Dobry Bóg. - Rocznik 2018

Przejdź do treści

Menu główne:

Dobry Bóg.

Zima 2017/18
Data: Sat, 3 Mar 2018 12:10:11 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 03.03.2018 o 09:18, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-03 o 00:08, maddon18@gmail.com pisze:

>> Na początku było słowo, a słowo było u Boga. Koncept zezwolenia na
>> operacje szatanowi ma się do dobrego Boga jak? ano tak że owszem
>> jest jeden Bóg, ale po co wszechwładny miałby zrobić totalitarkę
>> coby wszyscy się bali i próbowali mu wejść w dupę? Zrobił konflikt
>> zrobił nadzieję i szczerze ma was wszystkich w dupie i waszą
>> nadzieję związaną z jakąkolwiek stroną też. Teraz szczerze czy taki
>> motyw nie wydaje ci się prawdopodobny???
>>
>> Kiedyś zapytałem jakiegoś gościa jaka jest szansa na to że nie
>> dość że istnieje odwieczny Bóg , to jeszcze jest absolutnie dobry/
>> Wiecie co odpowiedział? powiedział 100% oczywiście było to na
>> bazie tego czego doświadcza, innymi słowy jego prawdziwa wiedza
>> wynosiła zero, niestety jest tak z każdym z nas.

> Pisane to SŁOWO czy w jakiejś innej formie? Dobro i zło są od siebie
> zależne - nie może jedno istnieć bez drugiego. I sprawa zasadnicza
> - nie oceniajmy Bogów wg swoich własnych upodobań, Oni mają szerszą
> perspektywę niż my robaczki. Swoją drogą - czy jest jakieś mądre
> pismo wyjaśniające po co Bóg stworzył człowieka?

Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu, losu swojego
Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym (S)Twórcą.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 3 Mar 2018 14:11:42 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 03.03.2018 o 13:03, Romek pisze:
> Użytkownik "LeoTar Gnostyk" <leotar@leotar.net> napisał w wiadomości
> news:p7dvql$3mu$1@node2.news.atman.pl...

>> Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu, losu
>> swojego Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym (S)Twórcą. --
>> Pozdrawiam LeoTar Gnostyk

> Bełkot godny biskupa pedałopedofilów. O co ci chodzi ?

O stawanie się ze złego-nieświadomego dobrym-świadomym.
I w końcu o zjednoczenie tych dwojga.
Celem "poznania przez doświadczenie" jest Jedność.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 3 Mar 2018 15:05:45 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 03.03.2018 o 12:56, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-03 o 12:10, LeoTar Gnostyk pisze:

>> Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu, losu
>> swojego Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym (S)Twórcą.

> Czyli jesteśmy tak jakby sondami próbnymi w Jego kreowaniu
> rzeczywistości, czyli praktycznie - niczym?

Nie, jesteśmy Jego partnerami na drodze do celu którym jest
samoświadomość. My i On to Jedno - a ewolucja to droga ku Zjednoczeniu.


> Chyba jeszcze nie ma religii opierającej swoje tezy na takim
> mechanizmie..

Owszem, juz dawno temu próbowano. Ot chociażby "Ewangelia Prawdy" http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/ewangelia_prawdy.htm

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 3 Mar 2018 15:20:41 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 03.03.2018 o 13:54, maddon18@gmail.com pisze:
> W dniu sobota, 3 marca 2018 11:57:13 UTC użytkownik Trybun napisał:
>> W dniu 2018-03-03 o 12:10, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu, losu
>>> swojego Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym (S)Twórcą.

>> Czyli jesteśmy tak jakby sondami próbnymi w Jego kreowaniu
>> rzeczywistości, czyli praktycznie - niczym? Chyba jeszcze nie ma
>> religii opierającej swoje tezy na takim mechanizmie..

> Sondami raczej zabawkami, a dobro i zło są niczym Pis i Po,
> republikanie i demokraci, Niemcy i Polacy xD :D. I w tym całym
> bałaganie jednak wybieram zaufanie tzw. dobremu Bogu. Mało tego od
> dzisiaj idę full monthy w niegrzeszenie i jeżeli nie zobaczę różnicy
> za jakiś czas to ...

... zrezygnujesz...?

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 3 Mar 2018 15:17:53 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 03.03.2018 o 14:08, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu sobota, 3 marca 2018 11:06:23 UTC+1 użytkownik
> madd...@gmail.com napisał:

>> Który Bóg, nie oceniajmy Bogów.... no to jeszcze raz
>>
>> Na początku było 2 Bogów, jak by to brzmiało? Uwierzył byś w to?

> Avesta - Pan Mądry i Aryman ;)
>
> No wiadomo, że to są mity.
>
> Prawda mniej więcej taka:
>
> Na początku był jeden Umysł, perfekcyjnie zrównoważony. Ten Umysł
> wypromieniował z siebie dwa aspekty - czynny i bierny.

Błąd - był nieświadomy samego siebie więc nie mógł być stabilny ponieważ
nie byłoby możliwym jego rozbicie.

Właśnie tylko dlatego mógł się rozpaść ponieważ był niestabilny.

Poza tym jaki sens miałoby rozbijanie czegoś stabilnego.


> Te aspekty zaczęły się ze sobą jednoczyć, produkując "dziesięć
> tysięcy rzeczy".
>
> Było to tak dawno temu, że nie ma większego znaczenia dla człowieka.
> Natomiast ma znaczenie poznanie mechanizmów, na jakich te "dziesięć
> tysięcy rzeczy" się poruszają i jak w nich wędrować, aby powrócić
> do Źródła.

Nie masz racji Jakubie. Procedura jednocząca Przeszłość z Przyszłością
jest ważna gdyż bez niej nie powstanie stabilne Teraz, czyli stabilna
Rzeczywistość.


> Nikt tych wszystkich rzeczy centralnie nie nadzoruje, one mają
> wbudowane autonomiczne homeostaty.
>
> Koniec kropka.

Mylisz się. Nadzoruje je Świadomość-Bóg poprzez utrzymywanie kierunku
zmian od nieświadomości stanu Alfa aż po cel czyli pełnię świadomości
stanu Omega.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 4 Mar 2018 13:03:47 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 04.03.2018 o 08:56, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-03 o 15:05, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W dniu 03.03.2018 o 12:56, Trybun pisze:
>>> W dniu 2018-03-03 o 12:10, LeoTar Gnostyk pisze:

>>>> Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu,
>>>> losu swojego Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym
>>>> (S)Twórcą.

>>> Czyli jesteśmy tak jakby sondami próbnymi w Jego kreowaniu
>>> rzeczywistości, czyli praktycznie - niczym?

>> Nie, jesteśmy Jego partnerami na drodze do celu którym jest
>> samoświadomość. My i On to Jedno - a ewolucja to droga ku
>> Zjednoczeniu.

> Z wcześniejszego zrozumiałem że przypuszczasz iż my = On. Zresztą
> wszystko to On.

I dobrze zrozumiałeś.


>>> Chyba jeszcze nie ma religii opierającej swoje tezy na takim
>>> mechanizmie..

>> Owszem, już dawno temu próbowano. Ot chociażby "Ewangelia Prawdy"
>> http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/ewangelia_prawdy.htm

> Skoro tak twierdzisz.

Nie wierzysz to przeczytaj. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 4 Mar 2018 16:37:59 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 03.03.2018 o 14:11, LeoTar Gnostyk pisze:
> W dniu 03.03.2018 o 13:03, Romek pisze:
>> Użytkownik "LeoTar Gnostyk" <leotar@leotar.net> napisał w
>> wiadomości news:p7dvql$3mu$1@node2.news.atman.pl...

>>> Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu, losu
>>> swojego Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym (S)Twórcą. --
>>> Pozdrawiam LeoTar Gnostyk

>> Bełkot godny biskupa pedałopedofilów. O co ci chodzi ?

> O stawanie się ze złego-nieświadomego dobrym-świadomym. I w końcu o
> zjednoczenie tych dwojga. Celem "poznania przez doświadczenie" jest
> Jedność.

A w skali kosmicznej efektem "poznania przez doświadczenie" będzie
przejście Stwórcy (Umysłu) z niestabilnego stanu nieświadomego w
doskonale stabilny stan Pełnej Wiedzy, Mądrości i Świadomości. Skończą
się wszelkie tajemnice i niedomówienia, które dominowały w stanie
nieświadomym tworząc różne osobliwości, "bieguny" i "dziury" w
Świadomości, i które były przyczyną uzależnień oraz umysłowego zniewalania.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 11 Mar 2018 18:20:35 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 03.03.2018 o 20:19, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu sobota, 3 marca 2018 15:17:56 UTC+1 użytkownik LeoTar Gnostyk
>  napisał:
>> W dniu 03.03.2018 o 14:08, Jakub A. Krzewicki pisze:

>>> Na początku był jeden Umysł, perfekcyjnie zrównoważony. Ten
>>> Umysł wypromieniował z siebie dwa aspekty - czynny i bierny.

>> Błąd - był nieświadomy samego siebie więc nie mógł być stabilny
>> ponieważ nie byłoby możliwym jego rozbicie.
>>
>> Właśnie tylko dlatego mógł się rozpaść ponieważ był niestabilny.
>> Poza tym jaki sens miałoby rozbijanie czegoś stabilnego.

> Był stabilny, ale miał potencjał rozwoju. Ten cały cykl to jest
> rozwój, nie rozpad - mamy cykl na spirali.

Zaprzeczasz oczywistej oczywistości. I w dodatku nie rozumiesz istoty
stabilności. Tylko układ niestabilny wykazuje potencjał rozwoju; gdy
znajdzie się w stanie absolutnej stabilności potencjał rozwoju znika.
Przenosząc to na Świadomość ma ona potencjał samorozwoju (ewolucji)
tylko wówczas gdy nie osiągnęła jeszcze stanu Omega, stanu absolutnej
stabilności. Gdy osiągnie ten stan jedyne co jej pozostaje to niczym
nieograniczone Tworzenie ale sam jej rozwój już się zakończy.


>> Mylisz się. Nadzoruje je Świadomość-Bóg poprzez utrzymywanie
>> kierunku zmian od nieświadomości stanu Alfa aż po cel czyli pełnię
>> świadomości stanu Omega.

> Nie nadzoruje w takim stopniu jak myślisz. To tak jak gdybyś
> powiedział, że nadzorujesz przyswajanie tlenu przez komórki.

Masz rację - nie nadzoruje lecz uczestniczy w procesie samorozwoju.


> Kierunek jest wyznaczony poprzez statystyczną sumę właściwości
> homeostatów i fakt przyczynowo-skutkowości.  Z cybernetycznego punktu
> widzenia są to obwody autonomiczne.

Możesz powiedzieć o co Ci chodzi i nie udziwniać pseudonaukową nowomową?


> Cały czas mówię o karmie i samsarze, czyli procesach naturalnych
> przepływu informacji kontrolnej.

Co to jest informacja kontrolna? Bo jak długo param się teorią systemów
i automatyką to z takim pojęciem się nie spotkałem. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 11 Mar 2018 20:22:53 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 04.03.2018 o 08:55, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-03 o 13:54, maddon18@gmail.com pisze:
>> W dniu sobota, 3 marca 2018 11:57:13 UTC użytkownik Trybun
>> napisał:
>>> W dniu 2018-03-03 o 12:10, LeoTar Gnostyk pisze:

>>>> Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu,
>>>> losu swojego Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym
>>>> (S)Twórcą.

>>> Czyli jesteśmy tak jakby sondami próbnymi w Jego kreowaniu
>>> rzeczywistości, czyli praktycznie - niczym? Chyba jeszcze nie ma
>>> religii opierającej swoje tezy na takim mechanizmie..

>> Sondami raczej zabawkami, a dobro i zło są niczym Pis i Po,
>> republikanie i demokraci, niemcy i Polacy xD :D. I w tym całym
>> bałaganie jednak wybieram zaufanie tzw dobremu Bogu. Mało tego od
>> dzisiaj idę full monthy w niegrzeszenie i jeżeli nie zobaczę
>> różnicy za jakiś czas to ...

> Leo inaczej to widzi - wg niego te sondy (my) to sam Bóg..

Poznaj samego siebie. Zajrzyj w otchłań swej duszy a odnajdziesz tam
siebie, odnajdziesz Stwórcę. To dewiza gnostyków i metoda na poznanie i
zjednoczenie ze Stwórcą (Bogiem).


> Przykłady na dobro i zło chyba jednak nie za bardzo trafnie dobrane.
>  Gdzie ty w kanaliach typu PO i PiS widzisz coś dobrego?

Czytałeś "Wojownika Światła" Paolo Coelho? Żeby się Nim stać trzeba
poznać obie strony mocy i dokonać ich syntezy w dezintegracji pozytywnej.


> I bardzo dobrze, godne pochwały, zwróć tylko uwagę na to że może być
> ciężko, być "dobrym" człowiekiem w tym zepsutym świecie.

Czy trudno jest być "złym"? w zepsutym świecie?

Skąd wiesz czy trudno jest być dobrym, skoro nie przeżyłeś jeszcze tego
"innego" świata?

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 13 Mar 2018 17:18:03 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 13.03.2018 o 12:36, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-04 o 09:59, maddon18@gmail.com pisze:

>>> Leo inaczej to widzi - wg niego te sondy (my) to sam Bóg..
>>> Przykłady na dobro i zło chyba jednak nie za bardzo trafnie
>>> dobrane. Gdzie ty w kanaliach typu PO i PiS widzisz coś dobrego?
>>> I bardzo dobrze, godne pochwały, zwróć tylko uwagę na to że może
>>> być ciężko, być "dobrym" człowiekiem w tym zepsutym świecie.

>> Przykłady były na teatr którym w takim rozumowaniu mogłoby być
>> całe dobro i zło. Właściwie to nie chodzi o dobre czy złe uczynki a
>> właściwie mikro-wszechświaty zorganizowane a'propo tych zasad.

> Tylko nie bardzo wiemy jakie to są te właściwe zasady Boga.. Mamy
> słuchać instynktów czy postępować wg norm przyjętych dla danych
> cywilizacji?

Nie ma różnych norm przyjętych(!) dla różnych cywilizacji, które mogłyby
być równocześnie normami Absolutu. Normy Absolutu są jedne, jedyne i
niepowtarzalne. A są to Wolność, Równość, Braterstwo okraszone pełną
odpowiedzialnością (również współodpowiedzialnością), nieskończone
zaufanie i szacunek (do/dla siebie oraz bliźnich) oraz całkowite
wyeliminowanie zakazów a w efekcie przemocy. I to jest jedyny zestaw
norm, który wiedzie do Wszechmiłości.


>> Leo jak i inni jedyne co mogą osiągnąć to przybliżyć się do
>> Lucyfera. Naprawdę Bóg upatrujący swojej pełni boskości w fizycznym
>> kontakcie z własną matką, jeżeli zaakceptujesz ten absurd
>> zaakceptujesz cokolwiek. Pytanie do pana Boga Lea powinno być jak
>> przekonał własną matkę do tej koncepcji :O

> Myślę że jednak piekło mu nie powinno grozić - chyba niczym nie
> obraża Stwórcy szukając swojej własnej Prawdy na Jego temat? Nie tej
> podawanej mu przez często fałszywych proroków, ale właśnie swojej.

Albo moja Prawda, eliminująca przemoc i zniszczenie, stanie się Prawdą
wspólną i jedyną albo świat wokół mnie dokona samozniszczenia i zniknie
z mojej Świadomości.

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 13 Mar 2018 18:22:26 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 13.03.2018 o 12:37, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-11 o 20:22, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W dniu 04.03.2018 o 08:55, Trybun pisze:
>>> W dniu 2018-03-03 o 13:54, maddon18@gmail.com pisze:
>>>> W dniu sobota, 3 marca 2018 11:57:13 UTC użytkownik Trybun
>>>> napisał:
>>>>> W dniu 2018-03-03 o 12:10, LeoTar Gnostyk pisze:

>>>>>> Według mojej wiedzy po to by doświadczając ludzkiego losu,
>>>>>> losu swojego Dziecka, z nieświadomego stać się świadomym
>>>>>> (S)Twórcą.

>>>>> Czyli jesteśmy tak jakby sondami próbnymi w Jego kreowaniu
>>>>> rzeczywistości, czyli praktycznie - niczym? Chyba jeszcze
>>>>> nie ma religii opierającej swoje tezy na takim mechanizmie..

>>>> Sondami raczej zabawkami, a dobro i zło są niczym Pis i Po,
>>>> republikanie i demokraci, Niemcy i Polacy xD :D. I w tym całym
>>>> bałaganie jednak wybieram zaufanie tzw. dobremu Bogu. Mało tego
>>>> od dzisiaj idę full monthy w niegrzeszenie i jeżeli nie zobaczę
>>>> różnicy za jakiś czas to ...

>>> Leo inaczej to widzi - wg niego te sondy (my) to sam Bóg..

>> Poznaj samego siebie. Zajrzyj w otchłań swej duszy a odnajdziesz
>> tam siebie, odnajdziesz Stwórcę. To dewiza gnostyków i metoda na
>> poznanie i zjednoczenie ze Stwórcą (Bogiem).

> E tam, im głębiej się będziesz zagrabiał "w siebie" tym bardziej
> tylko będziesz świadomy że jesteś właściwie niczym. Powiedz mi np. -
> co to jest "szczęście" dla człowieka, co to znaczy szczęśliwy
> człowiek?

Czy kiedykolwiek doświadczyłeś takiego zagłębienia się w siebie aż do
samego Początku, że masz odwagę powiedzieć o sobie, że jesteś niczym? Bo
ja doświadczyłem czegoś wręcz przeciwnego - doświadczyłem zjednoczenia
ze Stwórcą i Jego wyobrażeniem Kosmosem. I od czasu do czasu powtarzam
taka sesję przypominającą bo nie doświadczyłem z moimi Rodzicami tego,
czego powinien był doświadczyć lecz dotarłem po kres czasu w
doświadczeniu intelektualnym, które jest ulotnym, nietrwałym w
przeciwieństwie do doświadczenia fizycznego.

A za szczęśliwego uważam człowieka, który tak samo kocha siebie jak i
otaczający go świat, jest przyjacielem wszystkich i wszyscy traktują go
w taki sam sposób; człowieka, który jest zjednoczony z otaczającą go
Rzeczywistością i który czuje się psychicznie spełnionym; człowieka,
który niczego i nikomu nie musi już udowadniać... Można by tak w...
nieskończoność, tylko po co?


>>> Przykłady na dobro i zło chyba jednak nie za bardzo trafnie
>>> dobrane. Gdzie ty w kanaliach typu PO i PiS widzisz coś dobrego?

>> Czytałeś "Wojownika Światła" Paolo Coelho? Żeby się Nim stać trzeba
>> poznać obie strony mocy i dokonać ich syntezy w dezintegracji
>> pozytywnej.

> I jakie wnioski w sprawie ww partii politycznych?

Są potrzebne do tego, by na swoim własnym przykładzie pokazywać swoją
pazerność i obłudę, by napinać łuk przemocy aż po kres wytrzymałości. By
w końcu całe społeczeństwo, każdy pojedynczy Kowalski zrozumiał, że my
wszyscy musimy zjednoczyć się i zacząć działać wspólnie po to by każdy
uczestniczył we wspólnym tworzeniu dobra oraz w dzieleni profitów z tej
wspólnej pracy. I że nie jest nam do tego potrzebna żadna władza lecz
tylko dobra wola i odpowiedzialność każdego z nas za dobro wspólne tak
jak za swoje. Bo przecież dobra, które tworzymy są nasze wspólne chociaż
każdy uczestniczy w ich tworzeniu na swój indywidualny sposób zależnie
od tego gdzie się znajduje.


>>> I bardzo dobrze, godne pochwały, zwróć tylko uwagę na to że może
>>> być ciężko, być "dobrym" człowiekiem w tym zepsutym świecie.

>> Czy trudno jest być "złym"? w zepsutym świecie?
>>
>> Skąd wiesz czy trudno jest być dobrym, skoro nie przeżyłeś jeszcze
>> tego "innego" świata?

> Przyjęliśmy jakąś definicję zła, i tu nie ma jakichś dwuznaczności -
> zarówno PiS jak i PO to zło. I nie chodzi tylko o nich samych - wobec
> zasad systemu politycznego jaki sobie wybraliśmy każda partia
> sprawująca władzę to zło.

Ja nie zauważyłem tej definicji "zła", nawet tej "przyjętej". Według jakiego
kryterium kwalifikujesz coś do zał a coś innego do dobra? Dla mnie dobro
i zło to przeciwieństwa, których walka ma doprowadzić nas do zjednoczenia
ponieważ "na Początku" tworzenia nasz Stwórca popełnił błąd nieświadomości,
błąd wynikający z nieokreślonych warunków początkowych ponieważ będąc
Pierwszym Poruszycielem nie mógł tych warunków ustanowić i musiał przejść
całą drogę ewoluując ze stanu  Alfa - totalnej nieświadomości do stanu Omega
- absolutnej i kompletnej wiedzy po to by odtworzyć jakie  to powinny być te
warunki początkowe by destrukcyjna przemoc została wyeliminowana i już
nigdy nie powróciła do arsenału zachowań S(T)wórcy-Człowieka.

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 13 Mar 2018 18:52:08 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 13.03.2018 o 12:38, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-04 o 13:03, LeoTar Gnostyk pisze:

>>>> Owszem, już dawno temu próbowano. Ot chociażby "Ewangelia
>>>> Prawdy"
>>>> http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/ewangelia_prawdy.htm

>>>Skoro tak twierdzisz.

>> Nie wierzysz to przeczytaj. :)

> Tylko jedna odpowiedź mi się nasuwa - strata czasu. Przeczytałem już
> pewnie parę bibliotek książek i myślisz że jestem przez to
> mądrzejszy?

Skoro przetrwałeś okres czytania książek to pozostało Ci już tylko
DOŚWIADCZAĆ. :)  Oddech, kontemplacja, medytacja, autohipnoza i
ćwiczenie uważności a efekty same przyjdą wraz z doswiadczeniem.

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 13 Mar 2018 18:54:41 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 13.03.2018 o 12:38, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-11 o 17:16, Karol8 pisze:

>> bóg to sadysta;  zadaje ludziom ból; chce żeby ludzie cierpieli.

> A zastanawiałeś się nad dolą rudy żelaza.. Jak ona cierpi w piecu
> hutniczym, a jak wygląda finalny produkt - stal?

Smakowite. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Tue, 13 Mar 2018 18:57:04 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 13.03.2018 o 13:12, Karol8 pisze:
> Użytkownik "Trybun" <cheilmx@jachu.ru> napisał w wiadomości
> news:5aa7b824$0$31357$65785112@news.neostrada.pl...
>> W dniu 2018-03-11 o 17:16, Karol8 pisze:

>>> bóg to sadysta; zadaje ludziom ból; chce żeby ludzie cierpieli.

>> A zastanawiałeś się nad dolą rudy żelaza.. Jak ona cierpi w piecu
>> hutniczym, a jak wygląda finalny produkt - stal?

> Finalny swój produkt sam bóg wrzuca do piekła - czysty sadyzm boga.
>
> Może dla włascicieli boga, watykańskich pedałopedofilów, to
> odpowiedni koniec.

Na froncie bywa różnie - frontowcy zazwyczaj giną najczęściej. :-(

LeoTar Gnostyk




Data: Thu, 15 Mar 2018 09:42:43 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 14.03.2018 o 11:41, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-13 o 18:52, LeoTar Gnostyk pisze:

>> Skoro przetrwałeś okres czytania książek to pozostało Ci już tylko
>> DOŚWIADCZAĆ. :)  Oddech, kontemplacja, medytacja, autohipnoza i
>> ćwiczenie uważności a efekty same przyjdą wraz z doswiadczeniem.

> Równie dobrze mógłbyś apelować do auta aby rozpostarło skrzydła i
> zaczęło latać. Wyżej nosa nie przeskoczysz, jak to mawiał kapral
> Wichura w znanym serialu.

Zgoda. Na etapie podchodzenia pod szczyt istotnie wydaje się, że wyżej
już nic nie ma więc nie da się podskoczyć wyżej. Ale gdy sięgniesz
Absolutu to stwierdzisz, że dopiero teraz możesz rozwinąć skrzydła.

LeoTar Gnostyk




Data: Thu, 15 Mar 2018 09:39:44 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 14.03.2018 o 11:41, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-13 o 18:22, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> E tam, im głębiej się będziesz zagrabiał "w siebie" tym bardziej
>>> tylko będziesz świadomy że jesteś właściwie niczym. Powiedz mi
>>> np. - co to jest "szczęście" dla człowieka, co to znaczy
>>> szczęśliwy człowiek?

>> Czy kiedykolwiek doświadczyłeś takiego zagłębienia się w siebie aż
>> do samego Początku, że masz odwagę powiedzieć o sobie, że jesteś
>> niczym? Bo ja doświadczyłem czegoś wręcz przeciwnego -
>> doświadczyłem zjednoczenia ze Stwórcą i Jego wyobrażeniem Kosmosem.
>> I od czasu do czasu powtarzam taka sesję przypominającą bo nie
>> doświadczyłem z moimi Rodzicami tego, czego powinien był
>> doświadczyć lecz dotarłem po kres czasu w doświadczeniu
>> intelektualnym, które jest ulotnym, nietrwałym w przeciwieństwie do
>> doświadczenia fizycznego.
>>
>> A za szczęśliwego uważam człowieka, który tak samo kocha siebie jak
>> i otaczający go świat, jest przyjacielem wszystkich i wszyscy
>> traktują go w taki sam sposób; człowieka, który jest zjednoczony z
>> otaczającą go Rzeczywistością i który czuje się psychicznie
>> spełnionym; człowieka, który niczego i nikomu nie musi już
>> udowadniać... Można by tak w... nieskończoność, tylko po co?

> Doświadczam tego cały czas, nie ma nic na obalenie PRAWDY która
> stanowi że jestem tylko produktem androidopodobnym który zszedł z
> taśmy produkcyjnej, który przechodzi zaprogramowany cykl bez względu
> na swoje oczekiwania i potrzeby.

Nie jesteśmy do końca zaprogramowani gdyż poza rutyną, która jest do
życia niezbędna mamy jeszcze coś, czego androidy są pozbawione. A jest
to intuicja, przejaw wolnej woli człowieka, którego przodkowie
nieświadomie ograbili z wolności i zakazali myśleć. Ale Człowieka,
emanację Stwórcy, nie sposób całkowicie ograbić z woli walki o wolność.
Tak jak Stwórca, my Jego wyrobnicy, jesteśmy zaprogramowani ku wolności,
jesteśmy zdeterminowani ja osiągnąć nawet za cenę śmierci wielu, którym
nie udało się odtworzyć całego procesu Stwarzania i którzy odeszli by
nie blokować swoim następcom możliwości dokonania zmian w systemie
edukacyjnym, w sposobie przygotowania do życia by kiedyś w końcu nasi
następcy trwali w Szczęściu.


> Co tu zgłębiać - tą prawdę, aby jeszcze bardziej zdawać sobie sprawę
>  z swojej marności?

Człowiek jest Wielki, Wspaniały i Nieskończony w swej Mocy a brak wiary
we własne siły to tylko skutek zakazowego wychowania do którego
stopniowo - jako ludzkość - dojrzewamy zabijając się i ginąc na Drodze
ku Absolutowi.


> Kochać, miłość = szczęście...? Proces w którym zaczyna się pompowanie
> określonych hormonów do mózgu znaczy szczęście człowieka? A czym to
> niby się różni od różnych dopalaczy w postaci prochów, alkoholu czy
> jeszcze czegoś innego?

To całe badziewie, o którym piszesz, to tylko obłoczki informacyjne
działające niczym wirusy zaburzające Świadomość. Ale działają też w ten
sposób, że uwalniają jednostkę od strachu w chwilach podejmowania
decyzji, z którymi ta jednostka wcześniej się nie zetknęła. W ten sposób
poszerzamy zasoby informacyjne i proceduralne Świadomości, która
wypełnia się by w końcu odtworzyć wszystkie możliwe stany, w tym warunki
początkowe, które dotychczas były nieznane. Odtworzenie warunków
początkowych Stworzenia i przyrastania Świadomości pozwoli na
zredagowanie procedury (wychowawczej), która nie będzie wdrażała Nowego
Człowieka do przemocy; usunięty zostanie ZAKAZ, który jest najbardziej
pierwotną formą przemocy akumulującą się systematycznie przez całe życie
jednostki. Dlatego jest ona niereformowalna i musi odejść by zrobić
miejsce tym, którzy w końcu odrzucą ZAKAZ i uwolnią Człowieka od przemocy.


>>>>> Przykłady na dobro i zło chyba jednak nie za bardzo trafnie
>>>>> dobrane. Gdzie ty w kanaliach typu PO i PiS widzisz coś
>>>>> dobrego?

>>>> Czytałeś "Wojownika Światła" Paolo Coelho? Żeby się Nim stać
>>>> trzeba poznać obie strony mocy i dokonać ich syntezy w
>>>> dezintegracji pozytywnej.

>>> I jakie wnioski w sprawie ww partii politycznych?

>> Są potrzebne do tego, by na swoim własnym przykładzie pokazywać
>> swoją pazerność i obłudę, by napinać łuk przemocy aż po kres
>> wytrzymałości. By w końcu całe społeczeństwo, każdy pojedynczy
>> Kowalski zrozumiał, że my wszyscy musimy zjednoczyć się i zacząć
>> działać wspólnie po to by każdy uczestniczył we wspólnym tworzeniu
>> dobra oraz w dzieleni profitów z tej wspólnej pracy. I że nie jest
>> nam do tego potrzebna żadna władza lecz tylko dobra wola i
>> odpowiedzialność każdego z nas za dobro wspólne tak jak za swoje.
>> Bo przecież dobra, które tworzymy są nasze wspólne chociaż każdy
>> uczestniczy w ich tworzeniu na swój indywidualny sposób zależnie od
>> tego gdzie się znajduje.

> Przytoczyłbym tu cytat, chcą twojego dobra? - za wszelka cenę nie
> daj sobie go odebrać. W kapitalizmie jest tylko miejsce na dobro
> tego typu że menda jedna z drugą zawłaszcza wszystko a rozdając
> ochłapy nazywane są  wielkim "filantropami i dobroczyńcami".

Filantropia i dobroczynność to tylko bardziej wyrafinowany sposób
oszukiwania maluczkich przez rekinów. Upadną wraz z upadkiem kapitalizmu.


>>>>> I bardzo dobrze, godne pochwały, zwróć tylko uwagę na to że
>>>>> może być ciężko, być "dobrym" człowiekiem w tym zepsutym
>>>>> świecie.

>>>> Czy trudno jest być "złym"? w zepsutym świecie?
>>>>
>>>> Skąd wiesz czy trudno jest być dobrym, skoro nie przeżyłeś
>>>> jeszcze tego "innego" świata?

>>> Przyjęliśmy jakąś definicję zła, i tu nie ma jakichś
>>> dwuznaczności - zarówno PiS jak i PO to zło. I nie chodzi tylko o
>>> nich samych - wobec zasad systemu politycznego jaki sobie
>>> wybraliśmy każda partia sprawująca władzę to zło.

>> Ja nie zauważyłem tej definicji "zła", nawet tej "przyjętej".
>> Według jakiego kryterium kwalifikujesz coś do zła a coś innego do
>> dobra? Dla mnie dobro i zło to przeciwieństwa, których walka ma
>> doprowadzić nas do zjednoczenia ponieważ "na Początku" tworzenia
>> nasz Stwórca popełnił błąd nieświadomości, błąd wynikający z
>> nieokreślonych warunków początkowych gdyż będąc Pierwszym
>> Poruszycielem nie mógł tych warunków ustanowić i musiał przejść
>> całą drogę ewoluując ze stanu  Alfa - totalnej nieświadomości do
>> stanu Omega - absolutnej i kompletnej wiedzy po to by odtworzyć
>> jakie to powinny być te warunki początkowe by destrukcyjna przemoc
>> została wyeliminowana i już nigdy nie powróciła do arsenału
>> zachowań S(T)wórcy-Człowieka.

> Nie zauważyłeś że wybieramy ich na swoich reprezentantów a nie po to
> aby nami pomiatali, nas okradali, zaprzedawali bezkarnie nasze
> interesy obcym itd..

Przypomnę może Marcuse'go, który doszedł do wniosku, że potencjał
rewolucyjny, a więc wola do dokonania zmian, zamiera w miarę poprawiania
się warunków życia ludzi. Co więc należy zrobić by zmusić nieświadomych
ludzi do tego by zmusić ich do dokonywania zmian? A po prostu gnębić,
gnębić i jeszcze raz gnębić aż nieuświadamiany marazm i niedoskonała
satysfakcja zostaną odrzucone i ludzie dostana kopa do dokonania
następnego kroku ku absolutnemu wyzwoleniu. A przy okazji ktoś dokona
wyłomu w swojej lokalnej nieświadomości i odszuka PRZYCZYNĘ, która
ogranicza nasze horyzonty myślowe, nasz potencjał twórczy i która
powoduje, że w pewnym momencie ludzie ulegają przemocy. Gdy zostanie
określony SPOSÓB uwolnienia ludzkich mas od przemocy pozostanie już
tylko WDROŻYĆ pomysł. I to też będzie bardzo trudna praca pokonać opór
osobliwości.


> I np. czy zakaz handlu w niedzielę to dobro czy kaprys kanalii która
> chce nas sponiewierać?

Jeżeli określony zostanie CEL oraz METODA jego osiągnięcia wszystkie
chwyty pozostają dozwolone; a w szczególności selektywna... przemoc.

LeoTar Gnostyk




Data: Thu, 15 Mar 2018 08:06:01 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 14.03.2018 o 11:37, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-13 o 17:18, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W dniu 13.03.2018 o 12:36, Trybun pisze:
>>> W dniu 2018-03-04 o 09:59, maddon18@gmail.com pisze:

>>>>> Leo inaczej to widzi - wg niego te sondy (my) to sam Bóg..
>>>>> Przykłady na dobro i zło chyba jednak nie za bardzo trafnie
>>>>> dobrane. Gdzie ty w kanaliach typu PO i PiS widzisz coś
>>>>> dobrego? I bardzo dobrze, godne pochwały, zwróć tylko uwagę
>>>>> na to że może być ciężko, być "dobrym" człowiekiem w tym
>>>>> zepsutym świecie.

>>>> Przykłady były na teatr którym w takim rozumowaniu mogłoby być
>>>> całe dobro i zło. Właściwie to nie chodzi o dobre czy złe
>>>> uczynki a właściwie mikro-wszechświaty zorganizowane a'propo
>>>> tych zasad.

>>> Tylko nie bardzo wiemy jakie to są te właściwe zasady Boga.. Mamy
>>> słuchać instynktów czy postępować wg norm przyjętych dla danych
>>> cywilizacji?

>> Nie ma różnych norm przyjętych(!) dla różnych cywilizacji, które
>> mogłyby być równocześnie normami Absolutu. Normy Absolutu są
>> jedne, jedyne i niepowtarzalne. A są to Wolność, Równość,
>> Braterstwo okraszone pełną odpowiedzialnością (również
>> współodpowiedzialnością), nieskończone zaufanie i szacunek (do/dla
>> siebie oraz bliźnich) oraz całkowite wyeliminowanie zakazów a w
>> efekcie przemocy. I to jest jedyny zestaw norm, który wiedzie do
>> Wszechmiłości.

> No dobrze, ale Ty piszesz o swoich normach.. Myślę że niejaki Kali z
>  szczepu Dinka nie za bardzo z tym by się zgodził, a co tu dopiero
> mówić o Bogu, który nas stworzył w jakimś celu.

Dlatego Kali jest likwidowany przez tych, którym jest bliżej do mojego
zestawu wartości. Kali był "bliżej" Początku a więc "bardziej" oddalony
o Absolutu. Jest/był formacją społeczną na drodze ewolucji Stwórcy
(Świadomości) od całkowitej nieświadomości Początku do pełnej
świadomości Absolutu.


>>>> Leo jak i inni jedyne co mogą osiągnąć to przybliżyć się do
>>>> Lucyfera. Naprawdę Bóg upatrujący swojej pełni boskości w
>>>> fizycznym kontakcie z własną matką, jeżeli zaakceptujesz ten
>>>> absurd zaakceptujesz cokolwiek. Pytanie do pana Boga Lea
>>>> powinno być jak przekonał własną matkę do tej koncepcji :O

>>> Myślę że jednak piekło mu nie powinno grozić - chyba niczym nie
>>> obraża Stwórcy szukając swojej własnej Prawdy na Jego temat? Nie
>>> tej podawanej mu przez często fałszywych proroków, ale właśnie
>>> swojej.

>> Albo moja Prawda, eliminująca przemoc i zniszczenie, stanie się
>> Prawdą wspólną i jedyną albo świat wokół mnie dokona
>> samozniszczenia i zniknie z mojej Świadomości.

> Może i przekonasz tym św. Piotra, ale wcale nie musisz.

On już swoje zrobił ale nie osiągnął Absolutu i dlatego musiał odejść w
stanie niekompletnej Świadomości. On i Jemu podobni wykonali kawał
dobrej roboty na drodze wyzwolenia ludzkości z nieświadomości.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 14:14:06 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 14.03.2018 o 11:42, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-13 o 18:54, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W dniu 13.03.2018 o 12:38, Trybun pisze:
>>> W dniu 2018-03-11 o 17:16, Karol8 pisze:

>>>> bóg to sadysta;  zadaje ludziom ból; chce żeby ludzie cierpieli.

>>> A zastanawiałeś się nad dolą rudy żelaza.. Jak ona cierpi w piecu
>>> hutniczym, a jak wygląda finalny produkt - stal?

>> Smakowite. :)

> Bogów możemy oceniać tylko z naszego punktu widzenia.

A co z Absolutem, Bogiem Doskonałym?

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 14:18:53 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 14.03.2018 o 18:10, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-14 o 13:00, Karol8 pisze:
>> Użytkownik "Trybun" <cheilmx@jachu.ru> napisał w wiadomości
>> news:5aa8fc8f$0$31366$65785112@news.neostrada.pl...

>>> Bogów możemy oceniać tylko z naszego punktu widzenia.

>> Właściciele boga najlepiej wiedzą co bóg chce, czego bóg oczekuje,
>> jaki bóg jest. Zapisali to w swoich bibliach i ciagle te zapisy
>> zmieniają, aby dopasowac boga do zmieniajacego się Świata. Czyli
>> kształtuja boga tak, aby dostarczył im jak najwiecej Trójcy Świętej
>> : Władza, Seks i Pieniądze.

> Naprawdę patrząc na Kościół Katolicki to widzisz przede wszystkim te
> trzy rzeczy, i czy oczywiście maja one cokolwiek wspólnego z
> rzeczywistością? Bo mi osobiście się wydaje że to tylko takie
> pier*enie jak o Rydzykowych Maybachach.

Dla Karol8 'Ukryta Prawda" nie istnieje; za prawdę przyjmuje materialne
to co jest w stanie zobaczyć oczami. Jego "oczy duszy" są ślepe chociaż
powinien zrozumieć, że to nie Materia rządzi Duchem lecz Duch Materią.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 19:30:16 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 17.03.2018 o 14:18, LeoTar Gnostyk pisze:
> W dniu 14.03.2018 o 18:10, Trybun pisze:
>> W dniu 2018-03-14 o 13:00, Karol8 pisze:
>>> Użytkownik "Trybun" <cheilmx@jachu.ru> napisał w wiadomości
>>> news:5aa8fc8f$0$31366$65785112@news.neostrada.pl...

>>>> Bogów możemy oceniać tylko z naszego punktu widzenia.

>>> Właściciele boga najlepiej wiedzą co bóg chce, czego bóg
>>> oczekuje, jaki bóg jest. Zapisali to w swoich bibliach i ciagle
>>> te zapisy zmieniają, aby dopasowac boga do zmieniającego się
>>> Świata. Czyli kształtuja boga tak, aby dostarczył im jak
>>> najwiecej Trójcy Świętej : Władza, Seks i Pieniądze.

>> Naprawdę patrząc na Kościół Katolicki to widzisz przede wszystkim
>> te trzy rzeczy, i czy oczywiście maja one cokolwiek wspólnego z
>> rzeczywistością? Bo mi osobiście się wydaje że to tylko takie
>> pier*enie jak o Rydzykowych Maybachach.

> Dla Karol8 'Ukryta Prawda" nie istnieje; za prawdę przyjmuje
> materialne to co jest w stanie zobaczyć oczami. Jego "oczy duszy" są
> ślepe chociaż powinien zrozumieć, że to nie Materia rządzi Duchem
> lecz Duch Materią.

No, niech będzie, że współdziałają wymieniając między sobą informację.
Umysł (Duch, Świadomość) wysyła do ciała sygnały sterujące a uzyskuje
zwrotnie informacje o zmianach (skutkach) , które wywołało jego
wcześniejsze pobudzenie (przyczyna). I w ten sposób działa sprzężenie
zwrotne miedzy Ciałem (Materia) i Umysłem (Duch, Świadomość).

W przypadku idealnym, gdy nie ma żadnych zakłóceń w przepływie od Umysłu
informacji sterującej (przyczyna) oraz informacji o zmianie stanu
Materii (skutek) mamy układ bezstratny nie podlegający zakłóceniom ani
nie pobierający energii. Ale jeżeli wystąpią jakiekolwiek zakłócenia w
przepływie informacji w chociażby tylko jednym kierunku, na przykład
wskutek zaburzeń emocjonalnych, to pojawią się stany niekontrolowane
zaburzające równowagę systemu. I jeżeli przyczyna zaburzeń nie zostanie
usunięta (błąd, szum addytywny) to wystąpi lawinowy efekt kuli śnieżnej
gwałtownie pogarszający jakość sterowania przejawiający się powstawaniem
samoistnych ośrodków z patologicznymi zmianami (stan chorobowy, objawy
zmian onkologicznych, zaburzenia OUN, systemu immunologicznego, etc.).
Efekt patologicznej lawiny widać najlepiej wówczas gdy zaburzenia
Świadomości ogarną OUN (Alzheimer i pokrewne) czy też układ
immunologiczny (HIV). Żeby w tej sytuacji chociażby zatrzymać postępy
choroby trzeba usunąć przyczynę, która utkwiła w Świadomości.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 14:20:03 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 14.03.2018 o 11:42, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-13 o 13:12, Karol8 pisze:
>> Użytkownik "Trybun" <cheilmx@jachu.ru> napisał w wiadomości
>> news:5aa7b824$0$31357$65785112@news.neostrada.pl...
>>> W dniu 2018-03-11 o 17:16, Karol8 pisze:

>>>> bóg to sadysta; zadaje ludziom ból; chce żeby ludzie
>>>> cierpieli.

>>> A zastanawiałeś się nad dolą rudy żelaza.. Jak ona cierpi w piecu
>>> hutniczym, a jak wygląda finalny produkt - stal?

>> Finalny swój produkt sam bóg wrzuca do piekła - czysty sadyzm
>> boga.
>>
>> Może dla właścicieli boga, watykańskich pedało-pedofilów, to
>> odpowiedni koniec.

> Skoro istnieje piekło to przecie nie możne świecić pustkami.
>
> Nie słyszałeś ostatnio dość głośnej sprawy, kiedy to młoda kolombijka
> która wyszła ze stanu śmierci klinicznej i opisuje zarówno piekło jak
> i kogo w nim widziała?

Masz ten opis? To dawaj. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 15:53:26 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 17.03.2018 o 09:08, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-15 o 09:42, LeoTar Gnostyk pisze:
>> W dniu 14.03.2018 o 11:41, Trybun pisze:
>>> W dniu 2018-03-13 o 18:52, LeoTar Gnostyk pisze:

>>>> Skoro przetrwałeś okres czytania książek to pozostało Ci już
>>>> tylko DOŚWIADCZAĆ. :)  Oddech, kontemplacja, medytacja,
>>>> autohipnoza i ćwiczenie uważności a efekty same przyjdą wraz z
>>>> doświadczeniem.

>>> Równie dobrze mógłbyś apelować do auta aby rozpostarło skrzydła
>>> i zaczęło latać. Wyżej nosa nie przeskoczysz, jak to mawiał
>>> kapral Wichura w znanym serialu.

>> Zgoda. Na etapie podchodzenia pod szczyt istotnie wydaje się, że
>> wyżej już nic nie ma więc nie da się podskoczyć wyżej. Ale gdy
>> sięgniesz Absolutu to stwierdzisz, że dopiero teraz możesz rozwinąć
>> skrzydła.

> Problem w tym że MY wcale nie podchodzimy pod szczyt, nawet nie
> wyszliśmy jeszcze z doliny..

Chyba nie jest aż tak źle... A jeżeli nawet to przecież walka nie
została zakończona i można się w niej wykazać. Trzeba tylko chcieć.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 15:50:55 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 17.03.2018 o 09:07, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-15 o 09:39, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Doświadczam tego cały czas, nie ma nic na obalenie PRAWDY która
>>> stanowi że jestem tylko produktem androidopodobnym który zszedł
>>> z taśmy produkcyjnej, który przechodzi zaprogramowany cykl bez
>>> względu na swoje oczekiwania i potrzeby.

>> Nie jesteśmy do końca zaprogramowani gdyż poza rutyną, która jest
>> do życia niezbędna mamy jeszcze coś, czego androidy są pozbawione.
>>  A jest to intuicja, przejaw wolnej woli człowieka, którego
>> przodkowie nieświadomie ograbili z wolności i zakazali myśleć. Ale
>>  Człowieka, emanację Stwórcy, nie sposób całkowicie ograbić z woli
>>  walki o wolność. Tak jak Stwórca, my Jego wyrobnicy, jesteśmy
>> zaprogramowani ku wolności, jesteśmy zdeterminowani ją osiągnąć
>> nawet za cenę śmierci wielu, którym nie udało się odtworzyć całego
>>  procesu Stwarzania i którzy odeszli by nie blokować swoim
>> następcom możliwości dokonania zmian w systemie edukacyjnym, w
>> sposobie przygotowania do życia by kiedyś, w końcu, nasi następcy
>> trwali w Szczęściu.

> Jesteśmy, pewnie każdy niewolnik też żyje złudzeniem że w jakiejś
> mierze jest autonomiczny, ale to przecie tylko złudzenie. Tylko
> ludzie uznawani za obłąkanych zdają się być bardziej wolni, jednak ci
> zniewoleni mówią o takich - "biedacy, przewróciło im się w
> głowach"..

...a sami uczestniczą w bezrozumnym, chociaż technologicznie wielce
satysfakcjonującym, "wyścigu szczurów". Niczym te syte hedonistyczne
szczury w eksperymencie Calhougn'a. Cóż za miałkość w ludzkim wydaniu...


>>> Co tu zgłębiać - tą prawdę, aby jeszcze bardziej zdawać sobie
>>> sprawę z swojej marności?

>> Człowiek jest Wielki, Wspaniały i Nieskończony w swej Mocy a brak
>> wiary we własne siły to tylko skutek zakazowego wychowania do
>> którego stopniowo - jako ludzkość - dojrzewamy zabijając się i
>> ginąc na Drodze ku Absolutowi.

> Powstał często wbrew swojej woli, nie wie po co istnieje i musi
> zakończyć swój cykl, w międzyczasie musi się mocno napocić aby ten
> cykl przetrwać..  Gdzie tu widzisz jakieś wspaniałości, tą Moc i
> Wielkość?

Przytoczone przez Ciebie myśli to tylko myśli człowieka nieświadomego,
człowieka, który nie potrafił odszukać celu swojego istnienia w gąszczu
wzajemnie sprzecznych i niedokończonych idei. Człowieka, którego ze
względu na brak Wiedzy i zwyczajnej empatii nie stać było (i jest) na
zaufanie drugiemu, równie uciemiężonemu życiem. Człowieka, którego ze
strachu przed śmiercią nie stać było na ryzyko poniesienia śmierci w
zamian za wolność Dziecka. Wielkość rodzi się z Wiedzy oraz odwagi jej
stosowania, a nie tylko gdybania. Tak więc jeszcze raz powrót do
odważnego i odpowiedzialnego doświadczania jako źródła nowej Wiedzy...


>>> Kochać, miłość = szczęście...? Proces w którym zaczyna się
>>> pompowanie określonych hormonów do mózgu znaczy szczęście
>>> człowieka? A czym to niby się różni od różnych dopalaczy w
>>> postaci prochów, alkoholu czy jeszcze czegoś innego?

>> To całe badziewie, o którym piszesz, to tylko obłoczki
>> informacyjne działające niczym wirusy zaburzające Świadomość. Ale
>> działają też w ten sposób, że uwalniają jednostkę od strachu w
>> chwilach podejmowania decyzji, z którymi ta jednostka wcześniej się
>> nie zetknęła. W ten sposób poszerzamy zasoby informacyjne i
>> proceduralne Świadomości, która wypełnia się by w końcu odtworzyć
>> wszystkie możliwe stany, w tym warunki początkowe, które dotychczas
>> były nieznane.

Niekoniecznie musimy wszystkiego doświadczyć by sięgać do oraz aktywnie
tworzyć nowa Wiedzę. Wystarczy, że - jak w baseballu - zdobędziemy
wszystkie "bazy", kluczowe stanowiska w systemie Wiedzy i brakującą, a
potrzebna w danej chwili, resztę będziemy odzyskiwać przez aproksymację
pomiędzy kluczowymi "bazami".


>> Odtworzenie warunków początkowych Stworzenia i przyrastania
>> Świadomości pozwoli na zredagowanie procedury (wychowawczej),
>> która nie będzie wdrażała Nowego Człowieka do przemocy; usunięty
>> zostanie ZAKAZ, który jest najbardziej pierwotną formą przemocy
>> akumulującą się systematycznie przez całe życie jednostki. Dlatego
>> jest ona niereformowalna i musi odejść by zrobić miejsce tym,
>> którzy w końcu odrzucą ZAKAZ i uwolnią Człowieka od przemocy.

> Cała istota tzw. życia opiera się na zakazach, i to bytu w każdej
> formie. Bo to jest najzwyczajniej pod słońcem - warunkiem
> egzystencji. Kto niby by miał usunąć taka barierę, dwunogi android
> skazany na swój cykl, któremu się wydaje że jest Bogom podobny?

Zakaz tworzy napięcie pomiędzy tym co nieświadome a tym co świadome w
świecie idei a człowiek ulega temu napięciu poszukując Wiedzy, która
pozwoliłaby mu złagodzić cierpienie istnienia. Całkowite złagodzenie, ba
wyeliminowanie tego bólu cierpienia następuje wówczas gdy człowiek
znajdzie odpowiedź na pytania egzystencjalne: "Skąd przychodzimy?",
"Dokąd idziemy?" i wreszcie "Kim właściwie jesteśmy?". I możesz moje
wyznanie uznać za niemiarodajne, ale ja ten stan "bez cierpienia"
osiągnąłem nie odwołując się do żadnego, ale korzystając z dorobku
wszystkich systemów duchowych. I tych drobnych i tych wielkich...


>>> Przytoczyłbym tu cytat, chcą twojego dobra? - za wszelka cenę
>>> nie daj sobie go odebrać. W kapitalizmie jest tylko miejsce na
>>> dobro tego typu że menda jedna z drugą zawłaszcza wszystko a
>>> rozdając ochłapy nazywane są  wielkim "filantropami i
>>> dobroczyńcami".

>> Filantropia i dobroczynność to tylko bardziej wyrafinowany sposób
>> oszukiwania maluczkich przez rekinów. Upadną wraz z upadkiem
>> kapitalizmu.

> Nie ma wątpliwości że upadną, jednak ilu ludzi i przez jak, i czas
> będzie przez nich płakać..

"Jesteśmy nawozem dla przyszłych pokoleń" powiedział któryś z wielkich
ludojadów. Może był to Stalin, ale nie jestem pewien... Może ktoś
podpowie? :)


>>> Nie zauważyłeś że wybieramy ich na swoich reprezentantów a nie po
>>> to aby nami pomiatali, nas okradali, zaprzedawali bezkarnie nasze
>>> interesy obcym itd..

>> Przypomnę może Marcuse'go, który doszedł do wniosku, że potencjał
>> rewolucyjny, a więc wola do dokonania zmian, zamiera w miarę
>> poprawiania się warunków życia ludzi. Co więc należy zrobić by
>> zmusić nieświadomych ludzi do tego by zmusić ich do dokonywania
>> zmian? A po prostu gnębić, gnębić i jeszcze raz gnębić aż
>> nieuświadamiany marazm i niedoskonała satysfakcja zostaną odrzucone
>> i ludzie dostaną kopa do dokonania następnego kroku ku absolutnemu
>> wyzwoleniu. A przy okazji ktoś dokona wyłomu w swojej lokalnej
>> nieświadomości i odszuka PRZYCZYNĘ, która ogranicza nasze horyzonty
>> myślowe, nasz potencjał twórczy i która powoduje, że w pewnym
>> momencie ludzie ulegają przemocy. Gdy zostanie określony SPOSÓB
>> uwolnienia ludzkich mas od przemocy pozostanie już tylko WDROŻYĆ
>> pomysł. I to też będzie bardzo trudna praca pokonać opór
>> osobliwości.

> To chyba jednak nie to.. Libijczykom żyło się stosunkowo nieźle za
> Kaddafiego, jednak zdaje się nie było wielu w tym kraju którzy nie
> rozszarpali by go własnymi rękami. Już tylko po tym widać co to jest
>  człowiek, istota ludzka - będzie hołubiła prawdziwą kanalię, a ktoś
>  namiesza w głowie to zlinczuje porządnego człowieka. To ma być ten
> "Wielki i Wspaniały Człowiek"?

Nie, to jest człowiek, który NIE MYŚLI samodzielnie lecz ulega
manipulacjom. A manipulacjom ulega człowiek, który nie wierzy w swoją
moc samodzielnego podejmowania decyzji. A nie wierzy ponieważ brakuje mu
poczucia własnej wartości. A brakuje mu poczucia własnej wartości gdyż
cierpi na kompleks Edypa i nie potrafi odróżniać dobra od zła. bo
zostało mu założone bielmo na oczy by nie widział kobiecej manipulacji a
on to przeniósł na całe swoje otoczenie.

Chciałoby się nazwać kobietę człowiekiem ale ona jest jeszcze bardziej
zanurzona w świecie zwierząt aniżeli mężczyzna. A słuchać się Bestia nie
chce tylko jest przekonana o tym, że zawsze ma rację...:)


>>> I np. czy zakaz handlu w niedzielę to dobro czy kaprys kanalii
>>> która chce nas sponiewierać?

>> Jeżeli określony zostanie CEL oraz METODA jego osiągnięcia
>> wszystkie chwyty pozostają dozwolone; a w szczególności
>> selektywna... przemoc.

> Można się tylko zastanowić gdzie podziewa się ta cała nauka, która
> to kształtuje człowieka już od najmłodszych lat?

To jest "czarna pedagogika" osadzona na nieświadomej tradycji
zakazującej Człowiekowi (Dziecku) poznania Boga (Rodziców) w akcie
potencjalnego Stwarzania oraz doświadczenia Dziecku tego samego z
Rodzicami, z Autorytetami. Wszak uczymy się tylko przez DOŚWIADCZENIE a
Pierwsze Doświadczenie jest najważniejsze i MUSI BYĆ sterylnie doskonałe
by w przyszłości człowiek nie miał żadnych wątpliwości co do tego gdzie
leży dobro a gdzie zło. A tradycja w tym miejscu wprowadziła ZAKAZ, gdyż
w czasie gdy komunikacja nie była najsilniejszą stroną ludzi oraz zbyt
powolną by szybko rozprzestrzeniać i weryfikować nowe idee, odsłonięcie
Prawdy o wychowaniu spowodowało by tylko ostracyzm i likwidację ludzi tę
Prawdę głoszących. Dzięki takiemu zabiegowi Prawda przetrwała w Fałszu i
w stosowniejszych czasach wystarczyło ją tylko zanegować by odsłonić Jej
Jądro.


> Dlaczego człowiek od swojego początku do samego końca pozostaje
> durniem na którym żerują cwaniaki? Tyle się mówi i wbija do głów o
> różnych dyktaturach, chyba jednak tylko po to aby aktualne władze
> mogły pokazać że są "lepsze" od Hitlera czy Pinocheta.

Bo Bóg się pomylił na samym Początku Tworzenia ponieważ nie miał
ustalonych żadnych warunków początkowych i musiał do nich dochodzić
przezywając wraz ze swoim sobowtórem Człowiekiem cała gehennę podłego
istnienia.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 17 Mar 2018 15:06:09 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 17.03.2018 o 09:04, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-15 o 08:06, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> No dobrze, ale Ty piszesz o swoich normach.. Myślę że niejaki
>>> Kali z szczepu Dinka nie za bardzo z tym by się zgodził, a co tu
>>> dopiero mówić o Bogu, który nas stworzył w jakimś celu.

>> Dlatego Kali jest likwidowany przez tych, którym jest bliżej do
>> mojego zestawu wartości. Kali był "bliżej" Początku a więc
>> "bardziej" oddalony o Absolutu. Jest/był formacją społeczną na
>> drodze ewolucji Stwórcy (Świadomości) od całkowitej nieświadomości
>> Początku do pełnej świadomości Absolutu.

> Bliżej początku, mówisz, czyli wtedy gdy człowiek swoje działanie
> opierał przede wszystkim na instynktach, które zdecydowanie stawiały
> na interes własny jednostki, a nie ogółu.

Instynkty są zakorzenione w naszej zwierzęcej przeszłości i bez
uwolnienia się spod ich wpływu ludzie nie mają szans na postęp społeczny
i na wyzwolenie spod dominującej przemocy, szczególnie przemocy
psychicznej (seksualnej), która nakręca przemoc fizyczną, zarówno
indywidualną jak i zbiorową.


> Nie znam reguł Twojej wiary, ale Bóg ten ogólnie w Polsce przyjęty
> za takie coś skazuje ludzi na piekło.

Moje reguły są bardzo proste: "szanuj bliźniego swego jak siebie samego
a siebie samego jak bliźniego swego", "nie czyń drugiemu co tobie
niemiłe i nie pozwól by drugi czynił tobie coś niemiłego"... Z tych
prostych zasad bierze swój początek zawołanie rewolucjonistów: "Wolność,
Równość i Braterstwo".


> Mógłbyś w skrócie zdefiniować ten "Absolut"? Bo o ile rozumiem
> oznacza to m.in. koniec człowieka jako takiego.

Nie podam Ci definicji wprost lecz opisując jak wyobrażam sobie
funkcjonowanie Bytu Absolutnego. To taki Byt, który w KAŻDEJ sytuacji
działa zgodnie z zasadami/zasadą, które zacytowałem deczko wyżej.

Twoje spostrzeżenie co do tego, że sięgnięcie po Absolut oznacza kres
człowieka współczesnego, czyli takiego jakim jest on obecnie, jest
całkowicie zgodne z tym co już jakiś czas temu napisałem. A mianowicie
to, że jeżeli ludzie sięgną Absolutu to powstanie nowy gatunek, Nowy
Człowiek, Człowiek Świadomy. Oznacza to również wyginięcie człowieka
współczesnego akceptującego przemoc i powstanie nowego gatunku, gatunku,
który będzie trwał bez przemocy. Będzie to gatunek o wyposażony w Nowa
Świadomość.

Ponieważ nowa świadomość narodziła się z potrzeby i dzięki istnieniu
determinującego postęp napięcia między "świadomym" a "nieświadomym" więc
jesteśmy świadkami i uczestnikami ewolucji opartej nie na - bliżej
niezdefiniowanej - ewolucji materii lecz na przemianach Świadomości,
która jest zarówno przedmiotem i jak i podmiotem działania.


>>>> Albo moja Prawda, eliminująca przemoc i zniszczenie, stanie się
>>>> Prawdą wspólną i jedyną albo świat wokół mnie dokona
>>>> samozniszczenia i zniknie z mojej Świadomości.

>>> Może i przekonasz tym św. Piotra, ale wcale nie musisz.

>> On już swoje zrobił ale nie osiągnął Absolutu i dlatego musiał
>> odejść w stanie niekompletnej Świadomości. On i Jemu podobni
>> wykonali kawał dobrej roboty na drodze wyzwolenia ludzkości z
>> nieświadomości.

> Osiągnął albo nie, nie ważne. Istotne jest to że to On ma klucze do
> nieba.

Klucze do Nieba trzymają Rodzice Dziecka; zbawienie i nieśmiertelność
Człowieka (Dziecka) znajduje się w rękach Boga (Rodziców) i może zostać
zrealizowane tylko poprzez właściwe wychowanie i przygotowanie Dziecka
do życia w rodzinie dzięki ŚWIADOMEJ aktywności Rodziców.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 22 Apr 2018 11:05:40 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 19.04.2018 o 19:17, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-17 o 15:50, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Jesteśmy, pewnie każdy niewolnik też żyje złudzeniem że w jakiejś
>>> mierze jest autonomiczny, ale to przecie tylko złudzenie. Tylko
>>> ludzie uznawani za obłąkanych zdają się być bardziej wolni,
>>> jednak ci zniewoleni mówią o takich - "biedacy, przewróciło im
>>> się w głowach"..

>> ...a sami uczestniczą w bezrozumnym, chociaż technologicznie wielce
>> satysfakcjonującym, "wyścigu szczurów". Niczym te syte
>> hedonistyczne szczury w eksperymencie Calhougn'a. Cóż za miałkość
>> w ludzkim wydaniu...

> Kto wie czy ten "wyścig szczurów" to nie element łańcucha
> zniewolenia. Nie wiemy po co istniejemy, a więc moglibyśmy plany
> hodowli obrócić w niwecz,. Stwórca/y wszczepili nam mechanizm
> reagowania na byle co i stawiania tego jako nasz priorytet, tak
> abyśmy mieli o czym myśleć, poza tym o tym czym jestem i po co
> istnieję.

A nie myślisz o tym? Ja te pytania stawiałem sobie od zawsze i znalazłem
na nie odpowiedź ale dopiero wtedy, gdy odkryłem sposób w jaki syn
zachowa ciągłość z ojcem i swoim synem oraz córka zachowa ciągłość ze
swoją matką oraz ze swoją córką. Bez świadomego zachowania ciągłości
nasze życie istotnie traci sens i zostaje zdominowane przez instynkt
śmierci. Inaczej stajemy się nekrofilami.


>>>>> Co tu zgłębiać - tą prawdę, aby jeszcze bardziej zdawać sobie
>>>>> sprawę z swojej marności?

>>>> Człowiek jest Wielki, Wspaniały i Nieskończony w swej Mocy a
>>>> brak wiary we własne siły to tylko skutek zakazowego
>>>> wychowania do którego stopniowo - jako ludzkość - dojrzewamy
>>>> zabijając się i ginąc na Drodze ku Absolutowi.

>>> Powstał często wbrew swojej woli, nie wie po co istnieje i musi
>>> zakończyć swój cykl, w międzyczasie musi się mocno napocić aby
>>> ten cykl przetrwać..  Gdzie tu widzisz jakieś wspaniałości, tą
>>> Moc i Wielkość?

>> Przytoczone przez Ciebie myśli to tylko myśli człowieka
>> nieświadomego, człowieka, który nie potrafił odszukać celu swojego
>> istnienia w gąszczu wzajemnie sprzecznych i niedokończonych idei.
>> Człowieka, którego ze względu na brak Wiedzy i zwyczajnej empatii
>> nie stać było (i nie jest) na zaufanie drugiemu, równie
>> uciemiężonemu życiem. Człowieka, którego ze strachu przed śmiercią
>> nie stać było na ryzyko poniesienia śmierci w zamian za wolność
>> Dziecka. Wielkość rodzi się z Wiedzy oraz odwagi jej stosowania, a
>> nie tylko gdybania. Tak więc jeszcze raz powrót do odważnego i
>> odpowiedzialnego doświadczania jako źródła nowej Wiedzy...

> Są to myśli w pełni świadomego człowieka, świadomego swojej
> niemocy/niewiedzy, oczywiście. Bez urazy, ale Twoja teza to tylko
> takie czepianie się różnych możliwości, w rzeczywistości takie
> rozważania także nie dają odpowiedzi.

Ja nie "czepiam się"  różnych możliwości, nie szukam wielu rozwiązań. Ja
znalazłem jedno, i jedyne, rozwiązanie dla wyjścia z śmiertelnego
labiryntu. I nie muszę już szukać dalej gdyż jestem pewien słuszności
tego rozwiązania. Znalazłem odpowiedź na dręczące mnie kiedyś pytania
egzystencjalne i czekam na kobietę, z którą utrwalę to rozwiązanie. Bo
to ta kobieta stanie się rozsadniczką nowej tradycji gwarantującej
nieśmiertelność Człowiekowi świadomie te tradycję przenoszącemu. A
kobieta, jak zwykle, będzie składnikiem przetrwalnikowym rodzaju ludzkiego.


>>>>> Kochać, miłość = szczęście...? Proces w którym zaczyna się
>>>>> pompowanie określonych hormonów do mózgu znaczy szczęście
>>>>> człowieka? A czym to niby się różni od różnych dopalaczy w
>>>>> postaci prochów, alkoholu czy jeszcze czegoś innego?

>>>> To całe badziewie, o którym piszesz, to tylko obłoczki
>>>> informacyjne działające niczym wirusy zaburzające Świadomość.
>>>> Ale działają też w ten sposób, że uwalniają jednostkę od
>>>> strachu w chwilach podejmowania decyzji, z którymi ta
>>>> jednostka wcześniej się nie zetknęła. W ten sposób poszerzamy
>>>> zasoby informacyjne i proceduralne Świadomości, która wypełnia
>>>> się by w końcu odtworzyć wszystkie możliwe stany, w tym
>>>> warunki początkowe, które dotychczas były nieznane.

>> Niekoniecznie musimy wszystkiego doświadczyć by sięgać do oraz
>> aktywnie tworzyć nowa Wiedzę. Wystarczy, że - jak w baseballu -
>> zdobędziemy wszystkie "bazy", kluczowe stanowiska w systemie
>> Wiedzy i brakującą, a potrzebna w danej chwili, resztę będziemy
>> odzyskiwać przez aproksymację pomiędzy kluczowymi "bazami".

> Wygląda na to że tylko próbujemy zdobywać bazy, ale niestety mamy
> zawiązane oczy. I tu widzę właśnie słaby punkt w Twojej teorii. Gdyby
> Stwórca chciał przeprowadzać swoje badania za pomocą sond zwanych
> człowiekiem to dałby im (ludziom) choć jakąś namiastkę wspólnej
> świadomości. Proces poznawania byłby wtedy o wiele szybszy.

Jest tylko jedno ziarno, z którego wyrasta cała moja teoria. To ziarno
to ZDJĘCIE ZAKAZU. Jeżeli chcesz obalić moja teorię to musisz udowodnić,
że zakaz nie jest przemocą. Bo ja twierdzę, że zakaz jest protoprzemocą
z której wyrosło chore drzewo niewiedzy, śmierci i wszelkiego zła.

A co do Twojej tezy, że oto jesteśmy sondami wypuszczanymi przez
(S)Twórcę to jestem gotów się z nią zgodzić ale nie zgodzę się, że z
tezą, że (S)Twórca czyni to w jakimś nieznanym, Jemu tylko wiadomym
celu. On, tak jak i my (bo On to My), dąży do samopoznania i udostępnia
wszystkie swoje zasoby dotychczas zgromadzonych doświadczeń tym z nas,
którzy nie boją się myśleć otwarcie i bez żadnych ograniczeń. Bo to nie
On narzuca nam ograniczenia na myślenie; to my sami ograniczamy własną
wolność poddając się nadzorowi Tradycji stworzonej przez kobietę. Ale
wielu z nas przełamuje tę tradycję i dzięki nowym technologiom
przyśpieszamy proces samopoznania dzięki coraz to intensywniejszej i
szybszej wymianie myśli we Wspólnej Świadomości podtrzymywanej przez
nasze mózgi wspomagane coraz doskonalszymi technologicznymi protezami.


>>>> Odtworzenie warunków początkowych Stworzenia i przyrastania
>>>> Świadomości pozwoli na zredagowanie procedury (wychowawczej),
>>>> która nie będzie wdrażała Nowego Człowieka do przemocy;
>>>> usunięty zostanie ZAKAZ, który jest najbardziej pierwotną
>>>> formą przemocy akumulującą się systematycznie przez całe życie
>>>> jednostki. Dlatego jest ona niereformowalna i musi odejść by
>>>> zrobić miejsce tym, którzy w końcu odrzucą ZAKAZ i uwolnią
>>>> Człowieka od przemocy.

>>> Cała istota tzw. życia opiera się na zakazach, i to bytu w każdej
>>> formie. Bo to jest najzwyczajniej pod słońcem - warunkiem
>>> egzystencji. Kto niby by miał usunąć taka barierę, dwunogi
>>> android skazany na swój cykl, któremu się wydaje że jest Bogom
>>> podobny?

>> Zakaz tworzy napięcie pomiędzy tym co nieświadome a tym co
>> świadome w świecie idei a człowiek ulega temu napięciu poszukując
>> Wiedzy, która pozwoliłaby mu złagodzić cierpienie istnienia.
>> Całkowite złagodzenie, ba wyeliminowanie tego bólu cierpienia
>> następuje wówczas gdy człowiek znajdzie odpowiedź na pytania
>> egzystencjalne: "Skąd przychodzimy?", "Dokąd idziemy?" i wreszcie
>> "Kim właściwie jesteśmy?". I możesz moje wyznanie uznać za
>> niemiarodajne, ale ja ten stan "bez cierpienia" osiągnąłem nie
>> odwołując się do żadnego, ale korzystając z dorobku wszystkich
>> systemów duchowych. I tych drobnych i tych wielkich...

> Także likwiduje niepewność, a wiec Zakaz także ma swoje dobre
> strony..

Tego do końca nie wiadomo. Nie wiemy, jak wyglądałby nasz świat gdyby
(S)Twórca nie zakazał nam poznania juz na samym wejściu. Jest bardzo
prawdopodobne, że - bez zakazu - tego świata w ogóle nie byłoby.


> Czy dla nas ludzi, ostatecznie nie wiadomo co dla nas dobre i
> pożądane. To żeby żyć i za wszelka cenę trzymać się tego co i tak
> nieuniknione, to niekoniecznie interes własny człowieka jako takiego.
> Podobnie jak kurczaka z fermy hodowlanej, bądź kury nioski.

Według mnie jest dla nas dobre wszystko co jest wolne od przemocy i
manipulacji.


>>> Nie ma wątpliwości że upadną, jednak ilu ludzi i przez jak, i
>>> czas będzie przez nich płakać..

>> "Jesteśmy nawozem dla przyszłych pokoleń" powiedział któryś z
>> wielkich ludojadów. Może był to Stalin, ale nie jestem pewien...
>> Może ktoś podpowie? :)

> Nie wiem kto to powiedział, wiem tylko tyle że mówił mocno na wyrost.
> Człowieczyna mordujący swoich bliźnich, poczuł się nagle być
> kreatorem czegoś ważnego..

W świecie ludzi nieświadomych skrajna przemoc wymusza poszukiwanie
wyjścia z pułapki śmierci również w obszarach zakazanych. W stanie
permanentnej przemocy grożącej totalną zagładą pewnie pojawi się ktoś
kto odważy się złamać wszystkie zakazy po to by w poszukiwaniu wyjścia z
pułapki spenetrować obszary nieświadomości/niewiedzy do tej pory
zakazane. Tak właśnie działa instynkt samozachowawczy i intuicja.


>>> To chyba jednak nie to.. Libijczykom żyło się stosunkowo nieźle
>>> za Kaddafiego, jednak zdaje się nie było wielu w tym kraju
>>> którzy nie rozszarpali by go własnymi rękami. Już tylko po tym
>>> widać co to jest człowiek, istota ludzka - będzie hołubiła
>>> prawdziwą kanalię, a ktoś namiesza w głowie to zlinczuje
>>> porządnego człowieka. To ma być ten "Wielki i Wspaniały
>>> Człowiek"?

>> Nie, to jest człowiek, który NIE MYŚLI samodzielnie lecz ulega
>> manipulacjom. A manipulacjom ulega człowiek, który nie wierzy w
>> swoją moc samodzielnego podejmowania decyzji. A nie wierzy
>> ponieważ brakuje mu poczucia własnej wartości. A brakuje mu
>> poczucia własnej wartości gdyż cierpi na kompleks Edypa i nie
>> potrafi odróżniać dobra od zła. Bo zostało mu założone bielmo na
>> oczy by nie widział kobiecej manipulacji a on to przeniósł na całe
>> swoje otoczenie.
>>
>> Chciałoby się nazwać kobietę człowiekiem ale ona jest jeszcze
>> bardziej zanurzona w świecie zwierząt aniżeli mężczyzna. A słuchać
>> się Bestia nie chce tylko jest przekonana o tym, że zawsze ma
>> rację...:)

> No tak, jeżeli weźmiemy na logikę.

A jak brać inaczej niż tylko na logikę? :)


> Ale to tylko mogłoby dać możliwość przeżycia życia nie jak bezmyślny
> baran bez własnego zdania, a nie styl bycia pozwalający na
> zrozumienie wielkiej zagadki życia.

A o co w tym wszystkim chodzi jak właśnie nie o to by stać się
człowiekiem świadomym, świadomie i odpowiedzialnie podejmującym decyzje
nie czyniąc zła nikomu, w tym również nie pozwolić czynić zła sobie...?


>>>>> I np. czy zakaz handlu w niedzielę to dobro czy kaprys
>>>>> kanalii która chce nas sponiewierać?

>>>> Jeżeli określony zostanie CEL oraz METODA jego osiągnięcia
>>>> wszystkie chwyty pozostają dozwolone; a w szczególności
>>>> selektywna... przemoc.

>>> Można się tylko zastanowić gdzie podziewa się ta cała nauka,
>>> która to kształtuje człowieka już od najmłodszych lat?

>> To jest "czarna pedagogika" osadzona na nieświadomej tradycji
>> zakazującej Człowiekowi (Dziecku) poznania Boga (Rodziców) w akcie
>> potencjalnego Stwarzania oraz doświadczenia Dziecku tego samego z
>> Rodzicami, z Autorytetami. Wszak uczymy się tylko przez
>> DOŚWIADCZENIE a Pierwsze Doświadczenie jest najważniejsze i MUSI
>> BYĆ sterylnie doskonałe by w przyszłości człowiek nie miał żadnych
>> wątpliwości co do tego gdzie leży dobro a gdzie zło. A tradycja w
>> tym miejscu wprowadziła ZAKAZ, gdyż w czasie gdy komunikacja nie
>> była najsilniejszą stroną ludzi oraz zbyt powolną by szybko
>> rozprzestrzeniać i weryfikować nowe idee, odsłonięcie Prawdy o
>> wychowaniu spowodowało by tylko ostracyzm i likwidację ludzi tę
>> Prawdę głoszących. Dzięki takiemu zabiegowi Prawda przetrwała w
>> Fałszu i w stosowniejszych czasach wystarczyło ją tylko zanegować
>> by odsłonić Jej Jądro.

> Wygląda tylko na to że proponujesz kulawemu ślepego za przewodnika.

Który to kulawy, a który ślepy?


> Zakazu nikt nie wymyślił, Zakaz mamy wszczepiony w nasz cykl życia,
> tak jak narodziny i śmierć.

Zakaz istnieje a więc przez kogoś został pomyślany i wdrożony w
praktykę. Jesteś więc w błędzie.


>>> Dlaczego człowiek od swojego początku do samego końca pozostaje
>>> durniem na którym żerują cwaniaki? Tyle się mówi i wbija do głów
>>> o różnych dyktaturach, chyba jednak tylko po to aby aktualne
>>> władze mogły pokazać że są "lepsze" od Hitlera czy Pinocheta.

>> Bo Bóg się pomylił na samym Początku Tworzenia ponieważ nie miał
>> ustalonych żadnych warunków początkowych i musiał do nich dochodzić
>> przezywając wraz ze swoim sobowtórem Człowiekiem cała gehennę
>> podłego istnienia.

> To nasz punkt widzenia. Ludzie wcale się nie mylą skazując na
> parszywą dolę zwierzęta na fermach hodowlanych. One też by mogły
> myśleć że ludzie się tylko pomylili i nie wiedzą co czynią.

Nie zawsze jedliśmy padlinę.:)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 22 Apr 2018 11:11:59 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 19.04.2018 o 19:17, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-17 o 15:53, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Problem w tym że MY wcale nie podchodzimy pod szczyt, nawet nie
>>> wyszliśmy jeszcze z doliny..

>> Chyba nie jest aż tak źle... A jeżeli nawet to przecież walka nie
>> została zakończona i można się w niej wykazać. Trzeba tylko
>> chcieć.

> Jest źle, ta cała nauka i jej osiągnięcia efektuje coraz większym
> piekłem na ziemi, dla ludzi i wszystkiego innego.

A wszystko to w celu zaspokojenia ludzkiej próżności maskującej brak
poczucia własnej wartości i dążenie do uwolnienia się od niepewności. A
przecież niepewność to skutek braku wiedzy. A brak wiedzy to efekt
zakazu poznawczego o którym mowa jest już w pierwszej księdze Starego
Testamentu. Spójrz na to bez emocji a zgodzisz się z moim punktem
widzenia. I zapewniam Cię, że mój punkt widzenia nie zależy od miejsca w
którym się znajduję. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 22 Apr 2018 11:15:11 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 19.04.2018 o 19:55, pinokio pisze:
> W dniu 19.04.2018 o 19:18, Trybun pisze:
>> LeoTar Gnostyk napisał:

>>>> Nie słyszałeś ostatnio dość głośnej sprawy, kiedy to młoda
>>>> kolombijka która wyszła ze stanu śmierci klinicznej i opisuje
>>>> zarówno piekło jak i kogo w nim widziała?

>>> Masz ten opis? To dawaj. :)

>> Oj, niestety, nie pamiętam już gdzie o tym czytałem.

> Naprawdę nie warto

Nie warto bo to ja proszę?
Akceptujesz tylko prośby tych, którzy się z tobą zgadzają?

A może jak rasista nie akceptujesz inności?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 22 Apr 2018 11:16:05 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 19.04.2018 o 19:19, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-17 o 14:18, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Naprawdę patrząc na Kościół Katolicki to widzisz przede wszystkim
>>> te trzy rzeczy, i czy oczywiście maja one cokolwiek wspólnego z
>>> rzeczywistością? Bo mi osobiście się wydaje że to tylko takie
>>> pier*enie jak o Rydzykowych Maybachach.

>> Dla Karol8 'Ukryta Prawda" nie istnieje; za prawdę przyjmuje
>> materialne to co jest w stanie zobaczyć oczami. Jego "oczy duszy"
>> są ślepe chociaż powinien zrozumieć, że to nie Materia rządzi
>> Duchem lecz Duch Materią.

> Myślę że jednak tych Maybachów nie widział, bo po prostu ich
> fizycznie nigdy nie było.

Bardzo prawdopodobne...:)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 22 Apr 2018 11:20:38 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 19.04.2018 o 19:20, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-17 o 19:30, LeoTar Gnostyk pisze:

>> No, niech będzie, że współdziałają wymieniając między sobą
>> informację. Umysł (Duch, Świadomość) wysyła do ciała sygnały
>> sterujące a uzyskuje zwrotnie informacje o zmianach (skutkach) ,
>> które wywołało jego wcześniejsze pobudzenie (przyczyna). I w ten
>> sposób działa sprzężenie zwrotne miedzy Ciałem (Materia) i Umysłem
>> (Duch, Świadomość).
>>
>> W przypadku idealnym, gdy nie ma żadnych zakłóceń w przepływie od
>> Umysłu informacji sterującej (przyczyna) oraz informacji o zmianie
>> stanu Materii (skutek) mamy układ bezstratny nie podlegający
>> zakłóceniom ani nie pobierający energii. Ale jeżeli wystąpią
>> jakiekolwiek zakłócenia w przepływie informacji, w chociażby tylko
>> jednym kierunku, na przykład wskutek zaburzeń emocjonalnych, to
>> pojawią się stany niekontrolowane zaburzające równowagę systemu. I
>> jeżeli przyczyna zaburzeń nie zostanie usunięta (błąd, szum
>> addytywny) to wystąpi lawinowy efekt kuli śnieżnej gwałtownie
>> pogarszający jakość sterowania przejawiający się powstawaniem
>> samoistnych ośrodków z patologicznymi zmianami (stan chorobowy,
>> objawy zmian onkologicznych, zaburzenia OUN, systemu
>> immunologicznego, etc.). Efekt patologicznej lawiny widać najlepiej
>> wówczas gdy zaburzenia Świadomości ogarną OUN (Alzheimer i
>> pokrewne) czy też układ immunologiczny (HIV). Żeby w tej sytuacji
>> chociażby zatrzymać postępy choroby trzeba usunąć przyczynę, która
>> utkwiła w Świadomości.

> Materia rządzi. Duch to tylko pobożne życzenia i odwoływanie się do
> tzw sił wyższych, których istnienia jakoś nikt udowodnić nie
> potrafi.

Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Efekt materialny można zobaczyć
"gołymi oczami". Działania Ducha można tylko DOŚWIADCZYĆ a na to trzeba
sobie zasłużyć. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 22 Apr 2018 11:21:26 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia

W dniu 19.04.2018 o 19:21, Trybun pisze:
> W dniu 2018-03-17 o 14:14, LeoTar Gnostyk pisze:

>>> Bogów możemy oceniać tylko z naszego punktu widzenia.

>> A co z Absolutem, Bogiem Doskonałym?

> Bóg czyli z zasady Istota doskonała też może mieć jakieś własne
> sprawy, zupełnie rozmijające się z naszym ludzi interesem.

Nawet jeżeli (S)Twórca i My to Jednia?

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 28 Apr 2018 12:04:12 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia
W dniu 25.04.2018 o 13:28, Trybun pisze:
> W dniu 2018-04-22 o 11:20, LeoTar Gnostyk pisze:
>>> Materia rządzi. Duch to tylko pobożne życzenia i odwoływanie się
>>> do tzw sił wyższych, których istnienia jakoś nikt udowodnić nie
>>> potrafi.
>> Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Efekt materialny można
>> zobaczyć "gołymi oczami". Działania Ducha można tylko DOŚWIADCZYĆ
>> a na to trzeba sobie zasłużyć. :)
> Może tylko się komuś wydawać że ze czegoś doświadcza. Dowody na coś
> możemy znaleźć tylko w materii.
Ale inspirację do działania i doswiadczania, w tym poszukiwania, tylko w
Duchu.
LeoTar Gnostyk
Data: Sat, 28 Apr 2018 12:02:33 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.soc.religia
W dniu 25.04.2018 o 13:27, Trybun pisze:
> W dniu 2018-04-22 o 11:15, LeoTar Gnostyk pisze:
>>> Naprawdę nie warto
>> Nie warto bo to ja proszę? Akceptujesz tylko prośby tych, którzy
>> się z tobą zgadzają?
>>
>> A może jak rasista nie akceptujesz inności?
> Pewnie chodziło mu o to że to niezbyt wiarygodny świadek..
Ooops! Przepraszam, nie doczytałem.
LeoTar Gnostyk

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego