimi nie zadzierać)
to byś się wiele od nich samych dowiedział.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 17:13:47 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 16:40, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Biedny Ftitz. Więził i gwałcił córkę, zabił dzieci spłodzone przez
> siebie. Jak ona mogła mu to zrobić.

Nienawidziła go za prostytucję, którą z nim do pewnego momentu uprawiała
a w pewnej chwili miała dość i spuściła ten obowiązek na córkę.
Zauważyła pewnie, że córce blisko do ojca i postanowiła złapać za jaja
całą rodzinę by móc sprawować niekontrolowaną władzę. Milczała w zamian
za podporządkowanie sobie wszystkich członków rodziny. Nie wiem jakiej
płci są pozostałe dzieci tej pary, ale jeżeli są tam chłopcy to
Fritzlowa uprawiała z nimi co najmniej kazirodztwo emocjonalne. Ale to
on zaczął a ona tylko zrealizowała swoją nienawiść do niego pozostając w
ukryciu jedyno-władczynią.

Piszę o tym, ponieważ prowokacja seksualna mojej Kasi w stosunku do mnie
została sprowokowana przez podszepty Teresy M., z czego zdałem sobie
sprawę dopiero wiele dni potem. Ponieważ ta prowokacja jej się nie udała
natomiast mnie udało się zbudować anarchistyczne (oparte na zaufaniu i
szacunku) relacje z Kasia i Jasiem, więc by zamierzenia dominantki nie
zostały ujawnione musiała przerwać dzieciom wszelkie kontakty ze mną.
Pomimo jej agresji musiały ją uznać za przyjaciółkę (syndrom
sztokholmski). A ponieważ sama uprawiała fizycznie kazirodztwo z
Wojtkiem a Janka całkowicie uzależniła od siebie emocjonalnie więc
pozostało jej już tylko zneutralizować Kasię. I ujarzmiła Kasię grożąc
jej ujawnieniem jej... kazirodczych (w pojmowaniu Teresy M.) skłonności
do ojca. A Kasia dążyła jedynie do zrealizowania tego o czym cały czas
piszę czyli do inicjacji seksualnej w rodzinie.

I tak działają wszystkie kobiety-matki, które z powodu braku inicjacji
seksualnej w swojej macierzystej rodzinie cierpią na kompleks Elektry i
kompensują sobie ten kompleks sprawując absolutną i niekontrolowaną
władzą w rodzinie. W każdej rodzinie.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 18:01:08 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 17:13, LeoTar Gnostyk pisze:
> W dniu 08.04.2018 o 16:40, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

>> Biedny Ftitz. Więził i gwałcił córkę, zabił dzieci spłodzone przez
>>  siebie. Jak ona mogła mu to zrobić.

> Nienawidziła go za prostytucję, którą z nim do pewnego momentu
> uprawiała a w pewnej chwili miała dość i spuściła ten obowiązek na
> córkę. Zauważyła pewnie, że córce blisko do ojca i postanowiła
> złapać za jaja całą rodzinę by móc sprawować niekontrolowaną władzę.
> Milczała w zamian za podporządkowanie sobie wszystkich członków
> rodziny. Nie wiem jakiej płci są pozostałe dzieci tej pary, ale
> jeżeli są tam chłopcy to Fritzlowa uprawiała z nimi co najmniej
> kazirodztwo emocjonalne. Ale to on zaczął a ona tylko zrealizowała
> swoją nienawiść do niego pozostając w ukryciu jedyno-władczynią.
>
> Piszę o tym, ponieważ prowokacja seksualna mojej Kasi w stosunku do
> mnie została sprowokowana przez podszepty Teresy M., z czego zdałem
> sobie sprawę dopiero wiele dni potem. Ponieważ ta prowokacja jej się
> nie udała natomiast mnie udało się zbudować anarchistyczne (oparte
> na zaufaniu i szacunku) relacje z Kasia i Jasiem, więc by
> zamierzenia dominantki nie zostały ujawnione musiała przerwać
> dzieciom wszelkie kontakty ze mną. Pomimo jej agresji musiały ją
> uznać za przyjaciółkę (syndrom sztokholmski). A ponieważ sama
> uprawiała fizycznie kazirodztwo z Wojtkiem a Janka całkowicie
> uzależniła od siebie emocjonalnie więc pozostało jej już tylko
> zneutralizować Kasię. I ujarzmiła Kasię grożąc jej ujawnieniem jej...
> kazirodczych (w pojmowaniu Teresy M.) skłonności do ojca. A Kasia
> dążyła jedynie do zrealizowania tego o czym cały czas piszę czyli do
> inicjacji seksualnej w rodzinie.
>
> I tak działają wszystkie kobiety-matki, które z powodu braku
> inicjacji seksualnej w swojej macierzystej rodzinie cierpią na
> kompleks Elektry i kompensują sobie ten kompleks sprawując absolutną
> i niekontrolowaną władzą w rodzinie. W każdej rodzinie.

A nieświadomych i uległych im mężczyzn, synów i ich ojców, używają do
tłumienia wolnościowych ruchów męskich. Używają jednych mężczyzn
przeciwko drugim a zaczyna się to już od kołyski i później aż do ZAKAZu
inicjacji seksualnej inicjacji w rodzinie. Gdyż wprowadzenie inicjacji
seksualnej dzieci w rodzinie pozbawiło by - kobiety-matki -
patologicznej władzy z użyciem seksu.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 18:17:37 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 18:03, pinokio pisze:
> W dniu 08.04.2018 o 18:01, LeoTar Gnostyk pisze:

>> inicjacji seksualnej inicjacji w rodzinie. Gdyż wprowadzenie
>> inicjacji seksualnej dzieci w rodzinie pozbawiło by - kobiety-matki
>> - patologicznej władzy z użyciem seksu.

> Wprowadzenie takiej inicjacji zwiększyło by jeszcze patologiczną
> władzę z użyciem seksu.

A więc przyznajesz, że seks jest narzędziem władzy? Hue, hue. Pinokio
wpadłeś sam we własne sidła. Chodzi o to, że pierwsi ludzie, którzy
podejmą się takiego wychowywania dzieci muszą się uwolnić od przemocy
seksualnej na drodze przeżyć intelektualnych. Do tego by przejść ten
proces na drodze intelektualnej trzeba wiele doświadczyć by móc przeżyć
dezintegrację pozytywną. Dlatego też pierwsi rodzice, którzy będą zdolni
do stosowania tej metody wychowawczej, będą leciwi i pewnie dziecko
będzie pochodziło z przysposobienia. A wszystko po to by następne
pokolenie było chowane i edukowane już przez młodych rodziców świadomie
stosujących moją metodę wychowawczą.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 18:08:25 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 17:57, pinokio pisze:
> W dniu 08.04.2018 o 17:13, LeoTar Gnostyk pisze:

>> Piszę o tym, ponieważ prowokacja seksualna mojej Kasi w stosunku do
>> mnie została sprowokowana przez podszepty Teresy M., z czego zdałem
>> sobie sprawę dopiero wiele dni potem. Ponieważ ta prowokacja jej
>> się nie udała natomiast mnie udało się zbudować anarchistyczne
>> (oparte na zaufaniu i szacunku) relacje z Kasia i Jasiem, więc by
>> zamierzenia dominantki nie zostały ujawnione musiała przerwać
>> dzieciom wszelkie kontakty ze mną. Pomimo jej agresji musiały ją
>> uznać za przyjaciółkę (syndrom sztokholmski). A ponieważ sama
>> uprawiała fizycznie kazirodztwo z Wojtkiem a Janka całkowicie
>> uzależniła od siebie emocjonalnie więc pozostało jej już tylko
>> zneutralizować Kasię. I ujarzmiła Kasię grożąc jej ujawnieniem
>> jej... kazirodczych (w pojmowaniu Teresy M.) skłonności do ojca. A
>>  Kasia dążyła jedynie do zrealizowania tego o czym cały czas piszę
>>  czyli do inicjacji seksualnej w rodzinie.

> No tak, miałeś pecha poznać jeden przypadek kobiety. I na podstawie
> jednego przypadku budujesz swoją ogólną teorię. Czy to metodologia
> naukowa?

Nowe rozwiązania ZAWSZE zaczynają się od jednego szczególnego przypadku.
Statystyka to pic na wodę i fotomontaż.


> Poza tym Twoje "rozwiązanie" problemu jest bezsensowne.

Jesteś - ostatnio coraz częściej - gołosłowny. O konkret i uzasadnienie
poproszę.


> Czy chciałbyś aby Twoja była żona współżyła z Twoimi synami?

Tak o ile jest to ich pierwszy raz. Ale nie w diadzie lecz w triadzie:
oboje rodzice + syn. Każdy inny układ oraz powielanie pierwszego razu to
kazirodztwo i patologia.


> Czy przez to stała by się lepsza??

By podjąć taką aktywność edukacyjną ona sama musiałaby wcześniej się
stać doskonała. Bo to nie ona jest celem edukacji lecz dziecko.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 19:07:42 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 18:26, pinokio pisze:
> W dniu 08.04.2018 o 18:17, LeoTar Gnostyk pisze:

>> dezintegrację pozytywną. Dlatego też pierwsi rodzice, którzy będą
>> zdolni do stosowania tej metody wychowawczej, będą leciwi i pewnie
>>  dziecko będzie pochodziło z przysposobienia. A wszystko po to by
>> następne

> Czyli dwoje staruchów weźmie sobie do zabawy dziecko aby zastosować
> tę "metodę wychowawczą". To gerontofilia.

Nie jesteś w stanie przestać myśleć negatywnie o inicjacji seksualnej. A
jak chcesz psa kopnąć to powód zawsze się znajdzie. Dlatego nie będę
więcej odpowiadał na twoje zarzuty. Jesteś po prostu tchórzem, który
chciałby mieć podany obiad na stół bez żadnego samodzielnego wysiłku.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 19:05:13 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 18:31, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Wciąż nie rozumiem co takiego złego byłoby w tym gdyby twoja
> córka przeszła inicjację seksualną z kimś innym. Na przykład z Twoim
>  kolegą.

Ponieważ ja ją niańczyłem, karmiłem, zapewniałem bezpieczeństwo, byłem
gotów zrobić dla Niej wszystko a więc byłem dla Niej wzorem mężczyzny. A
w inicjacji matka miała tylko potwierdzić to, że byłem rzeczywiście
mężczyzną godnym zaufania i szacunku i wskazaniem, ze nasza córka
takiego samego ma poszukiwać dla siebie na partnera. Poza tym fakt
inicjacji to emocjonalne zrównanie się córki z matką na mężczyźnie,
którego obie szanują oraz akt zaufania córce, że nie odbierze ona matce
partnera. To całkowita symboliczna rezygnacja z relacji własności w
stosunku do drugiego człowieka. Ponadto inicjacja to "pierwszy raz",
który ma się stać wzorcem dla następnych aktów seksualnych już z
partnerem wybranym przez córkę na całe życie. To akt doświadczenia
szacunku miedzy kobietą i mężczyzną, który powinien być finałem
wcześniejszych obserwacji dokonywanych przez dziecko ze współżyjącymi ze
sobą rodzicami. Akt inicjacji to glejt, list żelazny na to, że człowiek
jest nie tylko dojrzały biologicznie ale przede wszystkim emocjonalnie;
że nie będzie chciał sprawować władzy nad swoim stałym już partnerem.

Dokładnie tak samo ma się sprawa z inicjacją syna.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 19:40:03 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 19:25, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> Leo napisał:

>> Poza tym fakt inicjacji to emocjonalne zrównanie się córki z matką
>> na mężczyźnie, którego obie szanują oraz akt zaufania córce, że
>> nie odbierze ona matce partnera.

> Eeee... Z tego co piszesz to twoja dorosła partnerka wyrażała
> rozczarowanie tobą, więc jak mogła okazywać szacunek? Chcesz zmienić
> biologię człowieka tylko po to żeby usprawiedliwić swoje problemy z
> kobietami? Cała ewolucja ciężko pracowała nad tym żeby to jakoś
> działało, a eksperymenty  próbujące zmieniać naszą biologię zawsze
> były jeśli nie zbrodnią to niepowodzeniem. Na przykład komunizm.

Nigdzie nie napisałem, że Teresa M. wyrażała rozczarowanie. Ona cały
czas ze mną walczyła o to by dominować i chciała mnie poniżać na
wszelkie możliwe sposoby tak jak to próbujesz robić tutaj ty razem z
pinokiem. Obaj widać jesteście homo-inni i bronicie babskiego pojmowania
relacji kobiety z mężczyzną ponieważ jesteście obaj uzależnieni od
swoich matek pomimo pewnie słusznego wieku. Oczekujecie wyjaśnień od
mężczyzny na temat kobiety a nie żądacie tego od kobiety. Dlaczego? Czy
sądzisz, że jeżeli mnie postawisz w sytuacji trudnej to staniesz się ode
mnie lepszy, pokonasz mnie. Ja mogę w każdej chwili przerwać pisanie bez
żadnej skazy na moich emocjach. Ty zaś musisz mnie "pokonać" by poczuć
się chociaż chwilowo usatysfakcjonowanym. To pokazuje na nierozwiązany
kompleks Edypa i chęć dołożenia staremu ojcu. Pomyśl nad tym co
napisałem, uczciwie, jeśli cię na to stać.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 20:06:57 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 19:52, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo :) powołujesz się na swoje doświadczenie i swoje przemyślenia,
> ale bronisz się przed ich weryfikowaniem poprzez naukę.

Gdybym się bronił przed weryfikacja przez naukę to bym nie poświęcał
tyle czasu by wyspowiadać się przed ta nauką ze wszystkich swoich
doświadczeń i przemyśleń. Az mi się czasami rzygać chce od tego pisania
i zarywam inne ważne zajęcia.


> Jako wsparcie przytacza tu doświadczenia jednego austriaka którego
> postępki budzą we mnie obrzydzenie.

Powinieneś się zabrać za systematyczna analizę tych postępków bez
obrzydzania go sobie. Bo za jego postawą stoją jakieś przyczyny, do
których nie chcesz się dobrać albo nie masz wystarczającej wiedzy by si
e za ten przypadek zabrać. Ja nie boję się wypowiadać jasno i klarownie
sformułowanych opinii pomimo tego iż rozwiązanie nie jest akceptowane
przez te twoja naukę.


> Brakuje ci argumentów do tego stopnia że zaczynasz mnie wyzywać od
> pedałów.

Nie wyzywam cię od pedałów lecz nazwałem cię homoseksualistą. Jesteś
krypto homoseksualistą jeżeli się nie ujawniasz. A możesz nawet nie
zdawać sobie z tego sprawy. A moja wypowiedź nie ma żadnych cech
poniżania Ciebie - po prostu stwierdzam fakt, który wydobywam z Twoich
zachowań, ale który również wynika z mojej teorii jako skutek braku
inicjacji seksualnej w rodzinie.


> O ironio pedał to raczej pedofil niż homoseksualista bracie :)

Nie jesteś wyjątkiem. Wszyscy ludzie nieświadomi, którzy nie przeżyli
inicjacji i nie awansowali do puli androgynów są jawnymi lub krypto
homoseksualistami, zarówno mężczyźni jak i kobiety. Pisałem o tym po
wielokroć i gdybyś mnie czytał uważnie to nie doszło by do tej wymiany zdań.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 20:16:13 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 20:06, LeoTar Gnostyk pisze:
> W dniu 08.04.2018 o 19:52, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

>> Leo :) powołujesz się na swoje doświadczenie i swoje przemyślenia,
>> ale bronisz się przed ich weryfikowaniem poprzez naukę.

> Gdybym się bronił przed weryfikacja przez naukę to bym nie poświęcał
> tyle czasu by wyspowiadać się przed ta nauką ze wszystkich swoich
> doświadczeń i przemyśleń. Az mi się czasami rzygać chce od tego
> pisania i zarywam inne ważne zajęcia.


>> Jako wsparcie przytacza tu doświadczenia jednego austriaka którego
>> postępki budzą we mnie obrzydzenie.

> Powinieneś się zabrać za systematyczna analizę tych postępków bez
> obrzydzania go sobie. Bo za jego postawą stoją jakieś przyczyny, do
> których nie chcesz się dobrać albo nie masz wystarczającej wiedzy by
> si e za ten przypadek zabrać. Ja nie boję się wypowiadać jasno i
> klarownie sformułowanych opinii pomimo tego iż rozwiązanie nie jest
> akceptowane przez te twoja naukę.


>> Brakuje ci argumentów do tego stopnia że zaczynasz mnie wyzywać od
>>  pedałów.

> Nie wyzywam cię od pedałów lecz nazwałem cię homoseksualistą. Jesteś
> krypto homoseksualistą jeżeli się nie ujawniasz. A możesz nawet nie
> zdawać sobie z tego sprawy. A moja wypowiedź nie ma żadnych cech
> poniżania Ciebie - po prostu stwierdzam fakt, który wydobywam z
> Twoich zachowań, ale który również wynika z mojej teorii jako skutek
> braku inicjacji seksualnej w rodzinie.


>> O ironio pedał to raczej pedofil niż homoseksualista bracie :)

> Nie jesteś wyjątkiem. Wszyscy ludzie nieświadomi, którzy nie przeżyli
> inicjacji i nie awansowali do puli androgynów są jawnymi lub krypto
> homoseksualistami, zarówno mężczyźni jak i kobiety. Pisałem o tym po
> wielokroć i gdybyś mnie czytał uważnie to nie doszło by do tej
> wymiany zdań.

Homoseksualizm jest skutkiem braku zaufania do płci przeciwnej, a w
efekcie i strachu przed otwartymi, nie tajemniczymi kontaktami z płcią
przeciwną. Ta płeć, która dysponuje narzędziem przymusu, czyli kobieta,
wykazuje nieco mniej strachu ale zaczyna się skrajnie bać mężczyzny dy
ten w jakiś sposób pozna jej sekretny sposób w jaki go ujarzmiała.
Dlatego polecałem Ci przeczytać list mojej córki Kasi do mnie. Jeżeli go
przeczytasz bez jakiegokolwiek intencjonalnego oceniania to może
zrozumiesz sytuację panującą w mojej rodzinie.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 20:37:42 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 20:22, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Listów które nie są skierowane do mnie nie czytam. Już raz Ci to
> pisałem.

Wiem, wiem. Ale może tak choć w celach edukacyjnych...?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 20:36:33 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 20:17, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Nie podoba mi się w twojej hipotezie to, że wszystkie nawet
> najbardziej obrzydliwe postępki mężczyzny wobec rodziny tłumaczysz
> winą złej kobiety.

Widzisz, znowu nie doczytałeś. Nie chcesz dostrzec obrzydliwości
postępków kobiety, bronisz ją przed wszelkimi zarzutami a wina obciążasz
wyłącznie mężczyznę. Ja natomiast nie szukam winnych lecz szukam
PRZYCZYNY dlaczego tak postępują i co należy zmienić by ich od tych
wrednych zachowań uwolnić. Znamy SKUTEK: jest totalnie źle, więc szukamy
przyczyny. Ja ja znalazłem w niepełnym wychowaniu dziecka, a w
szczególności w braku wychowania seksualnego i inicjacji seksualnej
dziecka w gronie wychowawców/rodziców.

A poza tym nie dostrzegasz lub świadomie pomijasz moje peany na cześć
kobiet jak bardzo jestem im wdzięczny za bańki, które mi spuściły gdyż
częściowo dzięki tej babskiej przemocy stałem się świadomym ojcem i
świadomym człowiekiem. Widać, że po łebkach i bez zastanowienia czytasz
moje teksty skoro tak istotnych sformułowań nie zauważyłeś.


> Uważam że jak by zła kobieta nie była to nie może ona zmusić ojca do
>  więzienia, gwałcenia czy zabijania swoich dzieci.

Może, może. Zastanawiałeś się może nad tym dlaczego Abraham zamierzał
zabić swojego syna? Podpowiem Ci: matka tak bardzo wynosiła Izaaka ponad
Abrahama, tak bardzo ubóstwiała syna zamiast traktować po równo i syna i
jego ojca. W ten sposób wzbudziła w Abrahamie chęć odwetu i pozbycia się
syna gdyż nie rozumiał on tego dlaczego kobieta tak postępowała. A czy
Ty potrafisz to sobie wytłumaczyć?


> A co do mojego sugerowanego przez Ciebie homoseksualizmu to niestety
> nie mogę tego sprawdzić. Hemoroidy mi przeszkadzają.

No to masz bezpiecznik. :)

Nie jesteś wyjątkiem - ja też je mam. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 21:15:35 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 20:56, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Jasne że czytam po łebkach, ale to też twoja wina. Ćwicz
> lapidarność stylu.

Albo nie potrafię albo materia wymaga detaliczności i zależy od
doświadczenia życiowego i przemyśleń Czytelników. Staram się dotrzeć
równocześnie do wielu a nie tylko do jednego.


> XL robi to doskonale.

Zgadzam się z Twoją oceną.


> Co do czytania prywatnych listów od twojej córki, to jedynie gdy
> dostanę od niej zgodę. Tym bardziej że gdy dorośnie to może będzie
> patrzeć na swoją inicjację zupełnie inaczej.

Moja córka w tym roku kończy 41 lat - to już nie dzieciuch lecz dorosła
kobieta


> I jeszcze do tego kobieta na byłych partnerów patrzy często z
> niechęcią, więc jej ówczesny osąd sytuacji w jakiej się znalazła
> może nie być zgodny z Twoim punktem widzenia.

Właśnie, właśnie. Dlaczego kobieta patrzy z niechęcią na swoich
partnerów? A właściwie to dlaczego piszesz o nich w liczbie mnogiej?
Dlaczego kobieta zmienia partnerów a nie zadowoli się, podobnie zresztą
jak i mężczyzna, jednym partnerem? Czy nie myślałeś o tym, że gdyby
inicjacja miała miejsce wśród rodziców to pierwszy partner (ojciec dla
córki i matka dla syna) zostałby odrzucony tak jak zapisane jest w
Biblii, ale dzięki temu, że akt inicjacji wśród rodziców czyni młodą
osobę emocjonalnie dojrzałą, to nie musiałaby ona porzucać drugiego
partnera i stworzyłaby trwały związek? W końcu wymiana partnerów to
poszukiwanie tego doskonałego, którego bez wzorca nie sposób znaleźć. A
tak gdyby z inicjacji potwierdzonej pieczęcią rodzica młody człowiek
miał w głowie doskonały wzorzec swego partnera to juz za pierwszym razem
dokonałby prawidłowego wyboru. A tak brak wzorca prowadzi do ciągłego
dążenia do znalezienia sobie partnera lepszego tyle tylko, że wymiana
partnera rzadko kończy się sukcesem.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 21:37:39 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 21:24, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> To że twoja córka jest po czterdziestce chyba ułatwia sprawę
> przedstawienia jej opinii na temat twojej teorii.

Zaprezentowania Jej opinii szerokiej publiczności czy tez mojej opinii
skierowanej do Niej? Tak się składa, że od 1994 roku spotkaliśmy się
tylko raz - we wrocławskim sądzie.


> A co do monogami, to wiadomo że nie jesteśmy monogamiczni jako
> gatunek i jest na to wiele dowodów, ale niestety one znowu nie
> pasują do twojej bajki. I znowu trzeba by coś przeczytać :(

Nie ma żadnych dowodów na to, że nie jesteśmy monogamiczni. Przekonanie
o wielomęstwie czy też wielożeństwie trwa od czasów hordy pierwotnej
kiedy wszyscy parzyli się ze wszystkimi. Samice pozwalały łaskawie
samcom kopulować z innymi by w ten sposób wzbudzać w nich poczucie winy
i... uległość. Dokładnie tak samo działają współczesne kobiety, które
czasem we dwie, a czasem i w więcej, trzymają się jednego samca
szantażując go ze wszystkich stron. A sposobów jest wiele, na przykład
ciąża, chore dziecko, etc. A to co piszą w książkach i gazetach -
najczęściej kobiety -to literacka fikcja nie mająca wiele wspólnego z
prawdziwym obrazem relacji między-płciowych.


> A sądząc po wieku córki to szkoda ci już czasu na czytanie bo
> niewiele go zostało.

Aż tak bardzo mi źle życzysz?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 21:49:13 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 21:37, LeoTar Gnostyk pisze:
> W dniu 08.04.2018 o 21:24, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

>> A co do monogami, to wiadomo że nie jesteśmy monogamiczni jako
>> gatunek i jest na to wiele dowodów, ale niestety one znowu nie
>> pasują do twojej bajki. I znowu trzeba by coś przeczytać :(

> Nie ma żadnych dowodów na to, że nie jesteśmy monogamiczni.
> Przekonanie o wielomęstwie czy też wielożeństwie trwa od czasów
> hordy pierwotnej kiedy wszyscy parzyli się ze wszystkimi. Samice
> pozwalały łaskawie samcom kopulować z innymi by w ten sposób wzbudzać
> w nich poczucie winy i... uległość. Dokładnie tak samo działają
> współczesne kobiety, które czasem we dwie, a czasem i w więcej,
> trzymają się jednego samca szantażując go ze wszystkich stron. A
> sposobów jest wiele, na przykład ciąża, chore dziecko, etc. A to co
> piszą w książkach i gazetach - najczęściej kobiety - to literacka
> fikcja nie mająca wiele wspólnego z prawdziwym obrazem relacji
> między-płciowych.

Kobiety najczęściej użalają się na facetów jacy to oni niedobrzy dla
nich są, i jakie top one są pokrzywdzone. A ponieważ panowie unoszą się
honorem, rycerskością więc cicho siedzą, czasem chyba z nadzieją, że
kobietom to samo przejdzie. Nie zważają przy tym faceci uwagi na to, że
milcząc niemo akceptują wizerunek mężczyzny znęcającego się nad biedną i
nieporadną kobieciną. A samograj się rozkręca bo psycholożek
wyspecjalizowanych w manipulacji nam wciąż przybywa.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 22:43:48 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 22:30, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Tak pokrótce


> Mężczyźni to poligamiści a kobiety seryjne monogamistki.

Mylisz się. Zarówno mężczyźni jak i kobiety pragną monogamii ale jakoś
takoś  im nie wychodzi


> To podstawa na której dzięki negocjacji i różnym kulturowym zabiegom
> od setek tysięcy lat udaje się w różnych modelach rodziny wychować
> zdrowe normalne dzieci.

Mylisz się. Dziecko potrzebuje stabilnych wzorców a te może otrzymać
tylko od stabilnej pary rodzicielskiej a w przypadku braku takiej pary
biologicznych rodziców od równoważnej, stabilnej pary zastępczej. Gdyby
tak nie było to to nie mielibyśmy Hitlera, Stalina, Mao, Pol Pota i
innych rzeźników.


> I twoje przekonanie że możesz być lepszy od tego co stworzyła
> biologia jest delikatnie mówiąc aroganckie.

To nie biologia stworzyła lecz biologię stworzy Umysł, Świadomość i
tenże Umysł dokona poprawek błędów, które popełnił stwarzając biologię
gdy sam był nieświadomy jej potrzeb.


> Było już tyle dziwnych idei zbawiających świat.

Więc jednak Umysł a z nim ludzie dostrzegają niedoskonałość pierwszego
stworzenia i poszukują wyjścia z tejże niedoskonałości na doskonałość.


> Od świętych drzew po picie krwi i jedzenie ciała Boga.

Przeszłość.


> Zabijanie pierworodnych też było gdzieś po drodze.

A więc jednak już jakieś korekty zachowań były.


> Możesz się spokojnie spokojnie uplasować gdzieś pośród tej
> intelektualnej menażerii.

Pozwól mi więc, o łaskawco, przetestować moją metodę wychowawczą.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 8 Apr 2018 23:38:16 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 08.04.2018 o 23:18, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> Leo napisał:

>> Pozwól mi więc, o łaskawco, przetestować moją metodę wychowawczą.

> Już przetestowałeś i przez kilkadziesiąt lat nie możesz sobie z tym
> poradzić.

Pomyliłeś opracowanie z wdrożeniem. Ja osobiście jeszcze niczego nie
wdrożyłem. No chyba, że znaleźli się śmiałkowie młodsi ode mnie, którzy
skorzystali z moich podpowiedzi. I oby tacy byli -  w końcu nieważne kto
to wdroży. Ważne żeby ktoś wdrożył.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 9 Apr 2018 12:26:56 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 09.04.2018 o 11:57, pinokio pisze:
> W dniu 08.04.2018 o 19:07, LeoTar Gnostyk pisze:

>> Nie jesteś w stanie przestać myśleć negatywnie o inicjacji
>> seksualnej. A jak chcesz psa kopnąć to powód zawsze się znajdzie.
>> Dlatego nie będę więcej odpowiadał na twoje zarzuty. Jesteś po
>> prostu tchórzem, który chciałby mieć podany obiad na stół bez
>> żadnego samodzielnego wysiłku.

> Przepraszam za tę gerontofilię, tu przesadziłem

A ja dołożę do tego co napisałem, że oprócz obiadu chciałbyś jeszcze nie
ponosić żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje. Uwielbiasz gotowce.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 9 Apr 2018 15:02:52 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 09.04.2018 o 14:33, gazebo pisze:
> W dniu 08/04/2018 o 22:38, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W dniu 08.04.2018 o 23:18, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
>>> Leo napisał:

>>>> Pozwól mi więc, o łaskawco, przetestować moją metodę
>>>> wychowawczą.

>>> Już przetestowałeś i przez kilkadziesiąt lat nie możesz sobie z
>>> tym poradzić.

>> Pomyliłeś opracowanie z wdrożeniem. Ja osobiście jeszcze niczego
>> nie wdrożyłem. No chyba, że znaleźli się śmiałkowie młodsi ode
>> mnie, którzy skorzystali z moich podpowiedzi. I oby tacy byli -  w
>> końcu nieważne kto to wdroży. Ważne żeby ktoś wdrożył.

> to kiedy napiszesz 'wykonano w terminie' :-)

Wystarczy "zdążyć na czas". :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 22 Apr 2018 10:11:02 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 10.04.2018 o 03:02, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu niedziela, 8 kwietnia 2018 21:23:00 UTC+2 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:

>> Co to znaczy "wbudowany genetycznie bodziec przyjemności"?
>> Jakubie, miej odwagę i przestań się ośmieszać. :)

> Jak coś jest słodkie, to natychmiast pojawia się odruch bezwarunkowy,
> żeby to chapnąć - nie żaden smak nabyty, ale wrodzony.

A może substytut dla niezaspokojonych potrzeb innych? Czy być nie może?


> Dziewczynki są słodkie, uśmiechają się i kokietują, a jarecka tylko
> obowiązki i opieprz.

A może wskażesz przyczynę tego chorego układu?


> Problemem nie jest brak pociągu do matki, bo jest on naturalny, a nie
> kulturowy.

Więc jednak. A pomyślałeś może, skąd się bierze ten "naturalny" pociąg
do matki? I dlaczego matka akceptuje taki układ z synem?


> Problemem jest to, że często przenosi się na podświadomą niechęć do
> seksu w okolicznościach domowych w stosunku do żony w dłuższym
> małżeństwie monogamicznym, w którym na żonę mówi się już "stara", a
> więc sytuuje się ją pojęciowo (nieświadomie "ustawia rodzinnie" i
> językowo) b. blisko jareckiej.

Ale dlaczego tak się dzieje? Może "wina" leży nie tylko po stronie
mężczyzny ale także i po stronie kobiety? Może to ona unika seksu a winą
za tę swoją niechęć obciąża mężczyznę. Ma zresztą ku temu środki w
postaci obrzydzania mężczyźnie seksu... W końcu facet nie wytrzymuje i
idzie na lewiznę, co?


> Bo te same skojarzenia, obowiązki domowe etc. kultywacja.

Chcesz powiedzieć: rutyna? Czy aby tylko?


> Kobieta jest urodzoną domatorką, i kopieniaczką (ogrodniczko
> -rolniczką,

Chyba kpisz Jakubie? Farmerami są przede wszystkim mężczyźni więc Twoje
uzasadnianie domatorstwa kobiet ich ogrodniczo-rolniczym usposobieniem
bierze w łeb.

A co do tego dlaczego kobieta jest domatorką mam nieco odmienne
uzasadnienie. Perfekcyjne kontrolowanie wszystkiego co się dzieje wymaga
czasu i systematycznego obserwowania członków rodziny by wychwycić ich
słabe punkty po to by można było następnie wykorzystać tę wiedzę do
manipulowania nimi. Najpierw więc zdobywa kobieta wiedzę o psychice
dzieci zajmując się nimi regularnie i codziennie. Następnie praktykuje
na dzieciach manipulację i podporządkowywanie sobie drugiego człowieka
wykorzystując wiedzę o jego słabościach. Efektem tego działania  kobiety
jest emocjonalne uzależnienie dzieci od niej. A jak już uzależni dzieci
od siebie wtedy może przejść do poskramiania mężczyzny już pozbawionego
autentycznego i prawdziwego kontaktu psychicznego z dziećmi. Facet
zostaje odizolowany od realnego wpływu na wychowanie dzieci i staje się
tylko wołem roboczym służącym do zapewnienia wyłącznie materialnego
bezpieczeństwa kobiecie i jej! dzieciom. Ale do kształtowania dziecięcej
psychiki, do kształtowania ich życia emocjonalnego jedynym samozwańczym
dyrygentem staje się kobieta, chora na władzę z powodu braku poczucia
własnej wartości. Posiadłszy władze totalna nad rodziną próbuje kobieta
odbudować poczucie własnej wartości utracone w dzieciństwie na skutek
błędnego wychowania w jej macierzystej rodzinie.


> a facet myśliwym-zbieraczem i woli wybrać się w teren,

Nie dlatego stał się myśliwym-zbieraczem, że sam tego chciał lecz
dlatego, że taką rolę narzuciła mu matriarchalna tradycja uznająca
kobietę za "strażniczkę rodzinnego gniazda". Tak, kobieta znakomicie
nadaje się do bycia strażniczką i będzie broniła tradycji do upadłego.
Ale co jeśli tradycja jest zła i propaguje przemoc? W jaki sposób
przekonać kobietę, że szerzy zło i zmusić ją do tego by otworzyła swoje
oczy i dostrzegła, że wszystko co robiła było, i owszem było dobre dla
materialnego przetrwania gatunku ale też, że ta tradycja generowała
generuje śmiertelne zagrożenie dla tego co miała chronić?


> żeby nałowić jakiejś zwierzyny.

Mężczyzna złowi ale dzielić będzie, według jej (samo)woli, kobieta. Czy
uważasz, że kobieta podzieli sprawiedliwie jeżeli czuje niechęć do
swojego mężczyzny? Zgoda co do tego, że specjalizacja jest o wiele
wydajniejsza od wszechobecności ale korzystanie z dobrodziejstw
specjalizacji jest możliwe tylko wówczas gdy efekty pracy jednych
(specjalistów) mogą być uczciwie i sprawiedliwie podzielone przez
innych. Ale by taki system zadziałał skutecznie muszą zostać
wyeliminowane przyczyny, albo pojedyncza przyczyna, chęci do wzbogacania
się cudzym kosztem, kosztem cudzej pracy. Warunkiem zaistnienia takiej
relacji jest samoświadomość i świadomość wspólnoty oraz poczucie własnej
wartości i jego efekt, czyli uczciwość.


> Tak samo w związkach między płciami jest ten sam schemat chyba już
> biologiczny: facet zdobywca, kobieta kultywatorka.

Przy braku poczucia własnej wartości, który jest efektem braku
właściwego wychowania, zawsze pojawia się tendencja do zabezpieczenia
przede wszystkim siebie, i to na wszelkie możliwe do wyobrażenia
sposoby. A jeżeli ujawnia się zjawisko do postawienia siebie wyżej od
bliźniego to prędzej czy później pojawia się skłonności do nieuczciwości
i zdobycia więcej dóbr od tego drugiego. W ten sposób. mając więcej i
lepszych? rzeczy od innych zaspokajamy swój brak poczucia własnej
wartości i równocześnie czujemy się bezpieczniejsi. Kobieta, dzięki
specyfice psychofizjologii swojego seksu jest w stanie szybko zdominować
mężczyznę i uczynić go swoim podnóżkiem, opoką służącą jej do poczucia
się bezpiecznie. W ten sposób wysysa z mężczyzny życiowe soki zamiast
czerpać z własnego, wyniesionego z domu poczucia własnej wartości. Nie
ma tego poczucia, ponieważ została źle wychowana. A właściwie to nie
została w ogóle wychowana lecz jej matka zadała jej wyłącznie do
przerobienia zadanie przetrwania cudzym kosztem.

LeoTar Gnostyk

 
Strona główna | Zima 2017/18 | Wiosna 2018 | Lato 2018 | Jesień 2018 | Zima 2018/19 | Ogólna mapa witryny
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego