Jak sobie radzicie z trollami? - Rocznik 2018

Przejdź do treści

Menu główne:

Jak sobie radzicie z trollami?

Zima 2017/18
Data: Mon, 19 Feb 2018 16:35:04 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 19.02.2018 o 16:12, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:
> CookieM napisał:
>> W dniu 19.02.2018 o 15:02, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

>>> Chciałem zapytać jak sobie radzicie z trollami bo na naszym forum
>>> zaczynają się panoszyć i grupa dyskusyjna już nie służy do
>>> wymiany informacji a przypomina za przeproszeniem wychodek. Co
>>> robić z osobnikami, którzy trollują i hejtują przy najmniejszej
>>> okazji lub bez niej?

>> Ja głównych „harcowników” ignoruję (filtr usuwający posty tychże) a
>> „pacynek” w ogóle nie czytam. Niestety, niektórzy (Kviat) nie dają
>> się usunąć, bo używają opcji „null” zamiast mejla.

> Problem w tym że dyskusje trolli i z trollami generują jakieś 90
> procent aktywności grupy w zasadzie uniemożliwiając jakąkolwiek
> merytoryczną dyskusję lub przynajmniej zniechęcają do niej. Nie
> mówiąc już o rodzącym się przy tej okazji hejcie. Kto jak kto, ale
> psychologowie powinni sobie umieć poradzić z tym problemem.

Przecież psychologowie tak samo jak i inni poszukują na grupach
zaspokojenia poczucia własnej wartości, działają z najniższych pobudek.
Tyle tylko, że jako wyszkoleni i dobrze wytrenowanym manipulantom udaje
się im lepiej ukrywać cel swoich wystąpień. Trzeba się dobrze napracować
by ujawnić te ich pragnienia.

LeoTar Gnostyk




Data: Mon, 19 Feb 2018 16:41:20 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 19.02.2018 o 16:36, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Leo. Litości. Ty nie jesteś w stanie niczego ukryć :)

No nie tak całkiem. Kiedy trzeba to trzymam jezyk za zębami. :)

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 25 Feb 2018 15:55:20 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 20.02.2018 o 04:33, jsen@op.pl pisze:
> W dniu poniedziałek, 19 lutego 2018 16:35:07 UTC+1 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:
>> W dniu 19.02.2018 o 16:12, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

>>> Problem w tym że dyskusje trolli i z trollami generują jakieś 90
>>> procent aktywności grupy w zasadzie uniemożliwiając jakąkolwiek
>>> merytoryczną dyskusję lub przynajmniej zniechęcają do niej. Nie
>>> mówiąc już o rodzącym się przy tej okazji hejcie. Kto jak kto,
>>> ale psychologowie powinni sobie umieć poradzić z tym problemem.

>> Przecież psychologowie tak samo jak i inni poszukują na grupach
>> zaspokojenia poczucia własnej wartości, działają z najniższych
>> pobudek.

> nie zartuj, Leos:) przeciez ani ja, ani ty, z takich pobudek nie
> dzialamy, nieprawdaz? wiec dlaczego to zarzucasz psychologom; czy to
> jakas inna od ludzi rasa?:)

Z tego co czasami wypisujesz wynika, że masz przebłyski obiektywizmu,
ale są to zdarzenia rzadkie. Więc powiem tylko tyle, że rzadko cokolwiek
robisz bezinteresownie a zazwyczaj dla podniesienia własnej wartości.
Chcesz dostrzec podziw w oczach innych czytelników, obojętnie w jaki
sposób. Ale nie przejmuj się, tez tak kiedyś miałem kiedy byłem
borderline, na krawędzi dezintegracji pozytywnej jakby powiedział prof.
Kazimierz Dąbrowski.


>> Tyle tylko, że jako wyszkoleni i dobrze wytrenowani manipulanci
>> udaje się im lepiej ukrywać cel swoich wystąpień. Trzeba się
>> dobrze napracować by ujawnić te ich pragnienia.

> a po co ujawniac?; wyzwola sie, kiedy sami o nich powiedza lub
> zrozumieja, dlaczego istnieja grupy dyskusyjne - miedzy innymi:)
>
> tez pozdrawiam, a psychologów zwłaszcza:) tak w ogóle to fajni
> ludzie, jeśli swoja mądrość biorą przede wszystkim z życia.

Nie s fajni dopóki są przekonani o własnej wyższości nad pozostałymi
osobnikami gatunku. A są o tym przekonani, gdyż tak zostali
ukształtowani przez swoich nauczycieli, którzy również byli przekonani o
swojej wyższości, itd., itd. I tak z pokolenia na pokolenie, aż do
chwili gdy dokona się w nich przemiana osobowości. Gdy staną się buddami.


> jacek

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 25 Feb 2018 15:45:41 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 22.02.2018 o 11:28, jsen@op.pl pisze:
> W dniu czwartek, 22 lutego 2018 09:43:15 UTC+1 użytkownik Zbigniew
> Gotkiewicz napisał:

>> A tak mi dzisiaj przyszło do głowy czy za trollowaniem i hejtem nie
>> stoi męska potrzeba dominacji? Czy ta cecha została gdzieś
>> gruntownie przebadana?

> za hejtowaniem, poza drobnymi wyjatkami, stoi tylko swinstwo lub
> podkładanie, najczesciej ludziom od siebie lepszym, zwyklych swin.

Ale to nie jest odpowiedź ostateczna, ponieważ można zadać kolejne
pytanie DLACZEGO? Dlaczego ludzie robią innym ludziom świństwa?
Może robią to z zawiści, zazdrości albo dla podłamania (przez poniżanie)
tych, którzy się z nimi nie zgadzają?

Na kolejne, do końca niejasne odpowiedzi na wcześniejsze dlaczego?
staraj się postawić kolejne pytanie DLACZEGO? I tak aż do chwili, kiedy
nie będziesz już w stanie zadać kolejnego pytania Dlaczego?

Mnie taki ciąg pytań DLACZEGO? i odpowiedzi na nie doprowadził do
sformułowania tezy, że praprzyczyną wszelkiej przemocy, albo jeśli kto
woli, dążenia do dominacji, była nieświadomość Stwórcy, który nie
wiedział czego i w jaki sposób powinien nauczyć swoje dzieci co
zaowocowało "Zakazem spożywania owoców z drzewa życia, albo drzewa
wiedzy" co w tłumaczeniu na nasze oznacza zakaz wychowania seksualnego i
inicjacji seksualnej dziecka w świętym trójkącie rodzinnym: Rodzice +
Dziecko. Ta początkowa nieświadomość (zero warunków początkowych)
Stwórcy (Świadomości) wywodząca się z pierwotnej pustki przestrzeni
stanów Świadomości (zero doświadczenia i brak jakichkolwiek warunków
początkowych) doprowadziła do obecnego kryzysu świata stworzonego przez
nieświadomego Stwórcę.

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 25 Feb 2018 15:24:39 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 22.02.2018 o 11:42, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Kviat. Jeśli chodzi o kobiety to nie znam takich które trollują i
> hejtują. Oczywiście może się zdarzyć taki przypadek bo męskie cechy
> są dość swobodnie rozdzielane dla obu płci. Wiem że są dwa obozy
> doszukujące się źródła agresji. Jeden twierdzi że jest ona cechą
> wrodzoną, drugi że wynika z uwarunkowań kulturowych. Ja uważam że
> jest cechą wrodzoną a kultura jedynie wykorzystuje ją nadając
> rozmaite oblicza agresji. Z tym że dla mnie agresja jest tylko
> narzędziem do uzyskania lub okazania dominacji. Czyli to chęć
> dominacji będzie tą główną przyczyną. Powiedzmy to taki prezes który
> się nie ujawnia a za to widzimy agresywnych polityków.

A zastanawiałeś się DLACZEGO ludzie chcą dominować? Dlaczego taką
rzadkością są małżeństwa partnerskie, o ile w ogóle takie są?
Czy aby PRZYCZYNĄ chęci dominowania nie jest brak zaufania do drugiej
strony relacji? A jeżeli przyznasz mi rację to czy potrafisz
odpowiedzieć na kolejne pytanie: skąd się bierze break zaufania do
drugiej strony? Może jest tylko przeniesieniem własnej postawy w
stosunku do samego/ej siebie? I wreszcie SKĄD się takie postawy biorą?
Czy aby na pewno są one wrodzone czy tez są wytwarzane wskutek
oddziaływania socjalizującego toksycznych opiekunów?

LeoTar Gnostyk




Data: Sun, 25 Feb 2018 15:28:16 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 22.02.2018 o 12:44, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

> Nie znam XL, ale skoro jedziemy tu cytatami z poezji to jest taki
> cytat z piosenki Młynarskiego, zdaje się trzecia zwrotka:
> https://youtu.be/-meb4OhrHaQ
>
> Poza tym nie sądzę żeby XL była kobietą. To chyba niemożliwe.
>
> Natomiast wracając do prezesa i jego pragnieniu władzy. Prezes jest
> dobry. On tylko umiejętnie posługuje się agresją innych dla zdobycia
> i utrzymania swojej władzy. Władca zawsze jest dobry. To przymioty
> władzy. Źli są tylko ci, którzy wykonują polecenia.

I uważasz, że jeśli by tak było to Ty jesteś jedynym, który by tę
patologiczną postawę prezesa dostrzegł? Czy aby nie przeceniasz swojej
zdolności widzenia niematerialnego składnika (ducha) osoby?

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 24 Mar 2018 10:17:47 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 23.03.2018 o 22:50, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu piątek, 23 marca 2018 08:45:46 UTC+1 użytkownik js...@op.pl
> napisał:
>> W dniu niedziela, 18 marca 2018 12:06:22 UTC+1 użytkownik Jakub A.
>> Krzewicki napisał:
>>> W dniu niedziela, 18 marca 2018 05:20:41 UTC+1 użytkownik
>>> js...@op.pl napisał:

>>>> Ciebie, Jakubie, to moze dziwic, ze wiara nie jest oparta na
>>>> murach, chocby mnostwoosobowo koscielnych, ale na nas,
>>>> najpospolitszych wyznawcach.

>>> Akurat mnie to nie dziwi, zwłaszcza, że w Zenie jest to samo.
>>> Kazania Bodhidharmy w małym stopniu oparte są na księgach. W
>>> pierwszym rzędzie są to mowy bezpośredniego przekazu poza słowami
>>> ("między wierszami") pomiędzy nauczycielem i uczniem. W tej
>>> perspektywie nie ma jakichś fizycznych świętości w religii, a
>>> wybudowanie dobroczynne stu świątyń bez oczyszczenia własnego
>>> umysłu i doskonalenia wnętrza nie jest nabożną zasługą, tylko
>>> pospolitą bałwochwalczą bigoterią.

>> Jakubie, pieknie zachwalass wschodnie religie, jednakze i tak,
>> jakby na to nie patrzec, wiara chrzescijanska jest na najwyzszym
>> poziomie, jaki na ten czas jest dla ludzkosci dostepny. poziom
>> Chrystusowy, nie Pana Jezusowy, przepraszam za to Jezu co pisze,
>> jest spoza skali czlowieczenstwa. wiem, co mowie i o czym pisze.
>>
>> poziom Nieba Chrystusowego oczywiscie najwyzszy, jednakze nie
>> wowczas, kiedy tak bardzo grzeszni jestesmy, i co najwazniejsze, ze
>> tak niewielu z nas jest tak dobrymi, jak przynajmniej Dobry Bog
>> Ojciec w swej ziemsko-nieziemskiej postaci.
>>
>> jacek

> Zauważ, że w buddyzmie nie ma zwyczaju wierzyć w to co się mówi, z
> powodu, że dany przekaz istnieje czy jest starożytny.
>
> Wiara wynika z tego, że ten przekaz czy metoda sprawdza się w życiu
> indywidualnym i społecznym. Pierwsze idą wiedza i doświadczenie
> praktyczne, dopiero później rodzą się z nich zaufanie i wiara, że to,
> co dotychczas pomagało, zawsze w największej potrzebie pomoże.
>
> Do jakiego stopnia mogę wierzyć w metody jakie stosują inne religie
> np. chrześcijanie czy muzułmanie? Do takiego, do jakiego się
> sprawdzają. Z niebuddyjskich religii najlepiej sprawdzają się
> chrześcijaństwo, taoizm, bon, konfucjanizm, później długo, długo nic
>  i islam, później długo długo nic i judaizm. Na samym końcu jest
> braminizm, który co prawda powierzchownie jest podobny do buddyzmu,
> ale został tak gruntownie zreformowany, że jego studia w kontekście
> innym niż umożliwiający zrozumienie buddyzmu w opozycji do
> braminizmu/hinduizmu - wydają się być stratą czasu. W braminizmie
> nic moim zdaniem nie ma nadzwyczajnej wartości duchowej z wyjątkiem
> spraw lingwistycznych, takich jak gramatyka sanskrytu i szczególnie
> teoria sylab nasiennych (bija-mantra) czyli pierwotnego języka,
> którym możesz rozmawiać bezpośrednio z istotą duchową każdej z
> dziesięciu tysięcy rzeczy. Akurat tę część buddyzm przejął bez
> większych zmian z kultury wedyjskiej jako odpowiadającą
> rzeczywistości i funkcjonalną plus zasady pozycji ciała i fizjologii.
> Tylko z zupełnie innym przesłaniem dotyczącym sensu życia - w
> braminizmie służy się indywidualnym  bóstwom, w buddyzmie istotą jest
> poszukiwanie rzeczy takich jakie są i być powinny, czyli służba
> Dharmie (Prawdzie i Powinności/Deontologii zarazem). Jedynie poprzez
> Osiem Odpowiednich Ścieżek daje się wygasić to, co jest niesłuszne,
> niewłaściwe i stanowi przyczynę wszelkich niepomyślności oraz
> utrapień.

Że aby się wtrącę. Może z pozoru i nie na temat, ale po zastanowieniu
ten wtręt jest blisko samego centrum. Otóż zacząłem czytać książkę
zatytułowaną "Samobójstwo Oświecenia" pod redakcja prof. Andrzeja
Zybertowicza. W podrozdziale "Niewidoczna utopijność" możemy przeczytać:

"(...) W tradycji Orientu szukający oświecenia ogranicza się do
zarządzania sobą, własnym organizmem; zaś w tradycji Zachodu używa
(oczyszczonego z balastu przesądów) rozumu do przemiany świata
zewnętrznego - fizycznego i społecznego.
Zatem, rozważając przesłanie kantowskie (sapere aude) musimy pominąć
sytuację pustelnika, który spod wpływu, a zatem i zwierzchności innych,
się praktycznie wyłącza. Skoro zaś mamy (samodzielnie) posługiwać się
rozumem, by zgodnie z duchem Oświecenia świat naprawiać, to musimy z
innymi ludźmi współpracować, co przynajmniej niekiedy oznacza: poddać
się ich zwierzchności. Praktyczna realizacja pragnienia przemiany świata
wymaga zatem kompromisu - co najmniej częściowego rezygnowania z
polegania na tylko własnym osądzie spraw. (...)"

O ile pierwsza część fragmentu jest dla mnie oczywista (prawdziwa) i w
jej kontekście również Ty Jakubie działasz w duchu Zachodu pomimo
werbalnej skłonności ku Orientowi o tyle druga część fragmentu załamuje
całą jego doniosłość ponieważ odsuwa radykalną przemianę w
nieskończoność gdyż nakazuje uleganie "zgniłym kompromisom" narzucanym
przez broniące się przed upadkiem autorytety.

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 24 Mar 2018 11:42:21 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 10.03.2018 o 04:57, jsen@op.pl pisze:
> W dniu niedziela, 25 lutego 2018 15:45:44 UTC+1 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:
>> W dniu 22.02.2018 o 11:28, jsen@op.pl pisze:
>>> W dniu czwartek, 22 lutego 2018 09:43:15 UTC+1 użytkownik
>>> Zbigniew Gotkiewicz napisał:

>>>> A tak mi dzisiaj przyszło do głowy czy za trollowaniem i
>>>> hejtem nie stoi męska potrzeba dominacji? Czy ta cecha została
>>>> gdzieś gruntownie przebadana?

>>> za hejtowaniem, poza drobnymi wyjatkami, stoi tylko swinstwo lub
>>> podkładanie, najczesciej ludziom od siebie lepszym, zwyklych
>>> swin.

>> Ale to nie jest odpowiedź ostateczna, ponieważ można zadać kolejne
>> pytanie DLACZEGO? Dlaczego ludzie robią innym ludziom świństwa?
>> Może robią to z zawiści, zazdrości albo dla podłamania (przez
>> poniżanie) tych, którzy się z nimi nie zgadzają?

> robia to z roznych powodow.

Wskaż te "różne powody". A najlepiej wskaż ten pierwotny.;)


>> Na kolejne, do końca niejasne odpowiedzi na wcześniejsze dlaczego?
>> staraj się postawić kolejne pytanie DLACZEGO? I tak aż do chwili,
>> kiedy nie będziesz już w stanie zadać kolejnego pytania Dlaczego?

> bo sa bardziej zli, niz dobrzy. ci dobrzy natomiast mowia prawde.

A skąd wiesz, kto mówi prawdę a kto kłamie? Masz może jakiś uniwersalny
teścik, który Ci służy do odróżniania prawdy od kłamstwa (fałszu)?


>> Mnie taki ciąg pytań DLACZEGO? i odpowiedzi na nie doprowadził do
>> sformułowania tezy, że praprzyczyną wszelkiej przemocy, albo jeśli
>> kto woli, dążenia do dominacji, była nieświadomość Stwórcy, który
>> nie wiedział czego i w jaki sposób powinien nauczyć swoje dzieci co
>> zaowocowało "Zakazem spożywania owoców z drzewa życia, albo drzewa
>> wiedzy"

> to jest prostsze, niż myślisz. przecież jeśli nie wiesz, ze źle
> postępujesz, jesteś niewinny. jeśli natomiast już wiesz, co złe a co
> dobre, postępuj według dobroci.
>
> pozdrawiam, jacek

A więc powinieneś być "wiedzącym"...?

A kiedy będziesz wiedział, że już wiesz, że jesteś tym wiedzącym?
I jak osiągnąć taki stan by stać się wiedzącym?

Albo prościej jak sprawić by WSZYSCY stali się wiedzącymi?
Bo wówczas każde z nas wiedziało by, kiedy skutkiem naszego działania
będzie zło i jak takiego czynu nie popełnić.

Tylko jak "wyprodukować", a raczej wychować człowieka, który od
urodzenia nie będzie zdolen czynić zła?

LeoTar Gnostyk




Data: Sat, 24 Mar 2018 15:32:13 +0100
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 24.03.2018 o 15:05, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu sobota, 24 marca 2018 10:17:50 UTC+1 użytkownik LeoTar Gnostyk
> napisał:
>> W dniu 23.03.2018 o 22:50, Jakub A. Krzewicki pisze:
>>> W dniu piątek, 23 marca 2018 08:45:46 UTC+1 użytkownik
>>> js...@op.pl napisał:
>>>> W dniu niedziela, 18 marca 2018 12:06:22 UTC+1 użytkownik Jakub
>>>> A. Krzewicki napisał:
>>>>> W dniu niedziela, 18 marca 2018 05:20:41 UTC+1 użytkownik
>>>>> js...@op.pl napisał:

>>>>>> Ciebie, Jakubie, to moze dziwic, ze wiara nie jest oparta
>>>>>> na murach, chocby mnostwoosobowo koscielnych, ale na nas,
>>>>>> najpospolitszych wyznawcach.

>>>>> Akurat mnie to nie dziwi, zwłaszcza, że w Zenie jest to
>>>>> samo. Kazania Bodhidharmy w małym stopniu oparte są na
>>>>> księgach. W pierwszym rzędzie są to mowy bezpośredniego
>>>>> przekazu poza słowami ("między wierszami") pomiędzy
>>>>> nauczycielem i uczniem. W tej perspektywie nie ma jakichś
>>>>> fizycznych świętości w religii, a wybudowanie dobroczynne stu
>>>>> świątyń bez oczyszczenia własnego umysłu i doskonalenia
>>>>> wnętrza nie jest nabożną zasługą, tylko pospolitą
>>>>> bałwochwalczą bigoterią.

>>>> Jakubie, pieknie zachwalass wschodnie religie, jednakze i tak,
>>>> jakby na to nie patrzec, wiara chrzescijanska jest na
>>>> najwyzszym poziomie, jaki na ten czas jest dla ludzkosci
>>>> dostepny. poziom Chrystusowy, nie Pana Jezusowy, przepraszam za
>>>> to Jezu co pisze, jest spoza skali czlowieczenstwa. wiem, co
>>>> mowie i o czym pisze.
>>>>
>>>> poziom Nieba Chrystusowego oczywiscie najwyzszy, jednakze nie
>>>> wowczas, kiedy tak bardzo grzeszni jestesmy, i co
>>>> najwazniejsze, ze tak niewielu z nas jest tak dobrymi, jak
>>>> przynajmniej Dobry Bog Ojciec w swej ziemsko-nieziemskiej
>>>> postaci.

>>> Zauważ, że w buddyzmie nie ma zwyczaju wierzyć w to co się mówi,
>>>  z powodu, że dany przekaz istnieje czy jest starożytny.
>>>
>>> Wiara wynika z tego, że ten przekaz czy metoda sprawdza się w
>>> życiu indywidualnym i społecznym. Pierwsze idą wiedza i
>>> doświadczenie praktyczne, dopiero później rodzą się z nich
>>> zaufanie i wiara, że to, co dotychczas pomagało, zawsze w
>>> największej potrzebie pomoże.
>>>
>>> Do jakiego stopnia mogę wierzyć w metody jakie stosują inne
>>> religie np. chrześcijanie czy muzułmanie? Do takiego, do jakiego
>>> się sprawdzają. Z niebuddyjskich religii najlepiej sprawdzają
>>> się chrześcijaństwo, taoizm, bon, konfucjanizm, później długo,
>>> długo nic i islam, później długo długo nic i judaizm. Na samym
>>> końcu jest braminizm, który co prawda powierzchownie jest podobny
>>> do buddyzmu, ale został tak gruntownie zreformowany, że jego
>>> studia w kontekście innym niż umożliwiający zrozumienie buddyzmu
>>> w opozycji do braminizmu/hinduizmu - wydają się być stratą czasu.
>>> W braminizmie nic moim zdaniem nie ma nadzwyczajnej wartości
>>> duchowej z wyjątkiem spraw lingwistycznych, takich jak gramatyka
>>> sanskrytu i szczególnie teoria sylab nasiennych (bija-mantra)
>>> czyli pierwotnego języka, którym możesz rozmawiać bezpośrednio z
>>> istotą duchową każdej z dziesięciu tysięcy rzeczy. Akurat tę
>>> część buddyzm przejął bez większych zmian z kultury wedyjskiej
>>> jako odpowiadającą rzeczywistości i funkcjonalną plus zasady
>>> pozycji ciała i fizjologii. Tylko z zupełnie innym przesłaniem
>>> dotyczącym sensu życia - w braminizmie służy się indywidualnym
>>> bóstwom, w buddyzmie istotą jest poszukiwanie rzeczy takich jakie
>>> są i być powinny, czyli służba Dharmie (Prawdzie i
>>> Powinności/Deontologii zarazem). Jedynie poprzez Osiem
>>> Odpowiednich Ścieżek daje się wygasić to, co jest niesłuszne,
>>> niewłaściwe i stanowi przyczynę wszelkich niepomyślności oraz
>>> utrapień.

>> Że aby się wtrącę. Może z pozoru i nie na temat, ale po
>> zastanowieniu ten wtręt jest blisko samego centrum. Otóż zacząłem
>> czytać książkę zatytułowaną "Samobójstwo Oświecenia" pod redakcja
>> prof. Andrzeja Zybertowicza. W podrozdziale "Niewidoczna
>> utopijność" możemy przeczytać:
>>
>> "(...) W tradycji Orientu szukający oświecenia ogranicza się do
>> zarządzania sobą, własnym organizmem; zaś w tradycji Zachodu używa
>> (oczyszczonego z balastu przesądów) rozumu do przemiany świata
>> zewnętrznego - fizycznego i społecznego. Zatem, rozważając
>> przesłanie kantowskie (sapere aude) musimy pominąć sytuację
>> pustelnika, który spod wpływu, a zatem i zwierzchności innych, się
>> praktycznie wyłącza. Skoro zaś mamy (samodzielnie) posługiwać się
>> rozumem, by zgodnie z duchem Oświecenia świat naprawiać, to musimy
>> z innymi ludźmi współpracować, co przynajmniej niekiedy oznacza:
>> poddać się ich zwierzchności. Praktyczna realizacja pragnienia
>> przemiany świata wymaga zatem kompromisu - co najmniej częściowego
>> rezygnowania z polegania na tylko własnym osądzie spraw. (...)"
>>
>> O ile pierwsza część fragmentu jest dla mnie oczywista (prawdziwa)
>> i w jej kontekście również Ty Jakubie działasz w duchu Zachodu
>> pomimo werbalnej skłonności ku Orientowi o tyle druga część
>> fragmentu załamuje całą jego doniosłość ponieważ odsuwa radykalną
>> przemianę w nieskończoność gdyż nakazuje uleganie "zgniłym
>> kompromisom" narzucanym przez broniące się przed upadkiem
>> autorytety.

> Zapomniałeś, że jestem mahajanistą, a nie hinajanistą czy
> przedstawicielem theravady. Mahajana zawsze była i jest misyjna i
> zawsze idzie w świat ze swoim przesłaniem.

Nie zapomniałem, lecz nigdy to do mnie nie dotarło z Twoich przekazów.
Może gdzieś to kiedyś przeoczyłem, ale pewnie tez nie zwróciłbym na to
szczególnej uwagi. Tak jak Ty, nie zwróciłbyś uwagi na istotność
wychowania seksualnego w rozwoju ludzkiego potencjału. Marzy mi się
kontynuowanie tego ruchu sprzed lat którego prekursorami byli Freud,
Jung, Adler Drury i jeszcze kilku innych. Co byś powiedział na spotkanie
założycielskie takiego Ruchu we Wrocławiu?  Może jakieś stowarzyszenie.?

LeoTar Gnostyk




Data: Thu, 29 Mar 2018 14:33:07 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 07.03.2018 o 07:07, jsen@op.pl pisze:
> W dniu niedziela, 25 lutego 2018 15:55:23 UTC+1 użytkownik LeoTar
> Gnostyk napisał:
>> W dniu 20.02.2018 o 04:33, jsen@op.pl pisze:
>>> W dniu poniedziałek, 19 lutego 2018 16:35:07 UTC+1 użytkownik
>>> LeoTar Gnostyk napisał:
>>>> W dniu 19.02.2018 o 16:12, zbigniewgotkiewicz@gmail.com pisze:

>>>>> Problem w tym że dyskusje trolli i z trollami generują
>>>>> jakieś 90 procent aktywności grupy w zasadzie
>>>>> uniemożliwiając jakąkolwiek merytoryczną dyskusję lub
>>>>> przynajmniej zniechęcają do niej. Nie mówiąc już o rodzącym
>>>>> się przy tej okazji hejcie. Kto jak kto, ale psychologowie
>>>>> powinni sobie umieć poradzić z tym problemem.

>>>> Przecież psychologowie tak samo jak i inni poszukują na grupach
>>>> zaspokojenia poczucia własnej wartości, działają z najniższych
>>>> pobudek.

>>> nie zartuj, Leos:) przeciez ani ja, ani ty, z takich pobudek nie
>>> dzialamy, nieprawdaz? wiec dlaczego to zarzucasz psychologom; czy
>>> to jakas inna od ludzi rasa?:)

>> Z tego co czasami wypisujesz wynika, że masz przebłyski
>> obiektywizmu, ale są to zdarzenia rzadkie. Więc powiem tylko tyle,
>> że rzadko cokolwiek robisz bezinteresownie a zazwyczaj dla
>> podniesienia własnej wartości.

> ani ty, ani nikt inny nie podniesie mojej wartości w oczach Boga.
> wiec gdybym tak myslal, jak myslisz, ze mysle, nie pisalbym calkiem.
> oczywiscie, chcialbym jakiegos uznania, jednak nie za cene pisania
> tego, co ludziom, demonom, czy diablom jest na reke.

I ten Twój stosunek do świata zewnętrznego jest wartością samą w sobie
gdyż stwarza nadzieję, że samodzielnie dojrzejesz do tego gdy
uswiadomisz sobie, że jesteś cząstką Wszechmogącego Stwórcy.


> jestem czlowiekiem i mam swoje przywary, ktore sam sobie skrzetnie
> zawarowalem. moze dla ciebie to dziwne i niezrozumiale, ale uczciwe.

Ani dziwne ani niezrozumiałe za to bardzo cenne bo... uczciwe.


>> Chcesz dostrzec podziw w oczach innych czytelników, obojętnie w
>> jaki sposób. Ale nie przejmuj się, tez tak kiedyś miałem kiedy
>> byłem borderline, na krawędzi dezintegracji pozytywnej jakby
>> powiedział prof. Kazimierz Dąbrowski.

> szanuje profesorow, ale czesto przejawiaja sie tylko inteligencja.
> nie wnikam, jak w tym przypadku, bo po prostu nie mam ochoty.

Zazwyczaj budują sobie tylko ołtarzyki z dziwów, które wymyślą dla
swojej chwały nie zaś dla korzyści ogółu, przeciętnego zjadacza chleba.


>>>> Tyle tylko, że jako wyszkoleni i dobrze wytrenowani manipulanci
>>>> udaje się im lepiej ukrywać cel swoich wystąpień. Trzeba się
>>>> dobrze napracować by ujawnić te ich pragnienia.

>>> a po co ujawniac?; wyzwola sie, kiedy sami o nich powiedza lub
>>> zrozumieja, dlaczego istnieja grupy dyskusyjne - miedzy innymi:)
>>>
>>> tez pozdrawiam, a psychologów zwłaszcza:) tak w ogóle to fajni
>>> ludzie, jeśli swoja mądrość biorą przede wszystkim z życia.

>> Nie są fajni dopóki są przekonani o własnej wyższości nad
>> pozostałymi osobnikami gatunku. A są o tym przekonani, gdyż tak
>> zostali ukształtowani przez swoich nauczycieli, którzy również
>> byli przekonani o swojej wyższości, itd., itd. I tak z pokolenia
>> na pokolenie, aż do chwili gdy dokona się w nich przemiana
>> osobowości. Gdy staną się buddami.

> życie, jeśli maja dzieci, bardzo szybko pedagogów prostuje.

Gdyby ich prostowało to nie popełnialiby błędów w edukowaniu własnego
potomstwa; a popełniają co najmniej równie często jak rodzice dzieci,
którymi ci pedagodzy się zajmują.


> poza tym pieprzysz głupoty. przez ten wasz "buddyzm", to córka mało
> sobie życia nie odebrała.

Nigdy nie powiedziałem, że jestem buddystą ponieważ jestem gnostykiem.
Mogłem co najwyżej powiedzieć, że jest mi równie blisko do buddyzmu co
do islamu czy judaizmu lub chrześcijaństwa. Ale nie utożsamiam się z
żadnym z tych systemów ponieważ ja "wiem"; oni natomiast "wierzą". A Ty
nie obwiniaj buddyzmu za to, że Twoja córka chciała odejść lecz spójrz
raczej na swoje i Twojej zony metody wychowawcze. Nie obwiniaj nikogo
dopóki sam ze swoją żoną nie zrobicie rachunku sumienia. Bo zło tkwi w
waszej nieświadomości.


> jeśli tak jesteście świetni, to przekazujcie ludziom to, co jest
> wartościowe, a nie to, co wam się wydaje, ze Budda tak uważał. on
> człowiek święty, wy na nim wychowani zwykle demony tylko jesteście.

Poszukiwania zła zacznij od siebie.


> jacek

LeoTar Gnostyk




Data: Thu, 29 Mar 2018 14:42:32 +0200
Nadawca: LeoTar Gnostyk <leotar@leotar.net>
Firma/Organizacja: Sunrise Services
Grupy dyskusyjne: pl.sci.psychologia

W dniu 07.03.2018 o 17:15, Jakub A. Krzewicki pisze:
> W dniu środa, 7 marca 2018 07:07:58 UTC+1 użytkownik js...@op.pl
> napisał:

>> przez ten wasz "buddyzm", to córka mało sobie życia nie odebrała.

> Że się wtrącę...
>
> A nie przez swoje ego? Albo przez to, że miała jakieś środowiskowe
> utrudnienia w swoim rozwoju?

Nie przez jej ego lecz przez ego jej rodziców, którzy stworzyli zakazowe
środowisko wychowawcze niezdolne do spełnienia pragnień poznawczych dziecka.


> Sądzę, że trudno medytować w społeczeństwie rozbestwionych,
> gówniarskich aktywistów, którzy wszędzie się wcisną trąbiąc z
> jakimiś hasłami, a to "naród" wzywa, a to "partia", a to "ojczyzna",
> a to "bogowie", co jest tylko pretekstem, żeby podtrzymać tutaj
> permanentnie rozegzaltowaną, intensywną emocjonalnie atmosferę z
> kultem czynu.

To jest tylko skutek zakazowego wychowania. Gdyby rodzina dostarczała
dzieciom wszelkiej wiedzy nie poszukiwały by one wiedzy na ulicy i wśród
subkultur gdyż wszelką wiedzę potrzebną do dorastania i spełniania
pragnień otrzymywałyby od swoich wychowawców. A tak nie dostawszy od
swoich wychowawców tego co zaobserwowały w zachowaniach swoich
wychowawców i czego pragną z tymi wychowawcami doświadczyć idą młodzi
ludzi doświadczyć tych zakazanych rewirów wspólnie ze swoimi równie
niedoświadczonymi rówieśnikami. Skutek może być tylko jeden: wzmocnienie
negatywne i wzajemne podkręcanie się kto okaże się jeszcze... gorszy,
jeszcze bardziej perfidny i wyuzdany.


> A jeśli chodzi o założenie rodziny, gdzie kultywowano by poprawnie
> Dharmę, to z mojego punktu widzenia: w Polsce można o tym zapomnieć.
> Chyba żeby żonę z Azji sprowadzić.

Ale też trzeba by ja przeszkolić. Bo 'matka polka' istnieje również w
Oriencie tylko w nieco zmodyfikowanej postaci. :)

LeoTar Gnostyk

 
Strona główna | Zima 2017/18 | Wiosna 2018 | Lato 2018 | Jesień 2018 | Zima 2018/19 | Ogólna mapa witryny
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego